Imperius XII
[WYCOFANE] Royaume de Vaillancourt - Wersja do druku

+- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12)
+-- Dział: Archiwum (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Dział: Ogólne archiwum I12 (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [WYCOFANE] Royaume de Vaillancourt (/showthread.php?tid=23)



[WYCOFANE] Royaume de Vaillancourt - Bojar - 10-Nov-2018

Nazwa: Royaume de Vaillancourt 

Ustrój - monarchia stanowa 

Monarcha - Boutart Vaillancourt 

Dziedzic - Guillemot Vaillancourt 

Stolica - Montluçon 

 [Obrazek: NsLMrVO.png]

Władza:
Władca jest pomazańcem bożym władającym ziemiami Vaillancourt w imieniu Adro.  Dziedziczenie odbywa się w ramach jednej dynastii Vaillancourt. W przypadku śmierci lub abdykacji monarchy władzę przejmuje jego najstarszy syn. W przypadku braku męskiego potomka władzę może przejąć najstarsza córka. Jeśli jednak władca umrze bezpotomnie to wtedy władzę obejmuje najbliższy krewny z rodu Vaillancourt(np. Brat monarchy).  

[Obrazek: the-defiant-david-willicome.jpg]


Administracja:
Państwo jest częściowo zdecentralizowane. Władzę w poszczególnych lennach sprawują wasale w imieniu swojego seniora składając mu przysięgę wierności, senior natomiast zobowiązuje się zapewnienia bezpieczeństwa swojemu wasalowi. Przysięga i umowa ma charakter religijny oraz składana jest zawsze w obecności biskupa. W efekcie w Vaillancourt utworzyła się specyficzna sieć powiązań i zależności między wasalami i seniorami. Warunki umowy między seniorem i wasalem są uważane jako wiążące prawnie i mogą być dochodzone przed sądem.  

Religia:

Adronizm  

Na początku był mrok a z mroku wszystko samoistnie powstało. Nie stało się to za sprawą pradawnych bóstw, jak chcę tego niektóre sekty. Z przedwiecznej ciemności wyłoniło się słońce, dające pierwszy blask wiekuistym przestworzom. Później dołączyły do niego gwiazdy, księżyce i planety. Jedną z nich była Varne. Planeta skalista, ognista, niegościnna. Pełna wulkanów, skarlałych drzew i drapieżnych zwierząt, polujących na wszystko co się rusza. Właśnie na niej, w nielicznych nadających się do życia dolinach pojawili się ludzie. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak. Byli słabi. Z trudem utrzymywali się przy życiu, nie dając upaść swemu gatunkowi. To co różniło ich od innych zwierząt, to był rozum. Łączyli się w małe wspólnoty,  najczęściej zamieszkujące jedną jaskinię. Umieli rozpalać ogień, robić proste narzędzia z kamienia. Polować, zbierać zioła i stosować prymitywną  medycynę. Byli jednak rozproszeni. Często poszczególne wspólnoty rywalizowały między sobą. Wyznawali swoich bogów, istoty których imię zostało zapomniane w dziejach świata. 

Wszystko zmieniło objawienie się Ajkolasów (zwanych także Panami lub Strażnikami). Istot o niewielkiej mocy, swoistych duszków, które jednak górowały nad ludźmi zarówno umiejętnościami jak i wiedzą. Ich moc pozwoliła im zjednoczyć ludzi w większe bandy- plemiona, z których czasem powstały pierwsze cywilizacje. Za cenę bezwzględnego posłuszeństwa podzielono się z ludźmi różnymi wynalazkami i technologiami. Rolnictwem, udomowieniem zwierząt, pleceniem wikliny, wytopem metali i kowalstwem, kołem, pieczeniem chleba, robieniem alkoholi… Można by długo wymieniać dobrodziejstwa, którymi obdarzyli ludzkość. Rzeczywistość jednak nie była tak piękna. Ajkolasi byli z natury kłótliwymi istotami. Rywalizowali ze sobą.  Do swoich porachunków używali ludzi. Wybuchały liczne, krwawe wojny. Burzono miasta, palono wsie. W czasach pokoju je odbudowywano. Tworzono marmurowe pałace, które pochłaniały życie kolejnych istot. 

Kiedy w przebogatych pałacach, obleczonych w złoto i onyks, kolejni Stróżowie przepędzali dni na rozkoszach – ludzkość cierpiała. Wzywali oni przyjścia wybawienia od tego terroru. Lecz ono nie przychodziło. Kiedy Alkajosi usłyszeli modlitwy ludu zapragnęli by to im cześć oddawano. Wtedy to też kazano plemionom oddawać cześć im, a imiona tych do których pierwotnie zwracano udręczone głosy zaginęły w niepamięci. 

Verne po wsze czasy pogrążony był w mroku, lecz pewnego dnia zwyczajnego. Kiedy wieże pałacu Isil – sud pięły się ku słońcu, a Morze Der obmywało piaski Zatoki Adermas; wielka góra Tor Amun zapadła się pod siebie. Niezliczone tony skał i ziemi zapadły się same w sobie, tworząc w miejsce najwyższego szczytu kotlinę. Lud Geremes, który obozował pod nią utrzymywał, że zanim jeszcze pyły opadły – z kurzu wyłonił się potężny mężczyzna, wyższy od niejednego domu, a przyobleczony w zbroję wykonaną z czerwonego złota.   

Kiedy zbiegli się zaciekawieni poddani przemówił do nich spiżowym głosem [słowa według wykładni Magna Sopatum III Powszechnego z 879 RNE]: 
„Jam jest Adro – pierwszy i jedyny tego imienia. Jam jest gniew na wrogów. Jam jest zguba kłamców. Jam jest nadzieją dla jej pozbawionych. Jam jest wyzwolenie.” 

Jeszcze kiedy mówił to z swego tronu, zwlókł się lokalny Stróż co zowił się Sacribus. Rzekł on pod wrażeniem potęgi bijącej od Adro, że gotów jest go przyjąć pośród swych sług, jeśli mu pokłon odda. Sądził w swej pysze, że okazuje mu niesłychaną łaskę pozwalając mu przeżyć. Jednak to Adro mu ją okazał kiedy jednym ruchem miecza szybko go zabił. Wszyscy patrzący dookoła zamarli. Jak to? Zabił boga? Kim on jest? W taki oto sposób zginął pierwszy Aljakos. Jednak nie ostatni. 

Adro ogłosił, że przybył wyzwolić ludzkość z mroków niewoli i dlatego ruszył w swą drogę, od plemienia do plemienia. Jego szlak znaczyła krew zabitych Panów, a za nim zbierała się coraz większa gromada ludzi. Adro zapłakał nad ich losem. Bo sam jeden nie był w stanie jednocześnie walczyć z Aljakosami, przewodzić im, a także dbać o podstawowe potrzeby wyzwolonej ludzkości. Dlatego też nie wiadomo skąd przyzwał swe rodzeństwo. Co do sposobu, miejsca skąd przybyli, a nawet ich liczby w poszczególnych kościołach trwają spory. Najpopularniejsze wyliczenie pojawia się w „Liber Verne Cudia” z 566 RNE. Wymieniono tam 5 braci (Elis, Celest, Natin, Kalikin, Ores) i 5 siostr (Iana, Diona, Lenea, Eulalia, Neria). 

W każdym razie przyzwał Adro ich i oddał w pieczę każdemu część wyzwolonych ludów, aby sam mógł skupić się na toczonej wojnie. Tak to wzięły początki w tym wydarzeniu największe ludu wyznające adronizm. 

Pochód wyzwolonych trwał i obejmował coraz większe ziemie swym ogniem. Wtedy to Stróżowie zaniepokoili się. I tak bardzo się zatrwożyli, że odstawili na bok swe spory i próżność i porozumieli się między sobą. Tak to na zebraniu jakie odbyło się na płaskowyżu Urre-gai co w danym języku oznacza miejsce końca, wybrali spośród siebie Henhona (króla), który miał ich poprowadzić przeciw Adro i jego rodzeństwu. Henhon zwał się Sigi i według podań był najokrutniejszym i najpotężniejszym ze wszystkich Alkajosów. 

Tak to wielkie armie złożone z setek tysięcy milionów zebrały się naprzeciw siebie na nizinie Dos-gai (miejsce śmierci). O bitwie jaka rozegrała się tam napisano wiele podań, ballad i legend. Tak wiele, że nie wiadomo, która oddaje prawdę. Jedna wersja, mówi, że bitwa trzy noce trwała, inna, że aż ich 300. Wszystkie jednak się zgadzają co do jednego – Adro wygrał, a jego triumf był pełny. Resztki Alkajsów rozbite uciekły na dalekie krańce świata, tam gdzie jasność Adro ich dopaść nie mogła i skryli się tam przed jego potęgą. 

Po triumfie na nizinie Dos-gai, Adro zebrał po raz ostatni wszelkich swych popleczników i krewnych w jednym miejscu. Teraz kiedy cała ziemia stała przed nimi otworem nie było potrzeby gromadzenia się na tym samym terenie. Dlatego też Adro porozdzielał ludzkość pomiędzy swe rodzeństwo jak i najwierniejszych ze swych ludzkich stronników i przykazał im by każdy poprowadził swe plemię na niezamieszkane ziemie, gdzie będą mogli się w spokoju rozwijać. Tak też nastąpił koniec Zjednoczonych Plemion kiedy każdy poszedł w swym kierunku. Tylko Adro ze swym pierwotnym ludem odszedł w kierunku dawnej góry – Tor Amun, która stać się miała w jego zamierzeniu najświetniejszym z miast świata. 

 Okres jaki nastąpił po tym wydarzeniu zwie się Erą Jasności – gdyż były to najlepsze czasy dla ludzkości. Plemiona żyły w harmonii, a ich patronowie dbali o nich. Rodzeństwo dostarczyło ludzkości wiele nowych wynalazków i technologii ułatwiających codzienną egzystencję. Wojny zaś były jedynie sporadyczne i mało krwawe (chyba, że walczono z resztkami Alkajosów i ich sługami). Jednakże wszystko co dobre musi się skończyć. 

 Według zachowanych przekazów, pewnego dnia Adro bez słowa zniknął ze swego szklanego pałacu w Tor Amun. Potem jak odnotowywano pojawiał się jeszcze u swego rodzeństwa, a oni po pewnym czasie razem z nim znikali. Jedni bez słowa, inni przy zdawkowych pożegnaniach. Jedynie zachowała się relacja z słów Diony, która to oznajmiła przed swym zniknięciem, że sprawy innych światów czekają i jest ona wraz ze swym rodzeństwem potrzebna gdzie indziej. Jednak ludzkość ma się nie martwić, gdyż wrócą kiedy Verne znowu zagrozi mrok i przybędą wybawić ponownie od niego świat. 

Wraz z odejściem świętego rodzeństwa zakończyła się trwająca setki lat Era Jasności. Nastały czasy mroczne, gdzie ludzkość pozbawiona opieki zatraciła większość osiągnięć i darów z poprzednich czasów. Ziemię zaczęły nawiedzać zarazy, a tereny pustoszyć nagłe i krwawe wojny. Jedne plemiona rozpadały się, inne przenosiły swe siedziby. Wtedy to w tym ciemnym okresie zatracono większość tekstów i pamięci o dawnych mileniach. Okres zawieruchy i upadku trwał wiele lat – nikt nie zliczy ile. O jego końcu, a zatem i początku Nowej Ery zaczęto mówić, kiedy upadła cywilizacja Szemtel – jedno z „mrocznych” państw z końcowego okresu ery – które w swej tyranii było tak okrutne, iż mówiło się, że nie ludzie tam rządzą, a Alkajosi. 

Różności: 
  • Kalkin – patron śmierci – personifikacja kostuchy raczej niż Hadesu 
  • Nasz świat jest jednym z wielu. W innych Adro dalej toczy walkę z mrokiem (w różnej postaci) 
  • Dusze zmarłych idą za Adro do kolejnego świata, gdzie pomagają mu walczyć z mrokiem; zatem w ortodoksji stosuje się pochówek z rynsztunkiem 
  • Nie wiadomo kto stworzył świat (zapewne bogowie/bóg do których modlili się pierwotni bogowie - ale zostali zapomniani) 
  • Adro nigdy w oficjalnej mitologii nie pretendował otwarcie do bycia bogiem (potem uznano go za takiego, z braku innych no i dzięki wywzoleniu) 
  • Mamy dobrych i złych spośród rodzeństwa, ale każdy ma swoje wady. I te wady są tolerowane, a w niektórych krajach nawet wychwalane i mamy to prawdziwe zło - znowu ten ogólny mrok czego personifikacją byli min. Alkajosowie 
  • Pojawiają się księgi objawione (niewiele, w fragmentach) – uznane na sopatum przez wybranych ortodoksów 
  • Prorocy byli u zarania ery – lokalni; teraz ortodoksja nie uznaje by ktokolwiek był od lat 
  • Komunikacja z bogami jest kwestią sporną – zależy od lokalnych kultów 
  • W Elis kult ma charakter astralny – kapłani próbują odczytywać wiadomości z gwiazd; kontakt z Elisem jest baaardzo rzadki (ostatni uznawany lokalnie jakieś 80 lat temu) 

Magna Sopatum – odpowiednik soborów 


Patroni: 
  • Adro – władczy, litościwy, honorowy - patron wszystkiego 
  • Elis – ambitny, przebiegły, zazdrosny – patron polityków, dyplomatów i skrytobójców 
  • Celest – pracowity, uparty, niecierpliwy – patron kowali, rzemieślników  
  • Natin – kreatywny, rozrzutny, odludek – patron naukowców i wynalazców 
  • Kalikin – nieśmiały, ostrożny, pokorny – patron umierających i wędrowców 
  • Ores – rozrzutny, otyły, witalny – patron karczmarzy, biesiadników i winiarzy 
  • Iana – samotniczka, gwałtowna, władcza – patronka kapłanów 
  • Diona – honorowa, sprawiedliwa, uparta – patronka matek, umów i paktów 
  • Lenea – gadatliwa, inspirująca, pogodna, kochliwa, uwodzicielska, rozwiązła – patronka artystów, miłości i kultury 
  • Adelaida – pracowita, nieobliczalna, kapryśna - patronka mieszczan 
  • Neria – niecierpliwa, łatwowierna, okrutna - patronka mórz 
  

Magna Sopatum: 
  • Magna Sopatum z Tarcvinium – 489 – Uznanie „boskości” Adro; uznanie miecz Adro za symbol wiary; określenie „wielości” światów poza naszym; wykładnia kwestii śmierci 
  • Magna Sopatum z Veii – 651 – Uznanie 10 rodzeństwa – kanoniczna 10; dozwolenie lokalnego kultu patrońskiego 
  • Magna Sopatum z Brundium – 879 – ustalenie jednolitej wersji mitów założenia; ustalenie podstawowego kanonu ksiąg objawionych; uznanie Alkajos za sługi mroku 
  • Magna Sopatum z Elis – 921 – nieuznawane przez część ortodoksów – ustalenie kultu astralnego, za sposób komunikacji z patronami; wykładnia komunikatów
     
Patronka - Adelaida pracowita, nieobliczalna, kapryśna - patronka mieszczan. 


Struktura kościelna(od najważniejszych/stołecznych do najmniej ważnych/lokalnych): 
  • Patriarcha 
  • Arcybiskupi 
  • Biskupi 
  • Proboszczowie 
  • Księża 

Patriarcha ma swoją siedzibę w stolicy w Montluçon w kurii patriarchalnej.  


Społeczeństwo: 
Vailannowie – nazwa ludu pochodzi od ojca królestwa - Ymboleta Vaillancourta. Przed nim lud miał wiele nazw. 
W społeczeństwie istnieją cztery klasy społeczne: 
  • Szlachta 
  • Mieszczanie 
  • Duchowni 
  • Chłopi 

W ramach szlachty możemy wydzielić: 
  • Magnaterię - najpotężniejsze rody szlacheckie królestwa (z wyłączeniem rodu królewskiego), mające realny wpływ na politykę i gospodarkę.  
  • Szlachtę średnią - najliczniejsza grupa szlachecka utrzymująca się z pracy chłopów 
  • Szlachtę brukową(miejską) - upadli szlachcice zamieszkujący miasta i utrzymujący się np. z  kupiectwa  

Najważniejsze rody magnaterii (będzie szczegółowy opis rodów na forum): 
  • Ród Lièvremont (najbogatsi) 
  • Ród Cuvillier (imperialiści) 
  • Ród Subercaseaux (imperialiści) 
  • Ród Levasseur (pokojowi, izolacyjni) 
  • Ród Prudhomme (pokojowi, dyplomaci) 
  • Ród Trintignant (częściowo mieszczański) 

Szlachta stanowi podstawę sił zbrojnych Królestwa powoływanych w ramach pospolitego ruszenia, w zamian za to szlachta otrzymuje od władcy ziemię. Dziedziczenie odbywa się na zasadzie primogenitury tzn całą ziemię dziedziczy najstarszy z synów.  Młodsi synowie zachowują prawo do tytułu, ale nie mają prawa do ziemii przez co najczęściej są albo wysyłani do wojska, aby uczyli się na oficerów armii Królestwa, albo do klasztorów, gdzie będą służyć Adro. Dzielenie ziemi jest niezgodne z prawem Królestwa i jest uważane za złamanie umowy wasalnej. 

Mieszczanie stanowią drugą największą grupę społeczną po chłopach. Aby zostać mieszczaninem trzeba posiadać obywatelstwo mieszczańskie. Można je uzyskać przez urodzenie, albo można je otrzymać od rady miasta. Aby otrzymać obywatelstwo trzeba być urodzonym w legalnym związku, być wyznawcą adronizmu oraz wpłacić stosowną kwotę na rzecz miasta .  Miasta w Królestwa są wyjątkowo dobrze rozbudowane i generują z podatków duże sumy, które później wędrują do skarbca. Mieszczanie zajmują się rzemieślnictwem, kupiectwem/handlem w ramach Gildii. Lokacja miasta wiąże się z licznymi przywilejami nadawanymi przez Królestwo. Przywileje przysługujące miastom: przywilej targowy, prawo mili, prawa sądowe, 14 dniowe prawo składu. 

Duchowieństwo jest ściśle zhierarchizowane. Najważniejszą osobą adronizmu w Royaume de Vaillancourt jest Patriarcha. Mianowany jest dożywotnio przez monarchę. Tradycją jest, że monarcha zawsze mianuje osobę wskazaną przez Arcybiskupów, którzy wybierają spośród siebie najlepszego kandydata w tajnym głosowaniu. Vaillancourt jest podzielone na 10 arcybiskupstw, które są podzielone na 52 biskupstwa, które są podzielone na 342 parafie.  

Chłopi są najliczniejszą grupą społeczną. Pracują w gospodarstwach rolnych szlachty oraz magnaterii. Praktycznie nie mają żadnych praw, nie mogą dziedziczyć ziemi.  

États-Généraux - Stany Generalne zwoływane jako doradczy organ króla. W ich skład wchodzą przedstawiciele szlachty, duchowieństwa i mieszczaństwa.

Historia(zależności do dogadania z sąsiadami): Lud Vaillanów żył na ziemiach post-tarvicyńskich od setek lat. Najpierw Vaillanowie lat byli obywatelami wolnych miast Ligi Fersteańskiej, następnie po upadku Ligi w 357 RNE zostali siłą wcieleni do Imperium Tarcvinium, które narzuciło Vaillanom swoją kulturę, obyczaje i religię. Jedyne czego się nie udało Tarvicinium wyplenić to pozostałości języka, który w praktycznie niezmienionej formie funkcjonuje od okresu pre-fersteańskiego aż do dziś.  

Wraz z najazdem Marutów i upadkiem Imperium otworzyła się dla Vaillanów droga do niepodległości. Tą okazję wykorzystał lider malutkiego wtedy miasta Montluçon - Ymbolet Vaillancourt. Ymbolet najpierw ogłosił niepodległość od Imperium, a potem w szybkim tempie zjednoczył (siłą bądź perswazją) resztę swoich pobratymców. Przez współczesnych jest uważany za ojca założyciela Królestwa Vaillancourtów i tego, który dał początek niemal 500 letniej dynastii królewskiej.   

Lokacja:

[Obrazek: FhtFV7R.png]


RE: Royaume de Vaillancourt - Sigrun - 12-Nov-2018

[hide]Wykorzystaj jeszcze tę funkcję by, standardowo, opisać swoje choćby wstępne plany na grę, potem zajmiemy się bardziej szczegółowym omawianiem podania.[/hide]


RE: Royaume de Vaillancourt - Bojar - 12-Nov-2018

[hide] Wstępne plany: 
Na ten moment jeszcze nie wiem z kim będę graniczyć, ale chciałbym odgrywać ortodoksyjną córę andronizmu, bardzo duży nacisk położę na religię i postaram się po rywalizować o przewodnictwo w religii z raczej aktywnym uczestnictwem w wszelkiego rodzaju wojnach.
Oprócz tego zamierzam odgrywać ten ściśle rycerski styl, z kodeksem rycerskim, z bardzo ważnym dla wszystkich honorem i religią.
Na ten moment jestem ograniczony stanami a oi za tyn rodami szlacheckimi, które mam nadzieję odgrywać będą dużą rolę w polityce wewnętrznej. Im dalej w las tym bardziej będę się prawdopodobnie absolutyzować władzę, ale to bardzo dalekie plany. Na ten moment to będzie typowa monarchia stanowa z silnymi rodami magnaterii. 
No i dynastia na której mam nadzieję się skupić, ponieważ moim małym celem jest stworzenie z tego mojego rodu królewskiego habsburgów Imperiusa(zwłaszcza tej andronistycznej części). 
Nie wiem jak będzie z morzem, ale zakładam pewną współpracę w tym aspekcie z Tymusem, choć postaram się nie być od niego zależny w tym aspekcie.
[/hide]


RE: Royaume de Vaillancourt - Bojar - 14-Nov-2018

Niestety z przyczyn prywatnych nie będę miał czasu na grę i muszę wycofać podanie. Sad


RE: Royaume de Vaillancourt - Bojar - 18-Nov-2018

Odrzucone Smile