Encyklopedia
#3
Rok Pięciu Królów

Panowie Arsesa, znanego później jako Złoty było czasem pokoju i prosperity dla państwa Anszanidów. Po czasach wielkich wojen i podbojów jego dziada, Kserksesa Zdobywcy i krótkim panowaniu Bessosa II, Arses odziedziczył silne i bogate państwo. Rządy anszanidzkie na podbitych ziemiach nie były szczególnie opresywnie - Anszanidzi rzadko naruszali miejscowe struktury polityczne i społeczne, pozwalając wschodnim ludom rządzić się na wpół samodzielnie tak długo, dopóty podatki spływały na czas, zaś satrapowie zajmowali się głównie tłumieniem nielicznych buntów, w owym czasie nie dochodząc jeszcze do wpływów i władzy typowych dla okresu upadku imperium, gdy byli w stanie prowadzić nieomal niezależną politykę. Zjednoczenie ogromnych połaci ziemi w jednym państwie i likwidacja licznych zwaśnionych państewek na terenie dzisiejszego Varangardu i Raszim pozwoliły na ożywienie handlu. Rządy Arsesa cechował spokój, a on sam zyskał sobie przydomek dzięki wręcz bajecznym bogactwom swego dworu - do dziś zresztą funkcjonuje powiedzenie "bogaty jak Arses", czy "skarby Arsesa". Król królów znany miał się również stać ze swojego licznego potomstwa - z kilkoma żonami i konkubinami spłodził on ponad dwudziestu synów. Stać się to miało przyczyną pierwszego poważnego kryzysu państwa Anszanidów, dziś znanego jako Rok Pięciu Królów.

Rzec, że najstarszy syn Arsesa, Dariusz był nielubiany byłoby wielkim niedopowiedzenie. Butny, arogancki i o wybuchowym temperamencie, Dariusz szybko zantagonizował większość krewniaków jak i dworzan. W zyskiwaniu przyjaciół niewątpliwie nie pomagała mu nadmierna szczerość oraz fakt, że był jedynym potomkiem pierwszej żony Arsesa, a tym samym brakowało mu sojuszników spośród młodszego rodzeństwa. Gdy w końcu król królów znalazł się na łożu śmierci, ku zaskoczeniu acz uldze wszystkich wydziedziczył on Dariusza, zamiast tego jako władcę wskazując swojego ulubieńca - czwartego w kolejce do tronu Bessosa. Większość zgadzała się, że była to dobra, acz zbyt późna decyzja i niewielu stanęło w obronie praw do tronu pierworodnego. Gdy ten tylko dowiedział się o śmierci ojca (w owym czasie prowadził wojska przeciw południowym koczownikom), miał wpaść w szał i własnoręcznie zamordować kilkudziesięciu więźniów - po czym zaczął zbierać tych, którzy byli mu lojalni, aby pomaszerować na Kyrusię - ogłaszając, że ojciec musiał zostać otruty, a gdy jego umysł osłabł w wyniku trucizny - zmanipulowany przez Bessosa.

Tymczasem Bessos pospiesznie koronował się w Anszanii, przy pełnym poparciu reszty klanu Anszanidów i możnych stolicy. Wydawać by się mogło, że szybko stłumi on powstanie Dariusza - z reszty kraju spływały deklaracje poparcia od wasali i satrapów, a wojska lojalne Dariuszowi były nieliczne. Bessos był całkowitym przeciwieństwem swego brata - zawsze uprzejmy, przyjazny i łatwo nawiązujący przyjaźnie... takie przynajmniej były pozory. W istocie był on sprytnym manipulatorem i paranoikiem. Historycy po dziś dzień spierają się o przyczyny tego co nastąpiły - niektórzy uważają, że faktycznie istniał spisek wymierzony w Bessosa, inni zaś że nie wytrzymał on presji, albo po obaleniu brata zaczął obawiać się, że spotka go to samo. Na uczcie koronacyjnej Bessosa zgromadzili się prawie wszyscy jego bracia i większość klanu Anszanidów jak i dziesiątki przebywających wtedy w stolicy możnych. Bessos zaś... otruł wszystkich swoich krewnych i większość innych gości, poza tymi których lojalności był absolutnie pewny i którzy wspomagali go w tym spisku. W przeciągu jednej nocy klan Anszanidów został przetrzebiony, podobnie jak elity władzy imperium. Tak zwana Czarna Uczta zszokowała wszystkich - okrucieństwa nie były rzadkością w imperium, wspomnieć należy choćby zniszczenie Elam, ale zawsze czyniono je jawnie - nie zaś podstępem. Nie pozostał jednak nikt, kto mógłby w tym momencie przeciwstawić się Bessosowi... Tak mu się przynajmniej wydawało. Miesiąc później, gdy dokonywał on przeglądu wojsk przed wyprawą przeciw Dariuszowi, został on niespodziewanie zaatakowany przez kilku przekupionych gwardzistów i zamordowany na oczach całej armii, która nie garnęła się do zareagowania. Jak się miało okazać, tym który przekupił gwardię królewską był jeden z ocalałych braci Bessosa - Kawad. Polityczną próżnię która zapanowała po śmierci króla królów wykorzystał Dariusz, który pospiesznie pomaszerował na stolicę i bez żadnych walk - zdobył. Oczywiście od razu zostało to kontestowane przez ocalałych Anszanidów - jego brata Kawada i wuja, Narsesa. Obydwaj wycofali się do dóbr swych zwolenników aby gromadzić tam siły, podczas gdy Dariusz konsolidował swoją władzę. Nie potrwało to długo, bo po kilku tygodniach niefortunnie poślizgnął się podczas wizyty w łaźni i skręcił sobie kark. Był to o dziwo faktyczny przypadek i wyjątkowo nieszczęśliwy wypadek.

Kawad i Narses tymczasem rzucili się sobie do gardeł, pospiesznie gromadząc wojska swych zwolenników i najemników. Do bitwy doszło niedaleko Aszur. Kawad wykonał swój ulubiony manewr i przekupił kilku spośród dowódców armii Narsesa. W kluczowym momencie bitwy rzucili się oni na pretendenta i zamordowali go. Tymczasem jednak starcie nie szło po myśli Kawada, który został zmuszony do odwrotu. Podczas niego koń władcy potknął się, a Kawad został przez niego przygnieciony. Niedługo potem został on zabity przez przypadkowego najemnika, który połasił się na bogato zdobiony naszyjnik Kawada.

Gdy opadł dosłowny i metaforyczny kurz po bitwie, imperium znalazło się w swoistym zawieszeniu. Kryzys i wojna domowa, choć był niewątpliwie intensywny trwał wyjątkowo krótko i ograniczył się do rdzenia ziem państwa Anszanidów - w wielu jego częściach nie wiedziano nawet co dokładnie się dzieje. Ostatnim ocalałym z potomków Arsesa był niejaki Cyrus - o którym reszta pretendentów zwyczajnie zapomniała. Cyrus nigdy nie interesował się polityką, będąc kulawym nigdy nie mógł również zostać wojownikiem. Jako znajdujący się daleko w linii sukcesji robił co chciał - czyli głównie oglądał aeckie przedstawienia teatralne. Rok Pięciu Królów zastał go na Wyspach Fokijskich, które odwiedził aby oglądać Igrzyska Panaeckie. Gdy dotarły do niego wieści o wydarzeniach na kontynencie, szybko opuścił wyspy i powrócił do Anszanii aby objąć opustoszały tron. Jego panowanie trwać miało prawie czterdzieści lat, na które cieniem rzuciła się tylko Wojna Samozwańca. Cyrus, znany od tej pory jako Szczęśliwy nauczony smutnymi doświadczeniami Roku Pięciu Królów miał niedługo potem rozwiązać gwardię królewską i zastąpić ją Nieśmiertelnymi, mniej podatnymi na próby przekupstwa czy rozgrywki polityczne.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Encyklopedia - przez AdDur - 24-Nov-2018, 11:58 PM
RE: Encyklopedia - przez AdDur - 27-Nov-2018, 04:49 AM
RE: Encyklopedia - przez AdDur - 28-Jan-2019, 11:34 PM
RE: Encyklopedia - przez AdDur - 06-Mar-2019, 09:57 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości