![]() |
|
Religie - Wersja do druku +- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12) +-- Dział: Archiwum (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=18) +--- Dział: Ogólne archiwum I12 (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=19) +--- Wątek: Religie (/showthread.php?tid=89) |
Religie - Gacek - 25-Nov-2018 *-*-* RE: Religie - Gacek - 20-Dec-2018 Vohanizm
Ryt historyczny
Vohanizm jest dualistyczną religią objawioną, której początkiem były nauki proroka Vohana, wywodzącego się z Medii w dzisiejszym Anszanacie. Vohanizm obficie czerpie z miejscowych tradycji religijnych - lanijskich, medyjskich i elamickich, których mieszanie się dało początkiem wielu zbliżonym do siebie wiarom, które istniały na wieki przed objawieniami Vohana i rozpowszechniły się na południu i zachodzie Imperiusa wraz z kolonizacją elamicką. Prorok Vohan, po objawieniu zesłanym mu przez Ormuzda, Pana Światła porzucił swoje dawne życie w mieście Ur i udał się w góry Lonlan, gdzie, w tamtejszych klasztorach pobierał nauki i oddawał się medytacjom. Gdy po latach powrócił do swej rodzinnej Medii, szybko nawrócił na Vohanizm miejscowe plemiona, a jego słowa dotarły nawet do miast Elamu, zyskując tam wielu zwolenników. Misjonarze dotarli nawet na dalekie południe, gdzie Vohanizm został przyjęty przez plemiona Raszimów. Po śmierci Vohana (według kanonów wiary miał zjednoczyć się z Ormuzdem, wstępując w płomienie), uczniowie Nauczyciela ponieśli wiarę ku dalszym krainom. Przełomem w historii Vohanizmu były podboje Anszanidów, poczynając od pierwszego z nich - Cyrusa. W powstałym królestwie Vohanizm stał się religią państwową, a trzeci władca z dynastii Anszanidów - Dariusz zwołał Wielką Radę - zgromadzenie którego celem było ujednolicenie zróżnicowanej wewnętrznie religii. Postanowienia Wielkiej Rady stanowią do dzisiaj podstawę ortodoksji vohanistycznej, a grupy które nie przyjeły ustanowionych wtedy prawd wiary zostały poddane prześladowaniom i zniszczone - lub uciekły daleko poza granice państwa Anszanidów. Wraz z podbojami Kserksesa Zdobywcy, Vohanizm poniesiony został dalej na wschód, gdzie wyparł miejscowe kulty i religie kolonii Elamu, a wraz z podbojem wysp Fokijskich, został przyjęty przez większość zamieszkujących tam Aetów. Wraz z anszanidzkimi misjonarzami religia dotarła również do Związku Kanaanejskiego, gdzie stopniowo wyparła lub zasymilowała większość miejscowych wierzeń. ***
Mit
Vohanici wierzą w istnienie dwóch bóstw - Ormuzda, Pana Światła i Arymana, Pana Ciemności. Zrodzili się oni na początku czasu, jako uosobienie pierwotnego ognia i pierwotnego mroku. Bogowie ci są swoim przeciwieństwem - Ormuzd jest siłą dobra, jasności i kreacji, podczas gdy Aryman uosabia ciemność, zło i destrukcję. Bogowie zwarci są w odwiecznej walce, w wyniku której zrodzony został świat - gdy krople krwi obu bóstw zostały zmieszane, w wyniku tego narodził się Imperius z jego roślinami i zwierzętami. Aryman, który wygnany przez Ormuzda w głębiny pierwotnego mroku, zapełnił świat swoimi potworami - jednak Ormuzd zmiótł je wielkim potopem, a następnie ulepił człowieka z ziemi, po czym tchnął w niego swój ognisty oddech, dając mu tym samym duszę. Ormuzd dał człowiekowi władzę nad światem, jednak jego najcenniejszym darem była wolna wola - człowiek jako stworzony z ziemi, ma w sobie zarówno pierwiastek dobra jak i zła, między którymi może wybierać. Tym samym życie człowieka jest nieustanną batalią między światłem a mrokiem - odzwierciedlając wojnę samych bogów. Vohanici wierzą, że wraz z ostatecznym zwycięstwem Ormuzda nastąpi koniec świata - gdy wszystko i wszyscy staną się jednością w Ormuzdzie, a pierwotny ogień ogarnie całe stworzenie. Celem każdego Vohanity winno być przybliżenie dnia końca, w którym dostąpią prawdziwego zjednoczenia ze swoim stwórcą. ***
Ortodoksja
Vohanizm jest religią wewnętrznie zróżnicowaną, co odzwierciedla jego początki jak i późniejszą ekspansję, gdy wchłaniał pomniejsze religie i lokalne panteony. Do dzisiaj misjonarze vohanistyczni, niosąc wiarę ku odległym krainom dążą do wkomponowania jej w miejscowe wierzenia, co ułatwia konwersje i sprawia, że opory przed przyjęciem Vohanizmu są znacznie mniejsze. Istnieje jednak szereg niepodważalnych dogmatów, ustanowionych na Wielkiej Radzie, które stanowią trzon wiary - wśród nich jest wiara w istnienie tylko dwóch bogów - Ormuzda i Arymana, z których cześć należna jest tylko pierwszemu z nich, zakaz bezpośredniego przedstawiania bogów w sztuce, świętość ognia jako ziemskiego odbicia mocy Ormuzda, nieśmiertelność duszy i wiara w reinkarnację. Kanon świętych ksiąg Vohanizmu pozostaje zamknięty od czasu Wielkiej Rady, a ewentualne interpretacje muszą pozostawać w zgodzie z "Komentarzami" Kambyzesa z Ur. Przejawy pobożności Vohanitów są zróżnicowane w zależności od regionu, obejmując kult świętego ognia, modlitwy, medytacje czy mantry, wróżenie, rytuały ofiarne, wróżby, święte tańce czy pieśni, często wywodzące się z miejscowych tradycji i zwyczajów - tym samym Vohanizm zamiast zmieniać miejscowe zwyczaje, inkorporuje je do swoich rytów. ***
Duchy
Szczególnym przejawem wewnętrznego zróżnicowania Vohanizmu jest wiara w istnienie Aszów i Dewów, bezpośrednia wywodząca się z politeizmu elamickiego. Aszowie i Dewowie stworzeni zostali odpowiednio przez Ormuzda i Arymana z ognia i ciemności, tym samym będąc istotami czysto duchowymi. Aszowie, sługowie Ormuzda sprawują opiekę nad poszczególnymi dziedzinami świata, prowadzą i inspirują ludzi oraz wspomagają ich w walce ze złem, podczas gdy Dewowie - dzieci Arymana, plugawią wszystko czego się dotkną i wypaczają ludzi, którzy znajdą się pod ich wpływem. Choć modlenie się do Aszów jest samo w sobie zakazane, można wznosić modlitwy do Ormuzda za ich pośrednictwem jak i prosić ich o opiekę czy inspirację. Duchy są również chętnie przedstawiane w sztuce, jak i patronują rozlicznym festiwalom. Kulty duchów są z reguły czysto lokalne, a tylko niektóre z nich czczone są w wielu regionach czy nawet całych państwach - wiele miast czy wiosek posiada własne panteony Aszów i Dewów, a misjonarze zamiast wykorzeniać wiarę w miejscowe bóstwa, czynili z nich duchy Ormuzda czy Arymana - popularną metodą w czasach anszanidzkich było wyklinanie bóstw zbuntowanych czy długo opierających się ludów jako przeklętych Dewów - los tego spotkał choćby Dagona, boga miasta Elam. Kult Dewów jest zakazany, a wiele z nich wypaczyło się do formy krwawych mrocznych kultów, do których przynależność karana jest śmiercią, jako zaprzedanie się Mrokowi. Znanymi Aszami są chociażby Rasznu, Baal, Chordad czy Ganesza, a Dewami - Moloch, Kina czy Wąż Set. ***
Moralność
Aspekt nauk moralnych Vohanizmu jest silnie rozbudowany, kładąc nacisk na zachowanie równowagi ciała i duszy, bez zaniedbania żadnego z nich. Dobry Vohanita winien zrozumieć zarówno swego ducha jak i swoje ciało, w obu jest bowiem cząstka doskonałości Ormuzda. Tradycja ta wywodzi się bezpośrednio z nauk lanijskich mnichów. Vohanizm wzywa tym samym do umiaru w tym co się czyni, bez skrajnego odrzucania świata jak i popadania w hedonizm, a radosne vohanickie festiwale i święta towarzyszą mistycznym i pełnym zadumy rytuałom. Vohanita winien jednak we wszystkim i w każdym człowieku widzieć cząstkę Ormuzda, a swym życiem wspierać Pana Światła w jego wielkiej wojnie. Aspekt konfliktu jest ważny dla zrozumienia moralności vohanickiej - życie kryje w sobie próbę, której stawia się czoło każdego dnia, a czyny w życiu zaważą na dalszym losie człowieka i kreacji. Prawi ludzie zostaną nagrodzeni i wzniosą się wyżej w drabinie reinkarnacji, zaś źli zostaną strąceni na jej dno - każdy ma to na co sobie zasłużył. Wiara w reinkarnację jest podstawą silnego poszanowania hierarchii - władcy czy możni wyraźnie byli szlachetni w poprzednich życiach, przez co zasłużyli sobie na aktualną pozycję. Vohanizm potępia więc wystąpienie przeciw obowiązującemu porządkowi, a władcy postrzegani są wręcz jako rodzaj "żywych świętych". Wiara w ciągłą walkę odbija się również na wezwaniu do szerzenia i obrony wiary - Vohanita winien być gotowy nieść wiarę do pogan jak i jej bronić - ci, których zwiódł Aryman nie mogą być jedynie odpierani słowem, ale i mieczem. Przekonanie do najdobitniej wyrażają słowa samego Vohana - "przychodź do niewiernych z otwartymi dłońmi, ale nie zapominaj o mieczu o swego pasa" - odbiciem tego jest rytualny strój kapłanów, który prawie zawsze zawiera Miecz Vohana. ***
Struktura religii
Struktury religijne vohanizmu są zróżnicowane w zależności od kraju jednak z reguły dość luźne, z kultem sprawowanym przez ojców rodzin, choć rzecz jasna Vohanizm posiada kapłanów, którzy jednak nie posiadają istotnych wpływów politycznych. Do ich obowiązków należy opieka nad świątyniami i płonącymi w nich świętymi ogniami, studiowanie i nauczanie świętych tekstów i przewodzenie modłom. Vohanizm nie nakłada na kapłanów obowiązku celibatu, przez co godność ta często bywa dziedziczna. O wiele ważniejszą rolę (zwłaszcza w Anszanacie) pełnią klasztory, będące centrami teologicznymi i społecznymi, a słowa przełożonych największych i najstarszych z nich mają wielką moc i znaczenie. Młodzi mężczyźni często wstępują na kilka lat do klasztorów, aby okrzepnąć w wierze i tylko niewielki ułamek z nich składa śluby (mnisi często podróżują między klasztorami jak i głoszą wiarę wśród ludu czy na obczyźnie). Vohanizm nie posiada głowu religii czy nawet zorganizowanej formy zgromadzenia kapłanów, co pozostaje spadkiem po czasach imperium anszanidzkiego, gdy wiara podporządkowana była królowi. Od czasu upadku imperium i wygaśnięcia dynastii Anszanidów, przyjętym jest że o sprawach wiary decyduje miejscowych władca (u Raszim jest to przykładowo potomek Asalana - "Mehelam"), wspierany bądź i nie przez zgromadzenie kapłanów największych świątyń i przełożonych klasztorów, jednak głównym odniesieniem pozostają ustalenia Wielkiej Rady z czasów Dariusza Budowniczego. ***
Vohanizm a Heliolatria
Vohanizm pomimo wewnętrznego zróżnicowania pozostaje religią spójną - wszystkie współczesne kraje vohanistyczne wyznają ortodoksyjną wersję tej religii, a pochodzący z nich wyznawcy uznają się za braci w wierze. Religią daleko związaną z Vohanizmem jest wyznawana w Varangardzie Heliolatria, która wywodzi się z kultów przed uformowaniem się Vohanizmu. Heliolatryści byli tolerowani przez Anszanidów, a wraz z upadkiem ich imperium, var Graffowie rozszerzyli wpływy swojej wiary na okoliczne ziemie. Różnice w doktrynach są jednak widoczne nawet dla laika i tym samym Heliolatryzm nie jest uznawany za choćby i nieortodoksyjny kult vohanistyczny, choć traktowany z większą tolerancją przez Vohanitów niż kulty pogańskie. ***
Szkoły
Choć w żadnym z krajów, w których Vohanizm jest dominującą religią nie istnieją różnice na tyle duże, aby wyróżnić regionalne odmiany, to nawet w ramach ortodoksji istnieje kilka kierunków nietypowej myśli teologicznej. Nazywane czasem „szkołami”, za swoje centra mają klasztory, nie będąc przy tym charakterystycznymi dla danego regionu południowego Imperiusa. Wpływy tych szkół na początku XIII są relatywnie niewielkie i ograniczają się raczej do nielicznych klasztorów zajmujących się głębszymi studiami nad vohanicką teologią. Najbardziej znanymi z szkół vohanizmu są: Bhaktyci – według najczęściej przyjętej wykładni wiary ludzie trwać będą w cyklu reinkarnacji aż do momentu, gdy dojdzie do zjednoczenia w Ormuzdzie. Jedynym kto opuścił Cykl był sam Vohan jako dotknięty przez Pana Światła. Bhaktyci wierzą, że poprzez naśladownictwo Vohana i doskonalenie ducha możliwym jest powtórzenie tego dokonania i opuszczenie Cyklu reinkarnacji aby zjednoczyć się z Ormuzdem. Choć stosowane metody różnią się w zależności od odłamu szkoły, większość Bhaktytów jest zwolennikami ascetycznego typu życia i praktykuje mistyczne rytuały, wywodzące się bezpośrednio z tradycji Lanów. Ikonoklaści – tabu przedstawiania Arymana i Ormuzda w sztuce jest niezwykle silne w vohanizmie. Istnieją jednak grupy które zakaz ten rozciągają na wszystko co zawiera w sobie „cząstkę Ormuzda” – czyli w większości interpretacji ludzi i Aszów, posiadających duszę z oddechu boga lub stworzonych z pierwotnego ognia. Skrajni zwolennicy ikonoklazmu uważają, że zakaz ten rozciąga się także na zwierzęta i rośliny lub na całe stworzenie, jako powstałe z krwi Ormuzda, tym samym negując całą sztukę przedstawiającą rzeczywistość – jednak te interpretacje są skrajnością nawet wśród skrajności. Derwisze – grupy derwiszy pojawiły się wraz z przybyciem vohanizmu na Wyspy Fokijskie, powstając z na pozór absurdalnego połączenia zachodnich kultów religijnej ekstazy i aeckich tradycji astrologicznych. Słońce, księżyc i gwiazdy – źródło światła uznawane są za Vohanitów za dary Ormuzda. Ich ruch nie uszedł uwadze teologów vohanizmu, dając początek tradycjom astrologicznym, które na zachodzie zawsze jednak ustępowały popularnością medytacjom nad płomieniem. Wśród Aetów astronomia i astrologia cieszyły się jednak o wiele większym uznaniem. Początkowo bractwa derwiszów były kultami religijnej ekstazy, która osiągana miała być poprzez religijny taniec. Na Wyspach Fokijskich połączono taniec z ruchem gwiazd, słońca i księżyca, przez który Wielki Poruszyciel, jak nazywa się czasem Ormuzda mówi do swych dzieci. Tym samym rytualne tańce derwiszy odwzorowywać mają te ruchy, a poprzez nie i poprzez wprowadzenie się w trans derwisze wierzą w możliwość zbliżenia się do Pana Światła. ***
Symbolika
Vohanizm posiada bogatą symbolikę, najczęściej związaną z ogniem, którego motyw jest częsty w sztuce, a armie wyznawców Vohanizmu prócz sztandarów często niosą również wielkie pochodnie. Bezpośrednio z ogniem związany jest również jeden z najczęściej używanym przez Vohanitów symbol - trójkąt, mający symbolizować wznoszący się ku górze płomień jak i będący uosobieniem drogi reinkarnacji. Vohanici często modlą się z rękoma złożonymi tak, aby palce tworzyły symbol trójkąta. Popularnym symbolem jest również otwarta dłoń, lub rozłożone na boki dłonie, jako symbol dobroci Ormuzda i gotowości do niesienia wiary i Miecz Vohana, będący symbolem walki za wiarę. Okrzyki wojenne często odnoszą się do ognia czy miecza Vohana, a popularnym z nich jest chociażby "Niech świat płonie!", czy "Jesteśmy ogniem!". Ciekawostką jest tutaj, że Vohanici śmierć od ognia czy słońca uważają w istocie za oczyszczającą dla duszy na nią skazanego i tym samym bardziej litościwą pod względem duchowym niż inne formy śmierci. by AdDur
|