Wydarzenia
#4
Imperium Tarcvinium
1203 rok


[Obrazek: T1oOPUu.jpg]

Czasy Imperium Tarcvinium to dla większości mieszkańców Imperiusa pieśń przeszłości, świat zmienił się nie do poznania i dla wielu jest to już dawno zamknięta księga historii. Czas jednak jak gdyby zatrzymał się w stolicy byłego Imperium. W ruinach niegdyś wielkiego i pięknego miasta wciąż obraduje senat, który od setek lat nie zauważa, że państwo jest na skraju upadku, a poszczególne frakcje nie potrafią wznieść się ponad partykularne interesy by ocalić swoją ojczyznę. Pomimo tego, że państwo skurczyło się do maleńkich rozmiarów wieczne miasto wciąż śpiewa pieśń o potędze: uparcie wydawane są prawa handlowe dotyczące Wysp Pretarskich, czy pouczenia dla legata Jantaru. Nie inaczej ma się sprawa z Elis i Andern w oczach senatu tarcvinijskiego. Choć w praktyce Liga pozostaje poza jakimkolwiek wpływem dawnego Imperium, to jego wychudły i marny cień wciąż uważa się za zwierzchnika tych ziem uznając je za przejściowo zbuntowane prowincje.
Takie podejście nie jest zdrowe dla dyplomacji i dobrosąsiedzkich relacji, przypomina trochę otwartą beczkę prochu i czekać tylko, aż padnie na nią iskra.
Dziś, jutro? Za miesiąc, rok, dekadę lub wiek?
Historia jest cierpliwa.

Pakt handlowy aecko-tarcvinijski zawarty w roku 1202, nie był obwarowany mnogością punktów i przepisów. Sygnatariusze obiecywali sobie wolny handel, zmniejszenie ceł na swoje towary, oraz prawo wzajemnego osiedlania się kupców w nowoutworzonych dzielnicach kupieckich. Pakt ten zawarty na lat dziesięć nie wybijał się szczególnie z mnogości umów podobnych, przez wiele krajów podpisywanych i ciężko było dopatrzeć się w tym czegokolwiek, co w kogoś godzić by mogło. I sama w sobie uroczysta umowa handlowa rzeczywiście nikogo specjalnie by nie obeszła, prócz kupców zacierających ręce, aby prawa te na brzęczącą monetę przekuwać. Diabeł jednak w szczegółach tkwi, a tu tym drobnym szczegółem okazały się zwykłe plotki.

Oto wśród niższych urzędników Wiecznego Miasta pogłoski krążyć zaczęły, jakoby traktat handlowy przykryciem miał być dla rozmów pomiędzy Praesartem, a Basileą w sprawie sojuszu przeciw Elis. Propozycje te wyjść miały od Basileusa liczącego podobno na gładką zgodę względem propozycji, w ujęciu stosunku Imperium do Ligi. Ale któż przejmowałby się plotkami, których przecież jak świat długi i szeroki taka mnogość, że głowa od nich rozboleć potrafi. Ludzie dopowiadali, dopowiadają i dopowiadali będą sobie trzy różne teorie spiskowe do najbardziej nawet niewinnych i naturalnych zdarzeń i działań.
Tym bardziej zadziwiła reakcja senatu, w który jakoby rzucono gniazdem os. Na obradach gdy ktoś półgębkiem rzucił coś o krążących plotkach, taki tumult się rozpoczął, że wnet zaczął przypominać gotujący się garniec wody.
Konserwatywni optymaci celujący w odbudowę Imperium z niezadowoleniem obwiniali Praesarta o zły krok odmowy sojuszu przeciw Elis, któren mógł doprowadzić do przywrócenia nań władzy Tarcvinium, z kolei stronnictwo religijne tę decyzję pochwalało, ale z przekąsem, bo nie w smak były im jakiekolwiek układy z Aetami, choćby i tylko handlowe. Reakcja senatu tak żywa wskazywała, że plotka plotką, ale coś na rzeczy być w tej kwestii musiało, bo może i na ulicy nie brak nieprzychylnych opinii o obradujących bez celu zmurszałych staruchach odzianych w prześcieradła, ale przecież nikt tym zawodowym politykom zmysłu i poinformowania godnego odmówić nie może.

Praesart nie zamierzał biernie przyglądać się rozwojowi wydarzeń w akompaniamencie kłótni stronnictw i wszczął śledztwo, którego wyniki rzecz jasne zostały utajnione. Jedynym co oficjalnie z niego wynikło to wymiecenie kilku urzędników z otoczenia władcy, który po tym nabrał wody w usta. Niektórzy senatorzy w niezwykle wymownym geście opuścili obrady i z miasta wyjechali, a pozostali choć na to wszystko patrzyli nieufnie i dalecy byli od uznania, że sprawa rozwiązaną została, przycichli nieco, może poza paroma najbardziej zacietrzewionymi, piejącymi o ciągłe podniesienie sprawy i ustanawianie mających zbadać ją komisji.
Mimo wszystko zdawało się, że Praesart ugasił pożar i problemy się skończyły.

Och jakże było to naiwne...

Pewnego ranka kilka tygodni później, Wieczne Miasto eksplodowało krzykiem i tumultem. Oto podburzony plebs z religijną pieśnią na ustach wbiegł do ustanowionej i wzniesionej ledwie tydzień wcześniej faktorii handlowej Aetów tworząc tam istny pogrom. Większość aeckich kupców została bestialsko wyrżnięta, główny budynek, zabudowania mieszkalne i magazyny zostały kompletnie zniszczone po uprzednim zrabowaniu do cna wszelkiego dobra, które udało się unieść. Zaciekłość tym bardziej była widoczna, że napastnicy nie użyli ognia aby spalić faktorię, bo jak to z ogniem bywa w obrębie miasta zbyt jest on nieobliczalny. W pocie czoła młotami i toporami na drwa rozbito każdy budynek nie szczędząc trudu i potu. Na koniec, sprofanowano i zniszczono wszelkie religijne symbole zerwane z okrwawionych strzępów ciał, mieniących się jeszcze o świcie szczęśliwymi aeckimi kupcami. Wtedy to właśnie w tłuszczę wbiła się straż przysłana przez Praesarta, który wysłał ja gdy tylko dowiedział się o pogromie i desperacko starał się ocalić co tylko się da z aeckiej faktorii. Brutalnie spacyfikowany tłum odstąpił, a straże znalazły w piwnicach domostw kilku żywych i przerażonych do cna handlarzy, ale przy skali mordu i zniszczeń ciężko było uznać to za sukces.

To co się stało wzburzyło wszystkie senackie stronnictwa. Lojaliści stanęli przed problemem pogwałcenia traktatu handlowego z Basileą, a Optymaci nie mniej obawiali się reakcji na to Basileosa, bojąc się utraty możliwości ewentualnego sojuszu przeciw Elis. Adroniści teoretycznie najbardziej mogliby przyklasnąć temu co się stało, ale religijne stronnictwo zszokowała nieco skala i forma wystąpienia przeciw innowierców. Bo pogan nawracać należy, a jak się nie da to i wyrżnąć miło, ale taka jatka w Wiecznym Mieście wielu z nich nie do końca w głowach się mieściła, może poza częścią najortodoksyjniejszych senatorów.
Oczy wszystkich stronnictw skierowały się na karczmę "Pod Kopniętym Żurawiem", gdzie zamieszkiwała delegacja ZakonuMmieczy i jak wszyscy zgadywali - powód porannych wydarzeń.

Alsen de Vergara przybył do Wiecznego Miasta co prawda w roli jedynie duchownego reprezentanta Zakonu, ale jego płomienne kazania, często skierowane do prostego ludu stały się jak świat długi i szeroki w pewien sposób legendarne. Od kilku dni przemawiał do pospólstwa na forum tarcvinium, ale do wystąpień przeciw Aetom nie namawiał.
Przynajmniej wprost...
Fanatyk mocno i dosadnie przypominał kim są poganie, jak są mili Adro, oraz że adronizm to religia miecza. Tylko tyle i aż tyle.

Gdybyż jednak wydarzenia z tego feralnego poranka zamknęły się tylko na rzezi Aetów...
Otóż nie. Zdecydowana reakcja i pacyfikacja tłumu w obronie kilku cudem ocalałych kupców spotkała się z niezadowoleniem najbiedniejszej części plebsu, który jak to najbiedniejszy plebs, niezadowolony jest zawsze, a jeno stopień jego niezadowolenia się zmienia zależnie od sytuacji. Powszechne stały się protesty przeciw polityce Praesarta i częściowo senatu, a w odpowiedzi Praesart coraz częściej decydował się te tumulty krwawo pacyfikować. Wieczne Miasto zaczęło wrzeć i tylko czekać było aż wybuchnie niczym wulkan. Sytuację uspokoili nieco sami senatorzy we właściwy sobie sposób kunktatorstwa i obracania się jak chorągiewka na wietrze. Widząc zrywy plebsu, część senatorów zgodnie stworzyło czwartą frakcję: kommunatów, opowiadając się za najbiedniejszymi i kreując się na dbających o nich reprezentantów. Ulica wiedziała swoje na temat "prześcieradlanych staruchów", ale pomimo to ruch ten uspokoił nieco miasto i przynajmniej w części ten spór plebsu (a więc Kommunatów) z Praesartem (i jego Lojalistami) przeniósł się do senatu, a tam w awanturę ochoczo włączyli się Optymaci i Adroniści.
Aktualnie forma "debaty publicznej" czy to na poziomie bruku, czy marmurowych posadzek jest tak zagorzała, że ciężko uznać czy niebezpieczniejszym dla zdrowia miejscem jest tarcvinijska ulica, czy gmach senatu.

Myliłby się ten, kto patrząc na to wzrusza ramionami wskazując, że to wewnętrzny problem cesarstwa. Z pozoru może i owszem. W praktyce jednak to co dzieje się w Wiecznym Mieście oznacza kres izolacyjnej polityki Imperium. Wraz z krwią Aetów zaczęła spływać ona do rynsztoka historii. Imperium musi postawić się na geopolitycznej szachownicy, a wbrew temu co mówi mapa Imperiusa, nie jest to bynajmniej pionek.

[indent]- Na jaw wychodzi plotka o propozycji Basilei o sojuszu przeciwko Elis.
- Podburzony plebs dokonuje rzezi w Aeckiej faktorii mordując większość znajdujących się tam kupców.
- W senacie wrze, animozje pomiędzy stronnictwami narastają.
- Powstaje nowe stronnictw (Kommunałów), głos plebsu coraz mocniej słyszalny w Imperium.
- Koniec izolacyjnej polityki Imperium.[/indent]


Wiadomości w tym wątku
Wydarzenia - przez Emyrh - 12-Jan-2019, 04:15 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 18-Jan-2019, 09:10 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 21-Jan-2019, 11:02 AM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 30-Jan-2019, 10:23 AM
RE: Wydarzenia - przez Emyrh - 31-Jan-2019, 02:21 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 03-Feb-2019, 03:10 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 09-Feb-2019, 11:15 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 12-Feb-2019, 12:25 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 12-Feb-2019, 01:04 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 12-Feb-2019, 04:59 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 12-Feb-2019, 10:03 PM
RE: Wydarzenia - przez Emyrh - 14-Feb-2019, 01:19 AM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 14-Feb-2019, 12:14 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 15-Feb-2019, 09:10 AM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 15-Feb-2019, 10:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 17-Feb-2019, 12:50 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 18-Feb-2019, 03:34 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 18-Feb-2019, 10:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 23-Feb-2019, 06:39 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 25-Feb-2019, 09:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 26-Feb-2019, 04:36 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 27-Feb-2019, 04:28 PM
RE: Wydarzenia - przez Ellahar - 08-Mar-2019, 09:28 AM
RE: Wydarzenia - przez Ellahar - 16-Mar-2019, 05:37 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości