Podsumowania
#1
Populacja i Bogactwo 1201

Niechaj zapisane zostanie iż w pracy mojej, w pocie, krwi i trudzie niemałym prowadzonej ku chwale wielkiego despoty i domu jego, wszelkie starania ku opisaniu prawdy pełnej, rzetelnej i domysłów pozbawionej poczyniłem z werwą i usiłkiem niemałym. A jeśliby spośród czytelników moich miałby zali który błąd jakowyś odnaleźć i wskazać, słuszne dowody ku temu wskazując i popierając argumentami niezbytymi, wówczas z całą mą mocą i słowem zaprzysiężonym zaznaczyć pragnę, aliści jedynie z racji niedostatku informacji lubo też opieszałości moich pomocników zdarzyć się to musiało i nijakiego mojego zamierzenia w tym być nie może i nie ma.

Przechodząc wszelako do treści, czyli do meritum niniejszego zwoju, pragnę oto oczom mych czytaczy przedstawić dokumentacje tyczącą się całości świata znanego i jego obszarów pogranicznych, tyczącą się zarówno gęstości zaludnienia jak i zamożności rozmaitych ziem i krain, o jakich tylko zgromadzić informacje jakiekolwiek mogłem. Tak oto przedstawiam niniejsze mapy, aby pod nimi komentarz swój móc zamieścić, licząc iż pomocnym i ciekawym okaże się dla czytelników.

[Obrazek: YQx6UQ1.png]
Mapa PB
Bardzo niskie, niskie, średnie, wysokie, bardzo wysokie


Oto jak pod względem zamożności i zagospodarowania różne krainy i ziemie się przedstawiając. Omawiać wszystkie byłoby nieprawdopodobną i nazbyt rozwlekłą, dlatego też jedynie o kilku nader istotny pragnę wspomnieć. Otóż wedle wszelkich danych, przez mą skromną osobę posiadanych, największym bogactwem cieszyć się może ziemia zwana Amour, leżąca w Księstwie Annarietta. Dzieje się tak prawdopodobnie z racji licznych znajdujących się w tamtejszej ziemi kopalni złoża najróżniejszych materiałów eksploatujących, które to wielkich korzyści finansowych do skarbca tamtejszego władcy dostarczać zwykły. Drugą krainą niezwykle w bogactwa zasobną jest Chandpara, a zatem stołeczna ziemia Radżatu Nainpuru. Miasta tamtejsze słynąć mają wedle pogłosek ze złotych dachów kryjących tamtejsze wieże, a ziemia tam tak jest ponoć zasobna, że niemało brakuje aby sama złoto miast plonów rodziła.
Z kolei do krain najuboższych należą Zachodnia Marchia w Cesarstwie Varangardu, gdzie ani to dobrych szlaków handlowych nie ma, ani też wielkiej liczby bogactw nie odkryto, przez co cały region do raczej zapomnianych przynależy. Podobnie sprawa ma się z Gendią, leżącą w Księstwie Grategon, gdzie przechodząca zaraza skutecznie doprowadziła do zubożenia regionu. Kupcy jęli omijać ostatnimi czasy tą ziemię, kierując się raczej ku posiadłościom kupieckiej republiki Vela Luki. Na dalekim wschodzie z kolei ponoć nie ma ziem bardziej wyniszczonych i biednych aniżeli leżące na południe od rzeki Ussuri posiadłości Cesarstwa Ta'in, które zwane są Yon i Che. Nie dysponuję wprawdzie zbyt wieloma informacjami na temat przyczyn takiego stanu rzeczy, jednak spekulować mogę, iż na skutek społecznych niepokojów i przejścia zarazy zwanej Czarną Śmiercią tak się stało.

Tymczasem przejdźmy może to liczby ludności na świecie...

