Świat
1205
![[Obrazek: 80422caccd184c6bade2bca0417f1896.jpg?b=t]](https://i.pinimg.com/564x/80/42/2c/80422caccd184c6bade2bca0417f1896.jpg?b=t)
1205
![[Obrazek: 80422caccd184c6bade2bca0417f1896.jpg?b=t]](https://i.pinimg.com/564x/80/42/2c/80422caccd184c6bade2bca0417f1896.jpg?b=t)
Szlakami Imperiusa wędrują złoto i towary, niczym krew w żyłach - i jak krwi, państwa potrzebują handlu aby móc prosperować i kwitnąć - a władcy zysk z ceł i podatków, aby realizować swe zachcianki i móc toczyć jakże kosztowne wojny. W przeciągu ostatnich lat seria wydarzeń na geopolitycznej szachownicy zaczęła naruszać dotychczasowy układ szlaków i trendów w handlu na Imperiusie.
Od czasu złożenia hołdu przez Vela Lukę, sytuacja w regionie Morza Wewnętrznego może być określona jako pogrążona w stagnacji. Tamtejsze rynki z racji geograficznego odseparowania nigdy nie stanowiły atrakcyjnego kierunku handlowego, jednak wielu kupców najwyraźniej zaniepokojonych agresywnymi działaniami Varangów dziala o wiele ostrożniej - a widmo wojny w Ussurze, która zapewne zaangażuje zarówno Lukę, Grategon jak i Varangów wyraźnie nie sprzyja interesom - działania wojenne mogą doprowadzić do poważnego regresu.
Na zachodzie rzec by można bez zmian. Większość władców w regionie pozostawała raczej bierna w sprawach handlu, a widmo wojny w Ussurze sprawia, że kupcy z niepokojem spoglądają na sytuację na zachodnich ziemiach, obawiając się chaosu który będzie niewątpliwie towarzyszył takiemu konfliktowi. Właśnie zakończona wojna z kultem Seta nie sprzyjała wybieraniu się na okoliczne szlaki (choć sam Kult nie był z pewnością zachętą do podróżowania przez tamte ziemie i być może jego likwidacja pomoże w stabilizacji sytuacji), jednak wojna w Ususrze o o wiele większej potencjalnej skali może być zdecydowanie większym problemem. Królestwo Castiglione podjęło próby zdobycia większego udziały w handlu regionu poprzez Kompanię Złotego Szlaku, jednak spory w które wdało się z wieloma partnerami handlowymi uczyniły wysiłki króla Castiglione w znacznej mierze daremnymi.
Na Morzu Śródziemnym trwa faktyczny stan zimnej wojny handlowej między Elis a Basileą i jej sprzymierzeńcami z Elyrii i Kanaan, negatywnie wpływając na gospodarkę. Pakt Trójporozumienia uznać można za sukces - głównie w kwestii uderzenia w handel wszystkich innych krajów regionu, co przełożyło się na niewielkie wzrosty zysków sygnatariuszy handlu. Sukces działań Trójprzymierze zawdzięcza w znacznej mierze działaniom Decjana Mortona. Przypuszcza się jednak, że sukces ten może być krótkotrwały, dając tymczasowe zyski, ale nie sprzyjając rozwojowi handlu - zwłaszcza że na wschodzie trwa już wojna, a na zachodzie za niedługo ona wybuchnie. Kupcy zresztą zaczynają powoli uczyć się jak omijać restrykcyjne blokady i cła Trójporozumienia i tym samym w końcu zapewne przeniosą się na alternatywne szlaki. W całym regionie zauważyć można wzrost działalności przemytników, dla których cła Trójprzymierza stały się atrakcyjną możliwością zbicia majątku - zwłaszcza, że morze jest wielkie, a Trójporozumienie nie kontroluje go w całości. Część z kupców, którzy nie zajęli się przemytem albo nie przenieśli na nowe szlaki zaczęła parać się piractwem, które staje się powoli realnym problemem...
Egzotyczne dobra ze wschodu od zawsze nęciły kupców, jednak wraz z problemami na Morzu Śródziemnym i trwającą wojną między Simandarem i Tenku w regionie panuje kompletna stagnacja. Szlak między Królestwo Djodoarów a Ta'in cieszy się małym zainteresowaniem, jednak nadzieje na ożywienie handlu daje szlak pomiędzy Aeir-Dinn, a Nainpurem, którego rokowania określić można jako bardzo dobre.
Wraz z rozlicznymi konfliktami na krawędziach znanego świata, kupcy zwrócili się do centrum Imperiusa, gdzie kwitną szlaki lądowe. Nowym ośrodkiem handlu jest Cordilaes, które dzięki wsparciu i dofinansowaniu szlaków do Annarietty i Elis staje się istotnym graczem w światowym handlu. Restrykcyjna polityka Trójprzymierza na Morzu Śródziemnym i wojna między Tenku a Simandarem sprawiły, że trasa lądowa z Elis przez Cordilaes, Annariettę i Aeir Dinn, wiodąca ku ziemiom wschodu staje się coraz bardziej atrakcyjna i jeżeli problemy potrwają dłużej to może stać się główną arterią przepływu dóbr na osi wschód-zachód.
Alternatywą dla wspomnianego szlaku handlowego byłaby podróż poprzez Morze Północne - akwen ten jest bezpieczny, a sytuacja międzynarodowa w obrębie jego basenu względnie stabilna. Tamtejsi władcy nie wydają się być jednak zainteresowani rozwojem polityki handlowej i przy ich obojętności mimo dużego potencjału, szlak północny może nie zagrozić drodze lądowej.
- Wasalizacja Vela Luki hamuje rozwój handlu na morzu północno-zachodnim.
- Zakończone i zbliżające się wojny na zachodzie nie sprzyjają rozwojowi handlu.
- Trójporozumienie daje zyski państwom członkowskim, a straty pozostałym w regionie. Efekt zdaje się być krótkotrwały. Rośnie liczba szmuglerów i piratów.
- Wojna Tenku-Simandar i Trójporozumienie powoduje potrzebę poszukiwania nowych szlaków Wschód-Zachód.
- Rozwój szlaków lądowych w centrum Imperiusa.
- Morze Północne posiada duży potencjał, ale marazm tamtejszych władców w sferze handlowej powoduje powolny rozwój handlu.
