05-Jan-2019, 07:18 AM
Przybycie orszaku ludzi północy wywołało niejakie poruszenie pośród ludności stolicy, która już od pewnego czasu nie widziała takowych przybyszy i w miarę jak wędrowali w kierunku Złotego Pałacu, coraz liczniej zbierała się na ulicach, obserwując Varangów. Już od bramy wodzowi towarzyszył niewielki oddział djodoarskich gwardzistów, którzy odeskortowali aż do bram pałacu Anszana. Przed imponującym swymi rozmiarami kompleksem w milczeniu stało kilka szeregów zakutych w zbroje Nieśmiertelnych. Towarzyszący im Strażnik Wrót wysłuchał słów skalda, po czym odpowiedział.
- Niechaj więc Wódz Magnus, Pan Północy, wstąpi w progi Złotego Domu Anszana.
Nieśmiertelni rozstąpili się, a orszak Magnusa został poprowadzony ku sali tronowej. Tego dnia zgromadził się tam chyba cały dwór - możni wystrojeni według wszelkich mód zachodu, brodaci vohaniccy magowie, mnisi o charakterystycznie wygolonych głowach... Po obu stronach pomieszczenia stał szpaler składający się z dziesiątków Djodoarów i Nieśmiertelnych w ceremonialnych zbrojach, wyznaczających szeroką drogę ku tronowi, gdzie zasiadał sam Anszan. Obok, postawiony drugi mebel. Oko osoby znającej skomplikowane zwyczaje dworskie Anszanatu zauważyłoby, że znajdował się on na dokładnie tej samej wysokości co tron Anszana, co miało być uhonorowaniem czcigodnego gościa... Oczy wszystkich zgromadzonych spoczęły na przybyłych...
- Niechaj więc Wódz Magnus, Pan Północy, wstąpi w progi Złotego Domu Anszana.
Nieśmiertelni rozstąpili się, a orszak Magnusa został poprowadzony ku sali tronowej. Tego dnia zgromadził się tam chyba cały dwór - możni wystrojeni według wszelkich mód zachodu, brodaci vohaniccy magowie, mnisi o charakterystycznie wygolonych głowach... Po obu stronach pomieszczenia stał szpaler składający się z dziesiątków Djodoarów i Nieśmiertelnych w ceremonialnych zbrojach, wyznaczających szeroką drogę ku tronowi, gdzie zasiadał sam Anszan. Obok, postawiony drugi mebel. Oko osoby znającej skomplikowane zwyczaje dworskie Anszanatu zauważyłoby, że znajdował się on na dokładnie tej samej wysokości co tron Anszana, co miało być uhonorowaniem czcigodnego gościa... Oczy wszystkich zgromadzonych spoczęły na przybyłych...
