1. ![[Obrazek: rrDHsUV.png]](https://i.imgur.com/rrDHsUV.png)
[hide]2. Dokupię w giełdzie. Poza tym, akurat archipelag jest pod jednego gracza - Tymus się rozstrzelił, że pomiędzy jego "kolonie" nic nie wejdzie, a obszar tym sposobem duży claimuje.
3. Plany... w pierwszej kolejności zająć archipelag. W drugiej zająć wyspy Tymusa i przeciwdziałać krucjatom. W trzeciej Afryka. W czwartej... założyć greckie kolonie u Japońców. Ale to takie wojenne.
Moimi głównymi celami na grę będzie supremacja na morzu wewnętrznym, zabawa w handel (zdominowanie go - w szczególności z dalekim wschodem) oraz II renesans Aecki - rozwój technologiczny, duże inwestycje itp. by odbudować u siebie tych ramirezowych Atlantydów.
No i - jestem w strefie historycznej z AdDurem. Nie chcę by się za bardzo puszył jako "potomek imperatorów" - to może skończyć się walką o supremację w kręgu kulturowym. Są jeszcze dwa quasigreckie państwa - może jakaś unia kulturowa i taki mocny sojusz "trzech orłów"?
Pytanko: czy te słabości - mniejszość religijna, historia parlamentaryzmu oraz potencjalna druga dynastia są dostatecznymi minusami, czy coś jeszcze w klimacie domyśleć? Bo ogólnie starałem się aby były dosyć rozstrzelone - by można było z ciekawych źródeł brać inspiracje do utrudnień (a nie tylko "konflikt etniczny"
Jakbyście mi klepnęli to Liceum jako coś w stylu silnej strony - to bym z chęcią dorzucił do słabych pewien szowinizm kulturowy: inni są barbarbarzyńcami xd - a bez tego to w historii nie widzę za bardzo powodów.
[/hide]
![[Obrazek: rrDHsUV.png]](https://i.imgur.com/rrDHsUV.png)
[hide]2. Dokupię w giełdzie. Poza tym, akurat archipelag jest pod jednego gracza - Tymus się rozstrzelił, że pomiędzy jego "kolonie" nic nie wejdzie, a obszar tym sposobem duży claimuje.
3. Plany... w pierwszej kolejności zająć archipelag. W drugiej zająć wyspy Tymusa i przeciwdziałać krucjatom. W trzeciej Afryka. W czwartej... założyć greckie kolonie u Japońców. Ale to takie wojenne.
Moimi głównymi celami na grę będzie supremacja na morzu wewnętrznym, zabawa w handel (zdominowanie go - w szczególności z dalekim wschodem) oraz II renesans Aecki - rozwój technologiczny, duże inwestycje itp. by odbudować u siebie tych ramirezowych Atlantydów.

No i - jestem w strefie historycznej z AdDurem. Nie chcę by się za bardzo puszył jako "potomek imperatorów" - to może skończyć się walką o supremację w kręgu kulturowym. Są jeszcze dwa quasigreckie państwa - może jakaś unia kulturowa i taki mocny sojusz "trzech orłów"?
Pytanko: czy te słabości - mniejszość religijna, historia parlamentaryzmu oraz potencjalna druga dynastia są dostatecznymi minusami, czy coś jeszcze w klimacie domyśleć? Bo ogólnie starałem się aby były dosyć rozstrzelone - by można było z ciekawych źródeł brać inspiracje do utrudnień (a nie tylko "konflikt etniczny"

Jakbyście mi klepnęli to Liceum jako coś w stylu silnej strony - to bym z chęcią dorzucił do słabych pewien szowinizm kulturowy: inni są barbarbarzyńcami xd - a bez tego to w historii nie widzę za bardzo powodów.

[/hide]
I1: Królestwo Ephyrii/Zakon św. Joneasza | I2: Communio Angelorum/Hetmanat Westurii+Królestwo Utheru |
I3: Despotatus Antiocheae | I4: Basilea ton Angelon | I5-8: Wieki Ciemne |
I9: Civitas Ordinium | I10: Zerruko Erresuma | I11: La Repubblika/GM/Konfederacja Kantonów Naugrimskich | I12: Basilea ton Aeton
I12: Game Master
I12: Game Master
