17-Feb-2019, 03:41 PM
Król zadumał się nad słowami rycerza.
W końcu rzekł:
W końcu rzekł:
Cytat:Turniej to æirdinnskiego rycerstwa i różnie obcy są nań przyjmowani. Czasem dobrze, czasem źle. Od rady turniejowej zależy, czy rycerz do szranków dopuszczony zostanie, która to bada czy chętny wysoko urodzonym jest i godnym do stanięcia w szranki... oraz czy chcą go tam, jeżeli jest obcym
Gdybyś Friedrichu z Liebermannów zwykłym rycerzem był, do tejże rady turniejowej bym cię odesłał, byś u nich o udział suplikował, jednak skoroś bratem mocnego pana i Mistrza Zakonu, który trzęsie wybrzeżami południowego morza... nie godzi się to.
Z drugiej strony obrazą dla mych szlachetnych gości byłoby przyjąć cię jako krewnego władcy, do głównego turnieju zjazdu vannaheimskiego, który odbędzie się po turnieju æirdinnskiego rycerstwa. Wszak ród twój nie uczestniczy w zaślubinach i traktatach, które główny turniej celebruje.
Oto ma wola: za moją zgodą i z mego pozwolenia jeżeli chcesz, weźmiesz udział w turnieju królestwa wraz z setkami innych rycerzy. Nijak o pozwolenie rady turniejowej prosić o to nie musisz tak jak rycerze Andern, Annarietty i Còirdìlaes, jako mój gość. Jeżeli ci się poszczęści i jednym z pięciu najlepszym w tym turnieju będziesz, uzyskasz miejsce w głównym turnieju vannaheimskiego zjazdu.
