Sala posłuchań
#41
Przybywa poseł od Króla Ernesto II, pragnie zaprosić Despotę do negocjacji pokojowych.

[Obrazek: 165px-Coat_of_Arms_of_the_General_Counci...in.svg.png]
Odpowiedz
#42
[Obrazek: 87969ea3e642a6fd7947f0ded8b2ef6e--byzant...rt.jpg?b=t]


Poselstwo bezimiennego pana przyjął Lukullus- nadworny paź Despoty, a jako że czas wojenny jest on w pełnym rynsztunku. Przed miastem rozłożono postawny namiot a w nim podano wino z wodą i sorbety znakomite. 

Zaiste posłowie Despoty zasiądą do rozmów, tylko pragniemy kilku wyjaśnień tu i teraz. Otóż poseł cesarza Varangardu machał nam ostatnio rzekomo naszym listem do was. W nim oto jakoby nasz Despota namawiał was do wojny z Varangardem i podziałem jego ziem!!?? Cóż to za brednie wymyślił Ernesto? List takowym możemy wam okazać, a który to sami mieliście wręczyć cesarskim. 
Odpowiedz
#43
Doprawdy dziwne przypadki chodzą teraz po dworach, nie tak dawno poseł zakonny podał nam list według którego Król Castiglione namawiał Despotę do wspólnego ataku na Zakon nazwanego w tym pismie "cierniem w północnych ziemiach".

[Obrazek: 165px-Coat_of_Arms_of_the_General_Counci...in.svg.png]

Niemniej posłowie którym większej wiedzy o tych pismach brakuje nie przyjechali tutaj plotkować na temat listów wysyłanych na ten czy inny dwór. Jestesmy tutaj aby dyskutować o pokoju dlatego proponujemy niezwłoczne przystąpienie do własciwych rozmów aby nasi żołnierze nie musieli już się wzajemnie mordować. 
Odpowiedz
#44
Stop!, odłóżmy wszyscy natychmiast puchary!!. Wino jest chyba zatrute bo posłowie nie rozumieją pytania. Posłać po notariuszy, niech przedstawią list posła Ernesta do Varangardu!: 

"Drogi Ernesto, Despota wie, że mamy od wielu lat spory które nieustannie nie pozwalają naszym narodom na dyplomatyczne zbliżenie. Mamy więc propozycję zawarcia pokoju oraz sojuszu. Niech Ernesto przestanie walczyć z Adronitami a opłaci się to Królestwu, zapłacimy za interwencję oraz zajęcie majątków kupieckich. W zamian armia Castiglione pójdzie razem z wojskiem Despoty na Varangard aby odzyskać ziemie należące jeszcze niedawno do naszej wiary. Despota włączy do swego państwa dwie południowe prowincje natomiast północ Baghdati zostanie włączona do domeny Króla. Sojusz z Varangardem jest nam nie na rękę gdyż Sułtanat planuje inwazję a jestesmy z nim w bliskich stosunkach. Przemyslcie proszę uważnie tę ofertę."

Pytamy was jak mielibyśmy cel wojny z naszym sojusznikiem?  Jakie to rzekomo ziemie ma mieć Varangard, które to miały być nasze?  Jaki pakt ma nas łączyć z Sułtanem. Mów pośle co to za brednie, bo nasz sojusznik już nam wszystko wyjaśnił!! 
Odpowiedz
#45
Posłowie dopytują skąd mają wiedzieć jakie są intencje Despoty? Może teraz chce się wybielić publicznie ujawniając wczesniej tajną korespondencję z Królem? Posłowie mają przy sobie również i drugi list, okazują go natychmiast:

" Witam cię władco Despotatu, nasze kłótnie powinniśmy odłożyć na bok, gdyż nowy wiek wskazuje nam wspaniałe możliwości. Oto w regionie powinno być tylko dwóch graczy- ty i ja!. Proponuje zatem podział wpływów. Ussura jest słaba, ale i trzeci sojusznik nam tutaj potrzebny, zawrę umowy z Grategonem i ubijemy cara. Jego bękart siedzi u nas to i "sprawiedliwości" dodamy naszej wyprawie. Ty zajmij jego lenników, co wobec ich wrogości do cara będzie arcyłatwe. Następnie nasze siły wspomogą cię w pokonaniu Varangardu, który pewnie też włączy się do wojny. W zamian jednak ty nas wspomożesz w opanowaniu tego niby Zakonu, ciernia w naszych północnych ziemiach".

Nie wyjawialismy dotychczas tego dokumentu z uwagi na wasze poufne propozycje rozbioru Księstwa Baghdati  w zamian za neutralnosć w konflikcie z Carstwem Ussury. Myslelismy, że da się z wami  pertraktować jednakże mimo naszych ostrzeżeń o sojuszu Króla oraz Księżnej zdecydowaliscie się na atak. Poseł wskazał  ponadto Traktat z Nostronos.

[OG: http://imperius.chilioi.webd.pl/showthread.php?tid=612 ] 

Nakazujemy niezwłoczne wyjasnienia. W przeciwnym wypadku wojska królewskie które zajęły już Evangilios ruszą dalej na południe. 
Odpowiedz
#46
Czy wy te listy tworzycie na poczekaniu?? Przybyliście niby by zachęcić nas do rozmów pokojowych a tylko wyjmujecie takie zbuki z waszych kieszeni. Ernesto zaiste jest płodnym królem nie tylko w łożu ale i w piśmie! Rzucacie wobec nas kalumnie i jeszcze każecie się za to przepraszać?- to tak jakby pluć komuś w twarz i mówić, że pada deszcz?  Mówicie niejako, co nam wolno robić w polityce handlowej, np wobec Raszimu?? No ale skoro jesteście ekspertami od dotrzymywania umów i sojuszy to zwracamy wasz honor. Przecież Baghdati jest najlepszym tego przykładem- więc pewnie i tą miarą oceniacie, że umowy handlowe to umowy militarne. Wasze wypowiedzi są niespójne i wzajemnie sobie przeczące, bo kto ma uszy ten słucha, a kto ma oczy ten widzi. Cóż jeżeli dalej chcecie nas obrażać to róbcie to gdzie indziej. Czy coś jeszcze proponujecie? Zapytano się tylko jeszcze o jedną rzecz a propos waszego "ruszymy dalej na południe"- tzn do Kanaan ? 

og: Synek jeszcze raz umieścisz mi tutaj swoje wpisy og to będę kasował posty, tu jest ig!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości