Imperius XII
Wielka Encyklopedia Varangardu - Wersja do druku

+- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12)
+-- Dział: Państwa (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Dział: NPC (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=17)
+---- Dział: Cesarstwo Varangardu (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=36)
+---- Wątek: Wielka Encyklopedia Varangardu (/showthread.php?tid=279)



Wielka Encyklopedia Varangardu - L'empereur - 03-Dec-2018

Urbanistyka
[Obrazek: 15193L444-15.jpg]
Varangard
Stolica Cesarstwa, największe jego miasto i niepodważalny hegemon metropolitalny. Potężne, rozległe, chaotyczne - te cechy najlepiej opisują ten wielki, nadmorski konglomerat. Kojarzone jest one z wolnością, wyzwoleniem moralnym i finansowym, jest to centrum kulturowe i polityczne rozległego państwa. Architektura w Varangardzie w żadnym wypadku nie jest jednorodna, mówiąc więcej - jest to celowy synkretyzm przeróżnych stylów i technik. Miasto same w sobie dzieli się na liczne dzielnice, które mają wiele do zaoferowania. Wielki Targ to część handlowa, w której kupcy zjeżdżają się zewsząd, aby handlować dobrami, zazwyczaj luksusowymi i drogimi. Na Placu Wolności zaznać można odprężenia w jednym z tak zwanych podziemnych sklepów, czyli przybytków gdzie spożywane są psychoaktywne substancje, jak fistamina i inne zioła. Port to część miasta bogato usiana burdelami i zamtuzami różnej maści, które oferują prostytutki ze wszystkich stron świata, zaś Dzielnica Świątynna przyciąga tłumy chętne chociaż dotknąć ścian Złotej Wieży. A to jedynie część.
W mieście kwitnie i tworzona jest kultura. Liczne kluby poetów, teatrzyki i teatry, koterie filomanów i inne. To tutaj przybywają malarze, rzeźbiarze i inni rzemieślnicy artystyczni, aby zaznać dobroci mecenatu dworu lub po prostu rzucić się w wir szaleństwa miasta. Tutaj znajduje się również Opera Cesarska, czyli największa tego typu instytucja, która pomieścić jest w stanie nawet do pół tysiąca słuchaczy. 
Mawia się, iż Varangard to miasto, które nie śpi. Za dnia odbywają się tu festiwale, imprezy kulturalne, wielkie celebracje. Przybywają tutaj liczni przedstawiciele mniejszych i większych kultur z prowincji, którzy prezentują swoje zwyczaje i obyczaje, regionalne potrawy, tańce i inne. W nocy zaś bezustannie trwa zabawa, imprezy wysokich arystokratów, bogatych kupców, pospólstwa i innych. Oberże i bary są przepełnione, ulice pełne pijanych i pogrążonych w zabawie ludzi, a wyłączną spokojną częścią jest pilnie strzeżona i zamknięta na resztę miasta Dzielnica Cesarska, gdzie znajduje się cytadela i Pałac Cesarski.

[Obrazek: c7de5a424a51530fdd5723c259a28f7c.jpg]
Belhavft
Drugie największe miasto Cesarstwa, bezsprzeczne centrum handlu i ekonomii państwa. Ma bardzo dogodne usytuowanie, gdyż leży u ujścia rzeki Tybris, którą od dawien dawna spławiane były towary z Zachodu, którą to tradycję czynią do dziś mieszkańcy Anszanatu. Dzięki temu, Belhavft zawsze rozwijało się w oparciu o handel i morze. Dzisiaj, po latach rozwoju i rozrostu miasto posiada największy w Cesarstwie i tej części świata port handlowy, który jednocześnie jest oknem na świat Varangardu - to głównie tutaj przybywają handlarze i kupcy ze wschodu, którzy chcą nawiązać relacje.
Zgodnie z decyzjami i reformami młodego Cesarza Tiberiusa, miasto dokonało kilku zmian w systemie prawnym. Wprowadzono w Belhavft tzw. Złotą Kartę Kupiecką. Prawo to znosi w mieście cło, czyniąc zeń handlowe centrum całej okolicy. Jednakże, Cesarz dokonał jednocześnie reform systemu przybywania handlarzy. Za przebywanie statku kupieckiego w porcie należy uiścić opłatę naliczaną każdego dnia przebywania w nim, a przebywanie w porcie równoznaczne jest z przejściem skrupulatnej kontroli celnej. Utworzono nawet specjalny Urząd Portowy, który zajmuje się tymi kwestiami, dzięki czemu Cesarz ma kontrolę nad tym co wpływa do państwa i na jakich warunkach. Urząd utrzymuje również tzw. Księgę Embargo - ktokolwiek w niej widnieje, nie ma prawa wstępu do portu, tym samym nie może prowadzić działalności handlowej. Wpisów dokonuje Urząd na podstawie np. przestępstw popełnianych przez kupców, kontrabandy, ale może dokonać tego również Cesarz, wedle własnej woli, wpisując nań nawet całe państwo, ażeby kupcy danego państwa nie mieli wstępu do miasta.

[Obrazek: arrival_by_shenfeic-d8tysrt.jpg]
Moover
Miasto położone jest w niedużej odległości od rzeki Tybris, co ściśle powiązane jest z jego historią. Żyzne ziemie dookoła tejże wpływały pozytywnie na rozwój rolnictwa i hodowli bydła. Wieśniacy i chłopi przybywali do Moover, aby sprzedać swoje towary, które następnie trafiały do innych miast państwa, napędzając gospodarkę lokalną i czyniąc miasto ważnym ośrodkiem handlu. Z czasem, prowincja Mooverhia stała się sercem rolniczym państwa, karmiąc wielu Varangardczyków pośrednio lub bezpośrednio. 
Wraz ze zmieniającą się sytuacją prawną i ekonomiczną, Mooverhia rosła w siłę, gospodarstwa były coraz rozleglejsze i coraz bardziej wydajne. Przy tym jednak, duża część wieśniaków coraz chętniej migrowała do Moover, powiększając miasto i wpływając na jego rozwój, jednak paradoksalnie osłabiając podstawę potęgi tegoż - wieś. Depopulacja terenów rolniczych zakończyłaby się prawdopodobnie katastrofą całego regionu, jednak Cesarz Valerian działał bardzo szybko i mądrze. Ustanowił w Moover największy targ niewolników w Cesarstwie i być może na całym zachodzie, sprowadzając do tego regionu wielu handlarzy siłą ludzką. Bogaci miejscowi chłopi i arystokraci bardzo chętnie zaczęli zatrudniać bezwolnych pracowników, aby zapełnić luki kadrowe na farmach, dzięki czemu rozwój prowincji był kontynuowany.

[Obrazek: 830px-Tar_Valon.jpg]
Lauverdeen
Miasto to, a właściwie dwa miasta zrośnięte w jedno położone są u ujścia rzeki Tybris do jeziora Lauvaria. Dzieli się na dwie mniejsze aglomeracje - Lauverdeen Górne i Lauverdeen Dolne, które oddalone są od siebie niewiele, jednak połączone licznymi mostami i w gruncie rzeczy traktowane jako jedne miasto. 
Lauverdeen niegdyś próbowało konkurować z Belhavft w handlu na rzece Tybris, jednak towary tak czy inaczej trafić musiały do tego drugiego, aby wypłynąć w morze. Niebezpieczna rywalizacja między tymi miastami doprowadziła nawet do istnej wojny celnej pomiędzy nimi - wysokie cła w Lauverdeen sprawiały, że spławianie dóbr do morza stawało się kompletnie nieopłacalne, na czym konkurent tracił, jednak handel rzeczny podupadał. W końcu jednak, mądry Cesarz Valerian zaprowadził pokój między państwami - zakazał ustanawiania ogromnego cła, przez co uczynił z Lauverdeen miasto jedynie tranzytowe. Aby jednak zrekompensować tę stratę, uczyniono z miasta stolicę produkcji... narkotyków.
W Cesarstwie spożywanie, posiadanie i rozprowadzanie narkotyków jest legalne, jednak nielegalna jest ich produkcja. Chcąc wspomóc rozwój miasta, postanowiono znieść te obostrzenia i pozwolić na produkcję fistaminy, stacharu i innych narkotyków w mieście. To prędko doprowadziło do rozwoju tegoż i rozrostu, a także uzyskania imienia światowej stolicy narkotyków.
Sytuacja miasta tym bardziej się poprawiła, gdy do miasta została przeniesiona Cesarska Akademia Wojenna. Uznając warunki weń panujące i niejako izolację za czynniki sprzyjające, Cesarz Tiberius ustanowił weń centrum CAW. Od tego czasu Lauverdeen urosło do rangi ważnego ośrodka wojskowego, wojennego i edukacyjnego, podnosząc prestiż miasta i prowadząc do dalszego jego rozwoju.

[Obrazek: Concept_Desert_River.jpg]
Port Eufratia
Port Eufratia to regionalnie silnie miasto, którego główną zaletą jest położenie u ujścia rzeki Eufrata. Dzięki dostępowi do tej rozległej rzeki, może ono rozwijać się w oparciu o wymianę handlową. Wymienić tu należy wyjątkowo dobre stosunki z Belhavft, gdyż właśnie to miasto jest największym beneficjentem handlu z Portem Eufratia. Jednak to nie handel rzeczny czyni z Portu Eufratia miasto tak dobrze rozwinięte i istotne.
Miasto jest bardzo specyficznym miejscem, wyraźnie odstającym od reszty Cesarstwa. Tutaj bowiem władze, gdy była to jeszcze jedynie portowa mieścina, wydały tzw. Akt o Tolerancji. W czasach, gdy Cesarstwo drżało w posadach pod wpływem niepokoi etnicznych, wojen domowych, pogromów i zmian władzy, Port Eufratia gwarantował wolność religii, wyznania, kultury i wszelkiego innego. Uczyniło to z Portu destynację migracji wielu ludów, represjonowanych, wysiedlanych i prześladowanych. W ciągu kilkudziesięciu lat mała mieścina z przystanią rozwinęła się do dużych rozmiarów i stała się istną mieszaniną etniczną. Mówi się, że Port Eufratia jest miejscem pochodzenia cesarskiego uniwersalizmu i tolerancji.
Dzisiaj jest ona specyficznym miejscem stykania się wielu kultur. Nawet architektura miasta odstaje od Varangardu i jemu podobnych, czyniąc z Portu Eufratia ciekawy obiekt badawczy dla znawców kultur. Uważa się je za jedyne w pełni tolerancyjne miasto, w którym nie spotka się żadnej formy dyskryminacji, czy nawet niechęci wobec innych kultur i obcych. Dlatego też to tutaj skupia się głównie diaspora aecka, mocno jednak różna od dawnych pierwowzorów. Miasto to cieszy się dużą dozą autonomii i wolności i jest jedynym miejscem w Cesarstwie, gdzie niewolnictwo jest prawnie zakazane. 


[Obrazek: 047999.jpg]
Fort Vallahia
Jest to potężna twierdza, której budowę zapoczątkował Cesarz Valerian, a zakończona została niedługo po przejęciu władzy przez Tiberiusa. Zbudowana została na w pobliży góry, która chroni tyły twierdzy i osłania skutecznie jej flanki, gdyż wysokie, i strome wzgórza uniemożliwiają wejście i utrzymanie się na nich. Sam kompleks zaprojektowany został przez najwybitniejszych architektów i inżynierów w asyście samego Cesarza, którzy jednak po opracowaniu i wdrożeniu koncepcji w tajemniczych okolicznościach zginęli...
Fort Vallahia to potężna, kilkupoziomowa forteca, która jednak nie została zbudowana wyłącznie z myślą o walorach obronnych. Jest ona również aktywnym ośrodkiem stacjonowania wojsk, będąc wyposażoną w liczne koszary i stajnie, a także sale ćwiczebne i zbrojownie jest w stanie utrzymać nie tylko liczny garnizon, ale także poza oblężeniem być miejscem stacjonowania wojsk. Zostało to pomyślane w taki sposób, aby potencjalni najeźdźcy (których Valerian upatrywał w Anszanach) musieli liczyć się nie tylko z walorami defensywnymi, ale także czysto ofensywnymi Fortu.
Co ciekawe, Fort Vallahia jest stolicą Marchii Zachodniej i siedzibą Margrabiego. Cała ta prowincja nastawiona jest na obronność, wobec czego Margrabia podległy jest bezpośrednio samemu Cesarzowi i posiada znacznie większą władzę od przeciętnych zarządców cesarskich. Łączy w sobie władzę cywilną, sądowniczą i wojskową na swym terytorium, może posiadać prywatne jednostki wojskowe, a system podatkowy (niezbyt bogatej) prowincji zależny jest od jego woli. Ciekawy jest również fakt gęstej sieci dróg Zachodniej Marchii, której centralnym punktem jest właśnie Fort Vallahia. 


RE: Wielka Encyklopedia Varangardu - L'empereur - 03-Dec-2018

[Obrazek: 280px-Junge_Frau_mit_Taubenpost.jpg]
Gołębiarstwo
Varangard od zawsze był specyficznym kulturowo i obyczajowo miejscem. Była to bowiem mieszanka przeróżnych regionalnych kulturek, na które narzucono jednorodną, cesarską kuratelę. Pewne elementy jednak spajają cały kraj.
Jednym z takich elementów jest gołębiarstwo, które uznawane jest poniekąd za "narodowy sport" Varangardczyków. Od dawien dawna hodowla gołębi była na ziemiach Cesarstwa praktykowana pod różnymi postaciami. Początkowo hodowano ptaki głównie dla mięsa i piór, z czasem jednak dostrzeżono walory estetyczne i hodowla ptactwa stała się elementem prestiżu społeczeństwa, szczególnie na wsi.
Sytuacja gołębi zmieniła się ponownie, kiedy władzę przejął Ceasarion. Rozpoczęto wówczas hodowanie gołębi na dworach cesarskich i szlacheckich, a ptactwo rozprzestrzeniło się po całym kraju i było traktowane jak standardowe zwierzę domowe. Rozpoczęto też wtedy pierwsze krzyżowania gatunkowe gołębi.
Cesarz Octavian toczył wojny z sąsiednimi państewkami na wielu różnych, rozległych frontach. Zmuszony był nadzorować wiele większych i mniejszych oddziałów, które nierzadko musiały działać w sposób skoordynowany. Trudne warunki polowe sprawiały jednak, że prędka komunikacja między nimi była niemożliwa. Wtedy to Octavian wprowadził do armii gołębie, których zaczęto używać do transportu rozkazów, przesyłek i wiadomości. Dzięki temu, armie Octaviana utrzymały kontakt i były w stanie pokonać finalnie najeźdźców.
Cesarz Taius doceniając rolę gołębi wydał prawa wedle których wszystkie gołębie miały podlegać Cesarzowi. Hodowla ptaków podupadła, gdyż pozwolenie na to miały wyłącznie ośrodki podlegające i sankcjonowane przez władcę. Mimo tego, obywatele we wsiach i miasteczkach dokonywali nielegalnej hodowli gołębi, co stało się niejako symbolem oporu wobec tyranii Taiusa.
Ponownie doceniono gołębie w erze Familiomachii, gdy pretendent Klaudius wykorzystał "podziemne" hodowle ptaków do zbudowania sprawnej sieci komunikacyjnej między rozproszonymi ośrodkami oporu wobec Taiusa. Do końca wojny populacja gołębi w państwie potroiła się, a kultura gołębiarska zaczęła odżywać.
W uznaniu dla gołębi, po przejęciu władzy przez Klaudiusa uznano je za zwierzęta dostojne. Jako znak nowego Cesarstwa, pokoju i stabilności wprowadzono gołębia do wielu herbów rodowych i nadano mu statut zwierzęcia pod protekcją Cesarza. Wobec tego, zabijanie zwierząt tych zostało zakazane. Krzyżowanie i zaawansowana hodowla doprowadziły finalnie do ustanowienia wyjątkowego, jak się określa, "perfekcyjnego" gatunku gołębi - gołębi varangardzkich.

[Obrazek: Pigeon_Messengers_%28Harper%27s_Engraving%29.png]
Gołębie varangardzkie odznaczają się wieloma cechami, czyniącymi je idealnymi do zadań pocztowych. Ptaki te mają doskonały zmysł przestrzenny i pamięć, dzięki czemu idealnie wiedzą gdzie i jak mają lecieć. Są ponadprzeciętnie wytrzymałe i zdolne do lotów w nawet najgorszych warunkach pogodowych. Gołębie te mogą przenosić relatywnie ciężkie ładunki, zakładając nawet paczuszki i większe przesyłki. Ceną za to wszystko jest jednak relatywnie krótka długość życia tych zwierząt.
W czasach podbojów Cesarza Valeriana, gołębiarstwo było już nazywane sztuką. Oponenci Cesarstwa próbowali nieraz paraliżować sieci komunikacyjne tego państwa, co w początkowych okresach było dość skuteczne i nierzadko prowadziło do paraliżu działań zbrojnych. Wtedy, mądry Cesarz uczynił z gołębiarstwa oddzielny cech, najbardziej elitarny i okryty tajemnicami. Ptaki zaczęto malować tajemnymi technikami zdobieniowymi, dzięki którym sokoły i jastrzębie wysyłane przez oponentów myliły gołębie z innymi niełownymi ptakami. Dodatkowo, montowano przeróżne dzwoneczki i wstążki, które wydawały specyficzne dźwięki odstraszające łowców. Opracowano skomplikowany system wysyłania przesyłek, dzięki któremu nawet jeśli ptaki łowne wyłapały część gołębi, prędzej czy później przesyłka docierała na miejsce. Dzięki doprowadzeniu tego systemu do perfekcji, Valerian podporządkował sobie sąsiadów i roztoczył granice Cesarstwa na ogromne obszary.


[Obrazek: the-dovecote-francois-boucher-1750-a9de6384.jpg]
Dzisiaj, gołębiarstwo dzieli się na dwie zasadnicze gałęzie. 
Pierwsza z nich to gołębiarstwo prywatne. Na wsi, posiadanie gołębi to rzecz wręcz oczywista, nawet jeżeli nie korzysta się z nich do przekazywania poczty, czy wiadomości. Ludzie czynią to kultywując tradycje i zwyczaje. Gołębie nierzadko są pupilami, mieszkającymi razem z domownikami w ich chatach. Na wiejskich uroczystościach obecne są pokazy najpiękniejszych gatunków gołębi, których obecnie w Cesarstwie wyróżnia się ponad 200. Odbywają się także wyścigi i inne konkursy.
Druga gałąź to gołębiarstwo cesarskie. Zgodnie z zarządzeniami Valeriana, a później Tiberiusa, każde miasto, miasteczko, wieś i twierdza muszą posiadać przynajmniej jeden gołębnik ze stosowną ilością ptactwa, które są wykorzystywane wyłącznie przez administrację cesarską. Na wsiach opieka nad cesarskim gołębnikiem należy do wójta lub zarządcy wsi, zaś utrzymanie tychże należy do obowiązków wszystkich mieszkańców. W miastach tworzy się specjalny urząd tzw. Gołębiarzy, którzy wybierani są przez radę miasta, a którym wypłacana jest stosowna zapłata za ich służbę. Gołębiarzowi przysługuje miejsce w radzie, a jego głównym zadaniem jest bezustanne utrzymywanie gotowości ptaków, opieka nad nimi i obsługa poczty cesarskiej. Wielkość gołębnika (w którym zazwyczaj jest również dom i gabinet Gołębiarza) świadczy o prestiżu i bogactwie miasta, toteż takie metropolie jak Varangard lub Belhavft utrzymują wielkie wieże i zatrudniają nierzadko kilku Gołębiarzy do obsługi tychże. 
Najważniejszy i największy gołębnik znajduje się oczywiście na dworze Cesarza. Władca osobiście wybiera na dworze Wielkiego Gołębiarza, który to urząd jest jednym z najbardziej prestiżowych i zaufanych monarsze. Obsługiwać on ma wszelkie wychodzące i przychodzące wiadomości, w porozumieniu z Kancelarią. 
Technika układania, szkolenia, ozdabiania i przysposabiania gołębi cesarskich to tajemna technika znana jedynie garstce najwierniejszych gołębiarzy władcy. Dzięki temu system pocztowy działa wydolnie i bez zarzutów, zapewniając państwu idealny poziom komunikacji.