18-Nov-2018, 09:46 PM
[hide] Znaczy tu trzeba odróżnić cesarza wschodniego od zachodniego, bo to trochę inaczej pojmowany tytuł jest.
U mnie Cesarz = sprawiedliwy władca, pan świata, obdarzony mandatem niebios, namiestnik bogów. Król natomiast to tytuł totalnie niższej rangi, nie mający żadnego przesadnego autorytetu. Król = gubernator = wódz plemienny = herszt bandytów. Każdy kto posiada władzę, a nie ma mandatu niebios/nie działa z ramienia władcy mającego mandat niebios jest uzurpatorem i barbarzyńcą należącym do najniższej kasty, nawet pod bandytami.
Na zachodzie cesarz to jest po prostu wyższa ranga od króla w hierarchii władzy. Nie ma różnicy religijnej między cesarzem i królem, obydwaj są "z bożej łaski" i są pod bożym patronatem.
Więc dla mnie nie do przyjęcia jest opcja "legalnego" awansowania się władcy z króla na cesarza. To tak jakby jakiś burmistrz średniowiecznego miasta ogłosił się pomazańcem bożym. [/hide]
U mnie Cesarz = sprawiedliwy władca, pan świata, obdarzony mandatem niebios, namiestnik bogów. Król natomiast to tytuł totalnie niższej rangi, nie mający żadnego przesadnego autorytetu. Król = gubernator = wódz plemienny = herszt bandytów. Każdy kto posiada władzę, a nie ma mandatu niebios/nie działa z ramienia władcy mającego mandat niebios jest uzurpatorem i barbarzyńcą należącym do najniższej kasty, nawet pod bandytami.
Na zachodzie cesarz to jest po prostu wyższa ranga od króla w hierarchii władzy. Nie ma różnicy religijnej między cesarzem i królem, obydwaj są "z bożej łaski" i są pod bożym patronatem.
Więc dla mnie nie do przyjęcia jest opcja "legalnego" awansowania się władcy z króla na cesarza. To tak jakby jakiś burmistrz średniowiecznego miasta ogłosił się pomazańcem bożym. [/hide]
I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza), I11: KKN-GM, I12: Cesarstwo Ta'in
gg: 57514667
gg: 57514667
