Wojna Setyjska
Rok 1203
![[Obrazek: ca7b329128c90859med.jpg]](https://images89.fotosik.pl/115/ca7b329128c90859med.jpg)
Kult Seta
Dowódca: Farid Prawa ręka Wielkiego Kapłana
Jeźdcy Seta (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 0%)
Jeźdcy Seta (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 0%)
Czarna piechota (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 0%)
Czarna piechota (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 0%)
Czarna piechota (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 0%)
VS
Anszanat Bahramidów
Nazwa armii: Armia Światła
Główny dowódca: Anszan Bahram V
Pozostali dowódcy: Hortator Karii Peroz
Złota Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Srebrna Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Klan Bus [Jazda Medyjska] (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Klan Struchat [Jazda Medyjska] (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Klan Arizant [Jazda Medyjska] (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Klan Paretaken [Jazda Medyjska] (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Sułtanat Raszimu
Dowódca: Osama Jachad
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Faran Plemion (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Basilea ton Aeton
Dowódca: Konstantinos Ithilios
Tagma Athanatoi [Spathatoi] - 100%/50%/0%
Bitwa
Set. Ogromny wąż o nienasyconym apetycie i pragnieniu, które można zaspokoić tylko krwią składanych mu ofiar. Łapczywy duch, który nienawistnym wzrokiem wpatruje się w księżyc, pragnąc go pożreć. Patron kłamstw, ciemności, podstępu i trucizny. Dla vohanistów zamieszkujących południowy-zachód Imperiusa wąż Set jest jednym z mrocznych Dewów, złych duchów, nie oferujących nic poza ciemnością, mrokiem i złem, z którym prawi ludzie powinni walczyć każdego dnia i nocy.
A jednak są też tacy, którzy modlą się do Wielkiego Węża, składając mu ofiary i odprawiając tajemne rytuały. Kult tego ponurego bóstwa wykwitł nie tak dawno w zapuszczonych i nie podlegających realnie niczyjej władzy ziemiach wokół ruin miasta Aranoch i Tal Rasha. Jego bezwzględne metody wymuszania posłuchu i zła sława, jaką wokół siebie roztaczał, szybko zapewniły mu dominacje na tych terenach. O ile jednak obszary te rzeczywiście mogły być łatwe do opanowania, o tyle sąsiedztwo vohanistycznych państw zwiastowało, że ich utrzymanie nie będzie takie proste...
Na reakcje vohanistów nie trzeba było długo czekać. Wkrótce po rozpowszechnieniu się wieści o heretykach i wyznawcach mrocznego ducha trzy vohanistyczne potęgi regionu - Anszanat Bahramidów, Sułtanat Raszimu i Królestwo Aetów - porozumiały się w celu wspólnego zniszczenia gniazda bluźnierców w zarodku. Opracowano plany i prawdopodobnie ustalono przebieg nowej granicy, która zostanie wyznaczona po rozwiązaniu kwestii kultu ostatecznie - sprawa nie tak błacha, wszak ziemie te uważane są za dość bogate i niejeden władca z pewnością chętnie przyjąłby je pod swoje skrzydła. Wraz z nastaniem 1203 roku vohanistyczne armie zostały wprawione w ruch. Nikt nie myślał nawet o rozmowach z kultystami, znanymi zresztą ze swojego dosyć swobodnego podchodzenia do nietykalności przybywających do nich posłów.
Szybko pokazało się jednak, że szumnie zapowiadana święta wojna nie została przygotowana tak dobrze, jak można by to sobie wymarzyć. Armie szły z różnych stron, miały do pokonania różne dystanse, a żaden z monarchów nie został uznany za wspólnego przywódcę całej wyprawy. Kto wie, czy gdyby tak uczyniono, wydarzenia nie potoczyłyby się inaczej...
Armia Sułtana zbierała się od zeszłego roku w nadmorskiej prowincji Asfan, daleko od ziem kultystów. Umożliwiło to jej oddziałom na przygotowanie się do długiej drogi i połączenie się z przybywającymi z wysp siłami Aetów. Zaraz potem ruszono w drogę ku ruinom Aranoch, gdzie liczono na napotkanie wojsk Anszana. Marsz był jednak długi i nieśpieszny, a wydarzenia na zachodzie działy się szybko...
Bahram V nie czekał bowiem na sojuszników. Jego armia zebrała się w Karii, tuż pod granicą wyznawców Wielkiego Węża. Złożona w całości z konnicy, 3-tysięczna ekspedycja od razu ruszyła na wrogie ziemie, prowadzona przez samego Anszana. Konna wyprawa poruszała się pewnie i szybko, nie napotykając żadnego oporu i sprawnie zagłębiając się w terytoria Kultu Seta. Dzielni vohaniści nie byli świadomi, że cały czas byli obserwowani przez wrogich zwiadowców. Dowodzący siłami Kultu Farid, będący prawą ręką Wielkiego Kapłana, uśmiechał się, obserwując jak jego przeciwnicy wchodzą coraz głębiej w zasadzkę..
Do spotkania wojsk doszło piątego dnia wyprawy. Oczom Anszana ukazało się parę setek odzianej w czarne szaty i wznoszącej bluźniercze znaki Wielkiego Węża jazdy. Licząc, że wreszcie uda się zmusić wroga do walki, Bahram poprowadził szarżę na nieprzyjaciół. Jego ludzie zbyt późno zorientowali się w tym błędzie - podmokła okolica spowolniła natarcie jazdy, a gdy ta wytraciła impet, została nagle zaatakowana przez ukrytą wcześniej piechotę kultystów. Zaczęła się zażarta walka - katafrakci nawet otoczeni byli niezwykle groźni, opancerzeni jak raki i broniący swojego władcy. Z drugiej strony tłumy może nie tak dobrze uzbrojonej piechoty nacierały z mrocznymi pieśniami na ustach i rządzą mordu w oczach. Ubrani w czarne szaty kultyści byli kuci lancami, ścinani mieczami, tratowani przez konie - ale nacierali, wrzeszcząc i ściągając kolejnych jeźdźców z ich wierzchowców, albo samą masą wpychając ich głębiej w bagna, gdzie katafrakci grzęźli pod swoim ciężarem i tonęli. Anszan pojął, że sytuacja wymyka się spod kontroli i rzucił do walki pozostawionych w rezerwie medyjskich łuczników. Ci odwrócili uwagę części piechoty, ostrzeliwując ją, ale sami ściągnęli na siebie morderczy ostrzał ze strony pieszych strzelców Kultu, a także atak konnicy, która wcześniej tak skutecznie zwabiła pierwsze natarcie vohanistów. Walka trwała przez kilkanaście krwawych minut, zanim Bahram V pojął, że w tych warunkach nie zdoła pokonać przeciwników i nakazał odwrót. Katafrakci zebrali się wokół władcy i wycięli sobie drogę powrotną przez przeciwników, osłaniani przez Medów na ile się dało. Sprawne wykonanie tego manewru pozwoliło uniknąć dużych strat - chodź wielu poddanych Anszana najadło się strachu, kiedy jedna ze strzał kultystów zdołała trafić władcę w ramie, raniąc go. Na szczęście szybkie oderwanie się monarchy od przeciwnika pozwoliło spokojnie opatrzyć ranę, która raczej nie stanowi zagrożenia dla życia. Tego samego nie można powiedzieć o kultystach, którzy pokazali, że ich całkiem liczne i dobrze zmotywowane siły potrafią stawić opór nawet regularnej armii. Kto wie czy to zwycięstwo nie rozochoci ich jeszcze bardziej i czy nowe bandy wyznawców nie zaczną zbierać się pod ich niepokojącymi sztandarami?
Stan po Bitwie:
Kult Seta
Dowódca: Farid Prawa ręka Wielkiego Kapłana
Jeźdcy Seta (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Jeźdcy Seta (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Czarna piechota (Stan: 80%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Czarna piechota (Stan: 90%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Czarna piechota (Stan: 80%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
VS
Anszanat Bahramidów
Nazwa armii: Armia Światła
Główny dowódca: Anszan Bahram V
Pozostali dowódcy: Hortator Karii Peroz
Złota Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Srebrna Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 50%)
Klan Bus [Jazda Medyjska] (Stan: 85%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Klan Struchat [Jazda Medyjska] (Stan: 85%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Klan Arizant [Jazda Medyjska] (Stan: 85%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Klan Paretaken [Jazda Medyjska] (Stan: 100%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Sułtanat Raszimu
Nazwa armii: Armia Sułtanatu
Dowódca: Osama Jachad
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Faran Plemion (Stan: 100%, Morale: 45%, Doświadczenie: 0%)
Basilea ton Aeton
Nazwa armii: Stratos Dyse
Dowódca: Konstantinos Ithilios
Tagma Athanatoi [Spathatoi] - 100%/50%/0%
Konna armia Anszanatu odparta, sam Anszan Bahram V został lekko raniony. Pomimo przegranej bitwy, granice Kultu przekraczają spóźnione oddziały sprzymierzone.
