12-Nov-2018, 10:22 PM
(12-Nov-2018, 10:17 PM)Skryba napisał(a): No mi właśnie o strukturalizm chodzi. Wiadomo, że mity układane są inne, nie kontestuję tego.
Sobory chociażby. Może dla Ciebie pierdoła, ale wg mnie to już przesądza jak będzie się wiarą rządzić i zarządzać.
Zobacz jak szybko na 11 solizm klepnął (nie wiem, czy bardziej naciskał Randal czy Sigrun):
- misje
- krucjaty
- kto jest heretykiem a kto nie
- i co z nim zrobić
To ma realny wpływ na kształt rozgrywki potem. Dlatego kalka katolicyzm, bo każda edycja staje się gameplayem z ck2, gdzie głównie osi są od razu ustalone i wiadomo kogo bić i za co ;p
Żeby nie było, nie wzywam tu do jakiegoś pacyfizmu, konflikt jest bardzo ważny (oczywiście IG, nie OG) dla gry. No ale żeby nie był taki sztampowy :G
Pamiętaj tylko, że dolizmowi na I11 to Ty wcisnąłeś sobór XD
Tu chodzi o pewną spójność wizji. Bez jakiś struktur odgórnych jak by została zachowana łączność wiary? Zwłaszcza kiedy wiara jest młoda i dynamiczna.
Jak dla mnie można opierać się albo na soborach okazjonalnych, które nomen omen powinny być burzliwsze niż to coś w Panorii (patrz sobory irl) albo na papaju (co wiązałoby ze sobą jeszcze większe ryzyka). Żadna wiara ani tu ani w fantastyce jeszcze nie wymyśliła dla tego sensownej alternatywy xd
