Gra jest pod WB
Gra jest pod Wielką Brytanię - teoria spiskowa, nawiązująca do kontrowersji wokół powstania TW i zmian w mechanice gry. Jej zwolennicy twierdzili, że Total War powstał wyłącznie dla prywatnej satysfakcji Sepriotha i nie mają szans na równorzędną zabawę.
Argumentów, według których gra miała wspierać tylko i wyłącznie Wyspy, było wiele:
- pokrewieństwo Sepriotha z Sheolią, która w tej edycji zajmowała się kulturą i dochodami,
- argumentacja historyczna, według której okres gry (XVIII wiek) był wybrany celowo, jako ten, w którym WB urosła w siłę,
- erkejdowy system dochodów i wojskowości, który dawał mnóstwo boostów dużym dynastiom kolonialnym.
Ostatecznie okazało się, że luki i niejasności w zasadach, ani pokrewieństwo z GMem, nie sprawia, że WB dostaje bonusy, a jej potęga jest skutkiem zwykłego powergamingu. Wskutek tego powiedzonko było wielokrotnie parafrazowane za każdym razem, kiedy któryś gracz osiągał przewagę nad innymi, co nabrało z czasem groteskowego i szyderczego charakteru ("Gra jest pod Hiszpanię", "Gra jest pod Wirtembergię", "Gra jest pod Piombino" itd).
Afera z koloniami
Tworząc mapę dla TW, Seprioth, starając się wpasować w konwencję arcade, blobował kolonie Holenderskie, Brytyjskie i Francuskie, rozszerzając je w "strefy wpływów kolonialnych". Holandia dostała całą Indonezję, Francja - Luizjanę kontynentalną (aż do granicy Missouri), a WB - Georgię i Karolinę Południową. Zostało to odebrane jako próba zwiększenia dochodów Albionu i kolonie wróciły do stanu historycznego. Paradoksalnie, najwięcej punktów na ich redukcji straciła Francja.
Kampania indyjska
Nawrót teorii nastąpił w okresie, kiedy Seprioth został gjeemem bitewnym. Przypadło to akurat na okres, w którym Wielka Brytania prowadziła wojnę w Indiach. Grający wówczas Welfami Arcy wysłał na półwysep kilkaset tysięcy doskonale wyszkolonego wojska, co zresztą było abberem. Seprioth, zwolennik europejskiej technologii, zakończył kampanię miażdżącym zwycięstwem brytyjczyków, argumentując decyzję słabym poziomem technologicznym i liczebnością hindusów. Jak łatwo się domyślić, zostało to odebrane jako kolejny przykład faworyzowania dynastii hanowerskiej.