Wydarzenia
#1
Świat
1199.r 

                                                                                                                                                                                                                     dnia 14 po wiośnie 1199 roku

Czarne Plugastwa Opisanje
[Obrazek: marseilles-during-great-plague-of-1720.PNG]

Ja Geminos z Leukadermii razem z memi szanownymi koljegami Cyrusem z Baktrii, Jin Zhen z Shen, Qintusem z Lauverdeen, Varannią z Thargeras, Wacławem z Ostrawy, Ulashingzem z Wavum oraz Abdullahem z Asfan Poświadczamy to, co niżej opisane zgodne z prawdą i nauką jest, a boskich prawd nie poruszono. Przedstawione tu informacje w ciągu chronologicznym są ułożone.

[Obrazek: 18dy7leetb9lljpg.jpg%20 ]

Lud Varangów
Zamieszkuje on północno-zachodni kraniec Imperiusa w tym zachodnie wybrzeże Morza Wewnętrznego oraz północne tereny Gór Zachodnich. Klimat jest mroźny i północno-zachodnie rubieże są nie zdatne do zamieszkania. Teren zróżnicowany w tym lasy głównie iglaste, teren nizinny z górami na południu. Na większości terenów przeważa zimny step. Sam lud zamieszkujący te tereny para się głównie wypasaniem zwierząt i ich hodowlą, łowieniem ryb w morzu i licznych rzekach oraz uprawą ziemi na terenach zachodnio-południowych, gdzie ciepłych dni jest trochę więcej.
Zgodnie z oświadczeniem zacnego i prawego kupca Hosvira z Lund, który przewozem owczego runa trudni się, dnia ósmego po wielkich roztopach w Brattah roku 1195 kalendarza imperialnego, zauważył on karawanę, jako to on określił „tych przebrzydłych” Vijarów, która to sprzedawała trytońskie futra w dobrej cenie. Uwagę nasz świadek zwrócił szczególną na niską cenę za tak rzadkie dobro oraz co ważniejsze na paskudne, jako to u parchów, wybroczyny na Vijarskiej skórze części oszustów. Już wtedy przy monumencie Sigurda złożono pierwsze ofiary coby parchy Vijarskie odpędził. Dnia 15 po wielkich roztopach czyli po siedmiu dniach jak rzece pismo, w mieście pierwsi obywatele zalegli w domach i na dziwną niemoc zapadli. Dziecięta marły w kojcach, a starzy z czarną skórą z ogromną boleścią nawet i kilka dni walczyli.

[Obrazek: Babylon-the-Tower-of-Babel-the-Temple-of...39x659.jpg]
 
Anszanat Bahramidów
Znajduje się on w zachodniej części Imperiusa pomiędzy wyżynami i górami. Na terenie Anszanatu przeważają surowe wyżyny zamieszkiwane przez częściowo koczownicze plemiona Medów. Elamici zamieszkują głównie żyzne doliny rzecznych, gdzie usytuowanych jest najwięcej miast. Na wyżynach brak jest żyznej ziemi, więc ludzie je zamieszkujący zajmują się głównie wypasem koni, owiec i wielbłądów
W czasie podobnym, co zdarzenie w Brattah na terenie Karii na dalekim zachodzie od szanownego Arediusza prowadzącego zakład kuśnierski oto zaświadczenie uzyskaliśmy. W roku pańskim, 1195 gdy monsunowy wiatr dopiero zaczął dąć, do zakładu dostarczono różne skóry, co to sprowadzono z egzotycznych krain. W następnech dniach zaczęło braknąć pomocników, co to przy maszynach pracowali, bo w łóżkach wszescy zalegli. Po spytkowaniu chorych wynikło, iż każden się tych egzotycznych futer dotykał. Futra te mogły być zakupione od Vijarów, co to obwoźny handel czynią.
Pierwsze te świadczenia zebrane wskazują na początek plagyji na pierwsze miesiące 1195 roku i wystąpienie poza endemicznym rejonem, na dalekim zachodzie i zawleczone przez Vijarów na skórach. W dalszej części nasi bracia opisali przebieg z początków przejścia plugastwa przez Imperiusa.

[Obrazek: 7411606_orig.jpg?442]

Księstwo Grategon

Księstwo Grategon otoczone jest od zachodu przez Morze Wewnętrzne, od północy przez mroźne pustkowia i ziemie Braniborczyków, od wschodu przez jeziora, wyżyny i wiele państw, a od południa graniczy z Cesarstwem Ussury. Topografia księstwa składa się głównie z nizin dość żyznych, ale zimnych. Na północy grategończycy zajmują się głównie hodowlą koni i wypasem owiec, a na południu w cieplejszym klimacie rosną połacie zboża.
 W Księstwie pierwsze informacje o zachorowaniach w sąsiednich krainach dotarły pod koniec wiosny 1195 roku i zadecydowano o zamknięciu granic dla obcokrajowców i handlarzy. Krok ten niestety poczyniono zbyt późno, gdyż już po kilku dniach z całego kraju zaczęły docierać informacje o, wielu, którzy z czarną skórą i z bąblami przychodzić zaczęli do znachorów i cyrulików. Wiele wody upłynęło w rzekach nim wszystkie ciała zakopano lub spalono po tej strasznej epidemii. Sławomir z Łęcznej poświadcza, iż na własne oczy widział jakoby jego sąsiad Leszko rozerwanyj na czworo przez buchające bomble na swym łożu skonał. Jego dziewka z dzieciętami z żalu i z obawy przed tonże samą śmiercią w studni się utopiły.


[Obrazek: c7de5a424a51530fdd5723c259a28f7c.jpg]
Cesarstwo Varangardu
Położone nad malowniczą zatoką Varandzką Cesarstwo zajmuje głównie nizinne ziemie na około dużego akwenu wodnego. Rolnictwo jest bardzo rozwinięte i skupione na uprawie ziemniaków, cebuli i buraków. Mimo posiadania tak dużego pasa nadbrzeża rybołówstwem zajmuje się niewielu, tłumaczyć to może fakt, iż tutejsze ryby mają smak błota.
Albin var Bgurr szlachcic z Zachodniej Marchii przedstawił sprawę następująco. Dnia 10 wiosny 1195 roku ery Tiberiusa przez me ziemie ujechały wozy Vijarów by w pobliskich miastach i miasteczkach sprzedawać dobra z nieznanych źródeł. Sam nie pochwalałem tego i kazałem przepędzać z naszej krainy albo, choć podwyższyć opłaty handlowe dla nich. Niestety w dniu 10 po tej wizytacji mój stajenny wraz z rodziną, co to bliscy mi byli, na zarazę, jaką zapadli. Oczy ich się pozapadały, skóra napięła i dziwnej czarnawej barwy przybrała kolor. Po tym wydarzeniu przestałem ich widywać z obawy o własne zdrowie. Wonnymi olejkami ubrania nasączałem i zioła kazałem wywiesić we wszystkich domostwach. Nasz umiłowany Cesarz Belisarius var Graff w dobie kryzysu narodowego nakazał nie wpuszczać zepsutego powietrza do izb i pić przegotowaną wodę tylko. Te dwie rzeczy oraz olejki i zioła życie nasze uratowały. Plaga ta zebrała potężne żniwo i nawet, co dziesiąty w cesarstwie zaległ w grobie od tego.
[Obrazek: ancient-persia-in-depth.jpg]

Sułtanat Raszimu
Zajmuje tereny pustynne i półpustynne oraz bogate tereny zalewowe wielkiej rzeki. Od południa otoczony przez gorące niegościnne piaski, a od północnego-wschodu przez ciepłe morze. Codzienna bryza oraz regularne wylewy rzeki stanowią o wielkim urodzaju ziem położonych bezpośrednio przy rzece. Rolnictwo jest nadzwyczaj rozwinięte i bardzo skupione przy miastach. Rybołówstwo przeważa nad morzem, ale też nad rzekami. Okoliczne tereny są bogate w zwierzynę, choć polowanie na nie nie należy do łatwych i bezpiecznych.
Bashir z Asfan z zawodu pilnuje doków coby żadnych dóbr nikt obcy nie zagarnął. Bashir pisemnie oświadczył, iż w dniach przesilenia letniego w okolicach portu Durquba wszędzie wyległy na drogi konające szczury, pokazując jak wiele tego szczurzego pomiotu mieszka w naszych miastach. Sprzątający truchła po jakimś czasie zaczęli niedomagać, a także ich rodziny w straszne gorączki weszły. Całe rodziny zachorowały i nikt domostw nie opuszczał. Na skórach chorych pojawiały się ciemniejsze plamy i bąble. Po tygodniu co trzeci był zakopywany w piaskach lub wyrzucany do portowej wody.

[Obrazek: Carthage_National_Museum_representation_of_city.jpg]
Związek Kanaanejski
W całości położony na terenach pustynnych południa Imperiusa okalających Ocean.  Klimat gorący i suchy, jedynie bryza znad oceanu dostarcza trochę wilgoci w te okolice. Rolnictwo skupione jest wokół niewielu oaz, w których uprawia się daktyle, banany, oliwki i owoce cytrusowe. Główny nacisk położony jest na rybołówstwo oraz myślistwo. W wodach przybrzeżnych pływają ogromne ilości egzotycznych ryb oraz także ogromne ryby nazywane lewiatanami.
Mellisa dumna kobieta z kupieckiej rodziny z wyspy Karchedon, która doglądała sprawunków na kontynencie zeznała, iż gdy postawiła swą stopę w porcie już wiedziała, że coś złego się dzieje. W dziesiątym dniu po tym, gdy słońce stoi najwyżej na nieboskłonie szanowna Mellisa dotarła do miejsca docelowego i zaraz po tym nałożono blokadę na port i wstrzymano wszystkie statki przed wpłynięciem i zakazano wypływać w morze. Powodem tego był statek, co to z zachodu przypłynął i trzy dni stał w zacumowany w porcie nim, ktoś się zainteresował, czemu nikt się blisko nie kręci. Po inspekcji widać było ślady szabrowników, którzy nawet z czarnych palców pierścionki zdejmowali. Na statku, co to zowie się Esmeralda same ciała znaleziono i wszystkie czarne. Świadkowie twierdzili, że wpłynął on do portu i ktoś go zacumował, nawet opłaty odpowiednie wniósł i nikt go od tej pory nie widział. Orzeczono, że to straszne czary zabiły załogę i całą winę zrzucono na kapitana, który czarownikiem jest na pewno.
 
 

[Obrazek: a8916031f6ddf891gen.jpg]
Despotat Charizmatikos
Charizmowie zamieszkują półwysep Autla oraz wyspę Korva znajdujące się w centralnej części Imperiusa. Przeważającą część lądu zajmują tereny nizinne porośnięte lasami iglastymi i liściastymi, które zostały częściowo wykarczowane w celu rozwinięcia gospodarki rolnej. Z uwagi na klimat umiarkowany z ciepłymi powiewami z nad oceanu z południa sadzone są tu gaje oliwne, winne pnącza i krzewy morwy. Piękne lasy i równiny zachęcają do myślistwa, a zwierzyny łownej jest tu dostatek.
Lucius Annaeus Seneca z miasta Kasterianos jeden z niższych urzędników odpowiadający za pobieranie dziesięciny na granicy opowiedział, że w dniach poprzedzających narodzenie jego pierworodnego latem roku 1195, przyjechała po głównym szlaku karawana złożona z wozów drewnianych w ilości 25 zgodnie z rejestrem, którego nam przedstawić nie może, gdyż jest to dokument państwowy. Zgodnie z tym dokumentem na 25 wozach przebywało 79 zadeklarowanych Vijarów, którzy wieźli z zachodu różne towary na wymianę i sprzedaż. W wykazie dóbr do oclenia znalazło się 34 worki z ziemniakiem, 51 worków ze zbożem, 102 sztuki glinianych naczyń z napojami alkoholowymi nieznanego pochodzenia (bez pieczęci) oraz 80 sztuk różnych futer i skór. Po pobraniu opłaty w wysokości 14,5 srebrnych monet wpuszczono karawanę.

[Obrazek: alquezar.jpg]
Królestwo Castiglione
Królestwo położone jest nad Morzem Śródziemnym i zajmuje półwysep Tijuana oraz tereny ochraniane górami na północy i zachodzie w centralnej części Imperiusa. Panuje tu klimat śródziemnomorski i idealne warunki do odpoczynku nad pięknym, ciepłym morzem oraz do aktywnego spędzania czasu wśród wiecznie śnieżnych górskich szczytów. Tereny są zróżnicowane i tak: góry obfitują w metale szlachetne oraz żelazo i węgiel, na licznych wyżynach rosną gęste lasy, w których mieszka liczna zwierzyna, a na nizinach uprawia się oliwki, winorośl i owoce cytrusowe.
Tutaj epidemia zawitała pod koniec lata w czasie, gdy znad morza napłynęły nieprzerwane deszcze. Carlos Domingos był cyrulikiem w mieście El paso w prowincji Albenga do końca 1196 roku gdzie zmarł. Zajmował się on chorymi w trakcie epidemii w latach 1195/1196 i sam przebył tę chorobę. Z jego dokładnej pisemnej relacji wynika, iż wielokrotnie był narażony na zarażenie przez kontakty z pacjentami i ich wydzielinami. Pierwszym objawem była potliwość i gorączka, by później przejść w wybroczyny skórne w postaci ciemnych plam, które potrafiły dojrzeć i zamienić się w bąble. Stąd też wzięła się potoczna nazwa tej przypadłości, czyli bąblowica. W końcowej części rękopisu Carlos wskazuje na powrót gorączek i pierwsze omamy słuchowe i wzrokowe, co potwierdza zakończenie pisania i brak dalszych notatek.

[Obrazek: the_witcher_3_wild_hunt_14_pyres_of_novi...hrough.jpg]
Królestwo Braniborii
Znajduje się na zimnych północnych terenach centralnego Imperiusa. Cały teren królestwa porośnięty jest puszczą, podobno, w której żyją mityczne stworzenia. Braniboria bywa nazywana państwem tysiąca jezior, ale nie tylko ilość ich jest duża, ale także wielkość, gdyż znajdują się tu największe i najgłębsze jeziora w całym Imperiusie. Chłopi walczą o każdą morgę ziemi wydzierając go puszczy i przez ostatnie lata sukcesywnie puszcza zmienia się w ziemie uprawne. Z uwagi na to, że tereny Braniborii są nawiedzane przez zimne zimy oraz bardzo ciepłe lata, to stąd pochodzą najlepsze owoce twarde i miękkie.
Mieszko z Kujawi, pan na włościach Gopłowskich, jako jedyny z 14 osobowej rodziny przeżył plagę, która nawiedziła te tereny na jesieni, gdy liście kasztanów się złocą roku pańskiego 1195. W roku tym gryzoniów było nad wyraz wiele zapewne spowodowane to było bardzo dobrym rokiem i urodzajem, przez, który część plonów została na polach, na których żerowały ptaki, dziczyzna i gryzonie. Wszystko zaczęło się od wylegiwania szczurów takich podtrutych na drogi i do domów. Mimo ciągłej pracy i sprzątania trucheł końca widać nie było, a 7 dni ciągiem zbierano i palono zdechłe zwierzaki, a smród był okropny. W niedługim czasie po tym, gdy już większość szczurów spalono, chłopi i mieszczanie z niższych stanów, co się tym fachem trudnili, poczęło chorować i wszyscy w domach zalegli. Niestety dolegliwości nie ominęły też szlachty i tak jak u pana Mieszka z Kujawi zakończyło się to pochowaniem żony i tuzina dzieci.
 

[Obrazek: images-medieval-city.jpg]
Królestwo Djodoarów
Tu mieszkają wybrańcy bogów – tak można zrozumieć podejście do obcych przez Djodoarów. Kraj ten jest niejako na odwrót położony, gdyż na północy przy zimnym morzu znajdują się wysokie klify i góry, które prosto do wody spadają, a czym bardziej na południe tym bardziej płaski teren się rozpoczyna. Na półwyspie otoczonym wielkim jeziorem znajduje się dumna stolica Sefisauthike. Na dalekiej północy znajdują się dwie zimne wyspy, które także należą do królestwa. Zimy są tu długie, wiosny krótkie, ale piękne, lato zawsze gorące i długie, a jesień trwa tylko miesiąc. Lud ten wykorzystuje pracę niewolników w polu, w górnictwie i do służby.
Kjegeno Diakauza z Fraidaufrathike nadzorujący niewolników na posiadłości Państwa Krichbrakt za wielką rzeką opisał swe doświadczenia w liście do swego krewnego. Gdy lato poczęło się kończyć, a dni już krótsze były, niewolnicy na zachodniej plantacji zaczęli wolniej pracować. Dnia następnego po ich zbiczowaniu i dla przykładu jeszcze, co dziesiąty dostał za niewinność, jeden po drugim się kładli i słabli. Dostali wody i do końca dnia mogli odpocząć lenie śmierdzące, ale dnia następnego już mi prawie połowa udawała, że też chora. Ci symulanci dostali po 20 mokrych batów, co uzdrowiło pozostałych na cały następny dzień. Niestety w kolejnych dniach trzeba było zakopać 18 niewolników, a później następnych 40. Straty są duże i ciężko wszystko obrobić, ale pozostali będą musieli wyrobić 200% normy.

[Obrazek: top-10-medieval-castles-of-Scotland.jpg]

Królestwo Còirdìlaes
Ziemie królestwa położone są w północnej części centrum Imperiusa i obejmują północne wysokie fiordy jak i wyżyny na południu. W tym górzystym kraju na najwyższych szczytach cały rok śnieg leży, a w zielonych dolinach południa mrozu można nie uświadczyć. Ludowi tu zamieszkującemu bliżej do dzikich zachodnich krain niż do centrum kontynentu, ale zarazem jest ludem bitnym, dumnym i otwartym na obcokrajowców. Roślinność jest bujna i zróżnicowana piętrowo – od roślinności wysokogórskiej i łąk poprzez lasy świerkowo-jodłowe i zarośla rododendronów, aż do roślinności subtropikalnej w głębi dolin, z występowaniem dużych paproci i zarośli bambusa.
Od ludzi z Dinnet w Crathie, gdzie największe plaga poczyniła szkody, usłyszano, co następuje. W roku 1195 i 1196 miasto Dinnet wyniszczyło morowe powietrze zabierając prawie czwartą część mieszkańców i na dwa lata wstrzymało życie w tym pięknym mieście. Targowiska pozamykane były, ludzie pola nie obrobili, a i nawet bogaci po zamkach siedzieli. Część prostych ludzi z obawy przed rychłą śmiercią biczować się zaczęła i tak biczownikami nazwani chodzili od miasta do miasta. Byli też i tacy, co do boga się zwrócili i żarliwie modlić się poczęli. Plaga nie wybierała i równo jak kosa szła przez bogatych i biednych uśmiercając dziadów i dziatki.


 

[Obrazek: 020218-04-Troy-Trojan-War-Greek-Greece-M...istory.jpg]
Liga z Elis i Księstwo Andern
Jest to państwo położone na wyspach i u wybrzeży morza na nizinach w centralnej części Imperiusa. Klimat panuje tam ciepły i wilgotny powodując, że przez cały rok zbierane są tam plony z upraw warzywnych. Z uwagi na dobre warunki sadzone są tu kilkuset letnie gaje oliwne, sady pomarańczowe i mandarynkowe oraz różnorodne warzywa, takie jak pomidory, których w żadnym innym rejonie nie uświadczysz.
Nasi przedstawiciele dłużej tu zabawili/przytyli i zebrali sporo ciekawych informacji, choć pamięć po poległych wciąż jest żywa. Nadal widać opuszczone domostwa oraz ślady wielkich palenisk, w których pozbywano się ciał zmarłych. Ciekawostką jest fakt, że na wyspy epidemia nie dotarła, zapewne z powodu mocnych wiatrów dących z zachodu i szybkiej blokady portów. Spotkaliśmy się z kilkoma pochorowańcami, co to odratowali się cudownie po pladze. Powiedzieli oni, że najpierw gorączki dostali, a później duszności strasznych i oddychać nie mogli. Jednemu z nich znachor uratował życie odcinając mu 7 palcy u rąk i wszystkie u nóg oraz nos. Na rany nałożył ziół tajemnych i modlitwy odmawiał do Najwyższego. Drugi jest miłośnikiem napojów wysokoprocentowych, którymi się leczył przez cały okres choroby. Po wywiadach nie znaleziono wspólnych cech, które by nam pomogły w sporządzeniu antidotum.

[Obrazek: 2084532-bigthumbnail.jpg]
Korona Królestwa Elyrii
Znajduje się we wschodnio-centralnej części Imperiusa na półwyspie Elyria otoczonym morzami Nowego Początku i morzem Bremne. Nie ma chyba osoby, która by nie słyszała o złotych piaskach Elyrii? Wszystkie bajki są prawdziwe, otóż przez całe państwo przy wybrzeżu ciągnie się plaża o cudownym, drobnym, złotym lub srebrnym piasku. Same plaże są tak szerokie, że po odpływie sięgają horyzontu, ale przypływ jest gwałtowny i bywa niebezpieczny dla poławiaczy muszel i pereł lub gapowiczów. Piękne plaże i mnogość fauny morskiej to nie wszystko, gdyż niezwykle ciepły klimat pozwala tu na uprawę egzotycznych owoców takich jak kokosy i daktyle. W głębi lądu znajdują się mokre gęste lasy przechodzące w dżunglę i bagna.
Na całe szczęście dla Elyrijczyków plaga prawie ominęła cały kraj, gdyż jedynie kilkuset ludzi zachorowało i to tylko na północy w Badb Catha. Byli to kupcy oraz ich rodziny. Z uzyskanych informacji wynika, iż byli oni na zachodzie i stamtąd mogli przywlec tę chorobę. Inni za to twierdzą jakoby na tamtych spadła kara boska za kontakty z innowiercami, jakich mieli się dopuścić podczas podróży. Ciała zakopano i nie zezwolono nam na ich odkopanie i obejrzenie w celach naukowych.

[Obrazek: the_witcher_3_blood_and_wine_endgins_how...e_best.jpg]
Księstwo Annarietta
Ziemie księstwa znajdują się w centralnej części kontynentu w dolinie pomiędzy trzema największymi masywami górskimi Imperiusa. Jest to kraina uważana przez wszystkich za bajkową, wiecznie rozbawioną, której nikt nie bierze na poważnie. Słynie z produkcji najlepszych i najdroższych win eksportowanych do wszystkich krajów. Winnice są umiejscowione na zboczach górskich i dzięki glebie wulkanicznej oraz specyficznemu mikroklimatowi osiągają one duże zbiory o niezwykłej jakości. W dolinach rosną całe hektary ziół i lawendy, które są wykorzystywane przez miejscową ludność praktycznie do wszystkiego od przyprawiania potraw do ozdób i ziołolecznictwa.
Annarietta przeżyła krótką epidemię trwającą raptem 3 pierwsze miesiące 1197 roku. Zgodnie z dokumentami spisowymi zginął wtedy, co 9 mieszkaniec księstwa powodując zastój w pracach i paraliż całego państwa trwający nieprzerwanie do końca 1198 roku, kiedy to z powrotem zaczęto eksportować wina. Z dokumentacji wynika, iż wiosna 1197 roku, podczas której nastąpiły zachorowania była bardzo mokra i ciepła, przez co mogło to wpłynąć na rozwój zgniłego powietrza, które jak wiemy roznosi choroby. Tak krótki czas trwania epidemii zgodnie z przyjętym przez tutejszych astrologów rozumowaniem, wynikał z zaleceń władcy Hareoona I, który nakazał wszystkim obywatelom kąpać się w rzekach i strumieniach, wieszać lawendę w obejściach oraz wypić całe zapasy wina, co po piwniczkach pochowane były.

[Obrazek: 2673f389ee41d760b63ccf12c1ab0db4.jpg]
ÆIR DINN

Wszelkie kroniki opisują bardzo dokładnie to położone nad morzem północnym na wschodzie Imperiusa państwo, jako bardzo zróżnicowane i pod względem geografii jak i klimatu. Pewna ludowa legenda mówi o tym, że tereny zajmowane przez Aeirdińczyków to śpiąca Pani Natury, która pewnego dnia się przebudzi i zadecyduje czy dobrze się nią opiekowali czy nie. Dlatego też pewnie gdzieś zawsze z tyłu głowy mieszkańcy mają, żeby dobrze uprawiać i nie niszczyć ukochanej dla nich ziemi. Kształt państwa na mapie niektórym prostym ludziom przypomina też inne rzeczy, których tu powtórzyć nie możemy, ale odbiega on znacząco od pięknej Pani Natury. Ach ci zawistni ludzie nawet piękne legendy potrafią zbrukać.
Nad niewielkim jeziorem blisko jeziora Loc Luinn leży mała osada typowo nastawiona na rybołówstwo, która jest świadkiem horroru, jaki się tu rozegrał na przełomie 1196 i 1197 roku. Nikt z okolicznej ludności nie chce o tym rozmawiać, ale mimo wszystko kilka informacji udało nam się uzyskać. Otóż wiadomo, że pod koniec 1196 przez wioskę przejeżdżała karawana wozów Vijarów, którzy to zatrzymali się tu najprawdopodobniej z powodu uszkodzonej osi wozu. Liczba mieszkańców tej osady wynosiła około 100 osób plus „chwilowo” zatrzymani tu Vijarowie w liczbie około 50. Wiadomo, że po kilku dniach ludzie w osadzie poczęli źle się czuć i na zdrowie uskarżać. Z uwagi na informacje o pladze na zachodzie, lokalne władze zakazały opuszczania tej osady oraz nie wpuszczała tam nikogo, aż do końca 1198 roku. Dodatkowo spalono wszystkie łodzie, tak by jeziorem nie uciekano. Ułatwione zadanie to było, gdyż osada znajdowała się na niewielkim wcięciu ziemi w jezioro przez co można było tam wjechać tylko przez niewielki pas ziemi, chroniony w dzień i w nocy przez strażników z poleceniem strzelania by zabić, każdego uciekającego. Do tej pory miejsce to uznawane jest za przeklęte i nikt tu nie wchodzi, ale nam udało się tu spędzić kilka dni na badaniach. Z uwagi na stan zwłok nie było łatwo dociec powodu zgonów, ale dziwnym wydaje się fakt, że łodzi żadnych nie było w takiej osadzie, a w domach puste worki i żadnego śladu resztek jedzenia.

[Obrazek: Phoenix-Photo-by-Edwin-Leung-740x492.jpg]
Cesarstwo Tenku

Położone na najdalszych i największych wschodnich wyspach Imperiusa cesarstwo słynie z egzotyki zachowań oraz niezwykłego oddania Cesarzowi. Z uwagi na ciepły nadmorski klimat na większości pól uprawnych znajduje się ryż, który jest głównym składnikiem diety. Z ryżu produkowana jest woda ryżowa sake, która czasem porównywana bywa do mocnych, zachodnich trunków. W nadrzecznych miejscowościach najwięcej rośnie trzciny cukrowej, która służy do wyrobu słodkiego cukru. W górzystych rejonach rosną krzewy herbaciane, z których pozyskuje się liście, a z nich wytwarzany jest aromatyczny napar. Rejony nadmorskie słyną z polowań na gigantyczne ryby zwane wielorybami. Na te bestie wielkości kilkudziesięciu największych statków poluje cała flotylla, która używa do tego harpunów.
Trudny dostęp do wysp oraz części lądowej Cesarstwa spowodował ograniczone rozprzestrzenianie plagi tylko w prowincji Minamoto. Miasto Mura zostało zdziesiątkowane przez ducha o tysiącach obliczach, czyli zapewne czarną plagę. W celu wytępienia i powstrzymania dalszego rozwoju choroby, w całym mieście zabito inwentarz zwierzęcy oraz wytępiono gryzonie i ptaki. Dodatkowo, stworzono dzielnicę Leprozorium, w której znajdowali się tylko chorzy. W taki sposób oddzielano ich od zdrowego społeczeństwa, co przyniosło wymierne korzyści w postaci zakończenia pojawiania się nowych zachorowań. Leprozorium do tej pory jest zamkniętą dzielnicą, która raz w roku jest podpalana. Gdy nie zostanie nic do podpalenia, ochotnicy mają zmyć ją morską wodą i zasypać solą.



[Obrazek: ancient-city-in-samut-prakan-1024.jpg]
Republika Simandru
Otoczona przez wrogie mu cesarstwa republika zajmuje cały półwysep oraz część wysp, które kiedyś należały do Tenku. Gorący klimat oraz powszechne dżungle utrudniają życie, ale dzielni Simandrczycy walczą i z jednym i z drugim. Po pierwsze wszelkie miasta i osady znajdują się nad wodą, a po drugie karczują oni dżunglę na południu szybciej niż ona odrasta. Dlatego też posiadają oni duże plantacje kawy, herbaty oraz batatów, ryżu i sady mandarynkowe.
W północnej części republiki leży miasto Hot Pants, które jest położone w górskim rejonie nad jeziorem. Znane jest z gorących źródeł, które potrafią wystrzeliwać na wysokość koron drzew. Tradycyjnie w tychże źródłach wszyscy mieszkańcy piorą swoje ubrania oraz sami się kąpią codziennie! Jest to o tyle dziwne, że naukowcy są zgodni, że częste mycie skraca życia, a mycie się raz w miesiącu wystarcza i jest dobre dla naszego ducha. Hot Pants jest to jedyne miasto w okolicy, które nie zostało dotknięte przez choroby w 1197 roku. W całej republice w tym czasie szalała zaraza, a tam jak gdyby nigdy nic życie toczyło się normalnie. Z wywiadów z oficjelami miasta wynika, że nie robili oni nic ponadto, iż modlili się częściej i unikali kontaktu z obcymi. Niewiadomym jest, czemu miasto pozostało nienaruszone, mówi się, że to cud jest.
[Obrazek: 6783965_orig.jpg]
Cesarstwo Ta’in

Cesarstwo Ta’in nie zezwoliło na pracę naukową na swoich terenach i zażądało meldunku w porcie, a później długiego oczekiwania na pozwolenie wejścia na tereny nas interesujące. Na nasze szczęście wysłaliśmy z ludów sąsiednich, w których panują inne zasady, poselstwa w naszym imieniu z przetłumaczonym tekstem prośby. Ponieważ większość z nich nie wróciła lub została wyrzucona, a czasem i niewpuszczona, to nie mamy pełne oglądu na sprawy tam zaszłe. Samo cesarstwo jest krajem wielkim i zajmuje sam północny wschód Imperiusa, a przynajmniej jego kontynentalną część. Z uwagi na ciepły klimat z mokrymi i długimi zimami najczęściej uprawia się tu drzewa owocowe takie jak wiśnie i czereśnie. Na cieplejszym południu można spotkać plantacje ryżu i maku. Z tego ostatniego wytwarza się smaczne i bardzo przyjemne mleczko, które używane jest w medycynie do leczenia wszelkiego rodzaju schorzeń.
 Ze strzępów informacji, które w plotkach i od handlarzy można było uzyskać wynika, że mniej więcej na początku roku 1196 na ziemiach Ta’inów pojawił się duch o tysiącu obliczach, który miał zabierać dusze niegodnym i umęczać ich ciała. Możliwym jest, iż była to ta sama plaga, lecz nadal oczekujemy na dalsze informacje.


[Obrazek: 99d90f9f7add57e6cbb8f83e682dd80d.jpg]
Tlahtoloyan Xotlatlahqui

Jest to jedno z najbardziej egzotycznych państw w całym Imperiusie. Znajduje się ono pośród najdzikszych i najgęstszych dżungli kontynentu. Wejście na tereny zajmowane przez ten lud grozi śmiercią i to nie tylko z ręki nie ufnych rządzących tym krajem kobiet, ale przede wszystkim z powodu gorąca, wilgoci i jadowitych węży. Podobno wielu podróżników, którzy przeżyli te wszystkie zagrożenia zmarło z powodu braku wody i jedzenia. Dziwny to kraj i nikt z nas tam nogi nie postawił z obawy przed stratą życia, ale w niedalekiej przyszłości planujemy wielką wyprawę w celu udowodnienia niedowiarkom, że złote miasto istnieje i jest schowane w dżungli.



 [Obrazek: d5fa8oz-fbfaffc9-b69d-41ce-bdd4-9e6cb78bbff1.jpg]

Basilea Ton Aeoton

Basileopolis stolica tego wyspiarskiego państwa jest klejnotem w koronie i największym miastem całego Imperiusa. Wyspy są gęsto zaludnione i z tego powodu brakuje tu miejsca i żyznej gleby do uprawy roli. Dlatego też mieszkańcy trudnią się głównie rybołówstwem, górnictwem, handlem oraz są rzemieślnikami. Na wyspach mimo wszystko uprawia się trochę owoców oraz hoduje kozy i owce, z których mleka wyrabiane są znane wszystkim sery.
Na szczęście dla Basileopolis epidemia ominęła ją i jedynie na kilku wyspach odnotowano przypadki zawleczenia czarnej plagi. Mimo uniknięcia start w ludności z powodu choroby, to te lata były najgorsze w całym stuleciu z powodu zakazu handlu obowiązującego w większości krain. Także niewielu żeglarzy było chętnych ryzykować życiem dla pieniędzy. Wszystko się zmieniło, gdy nadszedł głód na wyspy, a szczególnie do stolicy, która była uzależniona od importu żywności z kontynentu. Gdy głód zajrzał w oczy mieszkańcom, to zwiększyła się liczba statków widmo, które wbrew oficjalnym zakazom, a z przyzwoleniem Basileosa, kupowały bardzo drogą żywność i przywoziły na wyspy. Odbywało się to w sposób niezwykły, gdyż po powrocie żaden ze statków nie mógł zacumować póki nie przeprowadzono jego kontroli oraz nie odczekał 4 dni w porcie by go ponownie skontrolować. Zdarzało się, że chorych wyrzucano za burtę, ale ponowna inspekcja wykazywała braki w załodze i nakazywała zawrócenie. Podobno zdarza się, że niektóre z tych statków do tej pory pływają.



[Obrazek: Gipsy-Wagon-and-Tent-c-1962.jpg]
Wszystkiem nie doszlim do porozumienia czymże jest to Czarne plugastwo, ale z nas większość umyśliła na podstawie zebranych wywiadów i dowodów, że jest to choroba z morowego powietrza wynikła i zaczynek swój ma u Vijarów, co to ją hodowali i przynieśli z dzikich ostępów północnych. Zwiastować to paskudne zdarzenie miała astronomiczna koniunkcja Marsa, Saturna i Księżyca, która to spowodowała wystąpienie tej plagi.
Niektórzy z nas jednak inną teorię mają i z szacunku dla nich oto ona: Czarne plugastwo to choroba, co to niewidoczna jest i rozsiewa się przez dotyk i powietrze. Vijarowie zapewne przenieśli ją z dalekich ostępów północnych na futrach i skórach być może z padłej zwierzyny. Na tych futrach mogły być wrednotki, co to krew spijają ze zwierzyny i z ludzi, które złą krew spiły z jakiegoś zwierza i zaraziły nią innych. Te szczury, co to ze statków wyszły i masowo powyzdychały to mogły tę chorobę roznosić pomiędzy swoim rodzajem jak i na ludzi. Gdy Vijarowie jeździli po krajach północnych i zachodnich roznosząc chorobę sami jak i poprzez pluskwy i skóry, to w tym samym czasie szczury, w tym te przenoszone na statkach, po całym Imperiusie się rozpierzchły.

[Obrazek: 60429N_BlackDeath.jpg?itok=qE0nwzx2]
Zgodnie z badaniami pierwsze objawy mogą się pojawić już po dniu i wśród nich najczęściej pojawiała się wysoka gorączka, poty, dreszcze, bóle głowy i wielkie osłabienie.
W dniach następnych pojawiają się najpierw boleści szyi, czarnienie końcówek palców nóg, rąk i nosa, a pod koniec gnicie zaczernionych miejsc i trupi zapach.
Okłady z ziół, nacieranie olejkami i przetaczanie koziej krwi nie pomagały. Wierzący podobno wydobrzeli i na złych bogów winę zrzucili. 
[Obrazek: maxresdefault.jpg]

[Obrazek: gNxktkpTURBXy84NTFkZDRjMjc5Y2FiNTE1ZjdlN...MFzQMUzQG8]
Ostatniego dnia roku 1199 w nocy na niebie od strony północnej astronomowie zobaczyli wielką kometę, która się o naszą ziemię prawie otarła i wielki warkocz ognisty za sobą niosła. Wszyscy są zgodni, że oznaczało to, iż plaga, która tyle narodów prześladowała przez ostatnie lata, się zakończyła i nastał nowy porządek. Przed nami otwiera się nowy rozdział historii Imperiusa, ponownie odżyją dwory, sale balowe się wypełnią, rozpoczną się intrygi, wojska wyruszą ze swych koszar, matki ostatni raz pożegnają swoich synów i statki handlowe ponownie rozwiną swoje żagle i zawitają do egzotycznych portów.


Wiadomości w tym wątku
Wydarzenia - przez Emyrh - 12-Jan-2019, 04:15 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 18-Jan-2019, 09:10 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 21-Jan-2019, 11:02 AM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 30-Jan-2019, 10:23 AM
RE: Wydarzenia - przez Emyrh - 31-Jan-2019, 02:21 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 03-Feb-2019, 03:10 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 09-Feb-2019, 11:15 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 12-Feb-2019, 12:25 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 12-Feb-2019, 01:04 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 12-Feb-2019, 04:59 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 12-Feb-2019, 10:03 PM
RE: Wydarzenia - przez Emyrh - 14-Feb-2019, 01:19 AM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 14-Feb-2019, 12:14 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 15-Feb-2019, 09:10 AM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 15-Feb-2019, 10:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 17-Feb-2019, 12:50 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 18-Feb-2019, 03:34 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 18-Feb-2019, 10:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 23-Feb-2019, 06:39 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 25-Feb-2019, 09:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 26-Feb-2019, 04:36 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 27-Feb-2019, 04:28 PM
RE: Wydarzenia - przez Ellahar - 08-Mar-2019, 09:28 AM
RE: Wydarzenia - przez Ellahar - 16-Mar-2019, 05:37 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości