Liczba postów: 464
Liczba wątków: 30
Dołączył: Sun Oct 2018
[hide]W sensie w czym jest wg ciebie podobny do Sjudaleny? XD
Cóż, na tej edycji będę grał i tak chyba bardziej zachowawczo i mniej agresywnie niż na Amboise... Ale w Anszanacie nie ma pośpiechu - stulecia mijają, zmieniają się tylko nazwy państw, ale idea trwa...[/hide]
Liczba postów: 115
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sat Oct 2018
[hide]W organizacji ustroju wewnętrznego jest niemal identycznie (zróżnicowanie wewnętrzne, właściwie jedyna różnica to brak wolnych miast), ale to dobrze, dla mnie, łatwiej będzie się temu mistrzowało... hehe...[/hide]
Liczba postów: 115
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sat Oct 2018
Liczba postów: 464
Liczba wątków: 30
Dołączył: Sun Oct 2018
[hide]Tradycja jest drogą. Stare prawa umierają powoli.
Tyle, że w Sjudalenie chyba pozycja króla była słabsza w porównaniu do Anszana.[/hide]
Liczba postów: 115
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sat Oct 2018
[hide]Teoretycznie pozycja króla w Sjudalenie była (na początku rozgrywki, potem doszło do modyfikacji ustroju z mojej inicjatywy) absolutna, teoretycznie to słowo klucz, tutaj, wydaje się, jest teoretycznie podobnie.[/hide]
Liczba postów: 464
Liczba wątków: 30
Dołączył: Sun Oct 2018
[hide]Teoretycznie anszan może wszystko, a dogmat religijny czyni go szczytem drabiny reinkarnacji... Głównym ograniczeniem poza rzecz jasna buntem jest przywiązanie do starych praw i tradycji... Więc niby może je odwołać, ale nie ucieszyłoby to poddanych - przywiązanie do starych praw jest silne.[/hide]
Liczba postów: 464
Liczba wątków: 30
Dołączył: Sun Oct 2018
[hide]Poprawiłem chronologię na datowanie tymusowe i dodałem ustalone ze skrybą przybycie jego ludków tuż przed wojną domową i ustalone z Gackiem istnienie w tamtych okolicach wcześniej cywilizacji Stygii (ala Egipt)[/hide]
Liczba postów: 77
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sat Oct 2018
[hide] Status podania bez zmian. Tak jak było przyjęte tak nadal jest

Tylko proszę o uwzględnienie ostatniego dekretu
http://imperius.chilioi.webd.pl/showthre...867#pid867
[/hide]
Liczba postów: 464
Liczba wątków: 30
Dołączył: Sun Oct 2018
http://oi65.tinypic.com/118dnbp.jpg
[hide]Pomarańczowe bym wziął jako dodatkowe.
Problemy:
Mroczne kulty - ziemie Anszanatu były domem wielu starożytnych cywilizacji, które po kolei upadły... Pozostawiając jednak po sobie zapomniane ruiny... i bóstwa, które nie pozwoliły o sobie zapomnieć. Wiele z tych bóstw domaga się obrzydliwych i krwawych rytuałów i słusznie nazwane zostały dewami - złymi duchami. Choć pierwsi Anszanidzi zmiażdżyli miasta i plemiona czczące tak obrzydliwe byty jak Set, Dagon czy Moloch, to niewielkie grupki kultystów pozostały... kryjąc się w mroku i będąc gotowymi aby siać zamęt w imię swych Mrocznych Bogów.
Dzieci Ormuzda - wyznawcy Vohanizmu są dumni ze swej wiary i swego pochodzenia - są w końcu dziećmi samego Pana Światła - Ormuzda. Ich zadaniem jest walka na ziemi w imieniu swego boga, tak aby boski płomień pochłonął wszystko co istnieje. Vohanistyczne mity mówią jednak również o Arymanie - panie mroku, które wyznają zdeprawowani ludzie... a także tylko przypominające ludzi bestie, stworzone przez Arymana. Vohanici są silnie wyczuleni na punkcie walki z "bestiami Arymana", a kulty obejmujące ofiary z ludzi, czy mające rytuały albo bóstwa zbliżone swą naturą do pana mroku budzą w pobożnych vohanitach obrzydzenie. Nie może być z nimi układów, nie może być z nimi porozumienia - układanie się z ludami uznawanymi za wyznawców Arymana nie jest możliwym dla wyznawców Ormuzda!
...starczy?[/hide]
Liczba postów: 1,367
Liczba wątków: 64
Dołączył: Sat Oct 2018
[hide]Trochę mało
A np. konflikty Elamu i Medów? Duży dwór, który wymagał będzie wysokiego utrzymania? Zbytni tradycjonalizm mogący w przyszłości za skutkować opóźnieniem technologicznym?[/hide]