06-Jan-2019, 02:31 PM
![[Obrazek: ZDlkWK5.png]](https://i.imgur.com/ZDlkWK5.png)
POGÓRZE CÆLIH
[indent]W pobliżu przełomów Tay oraz miasta Guinness, krajobraz nie różni się prawie wcale po prawej stronie rzeki, lecz wytacza ona granicę między Æir Dinn, a ziemiami nie przynależącymi całkiem do królestwa. Zamieszkujące te ziemie klany uznają się poddanymi króla Æir Dinn, a nie częścią korony.
Góry podobne do tych na Pogórzu Annarieckim porastają mieszane lasy na niższej partii zbocz. Wkrótce jednak krajobraz zmienia się przechodząc w bezleśne, porośnięte jedynie trawą, przebłyskujące skałami góry o łagodnych zboczach, upstrzone niezliczoną ilością ‘loc”, czyli różnej wielkości jezior. Flankowany przez wysokie góry Cælih, teren tego pogórza ciągnie się właściwie niezmienny aż po zbocza wielkich gór Cæleidon, u podnóża których rozciągają się sosnowo-świerkowe lasy. Na samym Pogórzu Cælih nie ma ich prawie wcale i tylko niewielkie zagajniki w większych dolinach, lub szpalery drzew wzdłuż niektórych strumieni i mniejszych rzek, przerywają monotonność krajobrazu. W połączeniu z mgłami, oraz częstymi deszczami siąpiącymi z nisko zawieszonych chmur. Dindileańczycy uważają tę krainę za najpiękniejszą na świecie i może coś w tym jest gdyby pobyć tu dłużej i przyzwyczaić się do tych widoków. Na przybyszów jednak oddziaływuje ona wręcz depresyjnie i jedynym powodem dla którego ją odwiedzają jest szlak handlowy do Nainpuru który biegnie wzdłuż gór Cæleidon, po Niedźwiedzią Przełęcz, za którą rozciągają się ziemie radżów. W kierunku przeciwnym, wiedzie on ku ziemiom Hædlainndu, gdzie na powrót zaczynają się ziemie Æir Dinn.
Bieda tego kraju jest wręcz przysłowiowa. “Mój dom jest niczym cælihskie pogórze” mówią æirdinnczycy którzy żyją w nędzy, lub gdy przytrafiło im się coś, przez co utracili wszystko. Los zabrał tym ziemiom nawet drewno, z którego budować można chaty lub palić ogniska, zatem mieszkańcy tych gór palą na ogół torfem (którego tu pod dostatkiem), lub suszonymi odchodami zwierząt. Ziemie te i ich ukształtowanie wyklucza uprawy, chyba że na niewielkim terenie nad Loc Luinn, a i pastwiska nie są tak dobre jak w Lothllaind, bo trawy często ustępują miejsca mchom, porostom i wrzosom. Twardzi górale jedyne co mają, to swe owce, rasy bardzo odpornej na te twarde warunki, które trzymają na mięso i wełnę. Jest to jedyny dochód Dindileańczyków klepiących niesamowita biedę
Nie jest popularne wśród nich rzemiosło, bowiem na całym pogórzu brak większych osad będących choćby namiastkami miast.[/indent]
Góry podobne do tych na Pogórzu Annarieckim porastają mieszane lasy na niższej partii zbocz. Wkrótce jednak krajobraz zmienia się przechodząc w bezleśne, porośnięte jedynie trawą, przebłyskujące skałami góry o łagodnych zboczach, upstrzone niezliczoną ilością ‘loc”, czyli różnej wielkości jezior. Flankowany przez wysokie góry Cælih, teren tego pogórza ciągnie się właściwie niezmienny aż po zbocza wielkich gór Cæleidon, u podnóża których rozciągają się sosnowo-świerkowe lasy. Na samym Pogórzu Cælih nie ma ich prawie wcale i tylko niewielkie zagajniki w większych dolinach, lub szpalery drzew wzdłuż niektórych strumieni i mniejszych rzek, przerywają monotonność krajobrazu. W połączeniu z mgłami, oraz częstymi deszczami siąpiącymi z nisko zawieszonych chmur. Dindileańczycy uważają tę krainę za najpiękniejszą na świecie i może coś w tym jest gdyby pobyć tu dłużej i przyzwyczaić się do tych widoków. Na przybyszów jednak oddziaływuje ona wręcz depresyjnie i jedynym powodem dla którego ją odwiedzają jest szlak handlowy do Nainpuru który biegnie wzdłuż gór Cæleidon, po Niedźwiedzią Przełęcz, za którą rozciągają się ziemie radżów. W kierunku przeciwnym, wiedzie on ku ziemiom Hædlainndu, gdzie na powrót zaczynają się ziemie Æir Dinn.
Bieda tego kraju jest wręcz przysłowiowa. “Mój dom jest niczym cælihskie pogórze” mówią æirdinnczycy którzy żyją w nędzy, lub gdy przytrafiło im się coś, przez co utracili wszystko. Los zabrał tym ziemiom nawet drewno, z którego budować można chaty lub palić ogniska, zatem mieszkańcy tych gór palą na ogół torfem (którego tu pod dostatkiem), lub suszonymi odchodami zwierząt. Ziemie te i ich ukształtowanie wyklucza uprawy, chyba że na niewielkim terenie nad Loc Luinn, a i pastwiska nie są tak dobre jak w Lothllaind, bo trawy często ustępują miejsca mchom, porostom i wrzosom. Twardzi górale jedyne co mają, to swe owce, rasy bardzo odpornej na te twarde warunki, które trzymają na mięso i wełnę. Jest to jedyny dochód Dindileańczyków klepiących niesamowita biedę
Nie jest popularne wśród nich rzemiosło, bowiem na całym pogórzu brak większych osad będących choćby namiastkami miast.[/indent]
![[Obrazek: ZXD2FrA.png]](https://i.imgur.com/ZXD2FrA.png)
![[Obrazek: Y8H2Rm8.png]](https://i.imgur.com/Y8H2Rm8.png)
