Pytania do zasad
#81
Chciałbym by granicą były 3 prowincje oczywiście podróż przez swoje państwo jest szybsze itd. 

Kocurrek, 

Czy jest sens tak to przeliczać, Europa ma teraz zaludnienie średnie ok 32 os km2, powiedzmy że w średniowieczu było o połowę mniejsze 16os na km2 przy 10mln km2 Europy. To u nas na te 2.85 mln km2 powinno być na poziomie 4os na km2.
#82
Zaludnienie w średniowieczu o połowę mniejsze? Czterokrotnie mniejsze to może, ale to i tak przy dobrych wiatrach.
#83
Około roku 1300 w Anglii znajdowały się 3 miasta z liczbą ludności powyżej 10,000 mieszkańców - Londyn, York i Bristol.
Podobnie było w Polsce - Wrocław, Kraków i Gdańsk (ten ostatni miał ok. 10,000 mieszkańców). Kraków liczył najprawdopodobniej ok. 13 - 12 tysięcy mieszkańców, a Wrocław ok. 17 - 15 tysięcy.

Około roku 1000 w całej Europie mieszkało ok. 39 mln osób.
#84
Spokojnie pokazuje skale, że 10 os na km2 to jest odpowiednik wielkości Europy.
#85
Emyrh, czy ty masz limity prędkości poruszania się oddziałów lub coś takiego?

Druga sprawa co do Twojego powiększenia mapy, niema ono kompletnie sensu bo dowiadujemy się że Vela Luka jest wielkości polski. 100 km szerokości na prowincję to i tak jest dużo.
#86
No akurat wielkość prowincji jest imho odpowiednia. Po prostu w ciągu jednego roku wojska powinny standardowo móc przemieścić się średnio przez 10 prowincji. To daje niby 1/3 kontynentu wszerz, ale doliczając opóźnienia przez rzeki i góry, robi się z tego znacznie mniej.

I podzieliłbym tak:

1-3 prowincje (pełna armia, dużo rzek, góry, spowalniacze)
3-6 prowincji (pełna armia, jedno z powyższych) / Armia konna wszystko powyższe
7-10 prowincji (pełna armia) / Armia konna jedno z powyższych
10-13 prowincji (pełna armia bez taborów) / (armia konna)
14-16 prowincji (armia konna bez taborów (ale dostają zmęczenie)


Bo tutaj nie chodzi tylko o realizm przełożenie km na RW, ale też o kwestie grywalności: powolne marsze opóźniają strasznie rozgrywkę i wraz z opóźnieniem powołań skutecznie zniechęcają do wojen. Wydajesz dużo powyżej rocznego budżetu, wiesz że niedługo już nie styknie... a twoje wojska zajmują jedną nic nie wartą prowincję...
Miejmy trochę przyjemności z gry. Smile
I1: Królestwo Ephyrii/Zakon św. Joneasza | I2: Communio Angelorum/Hetmanat Westurii+Królestwo Utheru | 
I3: Despotatus Antiocheae | I4: Basilea ton Angelon | I5-8: Wieki Ciemne | 
I9: Civitas Ordinium | I10: Zerruko Erresuma | I11: La Repubblika/GM/Konfederacja Kantonów Naugrimskich | I12: Basilea ton Aeton
I12: Game Master
#87
Fabularne odpowiedniki fabularnymi, skalę można zawsze rozciagnąć. Popieram by był mechaniczny limit prowów do przejścia, z jakimiś wyjątkami typu forsowny marsz (ale wtedy traci sie morale czy zmęczenie itp) i czasem wpływ pogody (losowy).
A temat najodpowiedniejszy byłby centrum pomocy.
I1: Kintore, I2: Arges, I3: Thanlocke, I4: Hazarlarim, I5: Karia, I6: Larraine, I7: Finsternis, I9: Samarkanda, I10: Teredon, I11: Dunthain/GM, I12: Djodoar
#88
Możemy też nie zwiększać tak bardzo i podnieść  do 300-400 jest to tylko jak fabularne odniesienie. A limit mi pasuje jak ten Ela przy takim zwiększeniu, można by było wyrzucić te dwa ostatnie. Przejście z jednego końca mapy do drugiego na pełnej szybkości by zajął 3 lata.
#89
Emyrh czy podróż z Hiszpanii do Moskwy zajmowała 3 lata? Chciałbym zaznaczyć ze nasza mapa jest mniejsza niz odległość tamtejsza.
#90
A różne wielkości prow bierzecie pod uwagę?

Bo postaje absurd. Prow teoretycznie prowowi równy, bo PP i PB te same (pomijam, że gracze inaczej je napompowali). Jak jest mały, znaczy, ze zagęszczenie ludności duże czyli cywilizacja, sieć dróg jakaś spoko itp. Ogromne prowy symbolizują raczej słabo zaludnione tereny.
2 prowy Gragetonu zajmują powierzchnię 8 prowincyjnego Castiglione

"No i wtedy logiczne - szybciej idziesz, dalej zajdziesz, jak se idziesz dziczą!"

[Obrazek: IKfQ791.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości