Fronty
#4
Wojna Setyjska
1204
obrazek

Kult Seta 
 

Dowódca: Farid Prawa ręka Wielkiego Kapłana 

Jeźdcy Seta (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Jeźdcy Seta (Stan: 100%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Czarna piechota (Stan: 80%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Czarna piechota (Stan: 90%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)
Czarna piechota (Stan: 80%, Morale: 100%, Doświadczenie: 5%)


VS


Anszanat Bahramidów

Nazwa armii: Armia Światła
Główny dowódca: Anszan Bahram V 
Pozostali dowódcy: Hortator Karii Peroz 

Złota Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Srebrna Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 50%)
Klan Bus [Jazda Medyjska] (Stan: 85%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Klan Struchat [Jazda Medyjska] (Stan: 85%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Klan Arizant [Jazda Medyjska] (Stan: 85%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)
Klan Paretaken [Jazda Medyjska] (Stan: 100%, Morale: 40%, Doświadczenie: 5%)

Nazwa armii: Gwardia Djodoarska
Główny dowódca: Królewicz Genoreine e Jaukjahab 
Pozostali dowódcy: -

Czarne Tarcze [Gwardia Djodoarska] (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)

Sułtanat Raszimu

Nazwa armii: Armia Sułtanatu 
Dowódca: Adid Selasje
Zastępca: Mohamed Kadafi

Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 40%, Doświadczenie: 0%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 0%, Doświadczenie: 0%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 100%, Morale: 50%, Doświadczenie: 0%)
Faran Plemion (Stan: 100%, Morale: 45%, Doświadczenie: 0%)


Basilea ton Aeton

Nazwa armii: Stratos Dyse
Dowódca: Konstantinos Ithilios 

Tagma Athanatoi [Spathatoi] - 100%/50%/0%


Bitwa



Pomimo klęski w poprzednim roku, wojna Vohanitów przeciw kultowi Seta nie miała się zakończyć. Wraz z przybyciem armii Sułtanatu i aeckich posiłków wojska wyznawców Pana Światła uzyskały w końcu tak im potrzebną przewagę nad kultystami. Choć zgromadzenie sił zajęło sporo czasu, to gdy już to się udało, dalej poszło już sprawniej. Po krótkich rozmowach ustalono, że armię poprowadzi hortator Peroz - anszan Bahram ustąpił z dowodzenia, wyraźnie trapiony przez ranę, która goiła się z trudem, choć zdecydował się towarzyszyć wojskom, twierdząc że wyjazd władcy mógłby być ciosem dla morale. W ostatniej chwili do wojsk dołączyli anszanidzcy Djodoarzy dowodzenia przez królewicza Genoreina, którzy tytanicznym wysiłkiem zdołali dotrzeć na południe. Wojska koalicji ruszyły w głąb ziem kultu, nie napotykając większego oporu. Miejscowa ludność witała ich przyjaźnie - rządy Setytów były wyjątkowo opresywne, a jego fanatycy szybko stali się postrachem ludności regionu - każda zmiana była więc w tej sytuacji znaczącą poprawą ich losu. Gdy jednak mijały kolejne dni, jasnym stawało się, że Farid, choć na razie unikał bezpośredniej konfrontacji, to nie zamierzał pozwolić sprzymierzonym na spokojny marsz w głąb Kraju Seta. Zwiadowcy napotykali spalone wioski, których mieszkańcy zostali brutalnie wymordowani w bluźnierczych rytuałach - Farid chciał zarówno odmówić nadchodzącej armii zaopatrzenia i schronienia jak i zasiać w ich sercach strach - a także zabiegał o wsparcie swego złaknionego ofiar bóstwa. Szybko wielu żołnierzy zaczęło skarżyć się, jakoby czuli się obserwowani, a nad wyprawą ciążyć miało fatum. Nastrojom nie sprzyjały napotykane co jakiś czas straszliwe fetysze i miejsca ofiar z ludzi, pozostawiane na trasie przemarszu. Nawet sam hortator wydawał się wyraźnie zdenerwowany i zaczął wykazywać oznaki rosnącej paranoi, cały czas otaczając się strażnikami i nakazując sprawdzanie każdego wzgórza czy kępy krzaków, które według niego zdawały się skrywać kultystów. Pogarszający się stan wodza nie był jednak największym z problemów armii sprzymierzonych. W przeciągu następnych dni znikać zaczęli zwiadowcy czy żołnierze wysłani po żywność albo wodę. Ich ciała znajdowano potem straszliwie okaleczone. Kultyści zaczęli posuwać się tak daleko, aby w nocy atakować obóz, mordując straże i napadając samotnych żołnierzy - grupy kilku Setytów pojawiały się znikąd, aby zaraz potem zniknąć na pustyni. Zawodzenia pustynnych zwierząt również zdawały się brzmieć nienaturalnie, a wielu zarzekało się, że Setyci musieli przywołać na pomoc dewów Arymana. Vohanici parli jednak naprzód - a główna świątynia Seta była już niedaleko.

Dzień drogi od świątyni nastapić miało rozstrzygnięcie - pewnego poranka, nieomal znikąd przed sprzymierzonymi wyrosła armia Farida. Odziani w czarne zbroje i szaty kultyści w milczeniu czekali na Vohanitów - pokazując że to oni są panami sytuacji i oczekiwali na swoje nowy "ofiary". Przed równymi szeregami stał jeden wojownik - choć zdawał się on być raczej potworem z wieków sprzed potopu. Potężnych rozmiarów, odziany w zbroję, której hełm przywodził na podobieństwo głowę Węza wydawał się być uosobieniem swego pana. Ci, którzy potem spotkali go w trakcie bitwy mówili, że jego zęby przypominały raczej spiłowane kły, a on sam wydawał się nie odczuwać wpływu ran. Po dłuższej chwili z szeregów armii Farida wyszło kilku akolitów kultu, niosących straszliwie dymiące pochodnie, będące kpiną ze świętego ognia - pokazując że Aryman potrafi spaczyć nawet płomienie. Kultyści wznieśli pieśń w języku pradawnej Stygii - prawie już zapomnianym narzeczu upadłego państwa, z którego pochodziła wiara w Seta. Armia Vohanitów stała w zdumieniu i trwodze obserwując trwający rytuał. Zgroza żołnierzy wzrosła jeszcze bardziej gdy pojawił się jeszcze jeden akolita, niosący złotą skrzynię. W niej spoczywały święte węże Seta. Pozostali kapłani bez wahania wzięli gady w swoje dłonie, po czym pozwolili im się kąsać, by następnie wijąc się w męczarniach paść na ziemię i umrzeć na oczach obu zgromadzonych armii. Kultyści wznieśli ekstatyczny okrzyk radości, podczas gdy czempion Seta pewnym ruchem chwycił jednego z węży i odgryzł głowę zwierzęcia. Kultyści raz jeszcze zakrzyknęli... Po czym ruszyli do szarży. Brutalność natarcia i strach przed mrocznym rytuałem którego byli świadkiem, sprawiły że wojska Vohanitów zaczęły ulegać mniejszej liczebnie armii Farida i zaczeło im grozić załamanie się. Widząc, że sytuacja szybko się pogarsza, obserwujący bitwę z bezpiecznego dystansu anszan Bahram zdecydował się interweniować, zbierając ilu tylko mógł żołnierzy i prowadząc swoją osobistą gwardię Djodoarów i poprowadził ich do ataku, własnoręcznie walcząc z kultystami. Widok władcy, który zdecydował się mimo groźby śmierci, osobiście ruszyć do walki sprawił, że Vohanici uderzyli ze wznowionym zapałem. Wcześniejsza przewaga kultystów szybko stopniała i zostali oni otoczeni - nie zamierzali jednak poddawać się i odpierali kolejne ataki, wznosząc bluźniercze pieśni. Za każdego zabitego towarzysza, kultyści odbierali jedno życie Vohanitów i walka szybko przemieniła się w rzeź, gdy obie wojownicy deptali po trupach swoich towarzyszy i ślizgali się na wnętrzościach czy kałużach krwi. Nike nie zamierzał okazywać litości kultystom - a oni nie zamierzali o nią prosić. Bitwa trwała aż do momentu, gdy padł ostatni z Setytów, a armia kultu przestała istnieć. 

Vohanici osiągnęli całkowite zwycięstwo, choć okupione dużymi stratami. Po zakończonej bitwie, Vohanici pogrzebali swych zmarłych, a ciała Setytów zwalono na stertę i spalono, odprawiając przy tym rytuały mające przekląć ich na wieczność. Gdy przeszukiwano pobojowisko okazało się, że pośród trupów nie ma samego Farida - który zgodnie z starą tradycją wyznawców Seta porzucił swoich podwładnych, ratując swoje życie kosztem armii. Następnie sprzymierzeni ruszyli na świątynię w Aranoch, której nie było już komu bronić. W samym sanktuarium, ku zgrozie przybyłych odnaleziono zwłoki kilkudziesięciu dzieci, które poświęcono na ołtarzu Seta - a ściany wielkiej kaplicy pokryto znakami, mającymi przeklinać vohanickich władców - jak przetłumaczył je jeden z towarzyszących wyprawie magów, głosić one miały: "Mocą Węża, przez krew niewinnych, niechaj trony zostaną zburzone, a korony niechaj obrócą się w pył. Niech wasze imiona popadną w zapomnienie, wasze potomstwo obrócone zostanie w niewolników, a wasze władztwa pochłonie przekleństwo Węża." Samego Farida czy wielkiego kapłana Achmela nie było już w świątyni - umknęli oni gdzieś na pustynię, będąc jedynymi ocalałymi z klęski - wszyscy pozostali kultyści z Aranoch zginęli w bitwie. Anszan Bahram nakazał oczyścić świątynię Seta ogniem - co niezwłocznie uczyniono. Posąg Węża rozbito w pył, a to co pozostało po spaleniu świątyni, z wyjątkowym zacięciem niszczono dalej, tak że w końcu po sercu kultu pozostała tylko niedająca się już rozpoznać stera gruzów. 

Wraz ze zniszczeniem świątyni w Aranoch, całkowitą destrukcją armii kultystów i ucieczką jego przywódców istnienie Kraju Seta dobiega końca. Prawie wszyscy zwolennicy kultu polegli pod Aranoch, gdzie przybyli wszyscy zdolni trzymać broń Setyci, albo jeszcze przed bitwą zostali poświęceni przez swych współwyznawców chcących zyskać błogosławieństwo Węża. Wszystko wskazuje na to, że kult został zmiażdżony, a Farid i wielki kapłan Achmel są jednymi z nielicznych - jeśli nie jedynymi ocalałymi. Choć zapewne nie zakończy to istnienia kultu Seta - w ubiegłych wiekach wiele raz uznano go za zniszczony, aby potem znowu powrócił, to jest on druzgoczącym ciosem, który może sprawić, że długie lata jeśli nie dekady nie będzie słychać o wyznawcach Węża. Kontrolowane przez kult terytoria wpadły w ręce sprzymierzonych, wyzwolone od brutalnej władzy Setytów - i teraz do zwycięzców należy decyzja o dalszym losie tych terytoriów.

Stan po Bitwie: 

Anszanat Bahramidów

Nazwa armii: Armia Światła
Główny dowódca: Hortator Karii Peroz 
Pozostali dowódcy:  Anszan Bahram V 

Złota Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 10%)
Srebrna Chorągiew [Katafrakci] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 10%)
Klan Bus [Jazda Medyjska] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 10%)
Klan Struchat [Jazda Medyjska] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 10%)
Klan Arizant [Jazda Medyjska] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 10%)
Klan Paretaken [Jazda Medyjska] (Stan: 70%, Morale: 40%, Doświadczenie: 10%)

Sułtanat Raszimu

Nazwa armii: Armia Sułtanatu 
Dowódca: Osama Jachad 

Czerwone Płaszcze (Stan: 70%, Morale: 50%, Doświadczenie: 5%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 70%, Morale: 50%, Doświadczenie: 5%)
Czerwone Płaszcze (Stan: 70%, Morale: 50%, Doświadczenie: 5%)
Faran Plemion (Stan: 70%, Morale: 45%, Doświadczenie: 5%)


Basilea ton Aeton

Nazwa armii: Stratos Dyse
Dowódca: Dowódca: Apollos Grakhos 

Tagma Athanatoi [Spathatoi] - 60%/50%/5%

Nazwa armii: Gwardia Djodoarska
Główny dowódca: Królewicz Genoreine e Jaukjahab 
Pozostali dowódcy: -

Czarne Tarcze [Gwardia Djodoarska] (Stan: 50%, Morale: 50%, Doświadczenie: 5%)


Kult całkowicie unicestwiony, armia koalicji poniosła ciężkie straty ale zwyciężyła po ciężkim boju.


Wiadomości w tym wątku
Fronty - przez Gacek - 07-Dec-2018, 07:06 PM
RE: Fronty - przez Emyrh - 31-Jan-2019, 12:11 AM
RE: Fronty - przez Emyrh - 31-Jan-2019, 07:17 PM
RE: Fronty - przez Emyrh - 14-Feb-2019, 01:02 AM
RE: Fronty - przez Emyrh - 21-Feb-2019, 04:54 PM
RE: Fronty - przez Emyrh - 21-Feb-2019, 05:02 PM
RE: Fronty - przez Emyrh - 21-Feb-2019, 05:23 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 03-Mar-2019, 06:40 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 03-Mar-2019, 06:44 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 04-Mar-2019, 10:22 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 04-Mar-2019, 10:56 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 04-Mar-2019, 10:59 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 20-Mar-2019, 01:18 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 20-Mar-2019, 07:16 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 21-Mar-2019, 02:52 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 21-Mar-2019, 04:12 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 21-Mar-2019, 04:24 PM
RE: Fronty - przez Ellahar - 22-Mar-2019, 11:11 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości