Imperius XII
Memy - Edycja XII - Wersja do druku

+- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12)
+-- Dział: Archiwum (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Dział: Ogólne archiwum I12 (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: Memy - Edycja XII (/showthread.php?tid=38)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


RE: Memy - Edycja XII - Skryba - 13-Nov-2018

A jeszcze zapomniałem o tym
Cytat: Skryba mnie mocno zniechęcił robienie czegoś mocno odizolowanego po tym jak miałem okazję widzieć wręcz rzygającą tęczą miłość Connahtu i Dunthain. Teraz to ja tak chce.
Przesada, Dunthain było mega sceptyczne wobec polityki wielkiego kapłana i dopiero rzucenie przez Connaht pomysłu unii spowodowało jakiekolwiek większe wsparcie. Dunthain wcześniej było bardzo niechętne jakiejkolwiek interwencji w Arreacie, po to robiło tez mediacje jako, uwaga, bezstronni ;p
Z Arreatem też był love dopóki Arreat nie wbił noża w plery xd (vide Glossahire).
I tak z kuluarów, Mistrzowo planowało Witkowi rzucić ultimatum, że jeśli chce dalszego wsparcia w Grummond to musi "zdemokratyzować" Connaht na wzór Dunthain, bez wodzowskiej roli w.kapłana. Także tego.


RE: Memy - Edycja XII - Witold - 13-Nov-2018

Potwierdzam. Przez cały czas trwania rozgrywki jechałem na wielkim fuksie i wrogości prawie wszystkich w koło: 
1. Prowadziłem misje w Rzeczpospolitej i gdyby nie zagrożenie solizmem to bym dostał po łbie za nie-i tak zresztą po odejsciu zagrożenia solickiego dostawałe- możni mieli wrogie nastawienie do Wielkiego Kapłana. 
2. Pomoc Rzepy w wojnie z Arreatem była, ale po pierwszych bitwach sarkali, że giną za Connaht- tylko rozpad Arreatu i śmierć tego starego pryka uratowała mnie od upadku. 
3. Szczytem słabości była wyprawa na Ligę, gdzie jechałem na totalnych oparach finansowo-militarnych i wtedy jak grom z nieb: 
-Rzepa narzuca mi zawarcie pokoju z Arreatem-tyle lat wojny i zerowe zyski-pamietam, że poszło nawet ostrzeżenie od Rzepy, że jak będę kontynuował wojnę to się unia rozpadnie. 
-Liga miała być 3 członem unii, bo jak nie to Rzepa mnie zostawi w wojnie z nią [zaczęły wybuchać powstania] 
-mam dokonać zmian ustrojowych, która Wielki Kapłan przyjął z obrazą. 

Jeżeli to ma być słitaśna miłość to wybacz  :Big GrinD


RE: Memy - Edycja XII - Aeir Denn - 13-Nov-2018

Nie rozumiem w sumie, dlaczego w wypadku tworzenia państwa miałbym stosować się do wzoru, który zupełnie mi nie pasuje...


RE: Memy - Edycja XII - Sigrun - 13-Nov-2018

To znaczy? Nie ma żadnego wzoru.


RE: Memy - Edycja XII - AdDur - 13-Nov-2018

Nawet nie chce mi się z tobą dyskutować Skrybo. To ty widzisz świat w czerni i bieli i wg mnie jesteś w tej kwestii nieuleczalnym hipokrytą. I więcej o tym rozmawiać nie będę bo nie warto.


RE: Memy - Edycja XII - Witold - 13-Nov-2018

lol co tam, kolokwium nie poszło  Cool


RE: Memy - Edycja XII - Aeir Denn - 13-Nov-2018

(13-Nov-2018, 02:17 PM)Sigrun napisał(a): To znaczy? Nie ma żadnego wzoru.

Mnie bardziej chodziło o to, że gdy zarejestrowałem się tutaj, istniała grupa graczy - w sumie dalej istnieje - która chce ugadywać sobie, jak wygląda świat. A jeśli ktoś tak nie chce robić? Jak dla mnie, takie ugadywanie tysiące lat wstecz jest co najmniej głupie, bo znacznie zaniża możliwości/blokuje kreatywność.


RE: Memy - Edycja XII - Sigrun - 13-Nov-2018

Kreatywność Twoja jest ograniczona przez kreatywność innych. Nie będę zabraniać dogadywania się, będę zabraniać zawłaszczania i blokowania porozumień. Próbowałeś się porozumieć?


RE: Memy - Edycja XII - Badet - 13-Nov-2018

Bo nie gramy w 20 opowiadań o wymarzonych państwach, tylko w pbfa w świecie współtworzonym przez wszystkich, gdzie takie państwa będą powstać i rozpadać się, a nawet (co gorsza!) będą zmuszane do wykonywania różnych działań przez innych graczy, którzy mogą nam ten sielski ogródek najechać, splądrować, a nawet zmieść z powierzchni ziemi. 
A taki świat wymaga kompromisu i "ugadania się".


RE: Memy - Edycja XII - Gacek - 13-Nov-2018

(13-Nov-2018, 09:21 AM)Skryba napisał(a): Przesada, Dunthain było mega sceptyczne wobec polityki wielkiego kapłana i dopiero rzucenie przez Connaht pomysłu unii spowodowało jakiekolwiek większe wsparcie. Dunthain wcześniej było bardzo niechętne jakiejkolwiek interwencji w Arreacie, po to robiło tez mediacje jako, uwaga, bezstronni ;p
Z Arreatem też był love dopóki Arreat nie wbił noża w plery xd (vide Glossahire).
I tak z kuluarów, Mistrzowo planowało Witkowi rzucić ultimatum, że jeśli chce dalszego wsparcia w Grummond to musi "zdemokratyzować" Connaht na wzór Dunthain, bez wodzowskiej roli w.kapłana. Także tego.
Może i nie mam wszystkich informacji, ale z mojej perspektywy:
Dunthain niby bezstronne, ale pół reparacji zapłaciło za Connaht. Ogólnie miałem odczucia takie, że Arreat pomimo, że bardzo się starał o dobre relacje z Dunthain (praktycznie od początku mojej gry) to i tak Connaht był zawsze bardziej preferowany bo Wielki Kapłan jest super i ogólnie bratnie narody ponad wszystko. A Arreat wcale nie wbił noża w plecy :c Nieoficjalnie miałem deal z Dunthain o równowadze sił Connaht-Grummond i to nie ja go pierwszy pogwałciłem. Unia była nożem w plecy dla Arreatu.