![]() |
|
Tura powoływania wojsk - ankieta - Wersja do druku +- Imperius XII (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12) +-- Dział: Archiwum (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=18) +--- Dział: Ogólne archiwum I12 (https://archiwa.chilioi.domenomania.eu/imp12/forumdisplay.php?fid=19) +--- Wątek: Tura powoływania wojsk - ankieta (/showthread.php?tid=774) |
RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - AdDur - 13-Mar-2019 Ja nadal uważam że poprzedni system był lepszy - konkretne lecenie w dół morale sprawiało, że PR faktycznie się zbieszał. Rolę zaciężnych możnaby zwiększyć choćby minimalizując u nich kwestie konieczności odnowy rezerw. RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - Badet - 13-Mar-2019 No co się stało z morale w tej edycji to wgl inna sprawa. Przyznam szczerze że nie wiem co się odjaniepawliło, chyba GMy zapomniały je obniżać PRowi xD A w mojej propozycji zasad były konkretne liczby! PS. "Rolę zaciężnych możnaby zwiększyć choćby minimalizując u nich kwestie konieczności odnowy rezerw." W jaki sposób? RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - AdDur - 13-Mar-2019 Nadal uważam, że wstawienie lekko najwyżej zmodyfikowanego systemu z poprzedniej edycji, przywrócenie rezerw i wzmocnienie zaciężnych przez choćby likwidację dla nich systemu rezerw będzie lepszym od aktualnego systemu tury powoływania. RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - Ellahar - 13-Mar-2019 Ziomeczki... Trzeba patrzeć na cały system całościowo. Przede wszystkim: większość waszych zarzutów skutecznie odparł badet - wynikały z błędów GMa (jak choćby kwestia Cao, czy długości marszu). Dalej: system jest jak naczynia połączone - tu zrobisz dziurkę, z innego też się wyleje. Zasadniczo: utrzymanie wojsk musi być droższe od dochodu. Czemu? Bo inaczej mamy nieskończonej długości wojny. System rezerw tego nie rozwiązywał - poza sytuacją na I9 (CO) gdzie przez zasadę specjalną tych rezerw nie miałem, nigdy nie skończyły się nikomu wojska. Srsl. Nigdzie nie było pokoju z uwagi na wyczerpanie wojsk. W systemie obecnym również - gwarantuję, że wprowadzenie rezerw przy obecnych cenach utrzymania i uzupełnienia kompanii sprawi, że NIGDY nie zajdzie potrzeba użycia ostatniego żołnierza rezerwy ![]() By to zaistniało musiałbym podkręcić krwawość bitew, a wojna musiałaby mieć tak z min. 6 walnych bitew. Nie zanosi się aby jakakolwiek wojna potrwała 6 tur. Dalej kwestia opóźnienia powołania: coś co tłumaczyłem badetowi aż załapał czemu panikowałem : po kij wam zaciężni? Tak serio pytam. Ogólnie nawet obecnie trzeba się trochę nagimnastykować by jakkolwiek się opłacali. Tak to wyrzucanie hajsu w błoto. Dostajesz bowiem oddział za który płacisz od razu kilkadziesiąt PD, potem utrzymujesz co turę za kilka PD... czyli wyrzucasz go. Bo korzyści dużej z niego nie masz. Chyba że wojna. Ale jak wojna to też PR lepszy - bowiem nie wywalasz na niego kilkudziesięciu PD na początek! Morale... de facto one obecnie też są mało istotne. Wojna skończy się z powodu kasy szybciej niż z powodu morale wojsk. Stąd zaciężnych trzeba było zboostować. Skoro ich już utrzymujesz przez x czasu - garnizonuj ich. Masz od razu wojo gotowe do obsadzenia twierdz i miast. A potem kontrofensywa na PRze. Argument, że można ominać - Leon, kurde, trochę pomyślunku. Jak pitol* sobie zamek in the middle of nowhere... to nic dziwnego że ktoś Ci go obejdzie. Jak walniesz jak AdDur na przełęczach - to sorry batory - przejść możesz ale ze stratami w ludziach. No i bez zapasów. Chyba, że oblężysz... i nagle za 1 kompanię o utrzymaniu 8, wróg musi trzymać 2 kompanie o utrzymaniu 16. Dobry deal. Ja gdy grałem na Basilei miałem tylko twierdze przy miastach i powoli powoływałem zaciągi do nich. Jakby ktoś miał mnie zaatakować - to nawet gdybym nie zwołał wojsk jest szansa, że wbiłby i gnił pod murami stolicy. A ja w tym czasie hyc - powołuję flotę z innych miast i próbuję odciąć wroga od zapasów. Ot kwestia strategii. Wyprawy łupieskie - no sorry. Czy kiedykolwiek ci jakaś serio wyszła? To kwestia założeń GMa. Authir np. dawał bardzo mały hajs z łupienia, więc to było bez sensu. ![]() Anyway dziękuję, że choć próbowałeś mieć argumenty za usunięciem. RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - Badet - 13-Mar-2019 Przywrócenie jest fe. Każdy liczył je inaczej, były z nimi chore akcje, promowały wojny na wyniszczenie i wymuszały ograniczenie liczby kompanii. Wyobraź sobie Leona, któremu ktoś ma wyjaśnić, że ma zaczynać z 3 typami kompanii. ![]() Zresztą system na I11 był niedopracowany maksymalnie, brakowało w nim wielu rzeczy. To że z perspektywy graczy on działał wynika z tego, że gmy go okrakiem dopinały łatając na bieżąco i improwizując gdzie się da xd Już bardziej rozważałbym przywrócenie systemu bez kompanii, z modyfikacjami o fronty, nowy model dowódców i bitew, no i wzięciem się za bary z tamtym systemem odnowień. Ale to tak gruba zmiana, że wychodziłbym z nią dopiero od przyszłej edycji. RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - Badet - 13-Mar-2019 Dobra, Ellu, przejmij moją wartę, ja mam pracę do dokończenia dzisiaj xD RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - AdDur - 13-Mar-2019 System kompanii jest progresem w porównaniu do wcześniejszego liczebnego. RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - Ellahar - 13-Mar-2019 Jest za duży opór względem kompanii by był sensowny. Są gracze mający po 25 kompanii. Jak były pojedyńcze jednostki było lepiej - bo można było zsumować. A tutaj - nie bo osobna kompania. RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - AdDur - 13-Mar-2019 Inflacja kompanii do której doszło to inny problem. RE: Tura powoływania wojsk - ankieta - Ellahar - 13-Mar-2019 Zasadniczo kompanie były przystosowane pod liczbę jak na poprzedniej edycji - armia 7 kompanii to już coś! A teraz dopiero przy 10 mamy "sensowne siły". No i niektórzy nie ogarną koncepcji, że nie muszą mieć "toporników A", "toporników B", "toporników C". BO PRZECIEŻ ONI MAJĄ KILTY W INNĄ KRATĘ. Jedni to zaciężni, drudzy to zwykli, a trzeci to górale.
|