Imperius XII
Centrum pomocy - Wersja do druku

+- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12)
+-- Dział: Archiwum (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Dział: Ogólne archiwum I12 (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: Centrum pomocy (/showthread.php?tid=7)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


RE: Centrum pomocy - MrMatinh - 07-Mar-2019

Skoro Emyrha nie ma to od kogo mogę dostać informacje na temat pracy lidera?


RE: Centrum pomocy - pingwin9314 - 07-Mar-2019

Hmm a ja z drugim pytaniem, skoro Emyrha nie ma ogarnie ktoś najemników?


RE: Centrum pomocy - Badet - 08-Mar-2019

(07-Mar-2019, 08:58 AM)Ellahar napisał(a): Jakbyś mógł.

Autor otrzyma tę listę i będzie miał biało na szarym dlaczego niektórych rzeczy nie otrzyma.

Zacznijmy od tego że nie mam pojęcia kto ten zgon pisał, więc nie czuję żadnych oporów przed mieszaniem tego tekstu z błotem.

1. Stylistyka zdań jest delikatnie mówiąc słaba.
Cytat:Dynastia Ha byłą jedną z najdłużej panujących w Cesarstwie Ta’in, jednym zostatnich cesarzy tej dynastii był Yolen Ha panujący do 1140 kiedy to zmarł.
W szkole za takie zdanie dostaje się pałę. Albo nawet kilka pał, bo jedna to za mało.

2. Lu Ha miał z wojną z Cao wspólnego mniej więcej tyle co Bahram V czy inny Cesarz Varangardu.

3.
Cytat:Potem nastąpiły spokojne czasy powolnego wcielania ludów państwa Cao do rosnącego Imperium Ta’in.
No to jest ciekawe, biorąc pod uwagę, że to są dokładnie te same ludy. I że te czasy "powolnego" wcielania to cały epicki jeden rok z kawałeczkiem następnego.

4. Pierwsze słyszę o takim tytule jak Trójcesarz. Rozumiem że to ktoś kto rządzi trzema Cesarstwami. Ktoś byłby tak uprzejmy, żeby mi je wskazać?

5.
Cytat:Podjęto jeszcze ostatnie próby by ratować Cesarza ściągając już medyków z Sułtanatu i Anszanatu którzy znali tę chorobę dosyć dobrze, lecz nie byłi już w stanie nic poradzić
Hehe. Zabawne. Tym bardziej że już raz zwracałem uwagę na tego typu kwiatki.
To może zwrócę uwagę jeszcze raz, bo nieczytelne.
Nie istnieje coś takiego jak możliwość przekroczenia granicy Ta'in legalnie bez wpisu w tym temacie: http://imperius.chilioi.webd.pl/showthread.php?tid=68 Dla nikogo, poza wyjątkami regulowanymi osobistą wolą cesarzy. I o ile jakiś nielegalny przemyt czy przewóz osób jak najbardziej jest możliwy, to raczej nie sądzę, żeby ktoś był tak bezczelny, żeby wbijać się z nim do cesarskiego pałacu xD

6.
Cytat:Na ostatniej uroczystości Mają pojawić się pozostali Trójcesarze a także wysłannicy z krajów ościennych.
Kolejni Trójcesarze! To mi wychodzi że mam tych cesarstw już chyba z 9. Nieźle.
Wysłannicy z krajów ościennych pewnie że się mają pojawić, na słupach przydrożnych nabici za nielegalne przekroczenie granicy. Chyba że się zgodnie z prawem pojawią tam gdzie trzeba, czyli w odpowiednim temacie. Ale o tym na razie ni widu ni słychu, rozumiem że mam czekać.

Jakichś drobnych błędów językowych itd. to nawet nie wymieniam, bo to się każdemu zdarza pomylić, wiadomo, nie każdemu się chce w wordzie czy innym ortografie.pl sprawdzać.
No ale niemniej ja osobiście uważam że zgony to dość istotny element gry pod względem fabularnym i jak się nie ma pomysłu co w nim napisać to zawsze można poprosić gma czy nawet gracza sterującego daną postacią (za zgodą gma) o jakieś hinty co tam by wypadało wspomnieć. Jeśli to ma się skończyć tak, że zgony moich ludków będę pisał sam, no to trudno. Przynajmniej będę miał poczucie że są na jakimś poziomie, a nie pisane na odwal się, bo komuś się nie chce choćby pobieżnie przejrzeć podstawowych informacji i pisze cokolwiek, byleby było i byleby kasa za zlecenie wpadła.


PS. Napisałem ten zgon od nowa. Leży na moim tajnym. Prosiłbym o podmianę.


RE: Centrum pomocy - Kocurrrek - 08-Mar-2019

ostatnie wydarzenie

to:
Cytat:i miał rację, Aeirdinnczycy bowiem sprawnie zajęli opuszczone przez Tainów umocnienia, a wysłani przez króla barbarzyńców posłowie zażądali zapłaty za zniesienie oblężenia. Kilka skrzyń kosztowności zmieniło właścicieli, a syn cesarza - Han pojechał na zachód jako gwarant "przyjaznych relacji". Aeirdinnczycy zaś powrócili do domu, łupiąc jednak całe zachodnie Cesarstwo i uprowadzając w niewolę niezliczonych mieszkańców.
Do zmiany na to jak faktycznie było.

1. Nie wiem od kiedy jestem oficjalnie barbarzyńcą. Jak Cao czy Ta'in uważają wszystkich innych za barbarian, to mają do tego prawo ale to ogólny event, a nie kronika Cao. Więc przynajmniej przemodelować proszę, że barbarzyńcy w oczach Cao, a nie, że barbarzyńcy ogólnie.

2. Aeidinnczycy nie zajmowali żadnych umocnień i nie rozkładali się żadnym oblężeniem. Postawili obóz niedaleko miasta i lekkim zaskoczeniem było, że bramy nie zostały po odejściu Ta'in otwarte i żołnierze Aeir Dinn nie mogą pohasać po karczmach, burdelach i targach.
Po prostu zamknięty na 4 spusty w stolicy Cesarz Cao miał info z satelity jak wygląda przemarsz oraz miał na dworze jasnowidza, który astralnie wszedł w łepek Freyra i dowiedział się co ten tak naprawdę planuje.
Liczyłbym na odniesienie się w evencie również do tego, że rycerz-poseł aeirdinnski, trwający na dworze w czasie oblężnia Ta'in, wprost mówił cesarzowi Cao (wpis w dyplo), że król Freyr by przybyć jak najszybciej idzie bez taborów i będzie żywność i spyże rekwirował na drodze przemarszu.

3. Zapłata miała być nie za zwinięcie oblężenia, a za pomoć przeciw Ta'in i pokrycie kosztow wyprawy. Nawet największy dekiel w Chengzhou czy armii Freyra zdawałby sobie sprawę, że oblężony Cao w czasie wojny nie da rady spłacić takich kosztów, toteż oczywiście Cao wypłacił o wiele mniej obiecując że resztę spłaci później.

4. Han Cao został Freyrowi wydany jako gwarant spłaty reszty w/w długu (który wobec wizji nawrotu chwilowo przepędzonej armii Ta'in i 2 rundy Ta'in vs Cao, oczywiście spłacony być nie mógł)


RE: Centrum pomocy - AdDur - 08-Mar-2019

1. Dla mnie to barbarzyńcy, zwłaszcza że event jest wschodnio-centryczny i dla nich jesteś pełnej gęby barbarzyńcą. Jeżeli masz czas narzekać na takie pierdoły to znaczy że MG za mało ci dowalają nieszczęść...

Wszystko pozostałe opiera się na instrukcjach i reszcie eventów, z których wynikało tak a nie inaczej i tak napisałem. Dyplomacji zaś nie przeglądam o ile nie brakuje mi czegoś bardzo albo mi nie karzą - i tak pisanie eventów wymaga dużego researchu i przeglądanie dyplomacji wymaga już go zbyt dużo - wystarczy mi że większość eventów wymaga szukania traktatów. Wszystko więc było w innych eventach.

Na podparcie tego co mówię:


"W końcu pod Chengzhou zebrały się trzy armie. Garnizon liczył raptem 3 pełne kompanie, przeciwko niemu stała armia Ta'in licząca przeszło 5000 ludzi... z zachodu zaś dotarła niemal ośmiotysięczna horda Aeirdinnczyków. Na jej widok obrońcy wznieśli bojowe okrzyki i zaczęli przygotowywać się do wypadu. 

Dowódca wojsk wschodu nie namyślał się długo: jego sił były rozciągnięte w oblężeniu - zarządził porzucenie szańców i odwrót. Lekka jazda sprawnie osłoniła piechotę i ostatecznie do starcia nie doszło. Cesarz Cao zarządził jednak pozostawienie bram zamkniętych. Nie pomylił się w swoich przypuszczeniach: "sprzymierzeńcy" bowiem bardzo sprawnie zajęli dopiero co porzucone transzeje... i wysłali posłów do miasta. Nie ma jednak nic za darmo. W ciągu jednego dnia oblężenie Aeirdinnczyków zostało zwinięte, trochę złota zmieniło właściciela, a Han Cao wyruszył by zobaczyć świat... albo przynajmniej dwór zachodniego sąsiada jako zakładnik. Oficjalnie było to "podziękowanie za pomoc w odepchnięciu sił Ta'in" i "gwarancja przyszłych dobrych relacji".


RE: Centrum pomocy - Kocurrrek - 08-Mar-2019

1. A dla mnie to oni są barbarzyńcy. To nie wpis na subforum gracza, tylko ogólny. Więc albo "nie barbarzyńcy" albo "barbarzyńcy w oczach Cao".

2. Powiem szczerze, że nie kojarzę tego co quotujesz. W sumie po jazdach z Emhyrem byłem na takiej wyjebce, że  chyba nawet tego nie czytałem. Tam też jest zatem błędnie.

Nie unoś się, ja przeciez nie piszę w klimacie: "eventopisarz to dekiel!!one, odpierdala maniane!!!one", tylko kulturalnie zwracam uwagę, gdzie coś mija się z prawdą i nalezałoby zmienić.
Ty nie masz dostepu na moje tajne, a Emhyr nie był wtedy GM i ma trochę roboty zamiast wgryzać mi się w tajne głębiej aby dać do zlecenia eventu instrukcje - szanuję.
Ot uwagę tu zwrócic jednak (i imho zmienić ten akapit) nalezy.


RE: Centrum pomocy - Kocurrrek - 08-Mar-2019

Jakby co to wzorem Badeta pozwoliłem sobie na własnoręczną korektę...:

Cytat:Wraz z początkiem XIII wieku nadszedł również kres Cesarstwa Cao. W roku 1203 zza gór Wu wylały się wojska Ta'in. Cesarz Chen Cao został zaskoczony tym atakiem i desperacko próbował zgromadzić wojska, aby bronić swego kraju. Na szczęście wyprawa Tainów cierpiała z powodu niesubordynacji wojowników zaciągniętych z ludu Wei, którego członkowie z wyjątkowym niezadowoleniem zareagowali na zakaz grabieży podbijanych ziem - które zamierzano w końcu wcielić do Cesarstwa Ta'in. Dopiero obietnica sowitego wynagrodzenia, poparta znaczną ilością cesarskiego srebra przekonała Wei, aby ruszyli na zachód. Tam zajęli się toczeniem wojny zgodnie ze swoimi odwiecznymi zwyczajami - a więc palili, grabili i mordowali, mimo cesarskiego zakazu. Opieszale poruszająca się armia przybyła do stolicy Cao - Chengzou tylko po to, aby zobaczyć zatrzaśnięte wrota. Sytuacja wydawała się jednak beznadziejna, armia Ta'in posiadała bowiem miażdżącą przewagę. Z zachodu dotarły jednak pokrzepiające wieści - oto Freyr Lennastsónn, król Æir Dinn powołał swe hufce - a zwołał ponoć osiem tysięcy chrobrych wojów, aby poprowadzić ich na odsiecz Chengzou. Tak więc oto Cao miałoby zostać ocalone przez białych z zachodu, których lud Cao traktował podobnie jak inne obce im nacje - jak barbarzyńców... W sytuacji w której się znajdował, Chen Cao przyjąłby jednak zapewne pomoc nawet od demonów, gdyby tylko mu ją zaoferowały. Kroplą dziegciu w tej beczce miodu był jednak fakt, że żołnierze Freyra poczynali sobie podczas marszu jakby ruszyli raczej na rejzę, a nie z odsieczą, łupiąc napotkane wioski i gwałcąc wszystkie kobiety które na czas nie zdołali uciec. Co prawda trwający przy dworze cesarza rycerz Arne Gormsón Leye, wysłannik króla Freyra, wskazywał potrzebę szybkiego dotarcia armii Æir Dinn do obleganego przez wojska Ta'in miasta. Ostrzegał o tym, iż ciągnące bez taborów hufce, będą brać żywność i spyże ze wsi wypadających im po drodze oraz, że może być to czynione siłą. Nieliczne informacje o tym co się dzieje na trasie przemarszu króla Freyra, uzyskiwane gołębiami pocztowymi wskazywały cesarzowi, że pomoc sąsiada przeciw najazdu Ta'in, może mieć gorzką cenę płaconą przez poddanych w Tiashi...

Gdy jednak na horyzoncie ujrzano chorągwie armii Freyra, w serca mieszkańców stolicy wstąpiła nadzieja. Tainowie potrafili liczyć i widząc przewagę nadciągającej armii szybko porzucili obóz i od wielu miesięcy z trudem wznoszone umocnienia i transzeje, mające otoczyć miasto pierścieniem oblężenia. Nie był to jednak akt spontanicznej ucieczki, bo to generał Shen sprawnie zwinęła oblężenie po rozmowie z wysłanym do niej bratankiem króla Freyra, Fenrirem Leiknarsónnem. Ocalony od Tainów Chen nie zdecydował się jednak otworzyć bram, aby powitać sojuszników co zdziwiło i nieco rozgniewało władcę Æir Dinn, którego wojska rozłożyły się wielkim obozem nieopodal miasta. Już kilka dni później wysłani przez króla posłowie zażądali od cesarza zapłaty za koszt wyprawy zbrojnej, która ocaliła cesarstwo Cao przed najazdem Ta'in. Żądanie było absurdalne, bo oblężony blisko rok cesarz nie mógł przecież zdobyć tak ogromnej sumy jak żołd dla ośmiotysięcznej armii, zaproponowano tedy spłatę zobowiązania w ratach. Pierwszą, czyszczącą do dna skarbiec, przekazano kilka dni później wraz z najmłodszym synem cesarza, mającym być zakładnikiem-gwarantem przekazania reszty sumy w przyszłości. Æirdinnczycy zaś na rozkaz króla skierowali się na powrót do domu, łupiąc jednak całe zachodnie Cesarstwo i uprowadzając w niewolę niezliczonych mieszkańców. Tymczasem armia Ta'in cały czas czaiła się na wschodzie, spokojnie podporządkowując sobie tamtejsze prowincje.



RE: Centrum pomocy - Rizi - 08-Mar-2019

I tak oznacza, że nie można ci ufać, skoro tak sobie zagrałeś.
Pamietajcie drodzy gracze, że to co robicie z NPC też widzą inni gracze.

Ale przychylam się o to by eventy jednak pisać poprawnie i zgodnie z prawdą


RE: Centrum pomocy - MrMatinh - 08-Mar-2019

To co z moim liderem?


RE: Centrum pomocy - Kocurrrek - 08-Mar-2019

Cytat:I tak oznacza, że nie można ci ufać, skoro tak sobie zagrałeś.
Pamietajcie drodzy gracze, że to co robicie z NPC też widzą inni gracze.
Po pierwsze - nie wiem jaki to ma związek. Mi chodzi tylko o nie przeinaczanie faktów w eventach. Co se inni o tym myślą, to mam pod ogonkiem

Po drugie, właśnie przez tak pisane eventy na odwal się można wnioskować coś innego niż miało miejsce.
Bo gros "tak sobie zagrałeś" i "inni widzą" w większości wina przeinaczonych faktów.

Na przykład tutaj w wydarzeniu wisi coś takiego:
Poszedłem tam by go ocalić, po przepędzeniu Badzia sam oblężyłem miasto, zażądałem okupu, cesarz Cao zaszantażowany i pod groźbami że będę oblegał dalej to spłacił, a Han został przeze mnie wzięty jako gwarant "dobrosąsiedzkich relacji". Ja zaś te relacje spointowałem zostawieniem pól cesarstwa w gruzach.

W praktyce nigdzie w dyplomacji (jawnie czy na tajnym) nie obiecałem, że uchronię Cao od Badeta (pozwalałem mu tak myśleć tylko). Zdjąłem oblężenie wojsk Ta'in, nic nie oblegałem. Chciałem by cesarz pokrył koszta kampanii (bo ja mam płacić za uratowanie go?!). Dał mi tylko część kasy i syna na zakładnika-gwaranta że wypłaci resztę. Ja zaś pozwoliłem swoim pohulać wracając, by nie byli stratni, lub bym ja nie musiał za tę akcję bulić (i tak w samych pkt. złupili połowe kosztu wyprawy).

Więc jest różnica jak się to opisze, względem odbioru całej sytuacji. Bo nie przypuszczam @Rizi byś zaglądał mi na tajne i widział rozmowy o tym za co kasa i czemu Han do mnie idzie, na ten przykład.