STWORZENIE I KONIEC ŚWIATA
[indent]Motyw pochodzenia życia i świata jest problematyczny nie tylko dla Æirdinnczyków i wschodnich Varangów, którzy nie zasymilowali się z Dinndileańczykami. Wszak nawet lud z którego się wywodzą - Varangowie żyjący na wschodzie, nie podchodzą do tego w sposób mogący tłumaczyć jak powstał świat i ludzie. W sytuacji gdy nawet Adroniści nie sięgają w tym aspekcie do nazwania i opisania praprzyczyny oraz procesu kreacji, ciężko byłoby wymagać tego od ludu, który religie swą opiera na przodkach, a więc ludziach, którzy już istnieli (jak Asmund) zanim narodził się ich kult i osiągnęli boskość.
Dla Æirdinnczyków szukanie odpowiedzi na to skąd wziął się świat nie ma sensu - on wszak trwa i istnieje od zawsze, z tego podejścia wynika również brak jakiegokolwiek odniesienia do ewentualnego końca świata. W koncepcji religii æirdinnskiej wszyscy żyją w "Meeþeíumtíma" (środek czasu) i jeżeli nawet faktycznie istniał jakiś początek i jeżeli naprawdę będzie jakiś koniec świata, to ten drugi jest tyleż odległy co pierwszy.
Zatem żyjącym, a także ich dalekim potomkom koniec świata nie grozi.
Z drugiej strony Æirdinnczycy wierzą, że istniał początek ludzkości i musiał on nastąpić już po tym gdy istniał świat. Przy takim założeniu, w świadomości Æirdinnczyków jest możliwy koniec ludzkości, po którym świat będzie istniał dalej, a jeżeli ma nastać jakiś koniec świata, to już po tym gdy wyginie ludzkość... To kolejny powód, dla którego religia ta nie przywiązuje wagi do początku i końca.
"Verdtíma" (Czas świata) w koncepcji religii wygląda mniej więcej następująco:
[indent][indent]1. Gammaltíma: Świat przed pojawieniem się ludzi, kwestia jego początku nieistotna
2. Fæþmannbur: pojawienie się ludzi (w tym narodziny ludu Varangów pochodzących od Asmunda)
3. Meeþeíumtíma: era ludzi
4. Daudmannbur: wyginięcie ludzi
5. Rokktíma: Świat po wyginięciu ludzi, kwestia jego końca nieistotna[/indent][/indent]
W przypadku gdy Fæþmannbur, czyli początek ludzkości i wykształcenie się zrębów cywilizacji wiązane jest z olbrzymami (takowym był w wierzeniach Varangów Asmund), nietrudno zgadnąć, że powiązywany jest z nimi również Daudmannbur.
Z północnego zachodu, z gór mają zejść Jotun, olbrzymy ziemi, znane ze starych sag varangskich.
Z północnego wschodu z morza wyłonią się Firbolg, olbrzymy wody, przyjęte z wierzeń Dinndileańczyków.
Przyjmuje się, że i na południu uderzą podobne im istoty z gorących piasków pustyń i morskich wichrów południowego wschodu.
Wiara Æirdinnczyków nie jest jednak jednolicie fatalistyczna w tym aspekcie. Owszem, koniec ludzkości wiąże się z najazdem gigantów, ale ci optymistycznie patrzący w przyszłość uważają, że może uda się ich odeprzeć raz i drugi nim w końcu zatriumfują.[/indent]
Dla Æirdinnczyków szukanie odpowiedzi na to skąd wziął się świat nie ma sensu - on wszak trwa i istnieje od zawsze, z tego podejścia wynika również brak jakiegokolwiek odniesienia do ewentualnego końca świata. W koncepcji religii æirdinnskiej wszyscy żyją w "Meeþeíumtíma" (środek czasu) i jeżeli nawet faktycznie istniał jakiś początek i jeżeli naprawdę będzie jakiś koniec świata, to ten drugi jest tyleż odległy co pierwszy.
Zatem żyjącym, a także ich dalekim potomkom koniec świata nie grozi.
Z drugiej strony Æirdinnczycy wierzą, że istniał początek ludzkości i musiał on nastąpić już po tym gdy istniał świat. Przy takim założeniu, w świadomości Æirdinnczyków jest możliwy koniec ludzkości, po którym świat będzie istniał dalej, a jeżeli ma nastać jakiś koniec świata, to już po tym gdy wyginie ludzkość... To kolejny powód, dla którego religia ta nie przywiązuje wagi do początku i końca.
"Verdtíma" (Czas świata) w koncepcji religii wygląda mniej więcej następująco:
[indent][indent]1. Gammaltíma: Świat przed pojawieniem się ludzi, kwestia jego początku nieistotna
2. Fæþmannbur: pojawienie się ludzi (w tym narodziny ludu Varangów pochodzących od Asmunda)
3. Meeþeíumtíma: era ludzi
4. Daudmannbur: wyginięcie ludzi
5. Rokktíma: Świat po wyginięciu ludzi, kwestia jego końca nieistotna[/indent][/indent]
W przypadku gdy Fæþmannbur, czyli początek ludzkości i wykształcenie się zrębów cywilizacji wiązane jest z olbrzymami (takowym był w wierzeniach Varangów Asmund), nietrudno zgadnąć, że powiązywany jest z nimi również Daudmannbur.
Z północnego zachodu, z gór mają zejść Jotun, olbrzymy ziemi, znane ze starych sag varangskich.
Z północnego wschodu z morza wyłonią się Firbolg, olbrzymy wody, przyjęte z wierzeń Dinndileańczyków.
Przyjmuje się, że i na południu uderzą podobne im istoty z gorących piasków pustyń i morskich wichrów południowego wschodu.
Wiara Æirdinnczyków nie jest jednak jednolicie fatalistyczna w tym aspekcie. Owszem, koniec ludzkości wiąże się z najazdem gigantów, ale ci optymistycznie patrzący w przyszłość uważają, że może uda się ich odeprzeć raz i drugi nim w końcu zatriumfują.[/indent]
