28-Feb-2019, 10:47 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-Feb-2019, 10:47 PM przez Ellahar.)
Anszanat Bahramidów, 1206
Bejlik Gazirehu upadł. Po kapitulacji Ussury bej Dogan Ozmert został groźbami anszana zmuszony do poddania się, w bezprecedensowym akcie oddając swój lud i dom bez walki pod łup napastnika. Bahram V nie silił się nawet na powoływanie jakiegoś marionetkowego państewka na tych terenach, uznając że mająca pewne związki kulturowe z Elamitami i vohanistyczna ludność równie dobrze może żyć bezpośrednio pod jego władzą. Teoretycznie nie był to zły pomysł. W praktyce jednak, przez długie lata współistnienia Anszanatu i Bejliku do tego drugiego uciekało z kraju Elamitów wielu niechętnych wobec władzy opozycjonistów i awanturników. Carska protekcja, wspólna wiara z tubylcami i górskie przełęcze trudne do przybycia dawały poczucie bezpieczeństwa przed ewentualnym pościgiem. Teraz, gdy te oczekiwania zawiodły, społeczności wygnańców z Anszanatu i ich potomków dołączają do wcale nie takiej małej grupy Gazirehów, którym oddanie ich państwa w tak upokarzający i niespodziewany sposób wcale nie przypadł do gustu. Wielu młodzieńców z takich społeczności skupiło się wokół jednego szczególnie charyzmatycznego watażki - pochodzącego z Anszanatu wygnańca AydIna AydIna, którego przodkowie przybyli ponoć do tej krainy w zamierzchłych czasach z dalekiego zachodu. Niezależnie od tego czy to prawda czy nie, wygnaniec ten sprawnie zgromadził wokół siebie około tysiąca byłych żołnierzy, podobnych sobie awanturników i bojowników za wolność starego Bejliku. Wiedząc, że nie mają szans na podjęcie równej walki z Anszanem zadowolili się oni złupieniem paru wsi i powywieszaniem paru najbliższych okolicznych "zdrajców", załatwiając tym samym swoje osobiste porachunki, zanim AydIn postanowił zwrócić swoich ludzi ku pracy jako najemnicy. Wiadomo że darzą oni niechęcią praktycznie wszystkich okolicznych władców - to znaczy tych, którzy wzięli udział w rozbiorach Ussury i doprowadzili do upadku Bejliku. Gardzą również obecnym carem Ussury, który w ich oczach poddał się bez walki, wykazując się tym samym tchórzostwem i zdradą wobec ich wasali. Nowo utworzona grupa sama siebie określiła mianem Dżematu Göktuğ, co w języku Gazirehów oznacza "Grupę-Pragnących-Walczyć". Chwiliowo zapadli się oni w dzikich ostępach pogranicza i przynajmniej na ten moment, nie powinni sprawiać większych problemów - o ile ktoś ich nie wynajmie, żeby to robili...
- Nowa kompania najemników
- Spadek stabilności i ludności na dawnym terytorium Bejliku Gazirehu
+ Edycja kroniki Liga z Elis, 1206 (Wojciech przeżył, zmiana w tekście.
Bejlik Gazirehu upadł. Po kapitulacji Ussury bej Dogan Ozmert został groźbami anszana zmuszony do poddania się, w bezprecedensowym akcie oddając swój lud i dom bez walki pod łup napastnika. Bahram V nie silił się nawet na powoływanie jakiegoś marionetkowego państewka na tych terenach, uznając że mająca pewne związki kulturowe z Elamitami i vohanistyczna ludność równie dobrze może żyć bezpośrednio pod jego władzą. Teoretycznie nie był to zły pomysł. W praktyce jednak, przez długie lata współistnienia Anszanatu i Bejliku do tego drugiego uciekało z kraju Elamitów wielu niechętnych wobec władzy opozycjonistów i awanturników. Carska protekcja, wspólna wiara z tubylcami i górskie przełęcze trudne do przybycia dawały poczucie bezpieczeństwa przed ewentualnym pościgiem. Teraz, gdy te oczekiwania zawiodły, społeczności wygnańców z Anszanatu i ich potomków dołączają do wcale nie takiej małej grupy Gazirehów, którym oddanie ich państwa w tak upokarzający i niespodziewany sposób wcale nie przypadł do gustu. Wielu młodzieńców z takich społeczności skupiło się wokół jednego szczególnie charyzmatycznego watażki - pochodzącego z Anszanatu wygnańca AydIna AydIna, którego przodkowie przybyli ponoć do tej krainy w zamierzchłych czasach z dalekiego zachodu. Niezależnie od tego czy to prawda czy nie, wygnaniec ten sprawnie zgromadził wokół siebie około tysiąca byłych żołnierzy, podobnych sobie awanturników i bojowników za wolność starego Bejliku. Wiedząc, że nie mają szans na podjęcie równej walki z Anszanem zadowolili się oni złupieniem paru wsi i powywieszaniem paru najbliższych okolicznych "zdrajców", załatwiając tym samym swoje osobiste porachunki, zanim AydIn postanowił zwrócić swoich ludzi ku pracy jako najemnicy. Wiadomo że darzą oni niechęcią praktycznie wszystkich okolicznych władców - to znaczy tych, którzy wzięli udział w rozbiorach Ussury i doprowadzili do upadku Bejliku. Gardzą również obecnym carem Ussury, który w ich oczach poddał się bez walki, wykazując się tym samym tchórzostwem i zdradą wobec ich wasali. Nowo utworzona grupa sama siebie określiła mianem Dżematu Göktuğ, co w języku Gazirehów oznacza "Grupę-Pragnących-Walczyć". Chwiliowo zapadli się oni w dzikich ostępach pogranicza i przynajmniej na ten moment, nie powinni sprawiać większych problemów - o ile ktoś ich nie wynajmie, żeby to robili...
- Nowa kompania najemników
- Spadek stabilności i ludności na dawnym terytorium Bejliku Gazirehu
+ Edycja kroniki Liga z Elis, 1206 (Wojciech przeżył, zmiana w tekście.
I1: Królestwo Ephyrii/Zakon św. Joneasza | I2: Communio Angelorum/Hetmanat Westurii+Królestwo Utheru |
I3: Despotatus Antiocheae | I4: Basilea ton Angelon | I5-8: Wieki Ciemne |
I9: Civitas Ordinium | I10: Zerruko Erresuma | I11: La Repubblika/GM/Konfederacja Kantonów Naugrimskich | I12: Basilea ton Aeton
I12: Game Master
I12: Game Master
