Wydarzenia
#20
Varangowie, Grategon
1206

[Obrazek: Screen-Shot-2017-07-03-at-3.06.48-PM-500x375.jpg]

Kiedy wódz Varangów Magnus brał sobie za żonę siostrę Anszana Bahrama V, Azarmidokht z Bahramidów, dla wszystkich jasnym było, że mariaż ten pociągnie za sobą konsekwencje polityczne. Co bardziej sceptyczni obawiali się, że rozochoceni podpisanym wówczas traktatem Elamici będą próbowali przenieść na północ swą wiarę. Nikt nie wyobrażał sobie jednak jak szybko anszanickie wpływy zaczną przenikać posiadłości Varangów, wpływając nie tylko na wiarę, ale też na najróżniejsze dziedziny życia mieszkańców północnego-zachodu...

Przybywająca do Varg księżniczka Azarmidokht sprowadziła ze sobą pewną liczbę dwórek i niewolnic, a także całą gamę sukni, szat i innego rodzaju kobiecych akcesoriów, bez których władczyni o jej statusie nie mogłaby się obejść. Spora ich część okazała się nieprzystosowana do dość surowych, północnych warunków, podczas gdy inne zwyczajnie nie przetrwały trudów podróży. To, co Azarmidokht przywiozła do stolicy swego męża, początkowo stanowiło głównie obiekt żartów i plotek ze strony varangijskich dworzan. Po pewnym czasie jednak zwyczaje żony Magnusa zaczęły budzić żywe zainteresowanie. Celebrując liczne vohanistyczne święta naturalną koleją rzeczy zwracała uwagę mieszkańców stolicy na nową religie, której ostoją stała się sfinansowana przez Bahrama świątynia Ormuzda w Varg. Poza rozpowszechnieniem wieści o "jedynym godnym czci" bogu, księżniczka wytrwale wskazywała również na inne korzyści płynące z kontaktów z jej ojczyzną. Nosiła kolorowe, bogate szaty, które wkrótce, najpierw niemal po kryjomu, a potem już coraz powszechniej, zaczęły sprowadzać sobie również inne damy dworu, które prędko zaczęły starać się również o podobny, choć oczywiście stosownie grubszy i lepiej przystosowany do tutejszej temperatury ubiór dla swych mężów i synów - w końcu która kobieta nie chciałaby, by jej pierworodny wyglądał równie dumnie co sam Anszan? Również sprowadzani z południa artyści zaczęli szybko uświetniać zimowe wieczory elity Varg, czy to pokazami tańców ognia lub ostrzy (próba powtórzenia tego ostatniego przez paru nieco wstawionych Starszych o mało co nie skończyła się tragicznie), czy to głośnymi i dosyć egzotycznymi do tej pory instrumentami. Stopniowo coraz więcej mieszkańców Varg zaczęło też pokrywać swe ciała tatuażami, tak popularnymi w Anszanacie - zabiegi te, choć bolesne i mogące stanowić potencjalne ryzyko dla zdrowia, jeśli są przeprowadzane przez niewprawionego majstra, stały się bowiem zwyczajnie modne i mile widziane wśród żyjących w stolicy Varangów. Jakby tego było mało, vohaniccy kapłani, czujący się już dosyć pewnie, wprost opowiadają o swojej wierze, namawiając pogan do jej przyjęcia. Ewidentnie finansowani przez Bahrama misjonarze może i odnoszą jakieś sukcesy wśród niższych warstw społecznych - jednak na samym dworze do żadnej oficjalnej konwersji jeszcze nie doszło, a jeśli ktoś po kryjomu porzucił wiarę w przodków i przyjął południowe bóstwo, to dotychczas nie został wykryty. Z czym się to wiąże? Cóż, niektórzy mogą twierdzić, że vohanizm po prostu nie przypada do gustu Varangom. Byłoby to jednak karygodne uproszczenie obecnej sytuacji, która jest bardziej skomplikowana. Większość potencjalnych konwertytów po prostu boi się reakcji na ich działania - wódz Magnus do tej pory nie wypowiedział się w tej kwestii. Z jednej strony zezwolił Elamitom na budowę świątyni w swej stolicy, z drugiej jednak sam wciąż nie przyjął ich wiary. To niezdecydowanie ciągnie za sobą konsekwencje, które mogą w końcu pozbawić go możliwości wyboru. Wysyłani na północ misjonarze są elokwentni i sprawni, prędzej czy później co bardziej zapatrzeni w południowe wzorce możni zaczną ustępować i poddawać się ich słowom. Z drugiej strony, czy Rada Starszych, która nadała Magnusowi przydomek Mądrego, będzie spokojnie czekać, patrząc jak odwieczne zwyczaje i sławni przodkowie są zastępowani kultem Aszów i Ormuzda, a budzący niegdyś grozę wojowie zaczynają ubierać się niczym zniewieściali południowcy?

Jakby ta sytuacja nie była dość skomplikowana, misjonarze z Anszanatu dali się zauważyć również w innym pogańskim państwie regionu, Grategonie. Czy to z uwagi na dystans, czy na mniejsze kontakty, grunt że tutaj jednak wpływy Elamitów są znacznie mniejsze, jeśli nie praktycznie niezauważalne. Grategończycy zdają się być zadowoleni ze swych bogów i nie przejawiają większych chęci ani do ubierania się w szaty z południa. Popularną, choć niepotwierdzoną, stała się zaś ostatnimi czasy nowina o tym, jakoby vohanistyczni kapłani dotarli do siedziby możnowładczej rodziny Juszczów, gdzie zostali wysłuchani przez jej patriarchę, Jana Juszcza. Ten przybyszy z dalekich stron, o których wiedział że przybywają z krainy sprzymierzonej z księciem, ugościł godnie, częstował miodem i mięsem. Po wysłuchaniu tego co mieli mu do powiedzenia o świętym płomieni miał zaś ponoć popukać się on mocno w czoło i splunąć do radośnie trzaskającego kominka. Gest ten kapłani potraktowali jako niemalże bluźnierstwo i wszczęli nielichą awanturę, która ostatecznie zakończyła się obiciem ich przez strażników domostwa i wyrzuceniem za próg z zaleceniem, by sprawnie opuścili posiadłości Juszczów, o ile nie chcą przekonać się o sprawności gończych ogarów rodu. Tak więc o ile wśród Varangów wrze, sytuacja religijna w Grategonie zdaje się być na razie spokojna. Pytanie ile to potrwa - wszak księstwo poza stosunkowo odległymi vohanistami, ma pod bokiem także licznych adronitów - których to wiara jest równie ekspansywna i nawet powszechniejsza. Czy rdzenne wierzenia państw północnego-zachodu mają szansę przetrwać? A może prędzej czy później skazane są na wejście w orbitę wpływów jednego z tych wielkich kultów? Jak na razie okoliczni władcy, zjednoczeni we wspólnym dziele rozbiorów Carstwa Ussury, pozostają ze sobą w dobrych stosunkach. Czy jednak po rozwiązaniu tej kwestii ambicje któregoś z nich nie doprowadzą do rozbicia dotychczasowych sojuszy i podniesienia kwestii religijnej, dotychczas skrzętnie pomijanej we wzajemnych stosunkach?

-Wzrost wpływów anszanackich na dworze w Varg,
-Nieudana próba namówienia Juszczów do przejścia na vohanizm.


Wiadomości w tym wątku
Wydarzenia - przez Emyrh - 12-Jan-2019, 04:15 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 18-Jan-2019, 09:10 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 21-Jan-2019, 11:02 AM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 30-Jan-2019, 10:23 AM
RE: Wydarzenia - przez Emyrh - 31-Jan-2019, 02:21 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 03-Feb-2019, 03:10 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 09-Feb-2019, 11:15 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 12-Feb-2019, 12:25 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 12-Feb-2019, 01:04 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 12-Feb-2019, 04:59 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 12-Feb-2019, 10:03 PM
RE: Wydarzenia - przez Emyrh - 14-Feb-2019, 01:19 AM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 14-Feb-2019, 12:14 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 15-Feb-2019, 09:10 AM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 15-Feb-2019, 10:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 17-Feb-2019, 12:50 PM
RE: Wydarzenia - przez Gacek - 18-Feb-2019, 03:34 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 18-Feb-2019, 10:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 23-Feb-2019, 06:39 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 25-Feb-2019, 09:16 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 26-Feb-2019, 04:36 PM
RE: Wydarzenia - przez Ismerus - 27-Feb-2019, 04:28 PM
RE: Wydarzenia - przez Ellahar - 08-Mar-2019, 09:28 AM
RE: Wydarzenia - przez Ellahar - 16-Mar-2019, 05:37 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości