Imperius XII
[PRZYJĘTY] Sułtanat Raszimu - Princeps - Wersja do druku

+- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12)
+-- Dział: Archiwum (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Dział: Ogólne archiwum I12 (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [PRZYJĘTY] Sułtanat Raszimu - Princeps (/showthread.php?tid=33)

Strony: 1 2


[PRZYJĘTY] Sułtanat Raszimu - Princeps - Princeps - 11-Nov-2018

Sułtanat Raszimu

[Obrazek: ic.gif]


Historia:
Raszimowie są ludem bardzo starym, nie pochodzącym z terenów imperiusa. Pierwotnie był to lud koczowniczy, eskortujący karawany podróżujące wzdłuż rzeki Bahral . Najstarsze kroniki Anszanidzkie wspominają o wędrowcach pustyni tzw. Beduinach słynących przede wszystkim z handlu niewolnikami i ujeżdżających wielbłądy oraz o rolnikach gwarantujących wyżywienie beduinom, czyli tzw. Mazariów. Społeczeństwo nie było bardzo zaawansowane. Ludność mieszkała w niewielkich społecznościach wiejskich skupionych głównie wokół oaz i rzeki, podzielona na plemiona wyznawała starowierstwo (kroniki Anszanidzkie mówią o czczeniu jakiegoś wielkiego niebieskiego kamienia, podarowanego jakoby przez bogów). Część pism z tamtych czasów mówi też o jedynym mieście tego ludu, nazywanym "Almadinat". Około 600 lat temu wśród tych nomadów zaczął się rozprzestrzeniać vohanizm. Jego wyznawcy wrzucili święty kamień do rzeki Bahra i opanowali wszystkie ważniejsze ośrodki, co jednak nie obyło się bez walk, prześladowań i najazdów. Obecność Razaizmu mocno zmieniła oblicze społeczne Raszimów. Walki pomiędzy plemionami zmusiły wyznawców tej religii do stworzenia pozornej władzy kontrolującej działania przeciw starowiercą i działania misyjne. Tak powstała Al-Kanak – Rada plemienna, w skład której wchodzili wodzowie najważniejszych vohanistycznych plemion, a której podporządkować się musieli wszyscy chcący żyć Raszimowie. Mimo, że Al.-Kanak był luźną organizacją, nie zawsze wykonującą swoje zadanie dobrze, to jednak stanowił podwaliny państwowości. Oto bowiem nikomu nie było obojętne kim jest. Ludzie utożsamiali się ze swoim plemieniem, ale też mieli świadomość przynależności do czegoś większego. Najważniejsze wydarzenia w historii Raszimów nadeszły ok. 340 lat temu.

[Obrazek: TavcXXC.png]
Obszar zamieszkany przez "Raszimów Pierwotnych"  (na zielono)

Nastąpiły wtedy dwa wydarzenia, które nieszczęśliwie się na siebie nałożyły. Pierwszym było gwałtowne ocieplenie klimatu, przez co oazy i rzeki sezonowe wyschły. Drugim było obniżenie się poziomu wody w życiodajnej Bahrze i gwałtowny spadek produkcji żywności. Ponownie plemiona skoczyły sobie do gardeł wojując o każde daktylowe drzewo, o każdą studnię. Rada była wtedy mocno podzielona, a jej reakcje były zawsze spóźnione. W tym krytycznym momencie, kiedy wszystko wskazywało na to, że Raszimowie wyginą spaleni słońcem pustyni i spłukani w bratobójczych walkach, Ormuzd ulitował się nad swoimi dziećmi i zesłał im człowieka, który miał moc wyprowadzenia ich do lepszego świata. Był nim Asalan, 52-letni wtedy potężnie zbudowany mężczyzna, o czarnych oczach i niespotykanej charyzmie. Zdawał on sobie sprawę, że Raszimowie mogą wymrzeć, a jedynym ich ratunkiem było poszukanie lepszego domu. Zaczął więc przemierzać pustynię od wioski do wioski z swoją uzbrojoną po zęby świtą, głosząc, że Raza skazał te ziemie na wymarcie, ale jego wolą jest aby uciec z nich jak najszybciej, a na głosiciele jego słowa posyła Asalana. Jego nauki rozprzestrzeniały się błyskawicznie i szybko zaczęły do niego ściągać całe plemiona, których wodzowie i tak dożo nie mieli do stracenia.  W niecały rok podporządkował sobie radę plemienną oraz wszystkie ważniejsze plemiona, a tych, co się sprzeciwiali nakazał spalić, ich zapasy zabrać, a ich zwłoki porozrzucać po pustyni.

Tak rozpoczął się następny okres w historii Raszimów zwany Hidżra (Wielka Tułaczka). Asalan został ogłoszony (lub bardziej sam się ogłosił) pierwszym „Wielkim Prorokiem Raszimu”(tytuł stworzony po to aby podkreślać jego zasługi dla Raszimu, dla tego ludu „Prorok” jest ogólnym określeniem na wielkich ludzi, często nie mający nic wspólnego z religią) i wraz z olbrzymią gromadą wojowników i ludności maszerował na północ, jak szarańcza zjadając wszystko co tylko im się nawinęło i zgarniając kolejne plemiona. Wiedział dobrze gdzie miał iść. W przeszłości eskortował karawany Anszanidzkie i wiedział, że na północy, w dolnym biegu Bahry znajduje się urodzajna niezaludniona ziemia idealnie nadająca się na nowy dom dla jego ludu. Niestety Asalan wiedział także, że te tereny są pod kontrolą Imperium Anszanidzkiego, ale była to jedyna opcja przetrwania. W roku  Raszimowie wtargnęli na tereny Imperium. Szybko się okazało, że  im sprzyjał, trafili bowiem na moment kryzysu w państwie anszanidzkim, a rządzący nim Cyrus Szalony całą swoją uwagę skupiał na walce ze zbuntowanymi satrapami. Raszimowie rozpanoszyli się w południowych włościach imperium paląc wioski i obalając lokalnych władyków (obalili nawet jednego z satrapów). Nie mogło to umknąć uwagi Cyrusa, dlatego ten… zaproponował Raszimom służbę pod buławą imperium do stłumienia buntu satrapów, w zamian proponując im nadanie ziem na stałe. Asalan zgodził się na te warunki, by móc opanować na chwilę sytuację, aczkolwiek wiedział, że nie będzie się z niej do końca wywiązywał, niejako przewidując upadek szalonego króla. Przez następne kilka lat Raszimowie wysyłali wojowników do walki u boku Cyrusa, w międzyczasie budując własną państwo wzdłuż dolnego biegu rzeki Bahral i przygotowując się do secesji (wysiedlali miejscową ludność tworzyli własną administrację i urzędy). W końcu zmarł Cyrus Szalony, a chwiejące się już Imperium Anszanidzkie runęło. Asalan natychmiast wykorzystał sytuację i ogłosił niezależność  wszystkich ziem pod sobą i powstanie Wielkiego Raszimu , którego ojczyzną stało się od teraz ujście rzeki Bahral.

[Obrazek: npdWwwX.jpg]
Armia Raszimów pod przywództwem Asalanem


Niedługo po tym wydarzeniu Prorok Asalan zmarł pozostawiając po sobie kilkunastu potomków. Tak jak imperium Anszanidzkie, tak teraz Raszim pogrążył się w chaosie i wojnie domowej, gdyż nie potrafiono wybrać nowego władcy. Nieład trwał przez następne 20 lat, podczas których coraz to nowi watażkowie zdobywali władzę w regionie (zwykle na krótką chwilę). Całą sytuację opanował dopiero Malik al-Saman, człowiek, który dzięki swoim talentom dowódczym i niespotykanej zdolności „przekonywania” do siebie ludzi (paląc każdego, kto się nie przyłączył) zdołał opanować większą część terenów wzdłuż rzeki Bahral. Mając poparcie Beduinów i Czerwonych Płaszczów ogłosił się Sułtanem Raszimu, zapoczątkowując dynastię Samanidów.
Zjednoczyciel ujednolicił administrację i oparł ją na niewolnikach, od dziecka wychowywanych do służby państwu, dzięki czemu mógł być pewien ich lojalności. Była to jedyna reforma którą zdążył wprowadzić, gdyż niedługo potem zmarł, jednak teraz państwo się nie rozpadło, gdyż wcześniej przygotowany następca- Abdul był od raz gotowy do objęcia władzy. Abdul szybko dał po sobie znać, że jest bardzo wymagającym i bezwzględnym przywódcą. Wprowadził system zbierania podatków zwany Iqta’ i system wojskowy oparty na właścicielach ziemskich, którym ziemia przyznawana była dożywotnio i nie przechodziła z ojca na syna. Mimo przydomka „Srogi” był to bardzo mądry władca, który zdawał sobie sprawę z problemów wewnętrznych, dlatego wydał prawo o tolerancji Aetów nadal zamieszkujących tereny jego państwa, głownie w miastach na wybrzeżu (dzisiaj są już zasymilowani). Był też władcą, który podniósł z upadku tradycję Raszimów czyli handel, tworząc w mieście Durquba największe centrum handlu na południu. Gdy Abdul I umierał, pozostawiał po sobie stabilne i scentralizowane państwo, które bez przeszkód mógł objąć jego syn.
Kolejni sułtani starali się utrzymać pozostawione po Abdulu I państwo. Z czasem państwo rozkwitało w potężne i ludne imperium, najpotężniejszym handlem południowego imperiusa. Do zarządzania tak ogromnym krajem powołano urząd, który miał pomagać władcy, czyli wezyra. Kryzys nadszedł dopiero po rządach Malika II „Okrutnego”, który pozostawił po sonie wyznaczonego następcę, jednak ten umarł w tajemniczych okolicznościach zaledwie dzień po śmierci ojca. Ponieważ prawo sukcesyjne nie przewidywało takiej sytuacji. Co prawda zamordowany Abdul miał dziedziców, ale nie zdążył objąć władzy ani wyznaczyć swojego następcę. Tak więc kraj ponownie pogrążył się w chaosie, w którym stronnictwo drugiego syna Malika- Umara, ścierało się z stronnictwem popierającym nieletniego syna zamordowanego Abdula - Abdülmecida. Sytuację po 3 latach wojny domowej zakończył wezyr Idi Amin Almohanid wsadzając Abdülmecida na tron, pokonując w bitwie pod Kaffą wojska Umara (którego wspierały „Czerwone Płaszcze”).

Idi Amin postanowił zreformować strukturę władzy państwowej. Ponieważ nowy sułtan był nieletni, władzę objęła rada doradcza, z wezyrem na czele, który od tego czasu stał się rzeczywistym władcą Raszimu (nawet, gdy młody sułtan dorósł, wezyr nie zrezygnował z tej władzy), a tytuł wezyra zamieniono na tytuł Wielkiego Wezyra i tytuł stał się tytułem dziedzicznym dynastii Almohanidów. Od tego czasu to Wielcy Wezyrowie rządzili Raszimem i tak zostało po dzień dzisiejszy. Sułtanowie są zwykle ulegli jego woli, zresztą i tak nie mają charakteru i realnej siły, by mu zagrozić.
[Obrazek: wv8pjOh.png]
Idi Amin Almohanid
 
 
Społeczeństwo:
Ludności Raszimu jest mieszanką przybyłych z południa tzw. "Raszimów właściwych" i anszanidzkiej ludności miejscowej, która została podbita i zasymilowała się ze zdobywcami. Ludność jest skoncentrowana głównie przy życiodajnej rzece Bahra, która wylewając dwa razy do roku  nanosi żyzną glebę, dzięki czemu rolnictwo Raszimu jest najintensywniejsze w całym imperiusie. Zarówno Anszanidzi jak i Razimowie mieli głęboko zakorzenione tradycje kupieckie, toteż jest to nierozłączna i bardzo ważna część kultury. Pieniądze są symbolem boskiego błogosławieństwa, więc każdy stara się jak najlepiej, by zrobić majątek. Główne szlaki handlowe prowadzą wzdłuż rzeki Bahra (czarny szlak- ponieważ stąd Razimowie wyprawiają się po czarnoskórych niewolników zamieszkujących dalekie południe za Wielką Pustynią) i szlak wzdłuż dopływu Bahry – Anulu  (żółty szlak, gdyż łączy Durqubę z regionem Anszanu).  Podstawą i wielką dumą Raszimu jest administracja oparta na oddanych państwu niewolnikach. Drugą linią administracji jest ta składająca się z wolnych ludzi, którzy wykazali się na tyle wybitnymi zdolnościami, by pracować dla państwa.

Warstwy i społeczności:
Alqabilowie - czyli ludzie tworzący tradycyjne społeczności na zachodzie i południu kraju. Są to potomkowie dawnych beduinów teraz dosiadający i koni i wielbłądów, zastraszająco dobrzy w bijatyce. Zajmują się ochroną karawan kupieckich zarówno na żółtym jak i czarnym szlaku. Część z nich specjalizuje się w wyprawach za Wielką Pustynię po czarnych niewolników. Religia jest dla nich nierozłączną częścią życia, jedzą, piją, mdlą się i umierają dla Ormuzda. W ich tradycji kobiety są praktycznie towarem, który się kupuje (dlatego też można mieć kilka żon). Posiadają pewną autonomię w dziedzinie wybierania przywódców, jednak muszą oni licznie stawić się na wezwanie Wielkiego Wezyra, jeśli ten ogłosi zwołanie wojsk na wojnę.
Almuzarieni - wolni rolnicy nie będący pod żadną zależnością feudalną. Po odprowadzenia podatku pracują tylko dla siebie, ale są powoływani pod broń w razie wojny (stanowią lekką piechotę). Ich społeczności są rozsiane po całym Raszimie wzdłuż rzek Bahry i Anulu.
Niewolnicy - kręgosłup administracji państwowej, wychowywani w celu służby państwu, są bezwzględnie lojalni, za korupcję jest przewidziana dla nich kara śmierci (chociaż często są stosowane mniej drastyczne kary, bo niewolnik jest drogim towarem). Oni kontrolują feudałów, co do ich lojalności względem państwa oraz informują władze o potencjalnych zagrożeniach wewnętrznych. W administracji pracują wyłącznie wychowywani od dziecka niewolnicy. Dla niewolników, którzy stali się nimi w okresie dorosłości są inne wymagające pracy mięśni i o wiele cięższe zadania, jak praca w kopalniach, czy budowa domostw, a także obsługa możnych i elit. Niewolnikiem można się stać kiedy np. ktoś nie jest w stanie wypłacić się z długu i sprzedaje siebie, albo swoje dzieci jako niewolników. Można też takich niewolników po prostu przyprowadzić z Czarnego Kraju za Wielką Pustynią.
Sardzi - Feudałowie, wyznaczeni przez aparat państwowy do zarządzania ziemią. Uprawiają ją sami, albo poprzez rolników objętych zależnością feudalną. W przeciwieństwie do państw centralnego imperiusa, saradzi jedynie dzierżawią ziemię od państwa, więc ziemia nie tylko może być im odebrana, ale także może nie przejść na ich potomka, dlatego sardzi są zwykle posłuszni zaleceniom administracji państwowej. Są podstawą obronności państwa.
Emirowie - Raszimidzcy możni, których rozległe tereny uprawiane przez niewolników są skupione głównie obok jeziora Umail, gdzie tereny pod uprawę są najrozleglejsze (choć nie najżyźniejsze). Podlegają administracji państwowej, ale w przeciwieństwie do Sardów, ich tytuł jest dziedziczny, a ziemie mają na własność, nie dzierżawią ich od państwa. Tak samo obowiązuje ich służba wojskowa, więc stanowią oni ciężką kawalerię Raszimu (razem z drużyną). Mogą oni pełnić funkcje w administracji.
Alfalani - chłopi uprawiający ziemię sardów. Nie muszą walczyć (chyba, że w sytuacji kryzysowiej), ale mają mniejszy zysk z pracy własnych rąk.


Ustrój:
Raszim jest państwem  z bardzo specyficznym i niepowtarzalnym typem monarchii. Sułtan Raszimu to tytuł dziedziczny dynastii Samanidów i to on panuje w państwie, ale w rzeczywistości władzę realną sprawuje Wielki Wezyr i Rada Nazarska (od jej siedziby w Nazarze). Wielki Wezyr jest tytułem dziedzicznym dynastii Almohanidów, choć nie zawsze tytuł przechodzi na pierworodnego, bo Wielki Wezyr sam wyznacza następcę. Jeśli Sułtan umrze, Rada Nazarska wyznacza następcę wśród potomków sułtana, reszta następców otrzymuje nadania ziemskie i jest pod ścisłą kontrolą rady, by zapobiec wojnie domowej. Następca sułtana jest wychowywany przez Wielkiego Wezyra. Rada Nazarska składa się z 6 Mujjanów, czyli najwyżej postawionych członków administracji wielkich panów feudalnych i Wielkiego Wezyra. Jeszcze nie zdarzyła się taka sytuacja, ale przewidzianej jest, że w razie śmierci Wielkiego Wezyra przed osiągnięciem pełnoletności przez jego dzieci, funkcję wychowawców przejmuje Rada Nazarska. 
Skład rady:
-Mujjan Handlu
-Mujjan Skarbu
-Mujjan Wojny
-Mujjan Wywiadu
-Mujjan Niewolników
-Mujjan Sędziów
-Wielki Wezyr
 
Wojskowość:
Główną siłą wojskową są siły feudalnych panów, tzw sardów powoływane tylko na czas wojny. To podstawa obronności państwa. Walczą zarówno pieszo jak i konno, do dyspozycji mają różnego rodzaju uzbrojenie (w zależności od wielkości dzierżawionej ziemi). Do wsparcia mają oddziały harcowników werbowane spośród Almuzarienów.
Kolejną siłą wojskową są Alqabilowie stanowiący lekką jazdę wyposażoną w łuki i oszczepy do nękania wroga, w razie konieczności przeprowadzają szarżę
Ostatnią siłą wojskową są wojska regularne, czyli tzw. „Czerwone Płaszcze”. To elitarna jednostka wojskowa składająca się z weteranów i od dziecka szkolonych synów sardów, fanatycznie oddanych Wezyrowi. Niegdyś była to jednostka imperium Anszanidzkiego wysłana do stłumienia proroka Asalana, jednak z powodu braku realnej władzy w imperium Anszanidzkim i bezsensowności walki (nie miał im kto zapłacić) przeszli na stronę Raszimidów. Odtąd byli jego gwardią przyboczną, a potem mieli czynny udział w odbudowie Raszimu stając po stronie Malika I Samanida, który wyciągnął kraj z chaosu. Na chwilę rozwiązani, po tym ja wsparli nieodpowiedniego człowieka w wojnie domowej po śmierci Malika II, ale już drugi Wielki Wezyr przywrócił ich do służby. Walczą pieszo, choć dowódcy mają konie dla podkreślenia powagi. Nie mają samodzielnego dowódcy, poszczególni oficerowie podlegają bezpośrednio Wielkiemu Wezyrowi


[Obrazek: the_march__by_robbiemcsweeney-d9zd2vs.jpg]
"Czerwone Płaszcze"

Religia:
Vohanizm jest oficjalną i jedyną jak na razie liczącą się religią w Raszimie. Różnie jest jednak pojmowana na zachodzie i wschodzie kraju. Osobą odpowiedzialną za kapłanów i głoszone przez nich prawdy jest "Mehalam" , który jest tradycyjnie potomkiem Asalana. 

[Obrazek: hjGPBsa.png]
//P.S. Państwo z tyloma minusami robię z pełną świadomością//


RE: Sułtanat Raszimu - Princeps - Sigrun - 12-Nov-2018

[hide]Ważne pytanko - czy wiesz z jakiego rodzaju gejmplejowymi konsekwencjami może wiązać się zgoda na granie krajem będącym częścią terenów na które Ad ma mocne historyczne claimy  Tongue ? Napisz mi też kim dokładnie chcesz grać, królem czy kim innym, bo wiele możliwości tu widzę (albo wezyrem albo monarchą co do zasady to bym sugerował).[/hide]


RE: Sułtanat Raszimu - Princeps - Princeps - 12-Nov-2018

[hide]Całkowicie mam świadomość mocnych claimów Ada i tego, że może mnie zjeść za poprzednią edycję (aczkolwiek Ad ma co prawda swoje wady, ale ma na tyle rigczu by nie robić takich zemst). Zdaję sonie również sprawę jak bardzo niestabilnym państwem gram, ale wzorowałem się na Islamskim Egipcie, a tam "stabilność" to było ostatnie określenie jakim można się było posłużyć, dodałem też trochę Osmanów i własnych wymysłów, ale nawet teraz widzę co najmniej 4 możliwości wojny domowej, więc swoją grę określam jako "hard".

Gram oczywiście Wielkim Wezyrem, który ma de facto władzę (na spółę z radą) o kompetencjach co może a czego nie może wezyr bez zgody/za zgodą rady napisałbym osobnego posta już jak dostanę państwo, ale ogólnie to do polityki wewnętrznej potrzebna zgoda rady, do zewnętrznej nie potrzebna. Cały czas jest potrzebny podpis króla, ale ci są od 4 władców zbyt ulegli, bo w końcu są wychowywani na takich przez wezyra.

I jeszcze jedna bardzo istotna sprawa, ale o tym wolałbym napisać w PW, ponieważ na poprzednim impie istniały metody czytania tajnych (obawiam się, że teraz też są), a to jest takie... naprawdę tajne, [/hide]


RE: Sułtanat Raszimu - Princeps - Sigrun - 12-Nov-2018

[hide]No to pisz na tajnym do woli, poczekam z odpisywaniem na to.[/hide]


RE: Sułtanat Raszimu - Princeps - Bojar - 18-Nov-2018

[hide] Jak przesłałeś coś sigrunowi to proszę wyślij też do mnie.
Rzeczywiście masz tu sporo zagrożeń, więc nie muszę prosić o wady, ale nakreśl mi ogólny plan na grę i na czym będziesz chciał się skupić.

No i w związku z twoim ustrojem będziesz musiał mieć dwa drzewka rodowe: dla wezyra i dla Samanidów
[/hide]


RE: Sułtanat Raszimu - Princeps - Princeps - 18-Nov-2018

[hide]Dobra, napisze tutaj, jak ktoś będzie oszukiwał to trudno.
Chodzi o to, że Wielki Wezyr oraz Rada Nazarska są w tajnej organizacji skupiającej raszimskie elity, która potajemnie rządzi państwem. To oni są odpowiedzialni za zabójstwo Abdula i rozpętanie wojny domowej, aby ich przywódca- Idi Amin (hue hue) mógł mieć realną władzę. Wiem, dokładam sobie problemów, ale tak chcę, bo na I11 nie udała mi się żadna operacja wywiadowcza i chcę sb teraz na tanie pograć. A i oczywiście ci masoni mają assasynów na usługach, którzy są szkoleni gdzieś tam w jakimś zamku w kanionie, o ich działaniu się potem rozpiszę. [/hide]


RE: Sułtanat Raszimu - Princeps - Bojar - 18-Nov-2018

[hide] Ok spoko. Nie mam żadnych uwag.
Prosiłbym tylko o uwzględnienie ostatniego dekretu mistrzowskiego http://imperius.chilioi.webd.pl/showthread.php?tid=14&pid=867#pid867
[/hide]


RE: Sułtanat Raszimu - Princeps - Bojar - 19-Nov-2018

Przyjęty


RE: [PRZYJĘTY] Sułtanat Raszimu - Princeps - Princeps - 19-Nov-2018

[hide]A, ale lekko muszę zmodyfikować państwo, bo jak Gacek mnie opuścił, to korzystniej dla mnie będzie przejście na vohanizm. Myślę też cały czas nad koncepcją społeczeństwa, bo zrobiłem je na szybko i nie jest za bardzo rozbudowane.[/hide]


RE: [PRZYJĘTY] Sułtanat Raszimu - Princeps - Bojar - 19-Nov-2018

[hide] ok. Jak coś zmienisz to daj wtedy znać Smile [/hide]