![[Obrazek: ban_ealto1.gif]](https://valhalaroleplayers.files.wordpress.com/2009/05/ban_ealto1.gif)
Elyria
Pełna nazwa państwa: Korona Królestwa Elyrii
Ustrój: Monarchia Feudalna
Władca: Rasthul II Arendil
Historia:
Historia Elyrii rozpoczyna się w VII wieku wraz z gwałtownym końcem tego, co przyszli historycy nazywać będą “Kulturą Elthańską”. Elthan ( z elth. Elthan - stracony / zgbiony) był starożytną nazwa archipelagu kilku średniej wielkości wysp na oceanie centralnym w pobliżu Imperiusa. Pod koniec VI wieku wzrost populacji archipelagu zmusił jego mieszkańców do coraz większej aktywności morskiej. W końcu około roku 468 NE pierwsze okręty Ulthuańskie przybiły do brzegów półwyspu Siniath (z elth. siniath - nowy / młody) rozpoczynając okres kolonizatorski który trwał przez około 250 lat aż do katastrofy znanej późniejszym elyrijczykom jako “Dorn Eloanara” ( z elth. bezlitosny błękit). Nie wiadomo co dokładnie się wtedy wydarzyło, nie przetrwały żadne zapisy z tamtego wydarzenia a wszystkie relacje pochodzą z lat późniejszych. Najbardziej popularna teoria odnosi się wybuchu wulkanu Therenar który nastąpił w okolicy roku 690-go. Prawdopodobnie fala tsunami wywołana przez ten wybuch przetoczyła się po oceanie Sindarskim aż do archipelagu Ulthuan gdzie poczyniła niewyobrażalne szkody. Zniszczenia były tak wielkie że jedyne ocalałe grupy posiadające sprawne okręty postanowiły zabrać cały swój dobytek i wyruszyć do Imperiusa. Pierwsze zachowane źródło pisane znajdziemy w księdze zatytułowanej właśnie “Dorn Eloanara” pióra Celeborna Ulthariasa z okolic X wieku
I wtem Olmos zesłał wizję Caledornowi ukazując mu się we śnie. - Spójrz - powiedział lecz nie poruszył ustami. Słowa wlewały się prosto do głowy Księcia. Oto jak Elthan zakończy swój żywot! I wtedy Caledorn zobaczył błękitną ścianę pędzącą w stronę wysp, przelewająca się przez mury, niszczącą domy, pola. Wszyscy na jej drodze ginęli porwani przez nie zatrzymaną falę. “Oto Dorn Eloanara. Bicz na Elthan. Wasza pycha i bezczelność sprowadziła tę katastrofę!” Z wizji Caledorn dowiedział się, że kataklizm miał pochłonąć cały ląd i zabrać go ze sobą w nieprzebytą głębię. Zebrał więc Caledorn wszystkich dwanaście rodzin mu posłusznych i nakazał im wyrąb drzew na ziemiach swych i budowę okrętów. I tak też zrobili. Następnie nakazał załadować na statki cały dobytek swój i rodziny jak również wszystkie zwierzęta czy służbę do nich należącą. I tak też zrobili. Przeczuwając zbliżający się kataklizm Caledorn nakazał swojej flocie wypłynięcie na otwarte morze. Gdy tylko flota odbiła od brzegu rozpoczął się bezlitosny błękit.
Nienazwana bestia zawarczała, następnie pociemniało niebo. Chwilę później ziemia zaczęła się trząść. Z okrętów, ludzie Caledorna, mogli obserwować jak walą się dwie białe wieże królewskie Ithakith i Dargamas. Cały Ulthuan zatrząsł się w posadach waląc wszystkie budowle jakie kiedykolwiek zostały postawione na tej ziemi. Później jednak miało przyjść najgorsze. Rozpętał się straszliwy sztorm. Ogromne fale zalewały całe okręty skrywając je pod granatowa tonią. Cylonith, był najsłabszym żeglarzem z dwunastu. Nie sprostał falom i okręty które prowadził zagubiły się podczas sztormu. Caledorn widząc to wszystko zatrwożył się i począł myśleć, że Pan zadrwił z niego i tak naprawdę zostaną wszyscy utopieni. Wyszedł zatem na dziób okrętu i począł krzyczeć z całych sił
-Panie! Błagam! Nie pozwól do zginąć swemu ludowi!
Gdy tylko to wykrzyczał ocean uspokoił się i gdy już myśl przebiegła po głowie, że to koniec oczom jego ukazał się przerażający widok. Oto woda wydawała się wstawać przed nim. Cały horyzont rozbił się coraz wyższy i wyższy. Panika wybuchła na okrętach. Ludzie wyskakiwali za burtę chcąc desperacko uciec bądź zakończyć wcześniej swoje życie. Gdy jednak woda do nich dotarła, nie zrobiła im krzywydy. Wielki błękitny garb był tak długi, że okręty łagodnie pokonały go tak jak każdą inną falę. Nawet ludziom w wodzie nic się nie stało. To była Dorn Eloanara, bezlitosny błękit, ogromna fala, czas końca i czas początku.
Nienazwana bestia zawarczała, następnie pociemniało niebo. Chwilę później ziemia zaczęła się trząść. Z okrętów, ludzie Caledorna, mogli obserwować jak walą się dwie białe wieże królewskie Ithakith i Dargamas. Cały Ulthuan zatrząsł się w posadach waląc wszystkie budowle jakie kiedykolwiek zostały postawione na tej ziemi. Później jednak miało przyjść najgorsze. Rozpętał się straszliwy sztorm. Ogromne fale zalewały całe okręty skrywając je pod granatowa tonią. Cylonith, był najsłabszym żeglarzem z dwunastu. Nie sprostał falom i okręty które prowadził zagubiły się podczas sztormu. Caledorn widząc to wszystko zatrwożył się i począł myśleć, że Pan zadrwił z niego i tak naprawdę zostaną wszyscy utopieni. Wyszedł zatem na dziób okrętu i począł krzyczeć z całych sił
-Panie! Błagam! Nie pozwól do zginąć swemu ludowi!
Gdy tylko to wykrzyczał ocean uspokoił się i gdy już myśl przebiegła po głowie, że to koniec oczom jego ukazał się przerażający widok. Oto woda wydawała się wstawać przed nim. Cały horyzont rozbił się coraz wyższy i wyższy. Panika wybuchła na okrętach. Ludzie wyskakiwali za burtę chcąc desperacko uciec bądź zakończyć wcześniej swoje życie. Gdy jednak woda do nich dotarła, nie zrobiła im krzywydy. Wielki błękitny garb był tak długi, że okręty łagodnie pokonały go tak jak każdą inną falę. Nawet ludziom w wodzie nic się nie stało. To była Dorn Eloanara, bezlitosny błękit, ogromna fala, czas końca i czas początku.
Według zachowanych zapisków pierwsze okręty z uciekinierami opowiadającymi o katastrofie dotarły do Imperiusa pod koniec VII wieku. W rzeczywistości jednak ten exodus mógł trwać nawet kilka dziesięcioleci. To skłania do poddania w wątpliwość teorii o nagłym kataklizmie i pochylenia się nad propozycjami wysuwanymi przez Varańskich badaczy o powolnej erozji gruntu i zapadania się wysp do morza. Nie ważne jednak jaką hipotezę przyjmiemy co do powodu wędrówki, fakt nadal pozostaje iż z szacowanej populacji pod koniec VIIw elthańczyków w Imperiusie na kiladziesiąt tysięcy, na początku VIII w. Skacze ona do kilkuset, rozsianych po całym południowym Imperiusie. Największe skupisko za swój nowy dom wybrało Półwysep Siniath .
Tak nagły wzrost populacji mocno związanej, z powodu swojego pochodzenia, z morzem spowodował wzrost handlu w obrębie całego basenu morza Sernorskiego. Jednak przyniósł także wojnę i śmierć. Z 12 najpotężniejszych miast-państw spadkobierców kultury Ulthuańskiej dwa z nich zostały założycielami Symmarchi i Związku Fokijskiego i są odpowiedzialne za wiele nieszczęść podczas trzech wojen fokijskich. Na samym półwyspie miało natomiast minąć ponad 250 lat zanim sześć największych ośrodków kultury Ulthuańskiej w końcu zjednoczy się w jeden, spójny twór państwowy.
Tak nagły wzrost populacji mocno związanej, z powodu swojego pochodzenia, z morzem spowodował wzrost handlu w obrębie całego basenu morza Sernorskiego. Jednak przyniósł także wojnę i śmierć. Z 12 najpotężniejszych miast-państw spadkobierców kultury Ulthuańskiej dwa z nich zostały założycielami Symmarchi i Związku Fokijskiego i są odpowiedzialne za wiele nieszczęść podczas trzech wojen fokijskich. Na samym półwyspie miało natomiast minąć ponad 250 lat zanim sześć największych ośrodków kultury Ulthuańskiej w końcu zjednoczy się w jeden, spójny twór państwowy.
Kalendarium
ok 1250r PNE -
468 NE - Pierwsza wzmianka w źródłach pisanych Imperiusa i przybyszach zza wielkiego morza.
470 - 690 NE - Okres kolonizacyjny, założenie wielu miast, wsi i punktów handlowych za brzegach południowo wschodniego Imperiusa
690 NE - Dorn Eloanara ( z ulth. bezlitosny błękit). Katastrofa i zatonięcie archipelagu Elthan
690-710 NE - Eksodus mieszkańców archipelagu do Imperiusa, przeobrażenie kolonii w samodzielne twory państwowe
710 - 793 NE - okres ekspansji gospodarczej i militarnej na półwyspie Siniath jak i na wodach morza Sernorskiego zakończony przegraną wojną Pertary z Ligą z Elis, gdzie Pertarę wspomagały Thrindiliath i Iyandén a sojusznikami Ligi były Targeras i Eonar.
798 NE - Wykorzystując osłabienie po przegranej wojnie Targeras podporządkowuje sobie Iyandén. Proklamacja powstania Królestwa Targery
819 - 860 - I-szy Okres ekspansji miast elthańskich wgłąb półwyspu zakończony przegraną miasta Eonar w wojnie z telarskim wodzem Orodesem.
863 - Targera podbija Eonar. Wzrost napięć pomiędzy miastami-państwami półwyspu, a królami z Targeras
866 - Powstanie Związku Argońskiego. Pozostałe liczące się miasta po-elthańskie ( Thrindiliath, Agrammar, Caradhras, Argonath) w obawie przed ekspansją Królestwa Targery zawiązują sojusz militarny pod przywództwem Argonath
882-893 - Pierwsza Wojna Siniacka, podczas wyniszczającej 11-letniej wojny splądrowaniu ulegają Thrindiliath, Eonar, Iyandén, Agrammar. Wojna zakończona Pokojem Agrammarskim uznającym status quo ante bellum.
912 - 948 - II Okres ekspansji miast elthańskich wgłąb półwyspu.
924 - Pojawia się pierwsza wzmianka w źródłach pisanych opisująca tereny należące do miast po-elthańskich jak "Elyria"
926- Zamknięcie "Pierścienia Elyryjskiego". Ostatnie tereny przybrzeżne przechodzą z rąk telarskich plemion w ręce Caradhras.
933 - Gwałtowny rozrost terytorium miast w połączeniu z małą liczbą szlachty powoduje wzrost jej znaczenia w społeczeństwie.
935-944 - W tych latach wielu szlachciców przyjmuje nowe tytuły arcyksiążęce, książęce etc.
948 - 970 - Druga Wojna Siniacka, Zjednoczone Królestwo Argonii i Caradii wraz z sojusznikami, Thrindilią, Agrią a w późniejszym okresie także księstwami telarskimi pokonuje w bitwie pod gwiazdami (Dagor-nuin-Giliath) armię targerską.
971 - Pokój Argoński - Królestwo Targery zostaje zdegradowane do rangi księstwa i zredukowane do jednego miasta. Powstanie Republiki Eonarskiej i Księstwa Iyandén
989 - Wymarcie głównej linni argońskiego rodu królewskiego.990 - 996 - Wojna o sukcesję argońską pomiędzy boczną linią rodu królewskiego piastującą tytuł książąt Caradii a książęcym rodem z Agrammar. Po stronie Caradii stają książęta telarskie, natomiast po stronie Agrii wciąż pamiętające upokarzający traktat księstwo Targery.
996 - Pokój Eeonarski. Argońska korona królewska trafia na przechowanie do Eonar. Argonath wchodzi w skład Księstwa Caradii jednak większość terytorium dawnego południowego partnera w unii przypada Agrii.
997 - Laurelos IV Moraghil ogłasza się Arcyksięciem Targery.
1003 - 1010 - Pierwsza Inwazja Altaicka. Nieznane wcześniej plemię skośnookich jeźdźców przetacza się najpierw przez północne księstwa telarskie wokół rzek Ossir i Mehir niszcząc i paląc wszystko po drodze. Następnie dzieli się na dwie armie i przekraczając Ossir wdziera się na półwysep. Zachodnia Armia zostaje pobita w bitwie o Dol Alarn przez sojusz książąt telarskich i Thrindiliath. Wschodnia natomiast łupi Caradhras i oblega Argonath, gdzie skrywa się książe Caradii i wysyła poselstwa do innych miast Elyrii o pomoc w walce z najeźdźcami. W końcu połączona armia Agrammar, Eonar i Iyandén przybywa na pomoc i pomimo ciężkiej i nie do końca roztrzygniętej bitwy znosi oblężenie. Na wieść o przegranej na zachodzie wódz Altaików decyduje się na odwrót.
1043 - 1048 Druga Inwazja Altaicka. Tym razem znacznie potężniejsza od poprzedniej. Kagan Altaicki prowadzi zastępy konnych jeźdźców przez centrum półwyspu łupiąc i paląc wszystko na swojej drodze. Z rozmysłem na początku atakuje książęta telarskie wiedząc, że szybciej się zoorganizują niż elyrskie państwa nabrzeżne. Jednak ówczesny książe Caradii Telperion IV Wyniesiony z Arendilów spodziewając się najazdu rozpoczął zawczasu przygotowania zarówno militarne jak i dyplomatyczne. W pół roku zebrał największych możnych półwyspu w Argonath i przekonał ich do odnowienia idei Związku Argońskiego, tym razem mającego nazywać Przymierzem Elyrskim. Pod wodzą Telperiona armie przymierza pomaszerowały na odsiecz obleganym książętom telarskim i pokonały altaickie zagony w Chwalebnej Bitwie pod Tanergiem (Dagor Aglareb at Tanghil).
1051 - Po druzgocącym zwycięstwie nad altajami już wczesniej pojawiające się głosy nawołujące do zjednoczenia elyrskich książąt w bardziej permanentny sojusz znacznie przybrały na sile. W końcu na zjeździe w Eonar ogłoszono Traktaty Eonarskie proklamując powstanie Królestwa Elyrii. Na pierwszego Króla obrano samego Telperiona, którego później zaczęto nazywać Telperion I Obrońca. W obawie przed dominacją jednego z rodów nad innymi tytuł Króla postanowiono uchwalić jako elekcyjny. Po śmierci obecnego króla w Eonar miała się zebrać rada chwalebnych ( Aglar Deltherium) w skład której mieli wejść wszyscy wysocy książęta i arcyksiążęta Elyrii jak również Tar Wolnego Miasta Eonar by wybrać spośród siebie nowego władcę.
1051-1074 - Okres panowania Telperiona I Obrońcy
1056 - Konstytucje Argońskie - Ustanowienie z wydzielonych ziem Księstw Caradii i Agrii oddzielnego księstwa będącego nominalnym księstwem Królów Elyrii. Ustanowienie Argonath jako stolicy królestwa.
1074-1092 - Anfaleth z domu Arendil, pierworodny syn Telperiona zostaje wybrany na drugiego Króla Elyrii. Podczas koronacji przyjmuje nowe imię, Telperion II zapoczątkowując tym samym tracycje zmiany imienia związana z przyjęciem nowego tytułu. Znany później jako Prawodawca.
1078 - Dekrety Targerskie - Ujednolicenie systemu prawnego królestwa. Wprowadzenie trzech poziomów sądu: ziemskiego, książęcego i królewskiego.
1084 - Traktat z Tardilionu. Książęta Telarskie wyniszczone po dwóch inwazjach altaickich zgadzają się na inkorporacje do Królestwa Elyrii. W zamian dwa najpotężniejsze rody otrzymują miejsca Radzie Chwalebnych razem z prawem do kandydowania na króla.
1092 - 1116 Maglor z domu Moraghil koronowany na Telperiona III-go.
1105 - Traktat z Caradhras.
Mapa
Mapa z ośmioma prowincjami: https://i.imgur.com/4O7BLFL.png
Na początku był mrok a z mroku wszystko samoistnie powstało. Nie stało się to za sprawą pradawnych bóstw, jak chcę tego niektóre sekty. Z przedwiecznej ciemności wyłoniło się słońce, dające pierwszy blask wiekuistym przestworzom. Później dołączyły do niego gwiazdy, księżyce i planety. Jedną z nich była Varne. Planeta skalista, ognista, niegościnna. Pełna wulkanów, skarlałych drzew i drapieżnych zwierząt, polujących na wszystko co się rusza. Właśnie na niej, w nielicznych nadających się do życia dolinach pojawili się ludzie. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak. Byli słabi. Z trudem utrzymywali się przy życiu, nie dając upaść swemu gatunkowi. To co różniło ich od innych zwierząt, to był rozum. Łączyli się w małe wspólnoty, najczęściej zamieszkujące jedną jaskinię. Umieli rozpalać ogień, robić proste narzędzia z kamienia. Polować, zbierać zioła i stosować prymitywną medycynę. Byli jednak rozproszeni. Często poszczególne wspólnoty rywalizowały między sobą. Wyznawali swoich bogów, istoty których imię zostało zapomniane w dziejach świata.
Wszystko zmieniło objawienie się Ajkolasów (zwanych także Panami lub Strażnikami). Istot o niewielkiej mocy, swoistych duszków, które jednak górowały nad ludźmi zarówno umiejętnościami jak i wiedzą. Ich moc pozwoliła im zjednoczyć ludzi w większe bandy- plemiona, z których czasem powstały pierwsze cywilizacje. Za cenę bezwzględnego posłuszeństwa podzielono się z ludźmi różnymi wynalazkami i technologiami. Rolnictwem, udomowieniem zwierząt, pleceniem wikliny, wytopem metali i kowalstwem, kołem, pieczeniem chleba, robieniem alkoholi… Można by długo wymieniać dobrodziejstwa, którymi obdarzyli ludzkość. Rzeczywistość jednak nie była tak piękna. Ajkolasi byli z natury kłótliwymi istotami. Rywalizowali ze sobą. Do swoich porachunków używali ludzi. Wybuchały liczne, krwawe wojny. Burzono miasta, palono wsie. W czasach pokoju je odbudowywano. Tworzono marmurowe pałace, które pochłaniały życie kolejnych istot.
Kiedy w przebogatych pałacach, obleczonych w złoto i onyks, kolejni Stróżowie przepędzali dni na rozkoszach – ludzkość cierpiała. Wzywali oni przyjścia wybawienia od tego terroru. Lecz ono nie przychodziło. Kiedy Alkajosi usłyszeli modlitwy ludu zapragnęli by to im cześć oddawano. Wtedy to też kazano plemionom oddawać cześć im, a imiona tych do których pierwotnie zwracano udręczone głosy zaginęły w niepamięci.
Verne po wsze czasy pogrążony był w mroku, lecz pewnego dnia zwyczajnego. Kiedy wieże pałacu Isil – sud pięły się ku słońcu, a Morze Der obmywało piaski Zatoki Adermas; wielka góra Tor Amun zapadła się pod siebie. Niezliczone tony skał i ziemi zapadły się same w sobie, tworząc w miejsce najwyższego szczytu kotlinę. Lud Geremes, który obozował pod nią utrzymywał, że zanim jeszcze pyły opadły – z kurzu wyłonił się potężny mężczyzna, wyższy od niejednego domu, a przyobleczony w zbroję wykonaną z czerwonego złota.
![[Obrazek: N86oPSJ.png]](https://i.imgur.com/N86oPSJ.png)
Miecz Adro - symbol wiary
Kiedy zbiegli się zaciekawieni poddani przemówił do nich spiżowym głosem [słowa według wykładni Magna Sopatum III Powszechnego z 879 RNE]:
„Jam jest Adro – pierwszy i jedyny tego imienia. Jam jest gniew na wrogów. Jam jest zguba kłamców. Jam jest nadzieją dla jej pozbawionych. Jam jest wyzwolenie.”
Jeszcze kiedy mówił to z swego tronu, zwlókł się lokalny Stróż co zowił się Sacribus. Rzekł on pod wrażeniem potęgi bijącej od Adro, że gotów jest go przyjąć pośród swych sług, jeśli mu pokłon odda. Sądził w swej pysze, że okazuje mu niesłychaną łaskę pozwalając mu przeżyć. Jednak to Adro mu ją okazał kiedy jednym ruchem miecza szybko go zabił. Wszyscy patrzący dookoła zamarli. Jak to? Zabił boga? Kim on jest? W taki oto sposób zginął pierwszy Aljakos. Jednak nie ostatni.
Adro ogłosił, że przybył wyzwolić ludzkość z mroków niewoli i dlatego ruszył w swą drogę, od plemienia do plemienia. Jego szlak znaczyła krew zabitych Panów, a za nim zbierała się coraz większa gromada ludzi. Adro zapłakał nad ich losem. Bo sam jeden nie był w stanie jednocześnie walczyć z Aljakosami, przewodzić im, a także dbać o podstawowe potrzeby wyzwolonej ludzkości. Dlatego też nie wiadomo skąd przyzwał swe rodzeństwo. Co do sposobu, miejsca skąd przybyli, a nawet ich liczby w poszczególnych kościołach trwają spory. Najpopularniejsze wyliczenie pojawia się w „Liber Verne Cudia” z 566 RNE. Wymieniono tam 6 braci (Elis, Celest, Natin, Kalikin, Ores, Olmost) i 5 siostr (Iana, Diona, Lenea, Eulalia, Garia).
W każdym razie przyzwał Adro ich i oddał w pieczę każdemu część wyzwolonych ludów, aby sam mógł skupić się na toczonej wojnie. Tak to wzięły początki w tym wydarzeniu największe ludu wyznające adronizm.
Pochód wyzwolonych trwał i obejmował coraz większe ziemie swym ogniem. Wtedy to Stróżowie zaniepokoili się. I tak bardzo się zatrwożyli, że odstawili na bok swe spory i próżność i porozumieli się między sobą. Tak to na zebraniu jakie odbyło się na płaskowyżu Urre-gai co w danym języku oznacza miejsce końca, wybrali spośród siebie Henhona (króla), który miał ich poprowadzić przeciw Adro i jego rodzeństwu. Henhon zwał się Sigi i według podań był najokrutniejszym i najpotężniejszym ze wszystkich Alkajosów.
Tak to wielkie armie złożone z setek tysięcy milionów zebrały się naprzeciw siebie na nizinie Dos-gai (miejsce śmierci). O bitwie jaka rozegrała się tam napisano wiele podań, ballad i legend. Tak wiele, że nie wiadomo, która oddaje prawdę. Jedna wersja, mówi, że bitwa trzy noce trwała, inna, że aż ich 300. Wszystkie jednak się zgadzają co do jednego – Adro wygrał, a jego triumf był pełny. Resztki Alkojasów rozbite uciekły na dalekie krańce świata, tam gdzie jasność Adro ich dopaść nie mogła i skryli się tam przed jego potęgą.
Po triumfie na nizinie Dos-gai, Adro zebrał po raz ostatni wszelkich swych popleczników i krewnych w jednym miejscu. Teraz kiedy cała ziemia stała przed nimi otworem nie było potrzeby gromadzenia się na tym samym terenie. Dlatego też Adro porozdzielał ludzkość pomiędzy swe rodzeństwo jak i najwierniejszych ze swych ludzkich stronników i przykazał im by każdy poprowadził swe plemię na niezamieszkane ziemie, gdzie będą mogli się w spokoju rozwijać. Tak też nastąpił koniec Zjednoczonych Plemion kiedy każdy poszedł w swym kierunku. Tylko Adro ze swym pierwotnym ludem odszedł w kierunku dawnej góry – Tor Amun, która stać się miała w jego zamierzeniu najświetniejszym z miast świata.
Okres jaki nastąpił po tym wydarzeniu zwie się Erą Jasności – gdyż były to najlepsze czasy dla ludzkości. Plemiona żyły w harmonii, a ich patronowie dbali o nich. Rodzeństwo dostarczyło ludzkości wiele nowych wynalazków i technologii ułatwiających codzienną egzystencję. Wojny zaś były jedynie sporadyczne i mało krwawe (chyba, że walczono z resztkami Alkajosów i ich sługami). Jednakże wszystko co dobre musi się skończyć.
Według zachowanych przekazów, pewnego dnia Adro bez słowa zniknął ze swego szklanego pałacu w Tor Amun. Potem jak odnotowywano pojawiał się jeszcze u swego rodzeństwa, a oni po pewnym czasie razem z nim znikali. Jedni bez słowa, inni przy zdawkowych pożegnaniach. Jedynie zachowała się relacja z słów Diony, która to oznajmiła przed swym zniknięciem, że sprawy innych światów czekają i jest ona wraz ze swym rodzeństwem potrzebna gdzie indziej. Jednak ludzkość ma się nie martwić, gdyż wrócą kiedy Verne znowu zagrozi mrok i przybędą wybawić ponownie od niego świat.
Wraz z odejściem świętego rodzeństwa zakończyła się trwająca setki lat Era Jasności. Nastały czasy mroczne, gdzie ludzkość pozbawiona opieki zatraciła większość osiągnięć i darów z poprzednich czasów. Ziemię zaczęły nawiedzać zarazy, a tereny pustoszyć nagłe i krwawe wojny. Jedne plemiona rozpadały się, inne przenosiły swe siedziby. Wtedy to w tym ciemnym okresie zatracono większość tekstów i pamięci o dawnych mileniach. Okres zawieruchy i upadku trwał wiele lat – nikt nie zliczy ile. O jego końcu, a zatem i początku Nowej Ery zaczęto mówić, kiedy upadła cywilizacja Szemtel – jedno z „mrocznych” państw z końcowego okresu ery – które w swej tyranii było tak okrutne, iż mówiło się, że nie ludzie tam rządzą, a Alkajosi.
