02-Dec-2018, 01:18 AM
Liderzy wybitni wcale nie muszą być w sposób oczywiście drożsi... wystarczy, że np. będzie brak popytu na czyjeś usługi, to wiadomo, ze oczekiwania spadają.
Ci liderzy są dalej ludźmi. Więc wiadomo, że z niczego to czegoś nie stworzą. No a jak się im da kasę na odwal i każe "coś" robić to będą mogli coś robić... np. lenić się.
By było coś naprawdę przełomowego nie jest potrzebny tylko pomysł, lecz cała otoczka. Dlatego też liderzy wybitni winni mieć np. wyższe lub bardziej specyficzne wymagania, które na graczu wymagają pewne działania.
No i też nie jest powiedziane czy jeśli dany lider wynajdzie wreszcie coś wielkiego to zamiast podzielić się ze swoim dotychczasowym pracodawcą (np., który go zlewa) nie poszuka innego kupca... szczególnie, że żaden z definicji nie jest gdzieś przywiązany.
Cały pomysł na rozróżnienie tych wybitnych opierał się na dynamice. Jeśli ich rola sprowadzałaby się do: "masz X pkt i teraz pracuj, za 3 tury będzie efekt"; to faktycznie sensu to nie ma.
Ci liderzy są dalej ludźmi. Więc wiadomo, że z niczego to czegoś nie stworzą. No a jak się im da kasę na odwal i każe "coś" robić to będą mogli coś robić... np. lenić się.
By było coś naprawdę przełomowego nie jest potrzebny tylko pomysł, lecz cała otoczka. Dlatego też liderzy wybitni winni mieć np. wyższe lub bardziej specyficzne wymagania, które na graczu wymagają pewne działania.
No i też nie jest powiedziane czy jeśli dany lider wynajdzie wreszcie coś wielkiego to zamiast podzielić się ze swoim dotychczasowym pracodawcą (np., który go zlewa) nie poszuka innego kupca... szczególnie, że żaden z definicji nie jest gdzieś przywiązany.
Cały pomysł na rozróżnienie tych wybitnych opierał się na dynamice. Jeśli ich rola sprowadzałaby się do: "masz X pkt i teraz pracuj, za 3 tury będzie efekt"; to faktycznie sensu to nie ma.
