11-Mar-2019, 06:02 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-Mar-2019, 06:03 PM przez Kocurrrek.)
Cytat:Taa, teraz to nikt, to ja powiem- byłem przeciwny fantasy. W ogóle co to niby ma być "lekkie fantasy" ? jednorożce, latające słonie czy "miękka magia" ?
GoT jest takim lekkim fantasy. Masz obecność innych ras ("dzieci lasu"), ale w stanie szczątkowym. Czyli są, ale nie jako byt polityczny. Masz stworzenia fantastyczne, ale nie jako standard a mocne wyjątki w normalności tego świata fantasy (smoki, wilkory, olbrzymy). Jest magia (choćby Mellisandre), ale nie polega ona na rzucaniu fireballami tylko bardziej mistycznych kwestiach.
Np.:
Nie widzę pegazów srających tęczą i dosiadanych przez rycerzy, ale choćby to, że w któryś górach żyje bardzo agresywny i nie unikający ludzi gatunek gryfów. Jak wybulisz kasiory na tyle, co by uchronić kupców od takiego kurewskiego zagrożenia, to szlak handlowy intratny.
Nie widzę państw elfów i RW jak z LotR, gdzie sobie kontyngenty pod Haldirem latają, ale np motyw z GoT (leśni ludzie żyjący za murem), czy opcji lasu jak Brookilon z Wiedźminlandu, czy Loren z WHFRP - łaj not. Pojedynczy przedstawiciele takich ras jako wyjątkowi liderzy cywilni, a wyroby jako bezcenne dary. Ten klimacik.
Jak wampiry, to nie Edwardu Culeny błyszczące na wzgórzach czy latające nietoperze, a bytu właściwie poza sceną stojące za władcami i kirujący śmiertelnikami jak tresowanymi szczurami. Np. właśnie gracze by byli takimi bytami kontrolującymi dynastie poszczególnych państw.
Jak magia, to dyskretna z siłą czarownic z naszych legend i baśni, albo boosty z przedziału kapłańkskiej.
To jest własnie lekka fantasy.
Zawsze mnie zastanawiało, że imp. to tyle edycji i tworzenie fantastycznych światów, a nigdy nie było czegoś w tych klimatach.
