05-Mar-2019, 10:31 PM
Poselstwo bezimiennego pana przyjął Lukullus- nadworny paź Despoty, a jako że czas wojenny jest on w pełnym rynsztunku. Przed miastem rozłożono postawny namiot a w nim podano wino z wodą i sorbety znakomite.
Zaiste posłowie Despoty zasiądą do rozmów, tylko pragniemy kilku wyjaśnień tu i teraz. Otóż poseł cesarza Varangardu machał nam ostatnio rzekomo naszym listem do was. W nim oto jakoby nasz Despota namawiał was do wojny z Varangardem i podziałem jego ziem!!?? Cóż to za brednie wymyślił Ernesto? List takowym możemy wam okazać, a który to sami mieliście wręczyć cesarskim.

