Encyklopedia
#2
Mroczne Bóstwa
 
Dewowie - złe duchy powstałe z najczystszej ciemności, z której stworzył ich Aryman. W każdym człowieku ściera się dobro i zło - pierwiastek Ormuzda i Arymana - w Dewach nie ma jednak nic dobrego - są one bowiem tworami z czystego mroku - istotami czystego zła. Obcy nazywają często Dewów - "mrocznymi bogami", jednak takie przetłumaczenie ich miana jest niedokładne, przynajmniej według ortodoksji vohanistycznej - Dewowie i Aszowie nie są bowiem "bogami" w rozumieniu innych ludów, a jedynie duchami stworzonymi przez dwójkę bóstw vohanizmu.
 
Vohanizm narodził się relatywnie późno, wchłaniając w siebie ogrom miejscowych religii, w tym również politeistycznych kultów. Każdy z nich posiadał swoje złe duchy, których "panteon" został ponadto zasilony w okresach czystek, gdy niszczono wyznania, które nie chciały podporządkować się nowo tworzonej ortodoksji. Gdy wykuwano anszanidzkie mocarstwo, niejedne miasto czy społeczność zostały unicestwione - a ich bogowie wyklęci i uznani za potwory. Wiara jednak umiera powoli, a ocalali z tych hekatomb umknęli w niedostępne góry czy skryli się pośród prawowiernych Vohanitów. Pełni gniewu, żalu i złości knuli przeciw tym, którzy odebrali im wszystko - a wraz z nimi zmienili się ich bogowie... Ludzie z różnych powodów zwracają się jednak ku mrocznym kultom, a sztywna struktura społeczna Anszanatu, granicząca wręcz z podziałem kastowym - dogmat reinkarnacji sprawia bowiem, że w powszechnej opinii każdy jest w miejscu, które mu się należy, napędza tych którzy są niezadowoleni z swojej pozycji i chcą wywrócenia obowiązującego porządku. Innych przyciągają typowo ludzkie słabości czy żądze, których spełnienie obiecują kultyści...
 
Kina
Tańcząca na zgliszczach
 
[Obrazek: kali_by_highdarktemplar_d8ucpda-pre.jpg]
 
Kult Kiny jest starszy od Elam, wywodząc się z dziś już zapomnianej cywilizacji, po której nie pozostały już prawie żadne ślady - a której potomkowie dawno już zapomnieli o swym dziedzictwie. Nadal jednak pozostała z nimi ich pani - Kina. Wyznawcy Kiny wierzą, że ich bogini jest ostateczną siłą zniszczenia - tą, która unicestwi ułomny świat. Kultyści Kiny uważają że świat jest nieodwracalnie spaczony - że jest jedynie nieudanym, kalekim tworem, który musi znaleźć swój koniec, aby narodzić się mógł nowy. Tym samym ich celem jest siać zamęt i chaos, aby przybliżyć ten moment. Wszyscy wyznawcy Kiny wyczekują momentu, w którym ich bogini wkroczy do świata, aby go zniszczyć - aby to się mogło wydarzyć, musi być jednak przelana rzeka krwi - Kina wzmacniana jest bowiem przez ofiary złożone w jej imieniu. Ofiary te winny być poświęcone w skomplikowanych rytuałach, w których zadawane są niezliczone rany - kapłani wpadają podczas w nich w ekstatyczne transy, wykonując "krwawy taniec", mający być odwzorowaniem ostatniego tańca, który ich bogini wykona na zgliszczach upadłego świata. Kina przedstawiana jest jako bogini o wielu rękach, w których dzierży czasem obcięte głowy - a wierni podczas rytuałów wkładają w ręce posągów głowy nieszczęsnych ofiar które pozyskają. 
 
Set
Wąż

[Obrazek: snake_door_by_alientan_d67rnku-pre.jpg]
 
Kult Węża Seta pochodzi ze starożytnej Stygii – cywilizacji, która popadła w ruinę na niedługo przez przybyciem na północ Elamitów i Medów. Stygijczycy posiadali liczny panteon bóstw, wśród których jednym z ważniejszych – acz darzonych zarówno strachem jak i szacunkiem był Set – ten, który łaknie. Set był zazdrosnym bogiem, którego wyznawcy twierdzili, że jest bogiem najwyższym – a wszyscy inni są mu poddani. Rzecz jasna stało to w sprzeczności z obowiązującą ortodoksją, w której oddawano cześć przede bogu słońca – Ra i Nut – bogini księżyca. Przypuszczalnie Set w czasach przed zjednoczeniem Stygii był bogiem jednego z kraików, które weszły w jej skład – a potem został dołączony do większego panteonu. Kult Seta koncentrował się wokół okultystycznych praktyk – jego wyznawcy studiowali pradawne pisma, odprawiali mistyczne rytuały i parali się alchemią – jednak nie obce były im też bardziej plugawe praktyki, jak choćby ofiary z ludzi. Wyznawcy Seta wierzą, że ich bóg jest dawcą wszelkiej wiedzy – i jest skłonny podzielić się nią z tymi, którzy wzbudzą jego zainteresowanie – Set wspiera bowiem ambitnych, tak samo jak on chce przejąć władzę nad światem bogów, tak i swych wyznawców zachęca do władania. Kilkukrotnie w dziejach Stygii doszło do wojen domowych, w których Setyci występowali przeciw panującemu królowi – jednak za każdym razem byli oni pokonywani, a nawet jeśli na krótki czas obejmowali władzę – rychło ją tracili, głównie wskutek wewnętrznych starć – prawa Seta mówią bowiem, że tylko silny ma prawo rządzić… tym samym zachęcając do bezlitosnej walki o władzę, która niszczy kabały jego wyznawców. W vohanizmie Setowi przypisana została rola pożeracza księżyca – ma być pierwszym ze sług Arymana, którego ten posłał, aby zgasić latarnię księżycową i pogrążyć noc w mroku – czyniąc ją królestwem Arymana. Set raz za razem usiłuje pochłonąć księżyc, jednak gdy tylko to uczyni, nie mogąc znieść mocy Ormuzda, musi go wypluć. Tym samym fazy księżyca są pokazem potęgi Ormuzda, która przezwycięża nawet najpotężniejszego sługę Arymana. Księżyc pełni ważną rolę w tradycjach Setytów – zawsze spotykają się oni w trakcie nowiu, gdy odprawiają swoje rytuały i knują swe złowieszcze plany.
 
Moloch
Byk Szaleństwa

[Obrazek: moloch.jpg]
 
Kult Molocha jest tak stary jak Elam – według starej legendy, Byk czczony był w jednym z najstarszych miast starożytnego Elamu. W mieście tym ludzie ulegali wszelkim słabościom i popełniali najgorsze wszeteczeństwa – w tym składanie ofiar z ludzi swemu bogu, który w zamian obdarzać miał ich obfitymi plonami i zsyłać na wrogów klęski i katastrofy. Wyznawcy Molocha wszczynali wojny z sąsiadami tylko po to, aby pozyskać ofiary, które następnie palono w piecach Molocha, które miały nigdy nie wygasać. W końcu ogrom ich okrucieństw stał się tak wielki, że zazwyczaj skłóceni Elamici zawarli sojusz – wszystkie pozostałe miasta zgodnie zjednoczyły swe armie pod jednym sztandarem i ruszyły pod miasto Molocha. Jego wyznawcy zamknęli jednak bramy, ufni w potęgę swych murów. Oblegający byli jednak zdeterminowani, aby pozbyć się wyznawców plugawego bóstwa – zanim jednak dokonali szturmu na mury, ziemia zaczęła się trząść, a miasto runęło, grzebiąc swych mieszkańców. Uznano to za gniew Ormuzda, który postanowił zmieść z powierzchni ziemi bluźnierców. Nazwa miasta została wymazana ze wszelkich kronik, a samo miejsce – na wieki miało pozostać zapomniane. Kult Molocha objawić się miał raz za panowania Sargona Odnowiciela – gdy właśnie utajeni wyznawcy Byka pośród gwardzistów Sargona zamordowali go podczas przeglądu wojsk przed wielką wyprawą. Wraz ze śmiercią Sargona zginęły też nadzieje na odrodzę imperium elamickiego. Od tamtej pory, choć wielokrotnie wydawało się, że brutalny i okrutny kult Molocha był niszczony, odradzał się raz za razem, za każdym razem prowadząc bezlitosną wojnę przeciw wszystkiemu i wszystkim związanemu z Elamitami. Kult Molocha jest kultem krwi i śmierci – ale też kultem szalonej pomsty. Jego wyznawcy, choć znani z krwawych jatek, potrafią również działać w cieniu, ofiarując pomoc w zemście – za prawdziwe lub urojone przewiny – w ten sposób ten, kto przyjął ich pomoc staje się współwinnym i musi pomagać kultowi… Czeka go bowiem śmierć czy to z rąk przedstawicieli prawa czy samych kultystów. Molochianie niosą przez wieki zemstę której tylko oni chcą dokonać – zniszczyć Elam, w odwecie za unicestwienie ich dawnego domu… I choć dawno wyginęli ci, którzy z niego pochodzili, ich następcy kontynuują zemstę. Ostatecznym celem każdej inkarnacji kultu jest orgia zniszczenia i chaosu – to co uwielbia Moloch. Będą siali chaos i dążyli do momentu, w którym ulice spłyną w krwi, a ludzie pogrążą się w morderczym amoku – to jest bowiem największy dar Molocha…
 
Dagon
Pan plag

[Obrazek: Sauls_head_in_Dagon_temple_(1_Chron_10_10)_1184-490.jpg]

Dagon był bogiem Elam – Pierwszego Miasta, największego z miast starożytnego południa. Zamieszkiwać miał w podwodnym pałacu pod wodami Szafirowych Wód – wielkiego jeziora, nad którym rozłożyło się Elam. To Dagon zsyłał dobroczynne deszcze, to on dbał o to, aby z gór obficie spływała woda – i to jemu Elam zawdzięczało swoje bogactwo i potęgę. Tych, którzy sprzeciwiali się jego woli, Wielki Dagon karał chorobami, które postrzegano jako gniew i objaw niełaski. Przez wieki pyszne świątynie Dagona w Elam i jego koloniach przyciągały niezliczonych wyznawców, a kult kwitł. Kres położyła mu decyzja władców miasta, którzy podczas negocjacji zamordowali Cyrusa Anszanidę – króla Medów i zdobywcę Elam. Jego syn, Bessos wywarł straszliwą zemstę – wymordował wszystkich mieszkańców Elam, a miasto zburzył, ruiny każąc posypać solą – tak aby nigdy się nie odrodziło. Wraz z upadkiem Elam, Bessos zakazał kultu jego bogów, w tym Dagona, którego posągi zostały obalone w całym anszanidzkim imperium, a jego świątynie zrównane z ziemią. Dagon z opiekuńczego bóstwa stał się dewą – złym duchem Arymana. Z czasem jego imię kojarzone było już tylko z jego złowieszczym aspektem – pana plag, a opowieści o podwodnym pałacu cudów przekształciły się w ukradkiem powtarzane mity o potworze, śpiącym pod falami, który gdy nadejdzie dzień jego przebudzenia, pożre ludzkość. Dagon czczony jest przez ludzi przeklętych i zdesperowanych – tych, których dotknęły nieuleczalne plagi i których przegnano precz. Na takich nieszczęśników czekają wyznawcy Dagona, gotowi przekonać ich, że toczące ich plagi nie są przekleństwem – a błogosławieństwem Dagona, który rychło zabierze ich do swego królestwa, aby tam razem z nim czekali na przebudzenie… Wyznawcy Dagona naśladują swoje bóstwo, praktykując kanibalizm i porywając w tym celu nieszczęsnych wędrowców, których zdybią pośród zapomnianych ruin, nekropolii i najgłębszych części slumsów gdzie kryją się w mrokach, łaknący i cierpiący… Niektórzy twierdzą, że wyznawcy Dagona powrócić mieli nawet do ruin Elam, gdzie zmierzają wszyscy aby wydać ostatnie tchnienie i spocząć w świętym mieście swojego potwornego bóstwa. Pielgrzymi ciągnący do Wielkiego Zigguratu i strażnicy tego miejsca – jedynej oszczędzonej świątyni Elam, gdzie płonie jeden z świętych ogniów vohanizmu opowiadają o cieniach pośród ruin, obserwujących podróżnych z których niektórzy nie powracają już do domów…
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Encyklopedia - przez AdDur - 24-Nov-2018, 11:58 PM
RE: Encyklopedia - przez AdDur - 27-Nov-2018, 04:49 AM
RE: Encyklopedia - przez AdDur - 28-Jan-2019, 11:34 PM
RE: Encyklopedia - przez AdDur - 06-Mar-2019, 09:57 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości