Imperius XII
εκδηλώσεις [wydarzenia] - Wersja do druku

+- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12)
+-- Dział: Państwa (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Dział: NPC (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=17)
+---- Dział: Basilea ton Aeton (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=25)
+---- Wątek: εκδηλώσεις [wydarzenia] (/showthread.php?tid=540)

Strony: 1 2


εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 15-Jan-2019

Wydarzenia
Co warto odnotować

[Obrazek: Philosophers.jpg]

SPIS:


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 15-Jan-2019

Igrzyska Panfokkijskie
1202

[Obrazek: IMG_3812.JPG]

Z rokiem 1202 Basileus Aetów, Belisarios IV rozpoczął organizację igrzysk pannfokkijskich. Miastem-Gospodarzem została wybrana Nikeia, król zaś, ze swojego skarbca miał na nie przeznaczyć gigantyczną sumę 5 milionów nomism. Zaproszone są reprezentacje wszystkich polis archipelagu - nie tylko miast Basilei, ale też Związku Ephyrskiego, a nawet należącego do Ligi z Elis - Portus Itius - z wysp Pretarskich. Oznacza to, że (licząc że wszyskie znaczące miasta się stawią), będzie 12 reprezentacji z trzech państw, w tym sławnych Lakończyków, którzy, choć nie mając polis zgodnego ze standardami większych wysp, zawsze wystawiali pełną reprezentację sportową. Do tego doliczyć koniecznie trzeba będzie liczne pomniejsze miasteczka i wsie, które wystawiając choć jednego atletę będą starały się podkreślić swoje znaczenie i zawalczyć o nieśmiertelną sławę.
Wśród konkurencji, w których będą mierzyć się sportowcy znaloeźć będzie można klasycznie-aeckie lekko ateltczne biegi, rzut dyskiem, oszczepem, czy strzał procą, ale też zapasy, czy znane z anszanatu wyścigi rydwanów. Poza samym wydarzeniem sportowym, igrzyska są prawdziwym kulturalnym świętem Aetów - odbywają się recytacje poezji, wspólne zabawy i śpiewy, wystawiane są też sztuki teatralne, a nawet walki gladiatorów.
Wydarzenie to, ogłoszone przez basileosa na pierwszy miesiąc po żniwach z pewnością odbije się pozytywnie na nastrojach prostych mieszkańców. Duży rozmach igrzysk (z reguły, organizowanych co 4 lata są przede wszystkim z kasy miasta-gospodarza) i bezpośrednie wsparcie skarbca królewskiego przełoży się na ich znaczenie. Mówi się, że są one organizowane także aby uświetnić obchody stulecia Białego Pokoju, który zezwolił miastom fokkaidy na samostanowienie (także w oderwaniu od Basilei), przy tej okazji Belisarios ma też ogłosić swoją pierwszą małżonkę - która powinna pochodzić właśnie z Hellady.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 17-Jan-2019

Sądy miejskie
1202

[Obrazek: cf65d137e3e190768bd4ed52bac9dfb0.jpg]

W roku 1202 ukończona została budowa nowych budynków sądowych w najważniejszych miastach Basilei. I tak basileopolis, Nikeia, Athenai oraz Karinthos zyskały trójskrzydłowy budynek sądowy.
W lewej jego części mieści się archiwum sądowe oraz kancelarie prawnicze - ciąg niewielkich pomieszczeń, z których część wynajmowana jest praktykującym prawnikom, część zaś służy dla obsługi sądu i użytkowana jest m.in. przez kopistów i sędziów.
Centralną część budynku zajmuje sala rozpraw z ławą sędziowską, miejscami dla oskarżonych, poszkodowanych, prawników obydwu stron oraz widzów. Główne wejście jest otwarte na plac, aby umożliwić słuchanie procesów przez obywateli w sytuacji, gdy w środku nie starczy dla nich miejsca.
Prawe skrzydło zajęte jest przez areszt sądowy - w którym oskarżeni czekają na rozprawę albo odbywają krótkie kary, a także niewielkie koszary dla straży sądowej oraz miejsce kaźni: pomieszczenie tortur, w którym przebywać może kilku osadzonych. Przed pomieszczeniem jest niewielka scena służąca publicznym egzekucjom bądź wymierzaniu innych kar cielesnych.
Budowle te poprawią warunki pracy sędziów, a także zapewnią rozrywkę dla ludu - wraz z dobrze wyeksponowanym miejscem egzekucji.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 17-Jan-2019

Sierocińce
1202

[Obrazek: Snip20170426_2.png]

Basileos Belisarios IV, wierząc w pokój i gwarantując go umowami z ościennymi państwami, nie szczędzi środków, aby jego poddanym żyło się jak najlepiej. Przeznaczył bowiem w roku 1202 znaczne środki, podobno wiecej nawet niż na organizacje igrzysk, na opiekę nad ubogimi i najsłabszymi. Jako, że spośród wszystkich pokrzywdzonych przez los najwięcej współczucia wymagają z pewnością sieroty, postanowił on pochylić się nad ich losem i wybudować oraz wyposażyć sierocińce w najważniejszych miastach swego królestwa - Basileopolis, Nikei, Karynthos i Athenai. Przeznaczone środki nie tylko winny starczyć na ich wzniesienie, ale też na utrzymanie: czy to w postaci zakupu zwierząt gospodarskich, czy materiałów do drobnych warsztatów. Dzięki temu dzieci te - zamiast szlajać się po ciemnych zaułkach i dokonywać aktów wandalizmu, czy kradzieży - będą mogły znaleźć miejsce, które pomoże im wyrosnąć na dobrych i pełnoprawnych obywateli.
Niech aszowie mają w opiece władcę, który tak troszczy się o swych poddanych! Z pewnością Basilea jest prekursorem tego typu dobroczynności.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 28-Jan-2019

Pogrzeb basileosa Belisariosa IV
1203

[Obrazek: Insane-Theatrics-of-Ancient-Roman-Funerals.jpg]

Basileos Belisarios IV opuścił swą dotychczasową cielesną powłokę. Możliwe, że przeczuwał kres tego cyklu ziemskiej wędrówki - poza polityką dbał też o najbiedniejszych, co z pewnością zapewniło mu przychylność Aszów, a także zagwarantowało dobrą reinkarnację. Niektórzy wierzą, że w najbliższym czasie odrodzi się na nowo w dynastii Ithilidów, inni zaś są przekonani, że już teraz gdzieś na dalekiej północy, czy barbarzyńskim wschodzie narodziło się dziecię, które z duchem Belisariosa poprowadzi tamtejsze ludy ku światłu Ormuzda. Byli też tacy, szczególnie związani z tradycją aecką, którzy widzieli w nim nowego herosa - tytana, czy po nowemu Asza.
Co zaś tyczy się Basilei... nowy władca, Konstantinos Pierwszy, przebywał poza krajem gdy doszła go wieść o śmierci brata, stąd minęły przeszło dwa tygodnie nim wrócił do stolicy i mógł odpowiednio pokierować sprawami. Posłowie z zaproszeniami na uroczystości pogrzebowe ruszyli informując o ich terminie. Śmierć władcy jest bowiem wydarzeniem jakby nie było politycznym.
Stąd gdy przybyli reprezentanci Raszizmu, Kanaan, Elyrii, Ephyrii i Charizmatików stos pogrzebowy już od miesiąca był ostygły, żałoba jednak wciąż trwała. Ostatniego jej dnia, miesiąc księżycowy po zgodnie, utworzono procesję, która tradycyjnie szła od domu zmarłego (w tym wypadku królewskiego pałacu), do miejsca pochówku (a raczej rozrzucenia prochów). W tym wypadku jednak celem konduktu była świątynia - nieukończona jeszcze - poświęcona nowemu Aszowi - Belisariosowi. Wykładając sumę dwóch milionów nomism na budowę świątyni Konstantinos niejako jednoosobowo zadecydował o ubóstwieniu swojego brata. Co istotne to miejsce kultu, tworzone wg tradycyjnego wzorca aeckiego ukazuje synkretyzm wyspiarskiego vohanizmu: wyznawca kultu Tytanów nie poczuje się w nim obco. W rzeczywistości jest to tytanistyczna świątynia (nowego herosa-tytana) z dodatkiem świętego ognia tak symbolicznego w vohaniźmie.
Kondukt, na którego organizacje przeznaczona niebagatelne pół miliona nomism, był z pewnością wydarzeniem kulturalnym: płaczki, aktorzy odgrywający w marszu sceny z życia nowego bóstwa, niewolnicy rozrzucający drobne monety wśród tłumu, czy odziane na biało sieroty z fundowanych przez Belisariosa sierocińców. Ostatecznie w pochodzi zgromadzonych było kilka tysięcy osób, w tym wymienione wcześniej reprezentacje zagranicze, a nawet kanclerz andronistycznego Królestwa Casiglione. Koniec pochodu i złożenie prochów zmarłego w urnie ustawionej na półce wyrytej w piersi posągu przedstawiającego Belisariosa IV ukazało jeszcze jedną niecodzienną rzecz: oto główną kapłanką w światyni była młoda żona zmarłego basileosa - pochodząca z Ephyrii Nila. Nie było przy tym tajemnicą, że była ona (i jest nadal) tytanistką.
Po złożeniu prochów, zapaleniu kadzideł i odmówieniu modłów o przychylność Belisariosa dla niegdysiejszej ojczyzny kondukt rozszedł się do domów.
Kwestie tytanistów i vohanistów rozwiązano dosyć sprawnie - jedni idą do świątyni czcić nowego tytana, drudzy - nowego Asza. Oczywiście spośród nich niektórzy bardziej fanatyczni wskazują, że "za dużo tego wschodniego ognia", albo "nie podkreślono dostatecznie podległości Aszów względem Ormuzda", to większość społeczeństwa może być bardziej zjednoczona, niż podzielona w kwestii kultu władcy.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 28-Jan-2019

Varangardzkie Wyspy Solne
1203

[Obrazek: Piles_of_Salt_Salar_de_Uyuni_Bolivia_Luc...2006_a.jpg]

Zgodnie z umową handlową podpisaną jeszcze przez Belisariosa z Cesarzem Varangardu, Basilea zainwestowała niebagatelną sumę dwóch i pół miliona nomism w wydobycie soli na wyspach w Zatoce Varangardzkiej.
Z uwagi na charakter wysp, będących w znacznej mierze pokrytych słonymi, okresowo wysychającymi bagnami i solankami, stałe osadnictwo na większą skalę jest nieopłacalne - większość żywności musi być sprowadzana z kontynentu. Aeci wybudowali jednak przystań, magazyny oraz niewielką osadę żupników, którzy wydobywają cenny surowiec jakim jest sól. Oficjalnie wciąż dzieje się to na terenie Varangardu, cesarscy urzędnicy zaś pobierają podatki i cła, kupcy z Aetonu mają jednak preferencyjne warunki, dzięki czemu są w stanie oferować ten minerał w lepszych cenach (wciąż osiągając wyższe marże!). W każdym razie ta inwestycja jest z korzyścią zarówno dla kontynentalnego cesarstwa, jak i dla Aetów - którzy bogacą się na handlu, z drugiej zaś mają dostęp do tańszego surowca tak potrzebnego przy konserwacji żywności.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 30-Jan-2019

Xenoemporia w Basileopolis
1203

[Obrazek: 8132543820fbe0035cf5c1f77de8c12c.jpg]

Nowy basileos swój pierwszy rok rządów wyraźnie poświęcił realizacji umów, podpisanych jeszcze przez jego poprzednika. Ze skarbca królewskiego przeznaczono niebagatelną sumę trzech i pół miliona nomism na utworzenie dwóch dzielnic kupieckich w Basileopolis: raszimskiej i tarkvinijskiej. Pierwsza z nich - bardziej okazała bo poszło na nią pół miliona nomism więcej - stać się ma głównym połączeniem z dalekim zachodem, druga zaś z północą Imperiusa. Jest to o tyle istotna kwestia w kontekście niedawno podpisanego Trójprzymierza - kupcy z xenoemporiów mają wyraźnie ułatwione zadanie przy handlu z dalekim wschodem - praktycznie zmonopolizowanym przez pakt.
Same dzielnice są położone względnie blisko portu, jednak poza murami miasta, po przeciwnych jego stronach - wszak zamieszkiwać w nich mają odpowiednio ortodoksyjni vohaniści i androniści. A nie od dzisiaj wiadomo, że o ile Aeci podchodzą do kwestii religijnych zasadniczo spokojnie, to inne ludy często nie potrafią się dogadać gdy dochodzi do kontaktu dwóch największych religii świata.
Granice tych dzielnic wyznaczają niewielkie wykopane rowy - nie pełniące funkcji obronnej, a sanitarną i urbanistyczną. Ich centralne miejsca zajmuje niewielki plac targowy - emporium dytikoi (targ zachodnich) i emporium boreoi (targ północnych) pełnią one jednak tylko rolę pomocniczą dla głównych targowisk Basileopolis.
Dodatkowe dzielnice i napływ kupców (i ich sług) tylko ugruntowuje pozycję stolicy Aetonu jako największego (i najbardziej kosmopolitycznego) miasta znanego świata.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 01-Feb-2019

Pierwsze małżeństwo nowego basileosa
1204

[Obrazek: Ancient-Greek-wedding-Style.jpg]

Konstantinos I Ithilios. Basileos Aetów. Kawaler... zgodnie z wyspiarskim prawem najwyższy władca ma przywilej i obowiązek pojąć trzy żony pochodzące z różnych obszarów władztwa. Pewnym zdziwieniem mógł się okazać jednak wybór pierwszej z małżonek: jest to wdowa po jego bracie - Nila. Kobietę tą poznał dopiero po śmierci Belisariosa, ich bowiem niecały rok pożycia małżeńskiego przypadł na czas misji Konstantinosa w Związku Kanaanejskim. Mówi się, że od początku zapałał do niej miłością... a przynajmniej żądzą - jej uroda i spokojne usposobienie znane był na dworze stolicy. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że to tylko kwestia kontynuacji polityki poprzedniego władcy - zbliżenie z Ephyrią. Nila bowiem jest najstarszą córką stratega (a tym samym dyktatora) tego niewielkiego kraju.
W każdym razie uroczystości zaślubin odbyły się według tradycji aeckiej, która jest tożsama zarówno dla vohanitów (wzywających aszów) jak i rodzimowierców (składających ofiary tytanom), przysięga uświetniona była ucztą - wystawną (poszło bowiem na jeden wieczór aż 30 tysięcy nomism), acz nie mającą porównania z poprzednimi zaślubinami władcy celebrowanymi podczas igrzysk panfokkijskich. Co istotne, na uczcie był obecny także ojciec panny młodej - który od czasu igrzysk i pogrzebu zaczyna być coraz częściej widywany na dworze w Basileopolis.
W każdym razie - po raz kolejny przypieczętowano traktat unii i pokoju małżeństwem.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 07-Feb-2019

Podróż Konstantinosa I do Związku Ephyrskiego
1204

[Obrazek: RomeSenators2.jpg]

Późną jesienią 1204 roku basileos Aetów Konstantinos postanowił wybrać się w podróż do sąsiedniego Związku Ephyrii. Nie było to poselstwo, czy wizyta dyplomatyczna. Co potrzebne było bowiem uzgodnione zostało już wcześniej tego roku - wraz z zaślubinami z Nilą - córką ephyrskiego strategosa. Władca zaczął swoją rewizytę od Dodory znajdującej się na północnym krańcu Achai. Przypłynął tam z niewielkim orszakiem i grupą gwardzistów - dostateczną by chronić władcę, a przy tym niewielką na tyle, że nawet najmniej życzliwi nie mogli go posądzić o wtargnięcie zbrojne. W mieście spędził kilka dni balując u miejscowych aristoi, przemawiając na radzie miejskiej i specjalnie zwołanym z tej okazji zgromadzeniu ludowym - mówił głównie o pokoju i rzeczach łączących Aetów z wysp. Co zauważyło wielu (i spotkało się z negatywnymi komentarzami co bardziej skrajnych vohanistów) odwiedził miejskie świątynie, w których choć wyznawani byli tytani/aszowie, to nie płonął święty ogień Ormuzda. Rozdano też wśród biedoty miejskiej jałmużnę.
Następny tydzień to podróże po prowincji aż do stolicy związku - Ephyrii. Tam Konstantinos został przyjęty przez swojego teścia Pyralatesa, u którego się zatrzymał. Spędził tam półtora tygodnia (włączając jednodniowy wypad do Lakonii) podczas którego powtórzył schemat działań z Dodory wręczając przy tym z pewnością większą ilość prezentów.
Choć wizyta zdawała się głównie kurtuazyjna ilość złota i podarków, którą wiózł ze sobą władca Aetonu może imponować, mówi się że ich wartość mogła wynieść w sumie nawet do miliona nomism. Nie wiadomo czy zaowocowała ona jakimiś traktatami dyplomatycznymi, z pewnością jednak pozyskała mu stronników wśród tytanistów... i być może wrogów u ortodoksyjnych vohanistów.
Ostatecznie basileos przebył lądem drogę do Nikai, gdzie zdecydował się spędzić zimę i dopiero na wiosnę powrócić do pałacu w Basileopolis.


RE: εκδηλώσεις [wydarzenia] - Ellahar - 07-Feb-2019

Athanatoi przeciw Kultowi Seta
1204

[Obrazek: in-ancient-greece-the-sacred-band-referr...-state.jpg]

Kult Seta jest zadrą w oku dla wszystkich okolicznych państw - zarówno tych vohanistycznych, jak i tylko orbitujących wokół objawionej wiary ognia. Nikogo więc nie dziwi święta wojna, która ruszyła wiosną 1203 roku na tamte ziemie. Nawet Aeton, państwo w znacznej mierze vohanistyczne (choć większości wyznawców daleko do skrajnej ortodoksji, a vohanizmowi aeckiemu bliżej do tytanizmu [z dodatkiem Ormuzda] niż do panteonu Anszanatu), wysłał opłacany z kiesy władcy oddział Athanatoi - Nieśmiertelnych. Formacja ta swoje dalekie początki bierze właśnie na zachodzie, analogiczna bowiem jest na służbie u Bahramidów.
Początkowo oddziałowi przewodzić miał Konstantinos - jeszcze jako brat władcy. Nagły zgon Belisariosa zmienił jednak plany i w pierwszym roku wojny oddział pozostał bez wyznaczonego dowództwa. Nie było z tym problemu, gdyż idąc wraz z siłami Sułtanatu nie brał udziału w walkach.
W roku 1204 przybył do oddziału nowy dowódca: Apollos Grakhos. Ten czterdziestoośmiolatek jest Aristoi, a ponadto przywódcą frakcji vohanistycznej w radzie. Nie dziwi więc, że wraz z nim do świętej wojny dołączyło ponad 20 nowych oficerów pochodzących z tego ugrupowania.
Grakhos jest znany jako człowiek leniwy i raczej nieśpieszny w działaniu, nie przeszkadza mu to jednak być inspirującym dla swoich ludzi. Przewodzenie stronnictwu pokazało mu też uczyć innych - okazał się świetnym mentorem.
Co przyniesie kolejny rok kampanii? Zwycięstwo z pewnością podniesie jego znaczenie - może też zyska mu nowych stronników politycznych. Jeśli jednak wojna się przeciągnie... czy nie ucierpi na tym sprawa vohanistów w Radzie? Czas pokaże.