Jantar
1204
![[Obrazek: 2000?cb=20160606101552]](https://vignette.wikia.nocookie.net/gameofthrones/images/d/d2/Riverrun.WALLS.png/revision/latest/scale-to-width-down/2000?cb=20160606101552)
1204
![[Obrazek: 2000?cb=20160606101552]](https://vignette.wikia.nocookie.net/gameofthrones/images/d/d2/Riverrun.WALLS.png/revision/latest/scale-to-width-down/2000?cb=20160606101552)
Od początku wojny w Jantarze oczywistym było, że sytuacja wojsk Radosta jest zła - Braniborczycy mieli miażdżącą przewagę i mimo pewnych sukcesów w walkach na pograniczu, Piącha zmuszony był wycofać się do swojej stolicy, gdzie pozostało mu czekać cudu - albo interwencji Zakonu, który zawsze postrzegał Jantar jako swoją strefę wpływów. Ku sromocie księcia okazało się jednak, że wielki mistrz zawarł układ z królem Wacławem, dzieląc Jantar między obie zainteresowane strony. Gdy na horyzoncie ujrzano chorągwie zakonne, w pierwszej chwili Radost ucieszył się - jednak już kilka godzin później, gdy zakonnicy zaczęli rozbijać obóz wokół miasta, jasnym stało się, że sytuacja ze złej stała się tragiczną - sprzymierzeni przewyższali liczebnością wojska Radosta trzykrotnie. Sam Jantar też nie był zbyt dobrym miejscem do obrony - miasto nie należało do największych, a zgromadzonych w nim zapasów było zbyt mało aby przetrwać dłuższe oblężenie. Nie minęło wiele czasu, aż w spichrzach pozostały tylko pustki - odpowiadające mniej więcej temu ile autorytetu pozostało samozwańczemu księciu.
Zgromadzeni w mieście wojacy zaczęli coraz głośniej szemrać przeciw swemu wodzowi. Otwarcie mówiono, że należy się poddać i liczyć na zmiłowanie zdobywców - zawsze to większa szansa niż czekać na śmierć z głodu, albo na moment gdy księciu Przemysłowi znudzi się siedzenie pod murami i nakaże szturm. Miasto wrzało - a do eksplozji doprowadziła decyzja o kolejnym zmniejszeniu racji. Gdy stojący w kolejce do spichlerzy wojacy dowiedzieli się o obcięciu już i tak nędznych porcji o połowę, bez większego zastanowienia rzucili się na strażników i po krótkiej walce posiekali ich na kawałki. Zamieszki szybko eskalowały do rewolty, gdy poszczególni dowódcy wojsk Radosta gromadzili wiernych sobie żołnierzy i prowadzili ich przeciw lojalistom Piąchy. Okazało się jednak, że ci drudzy są w mniejszości i buntownicy szybko przejęli kontrolę nad kluczowymi punktami Jantaru - w tym nad bramą miejską. Pospieszenie wywieszono nad nią białą flagę i szeroko otwarto wrota, posyłając parlamentariuszy do oblegających, aby ogłosić kapitulację miasta. Sprzymierzeni szybko wkroczyli do Jantaru, sprawnie tłumiąc resztki niezbyt intensywnego oporu. Tak oto w swoistej ironii losu, tak samo jak się zaczęła, kończy się się władza Radosta - podczas buntu.
Sam Piącha okazał się jednak nie być jednak nie w ciemię bity i najwyraźniej wiedział dobrze co się święci. Gdy przyszło do liczenia zmarłych, ani on ani jego najwierniejszych kompanów nie było pośród ofiar walk w Jantarze - nie było ich również pośród jeńców, a szybkie przeszukanie miasta również nie pozwoliło na odnalezienie Radosta - który najwyraźniej korzystając z zamieszania umknąć w siną dal. Pozostają jednak ważniejsze sprawy niż zbieg - a jest tym podział księstwa. Zgodnie z wcześniejszą umową, wschodnią część Jantaru zajęła Braniboria, a wschodnią Zakon - pozostaje jednak pytanie czy usatysfakcjonuje to strony... I co dalej z księstwem? W Braniborii przebywa Bolemir - pretendent do tronu księstwa, uznany za prawowitego władcę przez króla Wacława. Jeżeli ów dotrzyma swej umowy (a w gruncie rzeczy Bolemir nie jest już mu do niczego potrzebny), to książę z pewnością będzie chciał odzyskać resztę ojcowizny... W Zakonie cały czas przebywa z kolei potomek poprzedniego księcia - Sambor, którego roszczenia mógłby podnieść Wielki Mistrz, aby zyskać pretekst do odebrania reszty Jantaru Braniborii. Jak długo w takiej sytuacji zdoła przetrwać pokój?
- Bunt wśród ludzi Radosta doprowadza kapitulacji Ostoi
- "Piącha" umyka z miasta
- Niepewna sytuacja pomiędzy Braniborią i Zakonem
