(02-Jan-2019, 11:38 PM)Kocurrrek napisał(a): @Badet
1. Jazda rycerska PR
2. Jazda rycerska Zaciężna
3. Jazda lekka PR
4. Topornicy PR
5. Topornicy zaciężni
6. Topornicy varangscy PR
7. Piechota strzelcza PR
8. Piechota strzelcza zaciężni
9. Lekkozbrojna piechota dinndileańskich klanów górskich PR
10. Berserkerowie PR [elite]
11. Łucznicy Kaedveeńscy PR [elite]
12. Gwardia toporników zaciężni[elite]
13. Gwardia strzelców zaciężni [PR]
I pyk, 10 zostało za plecami XD
Każda jednostka ma swoje podstawy by zaistnieć fabularnie, oraz wg mechaniki (różnica między PR, a zaciągiem jest przecież istotna, a i cechy poszczególnych oddziałów definiują ich różne profile względem użycia).
Niby wg Twojego pomysłu mógłbym pomieszać piechotę jako toporniczo-strzelecką, ale nie jestem tu do końca przekonany do takiego rozwiązania. Chyba, że w mechanice to nie robi różnicy czy piechur, czy strzelec.
No właśnie nie robi.
Jak dla mnie spokojnie można by połączyć parę z tych kompanii. Np, lekką piechotę z łucznikami. Albo toporników z berserkami wręcz bym połączył (tak przewrotnie trochę). Uzyskujesz wtedy oddział 500 ziutków z dodatkową siłą przełamującą 50 berserków. Tak dla przykładu.
W podobny sposób generalnie widzę łuczników i ogólnie strzelców. Posyłanie gdziekolwiek armii bez żadnej broni dystansowej to głupota, równie dobrze można założyć że trochę łuczników jest wszędzie. A sami łucznicy do przetrwania potrzebują osłony jakichś innych oddziałów. Więc w sumie można ich połączyć.
Generalnie to kwestia gustu, czy się chce mieć bardziej wyspecjalizowane typy kompanii czy bardziej ogólne. Z tym że zauważ że każdemu typowi przypisujesz procenty jaki ten typ stanowi w twojej armii. Nwm czy jest sens robienia np, kompanii toporników varangskich jeśli mają stanowić 5% twojej armii i realnie wystawisz 1 albo nawet 0 takich kompanii (w zależności od tego ile tam ich ogólnie będziesz miał). Prościej chyba uznać że w kompanii normalnych toporników, liczących powiedzmy 500 toporników, 100 z nich to varangscy. Wiadomo, nie to samo i nie oddzielisz ich mechanicznie od kompanii w razie potrzeby, ale nie można mieć wszystkiego. Zakopanie GMów w setce typów kompanii to generalnie coś przeciwko czemu ten limit 10 powstał xd.
Dla przykładu, ja to zrobiłem tak:
1. Ciężka konnica Xian
2. Konni łucznicy Wei
3. Ciężka piechota Szponów
4. Garnizony miejskie
5. Zawodowa piechota
Na dobrą sprawę regularną armią jest tylko "zawodowa piechota". Cała reszta to mniejszości albo etniczne, albo społeczne. A piechota obejmuje zarówno lekkozbrojnych, ciężkozbrojnych, strzelców, oficerów i wszystko co jest potrzebne normalnemu wojsku. Trzy takie kompanie to już armia niegorsza od żadnej innej, uniwersalna i dysponująca (poza konnicą) wszystkim czego typowa armia potrzebuje do walki. Teoretycznie mógłbym to rozbić na 4 rodzaje kompanii (halabardników, kuszników, łuczników, tarczowników)... I dostałbym to powyżej podałeś. Tak samo, jak rozpisuję już konnych łuczników Wei, to nie rozpisuję innych konnych łuczników, chociaż mógłbym ich pewnie rozbić jeszcze na konnych łuczników, lekką jazdę, zawodową konnicę itd. Z tym że realnie takie kompanie pełniłyby podobną rolę w kampanii co ci konni łucznicy, a byłyby pewnie słabsze (a przynajmniej nie tak cool). Więc odpuszczam, wolę mieć większy % tych konnych łuczników. Tak samo ty się możesz zastanowić, czy jak robisz jakichś łuczników jako elitę, to czy potrzebujesz innych łuczników w sumie.
Na poprzedniej edycji było jeszcze prościej. Na dobrą sprawę tam częstym schematem budowy armii był trójpodział w stylu:
1. To co wystawia szlachta. (np. chorągiew rycerska Amboise, batalia konna naugrimów)
2. To co wystawiają niższe stany (np. batalion ludowy Amboise, batalia wiejska naugrimów)
3. Zaciężna drużyna władcy. (np. chorągiew przyboczna Amboise, batalia zaciężna naugrimów)
Nawet podział na kompanie jazdy i kompanie piechoty był kwestionowany. Witek miał bodajże 2 typy kompanii pieszo-konnych, z czego jedna była ciężkozbrojna, a druga lekkozbrojna. Obydwie po 250 piechoty i 250 jazdy. No bo dlaczego nie, przecież w bitwie i tak jedni drugich wspierają.
Miał tu coś jeszcze napisane, ale mi się skasowało. A już późno jest, muszę spadać. Generalnie zalecam zmniejszenie liczby tych typów kompanii i odpuszczenie części z nich. Nie każda mniejszość istniejąca w każdym państwie musi być odwzorowana w mechanice wojskowej w końcu, skoro krajów na mapie mamy od groma. Co innego jakbyśmy grali w jednym.
I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza), I11: KKN-GM, I12: Cesarstwo Ta'in
gg: 57514667
gg: 57514667
