![[Obrazek: mOpxxzR.jpg]](https://i.imgur.com/mOpxxzR.jpg)
Bolesław II Grategon
1174-1202
Książę Grategonu
Wielki chram w stolicy Księstwa Grategon rozbrzmiewał od zawodzeń żałobników. Kiedy Wysoki Kapłan Luszczywuj posypywał zwłoki młodego mężczyzny ziemią, w oddali słychać było grom, a po nim na zgromadzonych spadł deszcz. W takiej właśnie scenerii, poddani żegnali Bolesława II Grategon, ich młodego i ukochanego księcia. Księcia zły los spotkał podczas jednej z nielicznych rozrywek jakim się oddawał – polowania na borsuki. Nie wiadomo czy zwykły pech czy nieostrożność Bolesława o tym zadecydowały, lecz kiedy zamierzał się z oszczepem na dużego osobnika, poślizgnął się na brzegu i zanurkował w wartki nurt. Zanim jego dworzanie zdołali go wyłowić, młody książę już nie żył.
Książę Bolesław był wnukiem Siemiotija – pierwszego panującego władcy w Księstwie. Narodzinom jego jak i jego brata towarzyszyły wielkie uczty, bo oto stary władca doczekał się wreszcie upragnionych wnuków. Dlatego też o Bolesława dbano już od najmłodszych lat, wychowując go na władcę, który przejmie tron, zwłaszcza kiedy jego ojciec Bogusław ciężko zachorował na „braniborskie poty”. Niestety, Bogusław nie przetrwał plagi, a nad małoletnim Bolesławem musiano sprawować regencję. W tym to okresie na znaczeniu znowu urósł ród Juszczan, który sprawował władzę w stolicy. Regent między innymi wykorzystał sposobność i ożenił obu Grategończyków ze swymi córkami.. co z czasem przyniosło nieciekawe skutki. Kiedy już książę dorósł, dał się poznać jako władca sprawiedliwy, honorowy i spokojny, acz w zarzutach podróżujących kronikarzy jawił się nawet jako zbyt „spokojny”. Przez większość jego panowania nic szczególnego się nie działo. Dopiero rok 1201 przyniósł zawieruchę w Grategonie. Oto Bolesław wyprawił do odległego Elis poselstwo, z iście bogatymi darami. Według wielu zbyt bogatymi. Posłowie ci wynegocjowali mariaż Anny Juszcz – siostry księżnej Dobrawy z przedstawicielem dynastii aep Westes. Nieżyczliwi zaczęli plotkować, że oto książę odsyła Annę do odległego kraju, bo coraz więcej o niej myślał, lecz jego honor nie pozwalał mu nic zrobić. Historia ta jednak miała swój smutny finał, kiedy książęcy brat Andrzej wraz z znacznymi panami Księstwa otwarcie sprzeciwił się Bolesławowi w tejże sprawie. Kto wie jak historia by się potoczyła gdyby nie zgon księcia?
Z tego też powodu pojawiają się szepty, że śmierć Bolesława nie była czystym przypadkiem. Zwłaszcza, że to Andrzej został dziedzicem tronu. Jednak dwór liczy, że nowy książę szybko spłodzi następcę tronu – wszak jest jedynym żyjącym przedstawicielem dynastii Grategon.
