04-Dec-2018, 12:14 AM
Anszania i Nippur
![[Obrazek: the_city_of_persepolis_by_ircss_d7vq4ct-pre.jpg]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/intermediary/f/8187ec44-835c-4864-8e5f-03cac4d4a7a1/d7vq4ct-54391879-8a4f-4ad5-b64f-60389e766455.jpg/v1/fill/w_1298,h_615,q_70,strp/the_city_of_persepolis_by_ircss_d7vq4ct-pre.jpg)
Nad Szafirowymi Wodami leży stolica państwa Bahramidów - Anszania - miasto Anszana. Jeszcze sto i pięćdziesiąt lat temu w jej miejscu rozciągały się zaniedbane moczary, świadectwo osłabienia kraju po wojnach domowych, gdy wielkie fragmenty słynnych systemów irygacyjnych zostały zniszczone, przywracając te ziemie nieokiełznanej naturze. Anszania powstała z woli jednego człowieka - Bahrama III. Władca ten znany był ze swojego zamiłowania do ziem Elamu, żywiąc głęboką niechęć do odległej i surowej Bahrei. Zdecydował się więc przenieść z dworem na północ - jednak nie chciał ustanowić swojej stolicy w żadnym z istniejących miast Elamu, miast tego, wzorem władców z dawnych wieków, tworząc nowy ośrodek władzy. Wybrane zostało miejsce naprzeciw istniejącego już miasta Nippur - starożytnej, acz zawsze drugorzędnej metropolii, której dni chwały dawno już minęły. Trudne zadanie odbudowy irygacji złożone zostało na barkach jeńców wojennych, których wielu zostało pochwyconych podczas niedawnego najazdu barbarzyńców - wszyscy oni zginęli podczas budowy Anszanii, jednak dziś mało kto pamięta o ich trudzie. Budowa miasta trwała dwie dekady - przez prawie całe panowanie Bahrama III, a miasto rozbudowywane miało być również za jego następców. Anszania nazywana bywa Miastem Pałaców - każdy liczący się możny, satrapa czy elamicki ród zbudowali tu swe siedziby, aby być bliżej ucha Anszana, rezydującego w Złotym Pałacu - ogromnym kompleksie, mieszczącym w sobie rezydencje, ogrody czy siedziby wielu usługujących władcy urzędników. Pałac tworzy prawdziwe miasto w mieście, strzeżone przez garnizonujące w nim formacje gwardii, w tym słynnych Nieśmiertelnych i nieustraszonych Djodoarów. Z czasem Anszania zaczeła gwałtownie - i coraz bardziej chaotycznie się rozrastać, w praktyce łącząc się z sąsiadującym Nippur i tworząc jedno, gigantyczne miasto. Warto wspomnieć, że nippurska część brzegu jest zauważalnie biedniejsza i bardziej niebezpieczna - bogaci i wpływowi wynieśli się do Anszanii, pozostawiając za sobą zmurszałe budynki starego Nippuru. Wielu przybyszy twierdzi jednak, że to tu własnie koncentruje się prawdziwe życie miasta - kłębią się tłumy podróżnych i kupców, ubijane są interesy, tracone są życia i to tu właśnie rodzą się fortuny. Nippur nigdy nie śpi, a nawet nocą odnaleźć można dziesiątki karczm czy zamtuzów, wypełnionych gośćmi czy wziąć udział w jednym z licznych festiwali, które kroczą ulicami miasta. Nippur i Anszania są jak dwie siostry - jednak gdy Anszania choć piękna, jest zimna i wyniosła, to Nippur, ta brzydsza z rodzeństwa, jest roześmiana i pełna wigoru.
