28-Feb-2019, 10:39 PM
Basilea ton Aeton, 1206
Niespokojne czasy nadeszły dla mieszkańców Wysp Aeckich. Śmierć dwóch władców była ciężkim ciosem dla Bailei, zwłaszcza, że młody następca jest nieletni i nie jest w stanie sam rządzić. Co jednak istotne, po śmierci Konstantinosa niepewna stała się sprawa unii z Ephyrią. Tamtejsza eklezja nie zajęła stanowiska co do sukcesji, nie mniej tradycyjnie stolica związku przepełniona była debatami politycznymi i krzykaczami każdej z opcji politycznych. Generalnie jednak obywatele podzielili się na dwa obozy: stronnictwo proaeckie i stronnictwo sceptyków unii, które wobec śmierci basileosa i braku wojsk aeckich w pobliżu, wyszło z ukrycia i otwarcie nawoływało do porzucenia unii z Basileą. Los jednak zdecydowanie im nie sprzyjał. Podczas pewnej debaty pewien unio-sceptyczny mówca spoliczkował swojego oponenta przy okazji wzywając go od zdrajców i szumowin. Wzajemna wrogość narastała i choć wydawało się, że możni w większości popierają unię - wyszły nawet plotki, że zostali czymś przekupieni - to wciąż opozycja wobec niej była silna i zdawała się mieć przewagę.
Wtedy też zaczęli ginąć ludzie. Kilku spośród najbardziej zajadłych zwolenników "złotej wolności Związku" znaleziono z poderżniętymi gardłami w miejskich rynsztokach, z czasem zaczęły się zastraszania, szantaże, a nawet podpalenia podmiejskich willi! Opozycja jest w mocnym odwrocie.
Pozbawieni wsparcia z zewnątrz Ephyrioci będą musieli zaakceptować stan faktycznej unii. Jest to więc ostatnia szansa na wsparcie stronnictwa separatystycznego. Szczególnie, że wojska wierne Basileopolis już kierują się do głównych miast dawnego Związku. Wobec regularnej armii i rozłamu wewnętrznego Ephyria raczej nie będzie miała szans powstać.
- Separatyści Ephyryjscy zastraszeni - ewidentnie przez agentów Basileopolis.
- Wojska Basilei zmierzają w stronę niespokojnych ziem.
Niespokojne czasy nadeszły dla mieszkańców Wysp Aeckich. Śmierć dwóch władców była ciężkim ciosem dla Bailei, zwłaszcza, że młody następca jest nieletni i nie jest w stanie sam rządzić. Co jednak istotne, po śmierci Konstantinosa niepewna stała się sprawa unii z Ephyrią. Tamtejsza eklezja nie zajęła stanowiska co do sukcesji, nie mniej tradycyjnie stolica związku przepełniona była debatami politycznymi i krzykaczami każdej z opcji politycznych. Generalnie jednak obywatele podzielili się na dwa obozy: stronnictwo proaeckie i stronnictwo sceptyków unii, które wobec śmierci basileosa i braku wojsk aeckich w pobliżu, wyszło z ukrycia i otwarcie nawoływało do porzucenia unii z Basileą. Los jednak zdecydowanie im nie sprzyjał. Podczas pewnej debaty pewien unio-sceptyczny mówca spoliczkował swojego oponenta przy okazji wzywając go od zdrajców i szumowin. Wzajemna wrogość narastała i choć wydawało się, że możni w większości popierają unię - wyszły nawet plotki, że zostali czymś przekupieni - to wciąż opozycja wobec niej była silna i zdawała się mieć przewagę.
Wtedy też zaczęli ginąć ludzie. Kilku spośród najbardziej zajadłych zwolenników "złotej wolności Związku" znaleziono z poderżniętymi gardłami w miejskich rynsztokach, z czasem zaczęły się zastraszania, szantaże, a nawet podpalenia podmiejskich willi! Opozycja jest w mocnym odwrocie.
Pozbawieni wsparcia z zewnątrz Ephyrioci będą musieli zaakceptować stan faktycznej unii. Jest to więc ostatnia szansa na wsparcie stronnictwa separatystycznego. Szczególnie, że wojska wierne Basileopolis już kierują się do głównych miast dawnego Związku. Wobec regularnej armii i rozłamu wewnętrznego Ephyria raczej nie będzie miała szans powstać.
- Separatyści Ephyryjscy zastraszeni - ewidentnie przez agentów Basileopolis.
- Wojska Basilei zmierzają w stronę niespokojnych ziem.
I1: Królestwo Ephyrii/Zakon św. Joneasza | I2: Communio Angelorum/Hetmanat Westurii+Królestwo Utheru |
I3: Despotatus Antiocheae | I4: Basilea ton Angelon | I5-8: Wieki Ciemne |
I9: Civitas Ordinium | I10: Zerruko Erresuma | I11: La Repubblika/GM/Konfederacja Kantonów Naugrimskich | I12: Basilea ton Aeton
I12: Game Master
I12: Game Master
