06-Mar-2019, 09:57 AM
Cyrus Mnich
![[Obrazek: 6od79e.jpg]](http://oi65.tinypic.com/6od79e.jpg)
Droga Cyrusa wydawała się być ustalona od narodzin - jako pierworodny anszana Bahrama III miał któregoś dnia objąć tron po swym ojcu. Jako najstarszy syn, od wczesnej młodości wprawiany był w sztukach rządzenia i wojny. Tak jak winien każdy przyszły władca Anszanatu, Cyrus miał odwiedzić wszystkie krainy swej domeny, aby poznać kraj którym miał rządzić. Podczas podróży do Lanii, ziemie przez które podróżował orszak księcia dotknięte były klęską nieurodzaju. Anszan pozostawał obojętny wobec cierpień ludu, zajęty raczej planowaniem wyprawy wojennej przeciw północnym barbarzyńcom i budową nowej stolicy w Anszanii. Wyniszczony głodem i podatkami na rzecz wojny kraj który ujrzał Cyrus miał głęboko wstrząsnąć księciem. Gdy przybył do Lanii, zgodnie z tradycyjnym ceremoniałem udał się na pielgrzymkę do górskich klasztorów. Podróż, która dla większości władców była jednak tylko czystą formalnością okazała się być jednak wydarzeniem, które całkowicie zmieniło życie Cyrusa. Wysłuchując nauk o wiecznej walce Ormuzda z Arymanem, której orężem są nie miecze - a czyny ludzi, oraz o łasce którą okazywał ludziom Ormuzd - którego odbiciem niebiańskiej władzy była, jak głosiła dworska teologia, władza anszana, Cyrus podjął decyzję o pozostaniu w klasztorze, aby lepiej zrozumieć wiarę, do której wcześniej nie przykładał większej wagi. Powrócił z niego dopiero po roku, wezwany przez zniecierpliwionego przedłużającą się nieobecnością potomka ojca. Gdy Cyrus objął władzę po śmierci Bahrama III, wsławił się jako władca łaskawy wobec prostego ludu i szukający pokoju. Przebaczył grupie możnych, która na początku jego panowania próbowała go obalić (przywódca spisku był tak zawstydzony tym nietypowym dla władców zachodu aktem łaski, że zdecydował się popełnić samobójstwo), doprowadził do zawarcia pokoju z sąsiednimi barbarzyńskimi ludami i zmniejszył obciążenia podatkowe ludności Anszanatu. Z jego inicjatywy odnowiono wiele zaniedbanych świątyń - jak i wzniesionono nowe. Cyrus nakazał również odnowienie wielu zniszczonych przez zawieruchy dziejowe systemów irygacyjnych, oddalając w ten sposób groźbę głodu. Władca zwykł wysłuchiwać nawet zwykłych chłopów podczas swych podróży po kraju, czym bulwersował wielu dworzan - i pouczać oraz karać nadużywających swej władzy urzędników. Gdy syn Cyrusa osiągnął wiek odpowiedni do sprawowania rządów, anszan jako jedyny w dziejach kraju ustąpił z tronu, abdykując na rzecz potomka - po czym samemu wyjechał do Lanii, aby wstąpił do klasztoru. Po kilku latach miał opuścić Lanię i z niewielką grupą towarzyszy udać się na zachód - za Wielki Erg, aby zanieść tam słowo Pana Światła. Był to ostatni raz gdy ktokolwiek słyszał o Cyrusie - a jego dalsze losy owiane są tajemnicą i stały się obiektem wielu legend. Najpopularniejsza z nich twierdzi, że daleko na zachodzie założył nowe królestwo, którym włada po dziś dzień (lub czynią to jego następcy) - królestwo, w którym wyznawana jest wiara w Pana Światła w swej najczystszej, niesplamionej ludzkimi słabościami formie - i gdy nadejdzie dzień wielkiej próby, na pomoc Anszanatowi mają przybyć hufce Cyrusa Mnicha... Choć wielu wyśmiewa tą legendę jako bujde, to wśród ludu nadal żyje pamięć o szlachetnych czynach anszana, któremu drogi był każdy poddany - nawet ten najniższego stanu...