[Obrazek: 6R5Acel.png]
Mapa PP
Bardzo niskie, niskie, średnie, wysokie, bardzo wysokie


Oto jak się przedstawia liczba ludności w konkretnych krainach. Chociaż wiele lat poświęciłem na badania z tego zakresu, wciąż jeszcze nie uważam się za władnego odpowiedzieć na pytanie o ogólną liczbę żyjących w znanym nam świecie ludzi. Tezy takie wymagać będą badań dalszych, do czego mam nadzieję iż niniejsza praca zmotywuje mocodawców moich i następców. Tymczasem zaś przechodząc do mapy owej omówienia - najliczniej zamieszkanymi wedle mych informacji ziemiami są: Eregard w Carstwie Ussury, Asfan w Sułtanacie Raszim oraz Andern, leżące w księstwie o tej samej nazwie, a złączone od wielu lat z Ligą z Elis. Bystre oko w lot wychwycić może, iż wszystkie spośród wymienionych krain leżą na wybrzeżu. O ile Asfan i Andern leżą nad brzegami Morza Południowego, o tyle wszelako Eregard, który z nich jest najludniejszy (bo wszak stolicę potężnego Carstwa stanowi), jeno na brzegu dużego jeziora jest położone. Z powyższego wnioskować można, iż o ile wszelkie wodne zbiorniki gromadzeniu się ludności wiejskiej służą, o tyle przewagą cieszyć się mogą zbiorniki w słodką wodę, do picia zdatną, wyposażone.
Z kolei prowincje o najmniejszej liczbie ludności, która je zamieszkiwała, to w opinii mej wspomniane już Gendia w Księstwie Grategon, Zachodnia Marchia w Varangardzie, prefektury Yon i Che w Ta'inie, a także wybrzeże Tang w tymże państwie. Prócz nich wymienić warto również tak zwane Wyspy Solne Varangardu, gdzie doprawdy, więcej jej jest niźli ludzi chcących tam żyć.

Owy skrótowy opis badań mych dotychczasowych niniejszym pragnę światu przedstawić, w skromności mej i niegodności licząc wszakże, iż z pochwałą się spotka z rąk mych godziwych mocodawców, w tym samego wielmożnego despoty, któremu też jako pierwszemu pragnę o wynikach mych prac donieść...

Anonimowy dokument odnaleziony w gruzach kamienicy z XIII wieku,
przypisywany słynnemu Prokopiuszowi z Charizmów

//Bardzo niskie: 0%-10% średniej globalnej
//Niskie: 10%-70% średniej globalnej
//Średnie: 70%-130% średniej globalnej
//Wysokie: 130%-200% średniej globalnej
//Bardzo niskie: >200% średniej globalnej
#2
ROK 1208
Ja Prokopiusz z rodu Charizmów pragnę zdementować informacje i plotki o mej śmierci podczas zawalenia się kamienicy w której ongiś mieszkałem i pracowałem. Po tym wydarzeniu żyję incognito w ciągłej tułaczce i jako zwykły handlarz zarabiam na życie, gdyż dowiedziałem się, że tamta katastrofa budowlana oraz ciążące na mej osobie fatum to nie przypadek, ani zrządzenie losu, a zemsta złego człowieka. Na moje życie wielu nastawało przez ostatnie dziesięciolecia, ale nigdy jawnie i otwarcie, a zawsze skrycie i za pomocą intrygi np. rok przed zawaleniem kamienicy w moim łożu znalazłem jadowitą skolopendrę, która na moje szczęście zaplątała się w pościel i cudem nie ukróciła mego żywota.
Po analizie wszelkich wypadków doszedłem do wniosku, że me zamiłowanie do danych statystycznych tak kogoś rozsierdziło, że aż nasłał na mnie zbójców, co to w mordzie są doświadczeni. Dlategoż dalej będę prowadził swoją pracę i już przekazuję swoje odkrycia szerokiemu społeczeństwu w skondensowanej postaci, tak aby każden w całym Imperiusie mógł poznać prawdę o swojej prowincji oraz wiedzę o najdalszych zakątkach kontynentu. Mam szczerą nadzieję, że me opracowanie trafi do tego, który na me życie nastaje i w niesmak mu to będzie.
Wszelakie dane i informacje zbierałem sam lub z podań kupców i innych ludzi brałem. Wszelaki niedostatek informacji spowodować mógł niewielkie zakłamania w podanych niżej mapach i opisach za co upraszam o wybaczenie.
Na początek przedstawiam państwu najważniejszy wykaz, który sam w sobie pokazuje stan narodów Imperiusa i dobrobyt w państwach wszelakich.

Największy dochód państw w kolejności od najwyższego:
1 Basilea ton Aeton
2 Lud Varangów
3 Związek Kanaanejski
4 Imperium Tarcvinium
5 Cesarstwo Ta'in
6 Anszanat Bahramidów
7 Królestwo Castilgone
8 Królestwo Branibori
9 Tlahtoloyan Xotlatlahqui
10 Sułtanat Raszimu
11 Aeir Dinn
12 Księstwo Annarietta
13 Republika Simandaru
14 Królestwo Cordilaes
15 Cesarstwo Varangardu
16 Cesarstwo Tenku
17 Korona Królestwa Elyrii
18 Radżat Nainpuru
19 Zakon Płonących Mieczy
20 Królestwo Djodoarów
21 Księstwo Grategon
22 Despotat Charizmatikos
23 Carstwo Ussury
24 Liga Inismore
25 Vela Luka

Podczas analizy wszelakich informacji i pogłosek o bogactwach i życiu ponad stan zawsze kierowałem się umiarem i potwierdzenia z kilku różnych źródeł oczekiwałem. Z czystym sumieniem zatem mogę stwierdzić, że złote dachy, marmurowe posadzki i wina pełne piwnice znajdują się w Basilei stolicy państwa Basilea ton Aeton (nr 71). Najbardziej egzotycznym miejscem w tym zestawieniu jest prowincja Chalchiuhnenetzintlahqa  w Tlahtoloyan Xotlatlahqui (nr 173), o której tylko słyszałem, bo żaden z mężczyzn, który wszedł w dżunglę nigdy z niej nie wyszedł. Za to z opowiadań kobiet wynika, iż pośród bezkresnej zieleni leży państwo-miasto całe ze złota, a lud tam żyjący opływa w luksusie. Po ostatnich wydarzeniach dziwnym się wydaje, że Eregard w Carstwie Ussury (nr 31) też się tu znajduje. Otóż z moich badań wynika, iż całe bogactwo wielkiej Ussury zostało zagrabione przez Cara i jego wojska i skondensowane w stolicy w celu ochrony przed zawieruchą wojenną. Piękny kompleks wysp-miast w prowincji Kibirla w Sułtanacie Raszimu (nr 52) to największy port na południu Imperiusa, w którym handluje się czarnymi niewolnikami, przyprawami oraz innymi egzotycznymi dobrami. Stąd nie dziwi fakt, że bogaci kupcy tu mieszkający nie stronią od luksusowego życia. Dość niedaleko w skali kontynentu znajduje się prowincja Ariades w Związku Kanaanejskim (nr 62), która szczyci się wydobyciem najpiękniejszych diamentów i rubinów, które dają pracę każdemu od górnika po jubilera. Jak wiadomo pieniądze szczęścia nie dają, ale już diamenty dają i to widać bo ludziom tu się dobrze żyje.
Na drugim końcu znajdują się najbiedniejsze prowincje Imperiusa w których psy szczekają dupami, a wrony zawracają. Są to Gendia w Księstwie Grategon (nr 21), Zachodnia Marchia w Cesarstwo Varangardu (nr 44), Yon (nr 216) i Che (nr 217)  w Cesarstwie Ta'in oraz Ekhaya w Sułtanacie Raszimu (nr 57). Najbiedniejsze prowincje to po prostu zapomniane przez boga i ludzi tereny, gdzie za worek kaszy można żonę dostać lub dostać w zęby i ten worek stracić.

Mapa PB:
[Obrazek: World-Map-PB-v4-1.jpg]

Najgęściej zaludnionymi ziemiami są: Eregard w Carstwie Ussury (nr 31), Asfan w Sułtanacie Raszimu (nr 53), Andern, leżące w Imperium Tarcvinium (nr 149), Pomorze aedrińskie dolne w Aeir Dinn (nr 183) oraz nowe w zestawieniu Chalchiuhnenetzintlahqa w Tlahtoloyan Xotlatlahqui (nr 173) to tereny pełne kobiet i to dosłownie.
Za to najmniej zaludnionymi prowincjami Imperiusa są: Gendia w Księstwie Grategon (nr 21), Zachodnia Marchia w Cesarstwie Varangardu (nr 44), Wyspy Solne także w Cesarstwie Varangardu (nr 78) oraz ziemie Yon (nr 216), Che (nr 217) i Tang (nr 225) w Cesarstwie Ta'in.
Z tego wynika że większość terenów nadmorskich, szczególnie przy ważnych szlakach handlowych czyli także bogatych rejonów, jest najgęściej zaludniona, a ziemie bez dostępu do ubitego traktu, słodkiej wody lub portu są zwykle wyludnione i nastawione na rolnictwo lub hodowlę zwierzyny.

Mapa PP:
[Obrazek: World-Map-PP-v4-2.jpg]

Podczas moich podróży wielokrotnie zadawałem sobie pytanie czy w tych pięknych, bogatych i wielkich miastach ludziom żyje się lepiej. Odpowiedź nie jest prosta, gdyż często w takich metropoliach istnieje mnóstwo szans pracy i nauki dla każdego, lecz zarazem na wsiach jest cisza i spokój, a życie toczy się jakoś wolniej. Zadowolenie mieszkańców wpływa na nastrój polityczny czyli chęć do wprowadzania zmian, buntów i ogólnie negatywnych myśli kierowanych często w stronę władców. Prowincje z najwyższym zadowoleniem ludności to: prowincja stołeczna Basilea (nr 71), Messenia (nr 66), Epiria (nr 72), Elida (nr 67)oraz Nissia Attikou (nr 75) w Basilea ton Aeton. Wyniki te są dość zaskakujące patrząc na sytuację w Basilei, gdzie co jakiś czas dochodzi do skandalicznych mordów opozycjonistów oraz trwającej na wyspach rebelii. Jak widać chleb, igrzyska i opływanie w luksusy zadowalają wystarczająco prosty lud.
Na terenach dotkniętych przez wojny zawsze panuje głód, choroby i rozpacz. Dlatego też nic dziwnego że ziemiami z najniższym zadowoleniem ludności są: Goldcomtat (nr 127) i Griffincomtat (nr 116) w Zakonie Płonących Mieczy, prowincje Taishi (nr 181) i Sanhi (nr 182) w Cesarstwie Ta'in oraz ziemia Ekhaya niedawno zaanektowana przez Sułtanat Raszimu (nr 57).

Mapa Stabilności:
[Obrazek: World-Map-Stab-v4-2.jpg]


Legenda do map:
[Obrazek: bniskie.jpg] - Bardzo Nisko
[Obrazek: niskie.jpg] - Nisko
[Obrazek: rednie.jpg] - Średnio
[Obrazek: wysokie.jpg] - Wysoko
[Obrazek: bwysokie.jpg] - Bardzo Wysoko
I1: Królestwo Ephyrii/Zakon św. Joneasza | I2: Communio Angelorum/Hetmanat Westurii+Królestwo Utheru | 
I3: Despotatus Antiocheae | I4: Basilea ton Angelon | I5-8: Wieki Ciemne | 
I9: Civitas Ordinium | I10: Zerruko Erresuma | I11: La Repubblika/GM/Konfederacja Kantonów Naugrimskich | I12: Basilea ton Aeton
I12: Game Master


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości