Imperius XII
[PRZYJĘTY] Królestwo Castiglione - MrMatinh - Wersja do druku

+- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12)
+-- Dział: Archiwum (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Dział: Ogólne archiwum I12 (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [PRZYJĘTY] Królestwo Castiglione - MrMatinh (/showthread.php?tid=20)

Strony: 1 2


[PRZYJĘTY] Królestwo Castiglione - MrMatinh - MrMatinh - 10-Nov-2018

Królestwo Castiglione

[Obrazek: latest?cb=20151128161811&path-prefix=es]


[Obrazek: fytKkQQ.png]


Pierwsze wzmianki w księgach na temat ludów żyjących na terenie dzisiejszego Castiglione pochodzą z roku 172 RNE wspominają one o sądzie między królami dwóch miast Ciudad Real i Veracruz dotyczącym granicy wpływów. Sam dokument jest długi i opisuje długi proces który i tak nie został sfinalizowany gdyż władca Ciudad Real został najechany przez człowieka imieniem Eligio i obalony. Dokument jednak jest ważny gdyż jest wstępem do historii trzech głównych prowincji Castiglione tj. Alamogordo, Almerii oraz Jalisco. Zapiski pierwszych rzetelnych kronikarzy pochodzą już z czasów po ustanowieniu królestwa. Niejaki Eusebio z Turuty żyjący w IV wieku opisuje historię królestwa od roku 243 RNE. Wtedy to bowiem władca czterech miast Veracruz, Los Mochis, Vila Real i stołecznego Nogales Gilberto I z rodu Arrazzo pokonał nielojalnych zarządców pierwszych dwóch miast i ogłosił się królem Nogales. W ciągu 10 lat podporządkował sobie dzisiejsze trzy prowincje. Jego wnuk Emilio II po bitwie w której miało polec dwa tysiące ludzi pokonał władcę Tarragony i podporządkował sobie Albengę i Manzanillo. Ziemie te się zbuntowały po śmierci jego syna Vincento który był ostatnim członkiem dynastii. Dopiero w roku 322 RNE Ismael z rodu Moscardo zdołał zjednoczyć wszystkie ziemie poza Albengą gdzie rządził jego wuj. Władca ten koronował się na króla Castiglione, gdyż taka była potoczna nazwa na ziemie pięciu prowincji. 

[Obrazek: jDmWbWb.jpg]
Gilberto I Arrazzo

Następne dzieje opisują już kolejni kronikarze. Wczesne wieki były spokojne, przerywane jedynie nielicznymi najazdami z północy i południa. Terytorium nie zmieniło się zbytnio, dopiero w roku 612 RNE wymarła boczna linia rodu Moscardo dzięki czemu Albenga została pokojowo włączona do królestwa. Kraj jest wówczas rajem dla handlarzy wyprawiających się nawet na daleki wschód kontynentu, prowadzona jest ożywiona wymiana handlowa z Imperium Tarcvinium. Problemy zaczynają się w roku 690 RNE kiedy w wyniku suszy burzą się chłopi na prowincji. Castiglione przeżywa okres wojen chłopskich w trakcie których nadmorskie miasta kontrolowane de facto przez kupieckie rodziny deklarują niezależność i tworzą miasta-państwa. Kryzys wydaje się być prawie zażegnany za panowanie Roderyka II który tryumfuje nad wojskami chłopskimi Nataniela Comillasa w bitwie pod Yukatanem w roku 711. Jednak w następnym roku przez napady bandytów wojsku nie zostaje dostarczony żołd w wyniku czego Kompania Szpona dezerteruje pozostawiając Roderyka jedynie z połową sił. Ten przegrywa w bitwie pod Turutą i wycofuje się do Castelo Blanco gdzie w trakcie szturmu popełnia samobójstwo skacząc z wieży, tak kończy się historia dynastii Moscardo. 

[Obrazek: nISokEj.jpg]
Bitwa pod Turutą, przełomowy moment w historii królestwa

Jednak na zgliszczach królestwa walczą jeszcze możni. "Republika Castiglione" jak to zaczęto nazywać ziemie pod kontrolą parlamentu z Oviedo rozciągała się na Manzanillo, Alamogordo i Jalisco. Siły monarchistyczne były natomiast podzielone oraz nie miały jednolitego przywództwa, zdawało się, że po śmierci króla są skazane na porażkę. Jednak w roku 714 umiera diuk Albengi Romuald a władzę nad wojskami w prowincji przejmuje młody, energiczny markiz Enrique Lazcano który zastępuje pospolite ruszenie wojskiem zaciężnym, zaczyna szkolić oficerów w oparciu o stare podręczniki wojskowe i reorganizuje państwo znacznie ukrócając samowolę szlachty poprzez zniesienie tytułów książęcych i wprowadzenie całkowicie zależnego od władcy tytułu wicekróla. W roku 716 wojska nowego typu tryumfują nad dwukrotnie liczniejszym przeciwnikiem pod Guadalajarą oraz Oviedo i wkraczają do samego miasta. W ciągu trzech kolejnych lat markiz podporządkowuje sobie cały kraj a raczej jego zgliszcza i ogłasza się nowym królem. Królestwo odbudowano ze zniszczeń dopiero w połowie IX wieku. Wtedy też król Jorge III Lazcano zdobywa Velacruz, ostatnie niezależne miasto-państwo. Następnie przekracza rzekę Balsas na południu i atakuje księstwo Queretato będące pod zwierzchnością Despotatu Charizmatyckiego jednak ponosi klęskę i wycofuje się. Południowcy w przeciwieństwie do bliskiego kulturowo Castiglione opierają swe siły na ciężkiej, przełamującej szyki wroga kawalerii podczas gdy na północy z uwagi na deficyt masywnych rumaków preferuje się lekką kawalerię raczej w roli zwiadowców lub oddziałów zaczepnych. Następca Jorge, Lorenzo I Wielki formuje nową armię której struktura jest utrzymana z niewielkimi zmianami do dzisiaj. Utworzył ciężką kawalerię "Ecuestres" formującą się ze średniej szlachty która sama się uzbraja, lekką "Regulares" pełniącą głównie rolę zwiadowców i powoływaną z uboższych warstw społecznych. Utworzył również nowy typ piechoty, oparł siły o oddziały "Tercios" czyli zaciężnych pikinierów oraz kuszników formujących czworobok, uzupełnieniem i oddziałami bardziej uniwersalnymi do obrony i szturmów twierdz były natomiast "Rodeleros" czyli oddziały mieszanej piechoty miejskiej powoływanej jako pospolite ruszenie w trakcie wojny. Stworzył także kompanię oblężniczą która przydała się podczas oblegania potężnych twierdz na południu. Ta armia w roku 887 podbiła pierwszą prowincję południa nazwaną od teraz Tarragoną. W roku 891 podbito Tijuanę a syn Lorenzo, Marcos pobił otoczonego ziemiami Castiglione księcia Urugellu w Bitwie na Wilczym Polu i przemianował prowincję na Michoacan.

[Obrazek: Iw3TV1F.jpg]
Książę Urugellu Almoryk II poddaje się królowi Marcosowi po Bitwie na Wilczym Polu

Spór graniczny z Despotatem ożywił się ponownie w 975 kiedy ten zaatakował na północ jednak ataki te silne królestwo odparło z łatwością. Gorzej natomiast było w 1032 roku kiedy wybuchła 10-letnia wojna, raz wygrywał Despotat raz Castiglione. Jednak sytuację odmienił wtedy bunt Wicekróla Almerii do którego trzeba było  odesłać znaczne siły, wobec tego zgodzono się na oddanie i tak ubogiej Tarragony. Zresztą panowanie Despotatu nie trwało długo, bo już 15 lat później siły Castiglione prawie bez walki odbiły tę ziemię z rąk południowego bankruta.
Królestwo prosperowało a w XII wieku było nazywane "Klejnotem Zachodu", bandyci zostali praktycznie wytępieni, kupcy się bogacili, powstawały nowe wsie i miasta ukształtowała się charakterystyczna architektura a sala tronowa pałacu w Nogales była pokryta złotem. Jednak nic co dobre nie trwa wiecznie. Mauricio IV wybrał na swego marszałka człowieka wybitnego, niejakiego Miguela Pablo Oriolę, miał on bardzo duży wpływ na młodego władcę który powierzył mu jednocześnie posadę Sekretarza, Wicekróla Jalisco i Marszałka. Taka władza w rękach jednego człowieka jest niebezpieczna jednak Oriola radził sobie z wykonywaniem obowiązków, miał króla za przyjaciela. Oriola był magnatem, posiadał ogromne latyfundia w Jalisco i Albendze a jak to z wielmożami bywa miał ambicje. Nie chciał korony, jednak chciał wżenić się w królewski ród co było wówczas uważane za nie lada prestiż, królewska krew płynęła wtedy jedynie w żyłach rodu Sonseca, markizów górnej Almerii. W roku 1137 Mauricio popełnił największy błąd w swoim życiu, zgwałcił bowiem Adelię, córkę Orioli. Gdy ten się o tym dowiedział wpadł w szał, zebrał swoich zbrojnych i wpadł do sali tronowej z mieczem w ręku każąc Mauricio poślubić swoją córkę. Ten odmówił w pysze myśląc, że nikt nie śmiałby zabić samego króla. Jednak się mylił, Miguel wysiekł ze swoimi zbrojnymi gwardię pałacową i wbił miecz kończąc w szale dzieje dynastii Lazcano. Na początku ludność Nogales chciała szturmować pałac aby zabić królobójcę jednak milicja miejska której dowódca popierał Oriolę opanowała sytuację. Oriola włożył na głowę koronę i obwołał się królem. Gdy wieść o zabójstwie się rozniosła rozpoczęła się tzw. "Druga Wojna Domowa", prawie wszyscy liczący się w państwie ludzie zaczęli zbierać swoje wojska i ruszyli w kierunku stolicy. Ocenia się, że siły nazywane "legalistami" były trzykrotnie większe niż siły Orioli jednak nie miały zwartego dowództwa ani kandydata na nowego władcę. Z jednej strony na południu wicekról Tijuany Porfirio Diaz zaatakował neutralnego w sporze Wicekróla Michoacan szybko przejmując kontrolę nad tą prowincją po czym połączonymi siłami ruszył na północ wspomóc legalistów. Z drugiej Roberto Andoni Sonseca przekonał Wicekróla Almerii, że z racji królewskiej krwi w swoich żyłach to on będzie dobrym następcą tronu, przyłączyły się do niego dodatkowo siły pobitego na początku maja 1137 Wicekróla Alamogordo. W lipcu siły te wkroczyły od północy do Alamogordo gdzie oczekiwał na nich Oriola który zebrał posiłki z Jalisco oraz ze swoich włości w Albendze. Legaliści bez Diaza dysponowali 10 tysiącami ludzi podczas gdy Oriola jedynie 6 tysiącami a mimo to dzięki swoim talentom wojskowym kompletnie rozbił wroga pod San Jose zabijając Roberto i dzieląc obóz legalistów. 

[Obrazek: DL7giGV.jpg]
Kawaleria legalistów została zmasakrowana pod San Jose przez najemników Orioli

Po tym zwycięstwie Oriola zaczął konsolidować władzę na północy kraju a jego koronację poparł nawet Wicekról Manzanillo. Południa władztwa Orioli pilnował jego syn, Enrique który jednak nie miał talentów wojskowych ojca. Porfirio Diaz rozbił jego siły w kilku bitwach po czym opanował całą Albengę. Namówił dodatkowo Wicekróla Tarragony Ricardo Samuela Fernandeza do przejścia na jego stronę i wspólnego uderzenia na Wicekróla Manzanillo. Ten jednak bronił się zażarcie aż do sierpnia roku 1139. W końcu w roku 1140 Oriola opanował całą północ i mógł zareagować na południu. Porfirio Diaz stoczył z nim bitwę pod Sinuatez która trwała trzy dni i nie przyniosła nic poza ogromnymi stratami (3 z 10 tysięcy ludzi Orioli oraz 4,5 z 12 tysięcy Diaza) w skutek czego Diaz musiał się wycofać na południe z powodu braku zapasów na zimę. Jednak Oriola był bardzo sprytnym politykiem. Jego posłowie dotarli do Fernandeza donosząc o pokonaniu i rozbiciu Diaza, ten istotnie słyszał o wycofaniu się armii więc uwierzył i przyjął propozycję zdrady w zamian za zachowanie swojego wicekrólestwa. Kiedy w 1141 roku wojska Diaza miały ruszać na Oriolę dostały informacje o tym, że Fernandez połączył się z nim zaledwie dwa dni drogi od niego. Losy legalistów zdawały się być przesądzone jednak nieoczekiwanie podczas marszu Oriola dostał udaru i zmarł. To kompletnie zdezorientowało jego wojsko które zwyczajnie zaczęło rozchodzić się do domów natomiast Fernandez wierząc w swoje siły ruszył na Diaza z którym przegrał serię bitew i wycofał się do Tarragony. Władzę w trzech północnych prowincjach starał się przejąć syn Orioli jednak gdy ustanowił ogromny podatek na wojnę obalono go i powieszono na rynku w Nogales. Władzę w stolicy przejął niejaki Silvio Gomez, który ogłosił się "Zbawcą Ludu", swoimi płomiennymi przemowami zmobilizował ludzi do wybrania go na zarządcę i ustanowienia republiki. Kazał on zabijać "panów oraz zdrajców". To rozpoczęło ogromne pogromy na prowincji, zazwyczaj nieuzasadnione. Porfirio Diaz starał się walczyć z powstaniem gminu jednak bitwy kończyły się raz zwycięstwem republiki raz ludzi Diaza, trwało to do 1147 roku kiedy bezdzietnie zmarł a południe przeszło pod panowaniem walczących ze sobą watażków. Republikanie zdobyli wtedy wszystkie ziemie do rzeki Balsas. Jednak republika też nakładała nowe podatki a poza tym tępiła wiarę co nie podobało się dużej części chłopstwa, wybuchały powstania które wyczerpana walkami Republika ledwo tłumiła niszcząc kolejne połacie kraju. Najgorzej było na północy gdzie schroniła się szlachta nękająca cały czas podjazdami stacjonujące tam wojska republiki. W roku 1161 Republika straciła kontrolę nad Almerią gdzie zapanowały rządy markiza Emilio Faro, w 1163 Republika przegrywa bitwę pod Venturą w wyniku czego chłopscy powstańcy opanowują Jalisco obierając na swojego króla Simona Hidalgo, hrabiego Valles. W tym momencie Republika musi się zająć ogromną klęską głodu i trwale traci zdolność do opanowywania dalszych ziem czy nawet trzymania w ryzach własnych. 

[Obrazek: 6dYi44c.jpg]
Miguel Pablo Oriola

W roku 1185 w wyniku przewrotu wojskowego Hrabią Gonzagi zostaje 25 letni, utalentowany oficer oraz syn markiza Górnego Manzanillo Ernesto Angel Nazario. Nowy, ambitny hrabia szybko rozpoczyna podbój podzielonego południa i w 1186 roku opanowuje całą Tijuanę. W odpowiedzi na to zaniepokojeni władykowie Michoacan i Tarragony organizują koalicję. Nazario jest gotowy, rozdziela swoją armię na trzy części, jedna licząca zaledwie 500 żołnierzy po dowództwem zaufanego pułkownika Amando Camilio Moncady zręcznie broni się przed 2000 zbrojnych w zamku Logorno druga tysięczna pod dowództwem Gaspara Guillermo Olivaresa bije równie duże siły hrabiego Palencii w bitwie pod Juarez a trzecia 2 tysięczna dowodzona przez samego Nazario dokonuje udanej zasadzki na główną armię koalicji. Po tym wszystkim armie się zbierają i biją wroga pod Logorno, skala zwycięstw jest na tyle duża, że Nazario w rok opanowuje całe południe.

[Obrazek: 8Vc74HB.png]
Castiglione w roku 1184 czerwony kolor to hrabstwo Gonzagi, fioletowy to władztwa południowe, żółty to Republika.

W 1187 roku do władzy w Republice dochodzi stronnictwo radykałów, chce ono zdecydowanych działań które mają zakończyć głód. Stronnictwo uznaje, że winna jest kradzież żywności przez chłopów dlatego narzuca oddawanie bardzo wysokich kontyngentów żywności do miast, często niemożliwych do spełnienia. Karą za niedostarczenie żywności jest śmierć lub w najlepszym wypadku zrabowanie gospodarstwa. To sprawia, że bunty wybuchają praktycznie wszędzie a urzędnicy bez zbrojnej straży kiedy wychylą nos poza miasto mają zagwarantowaną śmierć. Republika używa wobec chłopów siły co powoduje jedynie eskalację konfliktu. Tę sytuację wykorzystuje Emilio Faro który atakuje Republikę chcąc koronować się na króla jednak jego 1,5 tysięczne wojska zostają rozbite w bitwie przez kłótnie pomiędzy dowódcami. Król Jalisco planuje wyprawę jednak umiera a jego syn stara się najpierw skonsolidować władzę. W końcu od południa uderza Nazario, armia wschód pod jego dowództwem jest witana jako wyzwoliciele i pokonuje zdezorganizowane wojska republiki pod Oviedo, w walkach odznacza się młody oficer Esteban Prieto który zostaje pułkownikiem. Armia zachód natomiast bez walki opanowuje Manzanillo gdzie oddział za oddziałem poddaje się lub ucieka. W końcu jednak radykałowie zostają obaleni i powieszeni na rynku stolicy a władzę przejmuje wojsko. Republika walczy teraz o swój byt a generał Anastasio Argi podejmuje energiczne kroki, zbiera posiłki, najmuje najemników i w końcu wystawia potężną 4 tysięczną armię, wychodzi na spotkanie Nazario pod La Paz. Siły są w miarę wyrównane, Nazario ma pod komendą 3,5 tysiąca zaprawionych żołnierzy, Argi natomiast 4 tysiące dobrych jakościowo żołnierzy w tym 500 wybornych konnych najemników z lwiej kompanii. Argi jednak nie dorównuje w sprycie Nazario, lwia kompania na początku rozbija Rodeleros z południa jednak okazuje się to podstępem gdyż zostaje zmasakrowana przez będące za Rodeleros kompanie Tercios pod dowództwem Estebana Prieto. W tym samym czasie na tabory Republikanów uderza Amando Camilio Moncada z lekką kawalerią i zmusza ich do odesłania na tyły 2 kompanie republikańskiej piechoty. Wykorzystuje to Nazario który każe Gasparowi Guillermo Olivaresowi atak na lewą flankę. Ten słucha rozkazu i rozbija Rodeleros republiki jednocześnie na prawą flankę od tyłu atakuje kawaleria Moncady która uciekła pościgowi i Prieto od przodu. Do końca dnia poległ generał Argi oraz 2500 żołnierzy z jego armii, reszta obwołała Nazario "Libertadorem" i proponowała mu koronację jednak ten odrzucił propozycję. Obiecał, że przyjmie tytuł dopiero jak odbuduje kraj.

[Obrazek: u0XQSqQ.jpg]
Wojska Generała Nazario podczas marszu

[Obrazek: ZHLU53b.jpg]
Lwia kompania rozbija się o Tercios w trakcie bitwy pod La Paz

Tego samego roku armia Nazario wkracza do Nogales, Emilio Faro zostaje obalony a Almeria przyłącza się do macierzy. W końcu w roku 1188 wyprawia się do Jalisco. Wysłana przeciw niemu armia przechodzi na jego stronę a gdy staje pod murami Veracruz załoga wydaje mu skrępowanego Enrique Hidalgo. Nazario tym samym odbywa tryumf w Nogales i ogłasza restaurację królestwa jednak jak obiecał tak postąpił. Uznał, że dopóki nie odbuduje zniszczeń po rządach Republiki nie ogłosi się królem a jedynie regentem. Hidalgo w akcie łaski został uwolniony i otrzymał ziemię w Michoacan. Spis ludności ujawnił, że wojna domowa oraz głód pochłonęła 4/5 ludności królestwa a będące w ruinie państwo w niczym nie przypomina lokalnej potęgi którą kiedyś było. Teraz, w roku 1200 RNE mija 12 lat od tych wydarzeń. W Nogales zakończono odnawianie pradawnego złotego tronu, symbolu władzy królów Castiglione czym symbolicznie zakończono odbudowę kraju mimo, iż jest on dalej cieniem dawnej potęgi. Regent zapowiedział, że jeżeli poprze go lud to koronuje się na króla. Propozycję przyjęto hucznie przez aklamację na placu targowym Nogales, przyjął ją też Synod Celestyński. Koronację zapowiedziano na lato tego roku.



Ustrój: Monarchia "Absolutna" 
Dziedziczenie: Urzędujący władca wybiera następcę spośród swojego rodu
Wiara: Adronizm ortodoksyjny

Podział administracyjny:
- Wicekrólestwa (całkowicie podlegli władcy i przez niego opłacani)
- Hrabstwa (dziedziczone, nie ma ich w Manzanillo, Albendze i Alamogordo, podlegają pod wicekrólów)
- Domena królewska, czyli tereny na których nie ma hrabstw z powodu wymarcia rodu hrabiowskiego, czy też tereny byłej Republiki.

Tytuły:
Są zazwyczaj jedynie tytułami honorowymi. Ponadto można mieć kilka tytułów naraz za wyjątkiem markiza i hrabiego. Tutaj są one uszeregowane w zależności od prestiżu:
- Kronprinc (wytypowany przez króla następca tronu, nie musi być to nawet dziecko króla, ma prawo wyznaczyć kogokolwiek z dynastii za wyjątkiem kobiet oraz potomków rodu po kądzieli)
- Królewicz/Królewna (Tytuł przysługujący dzieciom władcy.)
- Diuk (Tytuł dla bliskich krewnych władcy, zazwyczaj w pierwszej i drugiej linii. Mimo dodania do tego tytułu nazwy terenu np. "Diuk Veracruz" jest to tytuł czysto honorowy.)
- Markiz (Tytuł przyznawany hrabiom wyjątkowo zasłużonym dla korony, tego tytułu używa się zamiast normalnego hrabiego jednak w hierarchii oba tytuły są sobie równe. Nie jest dziedziczny.)
- Hrabia (Władca hrabstwa, ostało się ich zaledwie 10 gdy przed wojną było 53. Tytuł ten jest powiązany z hrabstwem które widnieje w nazwie, jest dziedziczny.)
- Baron (Tytuł dla podległych hrabiom baronów, mają oni własne, niewielkie domeny. Tytuł barona z nazwą hrabstwa przysługuje dziedzicowi hrabiego.)
- Paladyn (Tytuł dla wybitnych szlachciców zasłużonych na polu bitwy, są to ludzie darzeni ogromnym szacunkiem, uznawani za wzór. Zdarzało się, że powierzano im dowodzenie wojskiem. Tytuł nie jest dziedziczny)
- Lord (Tytuł każdego szlachcica, jest dziedziczny. Może być z nazwą domeny szlachcica jednak nie musi).
- Marszałek (Wybitny dowódca wojskowy)

Urzędy dworskie:
Pierwszy Marszałek - zastępca króla w sprawach wojska
Wielki Admirał - dowódca floty
Skarbnik- odpowiada za skarb
Kanclerz - odpowiada za dyplomację
Seneszal, Chorąży Królewski - urzędy honorowe (często dowodzą wojskami)

Wszyscy wchodzą w skład Rady królewskiej, organu doradczego.

Struktura społeczna:
Możnowładcy - W trakcie wojny domowej wymarła ponad połowa wielkich rodów, aktualnie do tej warstwy możemy zaliczyć jedynie wysokich duchownych, wysokich urzędników dworskich, burmistrzów największych miast, baronów oraz rody hrabiowskie których ostało się zaledwie 10.
Szlachta i burżuazja - Klasa średnio-wyższa Castiglione, mieszczanie nie ucierpieli szczególnie w wyniku wojny jednak z powodu ogromnych zniszczeń na wsi rola szlachty zmalała, dlatego de facto oba te stany są równe zwłaszcza, że mieszczanie często się w niego wkupują. Stan szlachecki nigdy nie był hermetyczny. Są to też wykształceni urzędnicy średniego szczebla.
Mieszczanie i ziemianie - Niewiele ubożsi od tych wyżej i prawie tyle samo znaczący, dzięki temu, że w Castiglione nigdy nie wykształciło się poddaństwo a gospodarka opierała się na pracy najemnej jest to najliczniejsza grupa społeczna będąca podstawą wojska jak i wpływów do budżetu. Należy do niej uboga szlachta, rzemieślnicy, mniejsi kupcy, wyspecjalizowani robotnicy najemni czy bogate chłopstwo. Typowa klasa średnia.
Biedota - Są to bezrolni chłopi i plebs miejski, który ze względu na mizerne zarobki robią za służbę lub tanią siłę najemną. Bardzo liczna po wojnie domowej.

Kultura: niehiszpańsko-niemeksykańska, jednolita we wszystkich regionach.

Adronizm

Na początku był mrok a z mroku wszystko samoistnie powstało. Nie stało się to za sprawą pradawnych bóstw, jak chcę tego niektóre sekty. Z przedwiecznej ciemności wyłoniło się słońce, dające pierwszy blask wiekuistym przestworzom. Później dołączyły do niego gwiazdy, księżyce i planety. Jedną z nich była Varne. Planeta skalista, ognista, niegościnna. Pełna wulkanów, skarlałych drzew i drapieżnych zwierząt, polujących na wszystko co się rusza. Właśnie na niej, w nielicznych nadających się do życia dolinach pojawili się ludzie. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak. Byli słabi. Z trudem utrzymywali się przy życiu, nie dając upaść swemu gatunkowi. To co różniło ich od innych zwierząt, to był rozum. Łączyli się w małe wspólnoty,  najczęściej zamieszkujące jedną jaskinię. Umieli rozpalać ogień, robić proste narzędzia z kamienia. Polować, zbierać zioła i stosować prymitywną  medycynę. Byli jednak rozproszeni. Często poszczególne wspólnoty rywalizowały między sobą. Wyznawali swoich bogów, istoty których imię zostało zapomniane w dziejach świata.
Wszystko zmieniło objawienie się Ajkolasów (zwanych także Panami lub Strażnikami). Istot o niewielkiej mocy, swoistych duszków, które jednak górowały nad ludźmi zarówno umiejętnościami jak i wiedzą. Ich moc pozwoliła im zjednoczyć ludzi w większe bandy- plemiona, z których czasem powstały pierwsze cywilizacje. Za cenę bezwzględnego posłuszeństwa podzielono się z ludźmi różnymi wynalazkami i technologiami. Rolnictwem, udomowieniem zwierząt, pleceniem wikliny, wytopem metali i kowalstwem, kołem, pieczeniem chleba, robieniem alkoholi… Można by długo wymieniać dobrodziejstwa, którymi obdarzyli ludzkość. Rzeczywistość jednak nie była tak piękna. Ajkolasi byli z natury kłótliwymi istotami. Rywalizowali ze sobą.  Do swoich porachunków używali ludzi. Wybuchały liczne, krwawe wojny. Burzono miasta, palono wsie. W czasach pokoju je odbudowywano. Tworzono marmurowe pałace, które pochłaniały życie kolejnych istot.
Kiedy w przebogatych pałacach, obleczonych w złoto i onyks, kolejni Stróżowie przepędzali dni na rozkoszach – ludzkość cierpiała. Wzywali oni przyjścia wybawienia od tego terroru. Lecz ono nie przychodziło. Kiedy Alkajosi usłyszeli modlitwy ludu zapragnęli by to im cześć oddawano. Wtedy to też kazano plemionom oddawać cześć im, a imiona tych do których pierwotnie zwracano udręczone głosy zaginęły w niepamięci.
Verne po wsze czasy pogrążony był w mroku, lecz pewnego dnia zwyczajnego. Kiedy wieże pałacu Isil – sud pięły się ku słońcu, a Morze Der obmywało piaski Zatoki Adermas; wielka góra Tor Amun zapadła się pod siebie. Niezliczone tony skał i ziemi zapadły się same w sobie, tworząc w miejsce najwyższego szczytu kotlinę. Lud Geremes, który obozował pod nią utrzymywał, że zanim jeszcze pyły opadły – z kurzu wyłonił się potężny mężczyzna, wyższy od niejednego domu, a przyobleczony w zbroję wykonaną z czerwonego złota.

Kiedy zbiegli się zaciekawieni poddani przemówił do nich spiżowym głosem [słowa według wykładni Magna Sopatum III Powszechnego z 879 RNE]:
„Jam jest Adro – pierwszy i jedyny tego imienia. Jam jest gniew na wrogów. Jam jest zguba kłamców. Jam jest nadzieją dla jej pozbawionych. Jam jest wyzwolenie.”
Jeszcze kiedy mówił to z swego tronu, zwlókł się lokalny Stróż co zowił się Sacribus. Rzekł on pod wrażeniem potęgi bijącej od Adro, że gotów jest go przyjąć pośród swych sług, jeśli mu pokłon odda. Sądził w swej pysze, że okazuje mu niesłychaną łaskę pozwalając mu przeżyć. Jednak to Adro mu ją okazał kiedy jednym ruchem miecza szybko go zabił. Wszyscy patrzący dookoła zamarli. Jak to? Zabił boga? Kim on jest? W taki oto sposób zginął pierwszy Aljakos. Jednak nie ostatni.
Adro ogłosił, że przybył wyzwolić ludzkość z mroków niewoli i dlatego ruszył w swą drogę, od plemienia do plemienia. Jego szlak znaczyła krew zabitych Panów, a za nim zbierała się coraz większa gromada ludzi. Adro zapłakał nad ich losem. Bo sam jeden nie był w stanie jednocześnie walczyć z Aljakosami, przewodzić im, a także dbać o podstawowe potrzeby wyzwolonej ludzkości. Dlatego też nie wiadomo skąd przyzwał swe rodzeństwo. Co do sposobu, miejsca skąd przybyli, a nawet ich liczby w poszczególnych kościołach trwają spory. Najpopularniejsze wyliczenie pojawia się w „Liber Verne Cudia” z 566 RNE. Wymieniono tam 5 braci (Elis, Celest, Natin, Kalikin, Ores) i 5 siostr (Iana, Diona, Lenea, Eulalia, Neria).
W każdym razie przyzwał Adro ich i oddał w pieczę każdemu część wyzwolonych ludów, aby sam mógł skupić się na toczonej wojnie. Tak to wzięły początki w tym wydarzeniu największe ludu wyznające adronizm.
Pochód wyzwolonych trwał i obejmował coraz większe ziemie swym ogniem. Wtedy to Stróżowie zaniepokoili się. I tak bardzo się zatrwożyli, że odstawili na bok swe spory i próżność i porozumieli się między sobą. Tak to na zebraniu jakie odbyło się na płaskowyżu Urre-gai co w danym języku oznacza miejsce końca, wybrali spośród siebie Henhona (króla), który miał ich poprowadzić przeciw Adro i jego rodzeństwu. Henhon zwał się Sigi i według podań był najokrutniejszym i najpotężniejszym ze wszystkich Alkajosów.
Tak to wielkie armie złożone z setek tysięcy milionów zebrały się naprzeciw siebie na nizinie Dos-gai (miejsce śmierci). O bitwie jaka rozegrała się tam napisano wiele podań, ballad i legend. Tak wiele, że nie wiadomo, która oddaje prawdę. Jedna wersja, mówi, że bitwa trzy noce trwała, inna, że aż ich 300. Wszystkie jednak się zgadzają co do jednego – Adro wygrał, a jego triumf był pełny. Resztki Alkajsów rozbite uciekły na dalekie krańce świata, tam gdzie jasność Adro ich dopaść nie mogła i skryli się tam przed jego potęgą.


Po triumfie na nizinie Dos-gai, Adro zebrał po raz ostatni wszelkich swych popleczników i krewnych w jednym miejscu. Teraz kiedy cała ziemia stała przed nimi otworem nie było potrzeby gromadzenia się na tym samym terenie. Dlatego też Adro porozdzielał ludzkość pomiędzy swe rodzeństwo jak i najwierniejszych ze swych ludzkich stronników i przykazał im by każdy poprowadził swe plemię na niezamieszkane ziemie, gdzie będą mogli się w spokoju rozwijać. Tak też nastąpił koniec Zjednoczonych Plemion kiedy każdy poszedł w swym kierunku. Tylko Adro ze swym pierwotnym ludem odszedł w kierunku dawnej góry – Tor Amun, która stać się miała w jego zamierzeniu najświetniejszym z miast świata.


Okres jaki nastąpił po tym wydarzeniu zwie się Erą Jasności – gdyż były to najlepsze czasy dla ludzkości. Plemiona żyły w harmonii, a ich patronowie dbali o nich. Rodzeństwo dostarczyło ludzkości wiele nowych wynalazków i technologii ułatwiających codzienną egzystencję. Wojny zaś były jedynie sporadyczne i mało krwawe (chyba, że walczono z resztkami Alkajosów i ich sługami). Jednakże wszystko co dobre musi się skończyć.


Według zachowanych przekazów, pewnego dnia Adro bez słowa zniknął ze swego szklanego pałacu w Tor Amun. Potem jak odnotowywano pojawiał się jeszcze u swego rodzeństwa, a oni po pewnym czasie razem z nim znikali. Jedni bez słowa, inni przy zdawkowych pożegnaniach. Jedynie zachowała się relacja z słów Diony, która to oznajmiła przed swym zniknięciem, że sprawy innych światów czekają i jest ona wraz ze swym rodzeństwem potrzebna gdzie indziej. Jednak ludzkość ma się nie martwić, gdyż wrócą kiedy Verne znowu zagrozi mrok i przybędą wybawić ponownie od niego świat.


Wraz z odejściem świętego rodzeństwa zakończyła się trwająca setki lat Era Jasności. Nastały czasy mroczne, gdzie ludzkość pozbawiona opieki zatraciła większość osiągnięć i darów z poprzednich czasów. Ziemię zaczęły nawiedzać zarazy, a tereny pustoszyć nagłe i krwawe wojny. Jedne plemiona rozpadały się, inne przenosiły swe siedziby. Wtedy to w tym ciemnym okresie zatracono większość tekstów i pamięci o dawnych mileniach. Okres zawieruchy i upadku trwał wiele lat – nikt nie zliczy ile. O jego końcu, a zatem i początku Nowej Ery zaczęto mówić, kiedy upadła cywilizacja Szemtel – jedno z „mrocznych” państw z końcowego okresu ery – które w swej tyranii było tak okrutne, iż mówiło się, że nie ludzie tam rządzą, a Alkajosi.




Różności:
Kalkin – patron śmierci – personifikacja kostuchy raczej niż Hadesu
Nasz świat jest jednym z wielu. W innych Adro dalej toczy walkę z mrokiem (w różnej postaci)
Dusze zmarłych idą za Adro do kolejnego świata, gdzie pomagają mu walczyć z mrokiem; zatem w ortodoksji stosuje się pochówek z rynsztunkiem
Nie wiadomo kto stworzył świat (zapewne bogowie/bóg do których modlili się pierwotni bogowie - ale zostali zapomniani)
Adro nigdy w oficjalnej mitologii nie pretendował otwarcie do bycia bogiem (potem uznano go za takiego, z braku innych no i dzięki wywzoleniu)
Mamy dobrych i złych spośród rodzeństwa, ale każdy ma swoje wady. I te wady są tolerowane, a w niektórych krajach nawet wychwalane i mamy to prawdziwe zło - znowu ten ogólny mrok czego personifikacją byli min. Alkajosowie
Pojawiają się księgi objawione (niewiele, w fragmentach) – uznane na sopatum przez wybranych ortodoksów
Prorocy byli u zarania ery – lokalni; teraz ortodoksja nie uznaje by ktokolwiek był od lat
Komunikacja z bogami jest kwestią sporną – zależy od lokalnych kultów
W Elis kult ma charakter astralny – kapłani próbują odczytywać wiadomości z gwiazd; kontakt z Elisem jest baaardzo rzadki (ostatni uznawany lokalnie jakieś 80 lat temu)
Magna Sopatum – odpowiednik soborów




Adro – władczy, litościwy, honorowy - patron wszystkiego
Elis – ambitny, przebiegły, zazdrosny – patron polityków, dyplomatów i skrytobójców
Celest – pracowity, uparty, niecierpliwy – patron kowali, rzemieślników 
Natin – kreatywny, rozrzutny, odludek – patron naukowców i wynalazców
Kalikin – nieśmiały, ostrożny, pokorny – patron umierających i wędrowców
Ores – rozrzutny, otyły, witalny – patron karczmarzy, biesiadników i winiarzy
Iana – samotniczka, gwałtowna, władcza – patronka kapłanów
Diona – honorowa, sprawiedliwa, uparta – patronka matek, umów i paktów
Lenea – gadatliwa, inspirująca, pogodna, kochliwa, uwodzicielska, rozwiązła – patronka artystów, miłości i kultury
Eulalia – skąpa,chciwa, energiczna – patronka bankierów i pieniądza
Neria – niecierpliwa, łatwowierna, okrutna - patronka mórz


Magna Sopatum:
Magna Sopatum z Tarcvinium – 489 – Uznanie „boskości” Adro; uznanie miecz Adro za symbol wiary; określenie „wielości” światów poza naszym; wykładnia kwestii śmierci
Magna Sopatum z Veii – 651 – Uznanie 10 rodzeństwa – kanoniczna 10; dozwolenie lokalnego kultu patrońskiego
Magna Sopatum z Brundium – 879 – ustalenie jednolitej wersji mitów założenia; ustalenie podstawowego kanonu ksiąg objawionych; uznanie Alkajos za sługi mroku
Magna Sopatum z Elis – 921 – nieuznawane przez część ortodoksów – ustalenie kultu astralnego, za sposób komunikacji z patronami; wykładnia komunikatów

Struktura kościelna:
- Patriarcha Nogales, przywódca religijny w Castiglione
- Arcybiskupi Veracruz oraz Guadalajary 
- Biskupi w każdym mieście
- Kanonicy, bezpośredni wysłannicy biskupów
- Proboszczowie we wsiach i miasteczkach
- Księża

W Castiglione panuje prymat kultu Celesta.


Rada Starszych - obrady patriarchy oraz arcybiskupów, ustalają kodeks etyki duchowieństwa oraz pomniejsze zmiany w obrzędach
Synod Celestyński - wewnętrzne obrady biskupów, arcybiskupów i patriarchy z władcą na czele, to najważniejsze zebranie w Castiglione zwoływane przy specjalnych okazjach
Gran Guerra - święta wojna



RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - Sigrun - 12-Nov-2018

[hide]Wykorzystaj jeszcze tę funkcję by, standardowo, opisać swoje choćby wstępne plany na grę, potem zajmiemy się bardziej szczegółowym omawianiem podania.[/hide]


RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - MrMatinh - 12-Nov-2018

[hide]No w sumie na początku chcę zbudować potęgę ekonomiczną, jestem raczej otoczony przez sojuszników Shantego na północy, Witolda na południu i Bojara na wschodzie więc nie planuję działań wojennych w early game. Może spróbuję wysłać Corteza do Ilmena albo wspomóc Shantego w nawracaniu tych ziem. Napisz co jeszcze potrzebujesz wiedzieć Przemek. No i jebać Adzia xd[/hide]


RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - MrMatinh - 14-Nov-2018

Aktualnie poza bezpośrednią domeną królewską znajduje się 10 Hrabstw, ostały się tylko tam, gdzie nigdy nie dotarła Republika i nie wycięła panującego rodu w pień. Oto spis tych hrabstw:


[Obrazek: 2Pghkrm.png] 
Hrabstwo Castadejada - Hrabia Hugon Esterra
Ród Esterra to ród stosunkowo młodyv a przez wielu uważany wręcz za uzurpatorski. Po śmierci Porfirio Diaza na południu zapanowała anarchia, wielu dowódców z jego armii postanowiło skorzystać z okazji i wykroić sobie niezależne władztwa. Jednym z tych dowódców był Marcello Esterra, pułkownik 2. pułku kawalerii, zajął on początkowo jedynie leżący nad rzeką zamek Valdefuentes oraz okoliczne ziemie po czym ogłosił się księciem. Jednak na południu był dalej chaos i widząc okazję do powiększenia swojego księstwa Marcello wykorzystał ją, zajął cały dzisiejszy obszar hrabstwa a następnie zmarł przekazując władzę panującemu do dzisiaj Hugonowi. Nie zdecydował się na wstąpienie do koalicji przeciwko Nazario a gdy ten wygrał złożył mu hołd rezygnując z tytułu książęcego. Dzięki temu ród dalej rządzi chociaż reszta hrabiów gardzi nim. Otóż jeszcze ojciec Hugona przed wstąpieniem do wojska był zaledwie stolarzem.

[Obrazek: Rj5WeRn.png]
Hrabstwo La Palma - Markiz Eugenio Silvio Nazario
Hrabstwo będące najbardziej przychylne wobec króla ze względu na więzy krwi. Eugenio jest wujem obecnie panującego a ziemie uzyskał oczywiście po przejęciu tego terenu przez swojego krewniaka. Tereny zostały mu oddane z uwagi na chaos panujący w tej dzielnicy, panoszyły się po niej kilkusetosobowe oddziały bandytów a na dodatek częste były rajdy piratów. Eugenio dostał pieniądze na zorganizowanie 1000 osobowej milicji którą miał zająć te tereny i oczyścić ze wszelkiego tałatajstwa. Jak widzimy udało mu się to, chociaż zyskał przy tym reputację okrutnego i bezwzględnego, zrównywał z ziemią każdą wieś, gdzie choćby jedna osoba pomagała bandytom. Przyniosło to spadek zamożności jednak teraz drogi w La Palmie są jednymi z najbezpieczniejszych w królestwie.

[Obrazek: Dw9c6G4.png]
Hrabstwo Medellin - Hrabia Truijlio de la Cruz
Ród panujący otrzymał te ziemie na 5 lat przed rebelią Orioli, są znani ze świetnego wyczucia w polityce. Najpierw sprzymierzyli się z Porfirio Diazem a następnie z Nazario powiększając swoją domenę. Zajmują się bardziej pomnażaniem pieniędzy niż prestiżu, są chyba jedynym rodem który nie pragnie tytułów oraz urzędów, są poza tym.

[Obrazek: GBhmqvM.png]
Hrabstwo Gran Canaria - Hrabia Bernardo Velasquez
Porywczy i wojowniczy hrabia znany z rygorystycznego trzymania się kodeksu honorowego. Protoplasta tego rodu zasłużył się w walkach o Tijuanę dzięki czemu otrzymał parę wsi, po następnych zasługach kolejni członkowie rodu powiększyli swoją domenę do obecnych rozmiarów. Mają niewielkie długi u rodziny Medellin. Prowadzą spór z sąsiednimi Lopezami o kilka wsi które tamci siłą zajęli po śmierci Porfirio Diaza. Nazario za honorową postawę po przegranej i hołd pozwolił im zachować hrabstwo.

[Obrazek: qFBryi4.png]
Hrabstwo Puerto Coco - Markiz Eladio Lopez
Ród o wojskowych tradycjach, otrzymali ziemię w spadku po poprzednim rodzie około 200 lat temu. Przetrwali wojnę domową gdyż sprzymierzyli się z Nazario przeciwko Velasquezom którym wcześniej zabrali kilka wsi. Aktualnie trwa od parunastu lat spór sądowy z sąsiadami.

[Obrazek: rVzgYw6.png]
Hrabstwo Palmiry Zachodniej - Hrabia Juan Jorge Gonzales
Gonzalesowie to przedstawiciele starej szlachty, rządzą na tych ziemiach od ponad 600 lat. Ich historia to spory z okolicznymi potężnymi miastami Jalisco. Zawsze wspierali królów w wyprawach przeciwko nim i nic dziwnego, port w Rosario to poważny konkurent dla takich miast jak Velacruz. Po śmierci dziada obecnego hrabiego i niepozostawieniu przez niego testamentu podzielono Palmirę na dwie części. O ile ojcowie obecnych hrabiów darzyli się szacunkiem o tyle aktualnie dochodzi do częstych konfliktów przerywanych jedynie w czasie kiedy trzeba razem działać dyplomatycznie czy zbrojnie przeciw miastom. 

[Obrazek: Cr6hU1R.png]
Hrabstwo Palmiry Wschodniej - Hrabia Ezequiel Gonzales
Druga odnoga Gonzalesów, Ezequiel konsekwentnie dąży do ponownego zjednoczenia swojej dzielnicy oraz uważa, że całe hrabstwo należy się jemu. Teoretycznie pod jego kontrolą jest kluczowy port Rosario jednak przez umowy zawarte przez swojego ojca port jest jedynie w połowie jego a w połowie nielubianego krewniaka.

[Obrazek: rJuzPqS.png]
Hrabstwo Zachodniego Urugellu - Markiz Conrado Sol
Rodzina wpływowa nie tylko na swoich ziemiach lecz także w stolicy w której głowa rodu sprawuje urząd kanclerza. Obecne ziemie zostały im nadane około 300 lat temu więc nie należą jeszcze do tzw. starej arystokracji. Ród ten zainicjował poddanie się Nazario na północy dzięki czemu zyskali wyjątkową sympatię władcy który oddał im ziemię obalonego króla Almerii.

[Obrazek: 712jkOH.png]
Hrabstwo Santiago - Hrabia Fulgencio Batista
Bogate hrabstwo graniczące z Urugellem będące od wieków pod panowaniem prawdopodobnie najstarszego rodu hrabiowskiego w Castiglione. Mówi się, że Batistowie rządzili jeszcze za pierwszej dynastii i już wtedy zarządzali bardzo gęsto zaludnionymi ziemiami. Krąży jednak również plotka, że ród chciał wbić nóż w plecy innym hrabiom Almerii podczas wojny z republiką aby w zamian zatrzymać swoje władztwo. Z tego powodu są bardzo nielubiani przez Velasquezów na południu oraz Cortesów na północy. Są w bardzo dobrych stosunkach z Solami.

[Obrazek: znHgqnE.png]
Hrabstwo Durango - Hrabia Emilio Cortes
Cortesowie są przez niektórych za ród starszy od Batistów, nie można tego potwierdzić jednak jest jednak pewne, że należą do starej arystokracji pamiętającej jeszcze tytuł diuka. Początkowo ziemie te były marchią a władcy panowali tak jak dzisiaj z okazałej twierdzy Castelo Blanco zwanej też "Bramą Północy". W nieokreślonym bliżej czasie ziemie te otrzymali Cortesowie którzy do dzisiaj mają nie lada wyzwanie. Otóż czerpią ogromne zyski z bardzo lukratywnego handlu z północą kontynentu jednak górski teren od zawsze był terenem który upodobali sobie bandyci. Gdyby nie żelazna ręka rodu najpewniej nikt by się tam nie zapuszczał jednak szubienice przy głównych traktach zachęcają kupców do podróży. Gorzej jest w dzikszych terenach, Cortesowie od lat proszą króla o posiłki gdyż z prawnie przysługującymi im oddziałami nie są w stanie wyplenić bandytów. Pilnują północnej granicy królestwa, są bardzo honorowi. Mają bardzo dobre stosunki z Velasquezami na południu oraz hrabiami Palmiry między którymi często pełnią rolę mediatorow. 

Prawa i obowiązki
Hrabiowie mają w obowiązku trzymać w ryzach swoje domeny, płacić niewielki podatek od zboża oraz wystawić wojska w wypadku wojny. Każdy hrabia może mieć do 500 zbrojnych nie licząc milicji miejskich oraz załóg zamków. Wojska są opłacane z kiesy hrabiów. W wypadku wymarcia rodu w hrabstwie ziemie trafiają do domeny królewskiej.



RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - MrMatinh - 14-Nov-2018

[Obrazek: RDxSwvv.png]
Mapa hrabstw w Castiglione



RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - Gacek - 18-Nov-2018

[hide]Wszystko fajnie, ale ta biała prowincja wewnątrz państwa nie przejdzie. Proszę o wybranie prowincji układających się w jakąś sensowną całość, bez tego typu luk. I pytanie: vicekrólowie są dożywotni, ale nie dziedziczni tak?[/hide]


RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - MrMatinh - 18-Nov-2018

[hide]Teraz można brać 8 prowincji na start więc biorę wszystkie zaznaczone. Wicekrólowie są niedziedziczni i można ich odwołać. Tak jak było historycznie w Hiszpanii.[/hide]


RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - Gacek - 18-Nov-2018

[hide]Ale 6 też potrzebujemy. Jeszcze nie wiemy, czy będziemy zwiększać liczbę prowincji. No i jeszcze te minusy[/hide]


RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - MrMatinh - 18-Nov-2018

[hide] Ile tych minusów mam podać? [/hide]


RE: Królestwo Castiglione - MrMatinh - Gacek - 18-Nov-2018

[hide]no nie wiem, kilka Big Grin jak poważne to może być ze 2, jak takie kiepskie to więcej [/hide]