28-Feb-2019, 05:44 PM
Personalia: Alexander Sørensónn Kierkegaard
Państwo: Królestwo Æìr Dìnn
Specjalizacja: Naukowiec
Opis: Urodził się i do dziesiątego roku życia mieszkał w Vannaheim. Jest synem zbrojnego, który służył w pospolitym ruszeniu miejskim w zastępstwie bogatego mieszczanina i niewolnicy rodem z Basileos. Imię nadała mu matka, ale ojciec uznał go legitymizując bękarta. Po śmierci ojca jego matka zbiegła z młodym Alexandrem docierając do rodzinnej Basilei. Był zawsze chłonny wiedzy i przyswajał ją w zastraszającym tempie. Ostatnie pieniądze wydawał stawiając piwa żakom po tawernach i wchodząc z nimi w dysputy, prezentował przy tym niebanalny intelekt. W Basilei czuł się źle i po śmierci matki wyruszył do Tarcvinum. Tam zatrudnił się po jakimś czasie jako pokojowy w dormitorium żaków na uniwersytecie. Został z tej pracy wyrzucony, gdy zbyt głośno w rozmowach z żakami krytykował jednego z bakałarzy, który promował w swych naukach opinię wyższości intelektualnej ludów dawnego imperium nad barbarzyńcami i niemożności wykształcenia cywilizacji poza obrębem ludów do tego predysponowanych. Wedle tej teorii barbarzyńcy z północy i dalekiego zachodu mogli jedynie budować zręby cywilizacyjne na bazie chłonięcia tego co powstało w obrębie Morza Śródziemnego. W klitce wywalonego sługi znaleziono niedokończony traktat, w którym Alexander udowadniał związki geografii z kontaktami ludów ze sobą, ukształtowania terenu, czy choćby ilości możliwych do udomowienia zwierząt żyjących na danym obszarze, z szybkością kreacji cywilizacji na tle ludzkości.
Alexander spędził trochę czasu w Elis, ale źle czuł się na południu. Powrócił do Æìr Dìnn, gdzie zatrudnił się jako prywatny nauczyciel na dworze jednego z możnych.
W czasie Wielkiego Zjazdu w Vannaheim, zwrócił na siebie uwagę dworu królewskiego.
Państwo: Królestwo Æìr Dìnn
Specjalizacja: Naukowiec
Opis: Urodził się i do dziesiątego roku życia mieszkał w Vannaheim. Jest synem zbrojnego, który służył w pospolitym ruszeniu miejskim w zastępstwie bogatego mieszczanina i niewolnicy rodem z Basileos. Imię nadała mu matka, ale ojciec uznał go legitymizując bękarta. Po śmierci ojca jego matka zbiegła z młodym Alexandrem docierając do rodzinnej Basilei. Był zawsze chłonny wiedzy i przyswajał ją w zastraszającym tempie. Ostatnie pieniądze wydawał stawiając piwa żakom po tawernach i wchodząc z nimi w dysputy, prezentował przy tym niebanalny intelekt. W Basilei czuł się źle i po śmierci matki wyruszył do Tarcvinum. Tam zatrudnił się po jakimś czasie jako pokojowy w dormitorium żaków na uniwersytecie. Został z tej pracy wyrzucony, gdy zbyt głośno w rozmowach z żakami krytykował jednego z bakałarzy, który promował w swych naukach opinię wyższości intelektualnej ludów dawnego imperium nad barbarzyńcami i niemożności wykształcenia cywilizacji poza obrębem ludów do tego predysponowanych. Wedle tej teorii barbarzyńcy z północy i dalekiego zachodu mogli jedynie budować zręby cywilizacyjne na bazie chłonięcia tego co powstało w obrębie Morza Śródziemnego. W klitce wywalonego sługi znaleziono niedokończony traktat, w którym Alexander udowadniał związki geografii z kontaktami ludów ze sobą, ukształtowania terenu, czy choćby ilości możliwych do udomowienia zwierząt żyjących na danym obszarze, z szybkością kreacji cywilizacji na tle ludzkości.
Alexander spędził trochę czasu w Elis, ale źle czuł się na południu. Powrócił do Æìr Dìnn, gdzie zatrudnił się jako prywatny nauczyciel na dworze jednego z możnych.
W czasie Wielkiego Zjazdu w Vannaheim, zwrócił na siebie uwagę dworu królewskiego.
