02-Jan-2019, 10:54 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-Jan-2019, 10:57 PM przez Kocurrrek.)
Fajnie Ell, że nie widzisz sensu.
Możemy tak roboczo ustalić, że ja widzę? Tak w ramach eksperymentu.
Ja np. Mam niezależnie od problematyki zawartej w moim poprzednim poście i tak 2 typy toporników PR. Jedni to Varangiańscy z unii valberskiej, a drudzy to zwykli Aeirdinnczycy.
Te 2 kompanie mają różne CECHY, wykazujące różnice między nieasymilującymi się Varangami z północy, a wymieszanym nodycko-celtyckim żywiołem we właściwej części kraju. I niby tu i tu toporncy, ale ich użycie to wgl. 2 różne bajki nawet nie na poziomie taktyki pola bitwy, tylko ogólnie w wymiarze strategicznym kampanii. I na samych toporników PR mi schodzą 2 sloty.
A jak wy nie widzicie różnicy między wojskiem PR i zaciężnym (na mroczne kopytka! przecież to podstawa formowania armii!), no to ja sam już nie wiem.
Jednak bym się przychylał, że różnica jest.
I jak mam 2 formacje toporników PR, a PR się biesi jak jest za długo używane, to naturalne, że mogę chcieć na wypadek zastoju frontu zmobilizować takich toporników jako zaciężnych, by nie spadało im morale i płacić żołd.
Powstaje chyba kurde ważne pytanie, czy to mi zamiata łącznie 4 sloty rodzajów wojsk (zostawmy już w spokoju gwardię).
Ja tu poruszam imho ważną problematykę, a Ty se heheszki o onanistach.
@Badet
Możemy tak roboczo ustalić, że ja widzę? Tak w ramach eksperymentu.
Ja np. Mam niezależnie od problematyki zawartej w moim poprzednim poście i tak 2 typy toporników PR. Jedni to Varangiańscy z unii valberskiej, a drudzy to zwykli Aeirdinnczycy.
Te 2 kompanie mają różne CECHY, wykazujące różnice między nieasymilującymi się Varangami z północy, a wymieszanym nodycko-celtyckim żywiołem we właściwej części kraju. I niby tu i tu toporncy, ale ich użycie to wgl. 2 różne bajki nawet nie na poziomie taktyki pola bitwy, tylko ogólnie w wymiarze strategicznym kampanii. I na samych toporników PR mi schodzą 2 sloty.
A jak wy nie widzicie różnicy między wojskiem PR i zaciężnym (na mroczne kopytka! przecież to podstawa formowania armii!), no to ja sam już nie wiem.
Jednak bym się przychylał, że różnica jest.
I jak mam 2 formacje toporników PR, a PR się biesi jak jest za długo używane, to naturalne, że mogę chcieć na wypadek zastoju frontu zmobilizować takich toporników jako zaciężnych, by nie spadało im morale i płacić żołd.
Powstaje chyba kurde ważne pytanie, czy to mi zamiata łącznie 4 sloty rodzajów wojsk (zostawmy już w spokoju gwardię).
Ja tu poruszam imho ważną problematykę, a Ty se heheszki o onanistach.
@Badet
Cytat:W sensie, robienie osobnych kompanii toporników i łuczników jest bez sensu, skoro można zrobić kompanie łuczników i toporników.Faktycznie jest to jakieś rozwiązanie, nie przemawia do mnie bo mogą tu się zdarzyć muki. Chcę toporników osadzić na zdobytym mieście, a wysłać kuszników by bronili brodu i przecież nie podzielę zwartej kompanii.
Cytat:obecny system niezbyt przewiduje kompanie typu gwardia imo.aye, dlatego 2 moje posty wcześniej pytałem, czy taka 'gwardia' będzie traktowana jako oddzielny slot rodzaju kompanii, czy jaako wariant kompanii, do dogadania z GM w kwestii szczegółów (mniejsza liczebność, większa siła + jakaś cecha). Problem choćby w tym, że nie wiem jak Wy, ale trzymanie 1 kompanii 500 sztuk woja jako gwardia, to gruba przesada i ja bym jednak optował za np. 200 os. kompanią o zwiększonej sile i dodatkowej cesze. Powraca pytanie, czy to wariant czy oddzielny rodzaj komp.