Różności:
Kalkin – patron śmierci – personifikacja kostuchy raczej niż Hadesu
Nasz świat jest jednym z wielu. W innych Adro dalej toczy walkę z mrokiem (w różnej postaci)
Dusze zmarłych idą za Adro do kolejnego świata, gdzie pomagają mu walczyć z mrokiem; zatem w ortodoksji stosuje się pochówek z rynsztunkiem
Nie wiadomo kto stworzył świat (zapewne bogowie/bóg do których modlili się pierwotni bogowie - ale zostali zapomniani)
Adro nigdy w oficjalnej mitologii nie pretendował otwarcie do bycia bogiem (potem uznano go za takiego, z braku innych no i dzięki wywzoleniu)
Mamy dobrych i złych spośród rodzeństwa, ale każdy ma swoje wady. I te wady są tolerowane, a w niektórych krajach nawet wychwalane i mamy to prawdziwe zło - znowu ten ogólny mrok czego personifikacją byli min. Alkajosowie
Pojawiają się księgi objawione (niewiele, w fragmentach) – uznane na sopatum przez wybranych ortodoksów
Prorocy byli u zarania ery – lokalni; teraz ortodoksja nie uznaje by ktokolwiek był od lat
Komunikacja z bogami jest kwestią sporną – zależy od lokalnych kultów
W Elis kult ma charakter astralny – kapłani próbują odczytywać wiadomości z gwiazd; kontakt z Elisem jest baaardzo rzadki (ostatni uznawany lokalnie jakieś 80 lat temu)
Magna Sopatum – odpowiednik soborów
Kiedy w przebogatych pałacach, obleczonych w złoto i onyks, kolejni Stróżowie przepędzali dni na rozkoszach – ludzkość cierpiała. Wzywali oni przyjścia wybawienia od tego terroru. Lecz ono nie przychodziło. Kiedy Alkajosi usłyszeli modlitwy ludu zapragnęli by to im cześć oddawano. Wtedy to też kazano plemionom oddawać cześć im, a imiona tych do których pierwotnie zwracano udręczone głosy zaginęły w niepamięci.
Verne po wsze czasy pogrążony był w mroku, lecz pewnego dnia zwyczajnego. Kiedy wieże pałacu Isil – sud pięły się ku słońcu, a Morze Der obmywało piaski Zatoki Adermas; wielka góra Tor Amun zapadła się pod siebie. Niezliczone tony skał i ziemi zapadły się same w sobie, tworząc w miejsce najwyższego szczytu kotlinę. Lud Geremes, który obozował pod nią utrzymywał, że zanim jeszcze pyły opadły – z kurzu wyłonił się potężny mężczyzna, wyższy od niejednego domu, a przyobleczony w zbroję wykonaną z czerwonego złota.
![[Obrazek: N86oPSJ.png]](https://i.imgur.com/N86oPSJ.png)
Miecz Adro - symbol wiary
Kiedy zbiegli się zaciekawieni poddani przemówił do nich spiżowym głosem [słowa według wykładni Magna Sopatum III Powszechnego z 879 RNE]:
„Jam jest Adro – pierwszy i jedyny tego imienia. Jam jest gniew na wrogów. Jam jest zguba kłamców. Jam jest nadzieją dla jej pozbawionych. Jam jest wyzwolenie.”
Jeszcze kiedy mówił to z swego tronu, zwlókł się lokalny Stróż co zowił się Sacribus. Rzekł on pod wrażeniem potęgi bijącej od Adro, że gotów jest go przyjąć pośród swych sług, jeśli mu pokłon odda. Sądził w swej pysze, że okazuje mu niesłychaną łaskę pozwalając mu przeżyć. Jednak to Adro mu ją okazał kiedy jednym ruchem miecza szybko go zabił. Wszyscy patrzący dookoła zamarli. Jak to? Zabił boga? Kim on jest? W taki oto sposób zginął pierwszy Aljakos. Jednak nie ostatni.
Adro ogłosił, że przybył wyzwolić ludzkość z mroków niewoli i dlatego ruszył w swą drogę, od plemienia do plemienia. Jego szlak znaczyła krew zabitych Panów, a za nim zbierała się coraz większa gromada ludzi. Adro zapłakał nad ich losem. Bo sam jeden nie był w stanie jednocześnie walczyć z Aljakosami, przewodzić im, a także dbać o podstawowe potrzeby wyzwolonej ludzkości. Dlatego też nie wiadomo skąd przyzwał swe rodzeństwo. Co do sposobu, miejsca skąd przybyli, a nawet ich liczby w poszczególnych kościołach trwają spory. Najpopularniejsze wyliczenie pojawia się w „Liber Verne Cudia” z 566 RNE. Wymieniono tam 6 braci (Elis, Celest, Natin, Kalikin, Ores, Olmost) i 5 siostr (Iana, Diona, Lenea, Eulalia, Garia).
W każdym razie przyzwał Adro ich i oddał w pieczę każdemu część wyzwolonych ludów, aby sam mógł skupić się na toczonej wojnie. Tak to wzięły początki w tym wydarzeniu największe ludu wyznające adronizm.
Pochód wyzwolonych trwał i obejmował coraz większe ziemie swym ogniem. Wtedy to Stróżowie zaniepokoili się. I tak bardzo się zatrwożyli, że odstawili na bok swe spory i próżność i porozumieli się między sobą. Tak to na zebraniu jakie odbyło się na płaskowyżu Urre-gai co w danym języku oznacza miejsce końca, wybrali spośród siebie Henhona (króla), który miał ich poprowadzić przeciw Adro i jego rodzeństwu. Henhon zwał się Sigi i według podań był najokrutniejszym i najpotężniejszym ze wszystkich Alkajosów.
Tak to wielkie armie złożone z setek tysięcy milionów zebrały się naprzeciw siebie na nizinie Dos-gai (miejsce śmierci). O bitwie jaka rozegrała się tam napisano wiele podań, ballad i legend. Tak wiele, że nie wiadomo, która oddaje prawdę. Jedna wersja, mówi, że bitwa trzy noce trwała, inna, że aż ich 300. Wszystkie jednak się zgadzają co do jednego – Adro wygrał, a jego triumf był pełny. Resztki Alkojasów rozbite uciekły na dalekie krańce świata, tam gdzie jasność Adro ich dopaść nie mogła i skryli się tam przed jego potęgą.
Po triumfie na nizinie Dos-gai, Adro zebrał po raz ostatni wszelkich swych popleczników i krewnych w jednym miejscu. Teraz kiedy cała ziemia stała przed nimi otworem nie było potrzeby gromadzenia się na tym samym terenie. Dlatego też Adro porozdzielał ludzkość pomiędzy swe rodzeństwo jak i najwierniejszych ze swych ludzkich stronników i przykazał im by każdy poprowadził swe plemię na niezamieszkane ziemie, gdzie będą mogli się w spokoju rozwijać. Tak też nastąpił koniec Zjednoczonych Plemion kiedy każdy poszedł w swym kierunku. Tylko Adro ze swym pierwotnym ludem odszedł w kierunku dawnej góry – Tor Amun, która stać się miała w jego zamierzeniu najświetniejszym z miast świata.
Okres jaki nastąpił po tym wydarzeniu zwie się Erą Jasności – gdyż były to najlepsze czasy dla ludzkości. Plemiona żyły w harmonii, a ich patronowie dbali o nich. Rodzeństwo dostarczyło ludzkości wiele nowych wynalazków i technologii ułatwiających codzienną egzystencję. Wojny zaś były jedynie sporadyczne i mało krwawe (chyba, że walczono z resztkami Alkajosów i ich sługami). Jednakże wszystko co dobre musi się skończyć.
Według zachowanych przekazów, pewnego dnia Adro bez słowa zniknął ze swego szklanego pałacu w Tor Amun. Potem jak odnotowywano pojawiał się jeszcze u swego rodzeństwa, a oni po pewnym czasie razem z nim znikali. Jedni bez słowa, inni przy zdawkowych pożegnaniach. Jedynie zachowała się relacja z słów Diony, która to oznajmiła przed swym zniknięciem, że sprawy innych światów czekają i jest ona wraz ze swym rodzeństwem potrzebna gdzie indziej. Jednak ludzkość ma się nie martwić, gdyż wrócą kiedy Verne znowu zagrozi mrok i przybędą wybawić ponownie od niego świat.
Wraz z odejściem świętego rodzeństwa zakończyła się trwająca setki lat Era Jasności. Nastały czasy mroczne, gdzie ludzkość pozbawiona opieki zatraciła większość osiągnięć i darów z poprzednich czasów. Ziemię zaczęły nawiedzać zarazy, a tereny pustoszyć nagłe i krwawe wojny. Jedne plemiona rozpadały się, inne przenosiły swe siedziby. Wtedy to w tym ciemnym okresie zatracono większość tekstów i pamięci o dawnych mileniach. Okres zawieruchy i upadku trwał wiele lat – nikt nie zliczy ile. O jego końcu, a zatem i początku Nowej Ery zaczęto mówić, kiedy upadła cywilizacja Szemtel – jedno z „mrocznych” państw z końcowego okresu ery – które w swej tyranii było tak okrutne, iż mówiło się, że nie ludzie tam rządzą, a Alkajosi.
Różności:
Kalkin – patron śmierci – personifikacja kostuchy raczej niż Hadesu
Nasz świat jest jednym z wielu. W innych Adro dalej toczy walkę z mrokiem (w różnej postaci)
Dusze zmarłych idą za Adro do kolejnego świata, gdzie pomagają mu walczyć z mrokiem; zatem w ortodoksji stosuje się pochówek z rynsztunkiem
Nie wiadomo kto stworzył świat (zapewne bogowie/bóg do których modlili się pierwotni bogowie - ale zostali zapomniani)
Adro nigdy w oficjalnej mitologii nie pretendował otwarcie do bycia bogiem (potem uznano go za takiego, z braku innych no i dzięki wywzoleniu)
Mamy dobrych i złych spośród rodzeństwa, ale każdy ma swoje wady. I te wady są tolerowane, a w niektórych krajach nawet wychwalane i mamy to prawdziwe zło - znowu ten ogólny mrok czego personifikacją byli min. Alkajosowie
Pojawiają się księgi objawione (niewiele, w fragmentach) – uznane na sopatum przez wybranych ortodoksów
Prorocy byli u zarania ery – lokalni; teraz ortodoksja nie uznaje by ktokolwiek był od lat
Komunikacja z bogami jest kwestią sporną – zależy od lokalnych kultów
W Elis kult ma charakter astralny – kapłani próbują odczytywać wiadomości z gwiazd; kontakt z Elisem jest baaardzo rzadki (ostatni uznawany lokalnie jakieś 80 lat temu)
Magna Sopatum – odpowiednik soborów
Bóstwa Elyrjskiego Adronizmu
Adro – władczy, litościwy, honorowy - patron wszystkiego
Elis – ambitny, przebiegły, zazdrosny – patron polityków, dyplomatów i skrytobójców
Celest – pracowity, uparty, niecierpliwy – patron kowali, rzemieślników
Natin – kreatywny, rozrzutny, odludek – patron naukowców i wynalazców
Kalikin – nieśmiały, ostrożny, pokorny – patron umierających i wędrowców
Ores – rozrzutny, otyły, witalny – patron karczmarzy, biesiadników i winiarzy
Iana – samotniczka, gwałtowna, władcza – patronka kapłanów
Diona – honorowa, sprawiedliwa, uparta – patronka matek, umów i paktów
Lenea – gadatliwa, inspirująca, pogodna, kochliwa, uwodzicielska, rozwiązła – patronka artystów, miłości i kultury
Eulalia – skąpa,chciwa, energiczna – patronka bankierów i pieniądza
Celest – pracowity, uparty, niecierpliwy – patron kowali, rzemieślników
Natin – kreatywny, rozrzutny, odludek – patron naukowców i wynalazców
Kalikin – nieśmiały, ostrożny, pokorny – patron umierających i wędrowców
Ores – rozrzutny, otyły, witalny – patron karczmarzy, biesiadników i winiarzy
Iana – samotniczka, gwałtowna, władcza – patronka kapłanów
Diona – honorowa, sprawiedliwa, uparta – patronka matek, umów i paktów
Lenea – gadatliwa, inspirująca, pogodna, kochliwa, uwodzicielska, rozwiązła – patronka artystów, miłości i kultury
Eulalia – skąpa,chciwa, energiczna – patronka bankierów i pieniądza
Olmos - sprawiedliwy, gwałtowny, litościwy - patron sądownictwa i służb porządkowych, często przedstawiany na nieboskłonie pośród gwiazd. Zsyła ludziom prorocze wizje w snach. Ma trzy córki, Naryę, Vilyę i Nenyę.
Narya - waleczna, honorowa, - patronka żołnierzy i ludzi związanych z wojskiem, posiada władzę nad ogniem, przedstawiana w ozdobnej zbroi, brzydzi się podstępem. Wraz z Nenyą odpowiedzialna za Dorn Eloanara na polecenie Olmosa.
Vilya - pomocna, ostrożna, litościwa - patronka medyków, lecznictwa, posiada władzę nad powietrzem, symbol zdrowia i odnowy
Nenya ( Neria ) – niecierpliwa, łatwowierna, okrutna - patronka mórz, marynarzy i ludzi związanych z morzem, posiada władzę nad wodą. Wraz z Naryą odpowiedzialna za Dorn Eloanara na polecenie Olmosa
Magna Sopatum:
Magna Sopatum z Tarcvinium – 489 – Uznanie „boskości” Adro; uznanie miecz Adro za symbol wiary; określenie „wielości” światów poza naszym; wykładnia kwestii śmierci - uznane
Magna Sopatum z Veii – 651 – Uznanie 10 rodzeństwa – kanoniczna 10; dozwolenie lokalnego kultu patrońskiego - nie uznane
Magna Sopatum z Brundium – 879 – ustalenie jednolitej wersji mitów założenia; ustalenie podstawowego kanonu ksiąg objawionych; uznanie Alkajos za sługi mroku - uznane częściowo
Magna Sopatum z Elis – 921 – nieuznawane przez część ortodoksów – ustalenie kultu astralnego, za sposób komunikacji z patronami; wykładnia komunikatów - uznane
Struktura kościoła:
Quendir - najniższa ranga kapłańska, opiekje się średnimi i małymi świątyniami w miasteczkach i na wsiach. Można ich także spotkać w dużych miastach jako asystenów i personel pomocniczy dla wyższych rangą kapłanów
Loliquendir- wyższy stopień kapłana, opiekuje się świątyniami w większych miastach bądź pomaga Caliquendirowi i Valaquendirowi w wykonywaniu swoich obowiązków.
Caliquendir- arcykapłan, nadzoruje pracę świątyń i niższych rangą kapłanów w całej świątyni. Członek Telerigaru
Valaquendir- Najwyższy kapłan; członek malej rady i głowa elyrskich struktur kościoła adronicznego, przewodzi Telerigarowi
Magna Sopatum:
Magna Sopatum z Tarcvinium – 489 – Uznanie „boskości” Adro; uznanie miecz Adro za symbol wiary; określenie „wielości” światów poza naszym; wykładnia kwestii śmierci - uznane
Magna Sopatum z Veii – 651 – Uznanie 10 rodzeństwa – kanoniczna 10; dozwolenie lokalnego kultu patrońskiego - nie uznane
Magna Sopatum z Brundium – 879 – ustalenie jednolitej wersji mitów założenia; ustalenie podstawowego kanonu ksiąg objawionych; uznanie Alkajos za sługi mroku - uznane częściowo
Magna Sopatum z Elis – 921 – nieuznawane przez część ortodoksów – ustalenie kultu astralnego, za sposób komunikacji z patronami; wykładnia komunikatów - uznane
Struktura kościoła:
Quendir - najniższa ranga kapłańska, opiekje się średnimi i małymi świątyniami w miasteczkach i na wsiach. Można ich także spotkać w dużych miastach jako asystenów i personel pomocniczy dla wyższych rangą kapłanów
Loliquendir- wyższy stopień kapłana, opiekuje się świątyniami w większych miastach bądź pomaga Caliquendirowi i Valaquendirowi w wykonywaniu swoich obowiązków.
Caliquendir- arcykapłan, nadzoruje pracę świątyń i niższych rangą kapłanów w całej świątyni. Członek Telerigaru
Valaquendir- Najwyższy kapłan; członek malej rady i głowa elyrskich struktur kościoła adronicznego, przewodzi Telerigarowi
Telerigar - Zgromadzenie Valaquendira i czterech Caliquendirów.
w budowie !

